Opublikowano 12 sierpnia 201410 l Byłem 2 tygodnie temu. W galerii lodzkiej miala byc maja sablewska niestety nie moglem zostac do weekendu. Ogolnie duzo rozkopanych ulic, jak w koncu zrobia ta obwodnice to nie bede musiał tu wjeżdżać.
Opublikowano 17 sierpnia 201410 l Tokar, czy w Litzmanowie można zażywać kąpieli tylko w Arturówku czy są jeszcze jakieś sekretne miejsca? Fontanny odpadają!
Opublikowano 17 sierpnia 201410 l Autor Moje miasto takie piękne <3 To nic, że gdyby nie murale i 50 ujęć z tego samego miejsca, to film trwałby pół minuty. Odnośnie publicznego moczenia jajec w wodzie pełnej sinic i pałeczek coli to oprócz Arturówka są jeszcze Stawy Jana na chojnach niedaleko szpitala matki polski. Miejscówka dla tró hardkorowców, kąpiesz się właściwie przy samej jezdni, zagęszczenie patolki nie z tej ziemi (chociaż tutaj akurat Arturówek w niczym nie ustępuje), mega czysta woda, w której możesz natrafić np. na wózki zakupowe, które swego czasu były notorycznie kradzione z pobliskiego marketu, wykorzystywane w charakterze grilla, a następnie wodowane w stawie. Jakiś czas temu w wodzie znaleziono dla odmiany trupa. Trzeci zbiornik wodny i chyba jedyny, który w ogóle bym rozważał, gdybym był na tyle zdesperowany, to Stawy Stefańskiego na rudzie. Stawy są położne z dala od głównej ulicy, w całkiem malowniczej okolicy. Niestety minusów też jest sporo. Choćby brak czegokolwiek, co choćby próbowałoby udawać plażę. Jest pas trawnika, który dochodzi do samego stawu i to tyle. Przestrzeń przeznaczona do pływania, ogrodzona z każdej strony pomostem, w stosunku do wielkości całego zbiornika jest malutka. W dodatku kiepskie zaplecze i infrastruktura, nie za bardzo jest gdzie coś zjeść, gdzie usiąść (ławeczki wokół pamiętają chyba wczesne lata dziewięćdziesiąte i w każdej co druga deska wystąp). W sezonie wakacyjnym w weekend na pewno jakieś przenośne punkty gastronomiczne się tam lokują w każdym razie. Jakiś czas temu zbudowano tam tor do wakeboardingu, co może być postrzegane jako plus lub minus, w zależności czy może chcesz spróbować czy wolisz spokój i przeszkadza ci ciągłe bzyczenie wyciągu holującego. Plusem na bank jest zdecydowanie najmniejsza liczba ludzi z tych 3 wariantów, co przeskłada się na mniejszy współczynnik bydła. Zawsze możesz iść na basen np. na teofkę do wodnego raju, gdzie nie ma dnia, żeby kreszowi rycerze z zakonu kałesu nie robili jakiejś obory kończącej się wzywaniem policji.
Opublikowano 18 sierpnia 201410 l Dzięki Tokar, chyba ograniczę się do wanny Co basenu na Teofce, to byłem kilka razy (mieszkam niedaleko) i fakt, że jest tam w chuy pato. A jeśli chodzi o filmik to niszczy mnie dobranie ujęć rodem z "Komisarza Alexa". Chociaż i tak widać tutaj więcej miasta, niż w tym czymś:
Opublikowano 22 sierpnia 201410 l Byłem w łodzi i Peter Jackson i producenci LOTRa zamiast wydawać ciężki hajs na pracę grafików, animatorów i innych komputerowców mogli poprostu przylecieć do łodzi, porobić kilka zdjęć i panoram i Mordor w filmie byłby znacznie straszniejszy od tego komputerowego kiczu, ktory jest aktualnie na bluraju. Łódź wygląda jak miasto, które hitlerowcy bombardowali dzień i noc przez kilka miesięcy, podobnie jak Warsząwę, tylko w łodzi nikt nie wpadłby na pomysł aby może ją odbudować, tak jak stolicę. Efektem tego jest miasto-zgliszcza, które wyglada jakby walneło tam kilka bunker-busterów i nikt się tym nawet nie przejął. Podobało mi się za to centrum handlowe Manufaktura, bo lubię robić zakupy i ono jest wypasione.
Opublikowano 22 sierpnia 201410 l kiedys bylem na obozie z osobami z lodzi, wiekszosc to byly dzieciaki profesorow / osob pracujacych na uniwersytecie lodzkim, pamietam jak przejezdzalem przez lodz i nie moglem uwierzyc miasto moze byc tak zaniedbane. Z drugiej storny osoby ktore poznalem byly calkiem spoko, nie liczac patologi ze ktos wlozyl sczoteczke do du.py, zeby druga osoba wieczorem myla sobie zeby tak czy inaczej pobyt z nimi w holandii uwazam za udany, duzo picia i palenia, no i moj najlepszy kolega mial dlugie wlosy i sluchal metalu ;d szkoda ze to byly czasy gdy internet raczkowal i kontakt sie urwal.
Opublikowano 18 stycznia 20169 l Burgery - Gastromachina, pewnie najlepsze burgery w mieście.Kuchnia afrykańska - Megmu, świetne jedzenie i niezłe ceny (no chyba, że weekendzik i chęć na steki z krokodyla - bo to już wczesna rezerwacja i ok 60 zł za przyjemność). Lokal jest na Off-Piotrkowska, jeśli godziny wieczorne - lepiej rezerwować. Zestawy lunchowe są świetne - polecam.
Opublikowano 18 stycznia 20169 l Autor To w Megmu na początku robale serwowali póki sanepid się nie przyczepił ?
Opublikowano 18 stycznia 20169 l Nie, to był "Pub Insekt" - tego już dawno nie ma. Zresztą w Polsce jest problem z otworzeniem takich lokali, nie wiem po co ryzykowali w ogóle.
Opublikowano 18 stycznia 20169 l Breadnia jest w sumie spoko, w sam raz żeby posiedzieć, napić się wina i przekąsić jakiś lekki lunch (z naciskiem na lekki, imo sama kuchnia jest średnia, by nie powiedzieć słaba)
Opublikowano 16 marca 20178 l Jezeli ktos lubi klimaty urbexu to polecam odwiedzic opuszczone zaklady Uniontexu. Calosc to ogromny teren pofabrycznych ruin, pozostalosc po wlokienniczym imperium Karola Schieblera. W czasach swietnosci zajmowal ponad 500 ha, co stanowilo 15% powierzchni owczesnej Lodzi!http://www.forgotten.pl/miejsce.php?id=1200Na terenie znajduje sie prawdziwa perelka, czyli XIX elektrownia, jednak dostep do niej jest niestety niemozliwy - klodki, kamery, ciec... Edytowane 16 marca 20178 l przez szaden
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.