Opublikowano 30 grudnia 20177 l 1 godzinę temu, nobody napisał: @_Be_ no oki, to jeszcze model jazdy był lepszy i 1v1, które każdy miał w dupie po pierwszej godzinie strzelanie, cover system, napady, tuning aut i broni, latanie myśliwcem, offroad jednośladem, po pasmach górskich, bardziej zróżnicowane misje, generalnie wolność zabawy wypadły w ostatecznych rachunku gejmingowo dużo lepiej no i przynajmniej sterowanie nie było już symulatorem pijanego starego pod prysznicem :v Ale wiesz, że to co dla ciebie niby jest zaletą dla mnie w ogole nie jest i po prostu możemy się licytować, że tobie się offroad jednośladem podobał a mi jeżdzenie z gangiem motocyklistów w Lostach? Nie wspomnę już o tym, że totalnie zje.bali jeżdzenie takim Sanchezem w V i w ogole to nie sprawia przyjemności, postać jest jakoś tak zaje.biście sztywna podczas zakrętów, że no nie wiem, strasznie mnie to odrzuciło. No ale sterowanie naje.banym ojcem w wannie zmienili tu się zgodzę.
Opublikowano 31 grudnia 20177 l 3 godziny temu, XM. napisał: Boże kórva keszcze raz przeczytam ze model jazdy w IV był lepszy to chyba pierd.olne w łeb. Czy wy jezdziliscie kiedykolwiek autem ze podoba Wam się bujanie auta przy każdym zakręcie jak pierd.olona łodzią przy 20km/h? Jak pełnoletni człowiek może pisać takie głupoty. No ale nadal lepiej niż to bezpłciowe chójwieco w V
Opublikowano 31 grudnia 20177 l 4 godziny temu, XM. napisał: Boże kórva keszcze raz przeczytam ze model jazdy w IV był lepszy to chyba pierd.olne w łeb. Czy wy jezdziliscie kiedykolwiek autem ze podoba Wam się bujanie auta przy każdym zakręcie jak pierd.olona łodzią przy 20km/h? Jak pełnoletni człowiek może pisać takie głupoty. Mnie to najbardziej wkur.wialo w risingu jak te wszystkie ogromne maszyny dzialaly tak dobrze bez przerwy, przeciez to w cholere energii musi potrzebowac, a nigdzie nie bylo wspomniane a zaopatrywaniu ich w paliwo. GTAIV jest fantazją realistycznosci i wlasnie pasuje tam bardzo ten model jazdy. Edytowane 31 grudnia 20177 l przez mate5
Opublikowano 31 grudnia 20177 l Dziwie sie trochę ludziom, którzy na siłe próbują szukać realizmu w grach telewizyjnych. Jak spojrzymy na model jazdy w serii GTA pod względem realizmu, to xD. Jak spojrzymy luźno i nie przyczepiamy się do każdego elementu, to GTA4>>>>>GTA5. Ciekawe ile ludzi, tak zachwalających jazdę na koniu w RDR, brało pod uwagę ogólną satysfakcję z jazdy a nie super jego realistyczne odwzorowanie?
Opublikowano 31 grudnia 20177 l W GTA IV przyjemnie dało się tylko jeździć szybkimi furami, natomiast SUVy i tego podobne twory bujały się jak kutry w czasie sztormu. W czasie gry w GTA IV dość często korzystałem z taksówek, w GTA V ani razu.
Opublikowano 31 grudnia 20177 l Dla mnie GTA IV jest dużo lepszą grą niż GTA V, jednak model jazdy z V przypadł mo bardziej do gustu, bo swobodnie arkadowo i przyjemnie sterowało sie każdym pojazdem
Opublikowano 31 grudnia 20177 l Taksówki w GTA IV? Po ch,uj tak robić jeśli model jazdy jest taki przyjemny a miasto i jego przemierzanie to najlepsze co w tej grze było?
Opublikowano 31 grudnia 20177 l Jak chciałem gdzieś się dostać bez wkur/wiania policji to wolałem już wziąć taksówkę niż bujać się po mostach łączących wyspy.
Opublikowano 31 grudnia 20177 l Cytat Ciekawe ile ludzi, tak zachwalających jazdę na koniu w RDR, brało pod uwagę ogólną satysfakcję z jazdy a nie super jego realistyczne odwzorowanie? Pamiętam wyścigi motocyklami w Lost&Damned przyj.eb o hydrant, latarnię, chodnik BUM lecimy pionowo do góry na co najmniej metr bo czemu nie. A RDR wspominam milej niż konie w asasynach czy płotkę z wiedźmina i wyścigi w gta4.
Opublikowano 31 grudnia 20177 l Ja pier.dole, Rockstar firma co nie potrafi porzadnego sterowania czlowiekiem zrobic a wy sie klocicie o to czy samochodami buja na zakretach. Wymaganie realizmu jazdy w gierce o strzelaniu do przechodniow to tez dobry rodzyn.
Opublikowano 31 grudnia 20177 l 3 godziny temu, raven_raven napisał: Taksówki w GTA IV? Po ch,uj tak robić jeśli model jazdy jest taki przyjemny a miasto i jego przemierzanie to najlepsze co w tej grze było? Przychodzi taki moment w chyba każdej tego typu grze, gdzie trzeba pokonywać znaczne odległości, że korzystam z teleportów, taxówek, kosmitów. W gta 4 było to w moim przypadku nagminne. W AC origins można sobie wyznaczyć trasę od a do b i łembłąd sam daje co koń wyskoczy, można se wtedy piwo otworzyć, tabakę wciągnąc lukając zaledwie, czy araby nie atakujo. Ale generalnie jest to fajne uproszczenie, ukłon w moją stronę od tych, co gry piszą i wydają.
Opublikowano 1 stycznia 20187 l No (pipi)a wszystko rozumiem ale pisanie że gta v to słaba gra to Xd. Jak wychodziło to KAZDY grał ze stojącym (pipi)em a teraz nagle słaba gra.
Opublikowano 1 stycznia 20187 l Miałem spore nadzieje względem v chyba zbyt wygórowane no i gierka mnie zawiodła ale to i tak jeden z najlepszych sandboxów na rynku więc sie ogarnij blubi
Opublikowano 2 stycznia 20187 l W dniu 30.12.2017 o 23:24, _Be_ napisał: Ale wiesz, że to co dla ciebie niby jest zaletą dla mnie w ogole nie jest i po prostu możemy się licytować, że tobie się offroad jednośladem podobał a mi jeżdzenie z gangiem motocyklistów w Lostach? Nie wspomnę już o tym, że totalnie zje.bali jeżdzenie takim Sanchezem w V i w ogole to nie sprawia przyjemności, postać jest jakoś tak zaje.biście sztywna podczas zakrętów, że no nie wiem, strasznie mnie to odrzuciło. No ale sterowanie naje.banym ojcem w wannie zmienili tu się zgodzę. No niby, jednak imo definicją fajnego sandboxa jest rozmiar contentu, jaki oferuje w kwestiach gameplayu i płynącego z tym zróżnicowania podrzucanych zabawek. Od czasów VC R* dorzucał coraz więcej zabawek, mających urozmaicić i uprzyjemnić latanie po tych światach, więc pod tym względem naturalnie że większości SA przypadało gameplayowo bardziej niż VC i IV, a V bardziej niż IV. Szczerze mówiąc i tak każdy gameplayowy element gta (poza budową i eksploracją miast) wypada co najwyżej poprawnie, więc to czy jazda autem, lub strzelanie wygląda tak, lub tak, to w sumie i tak meh. Swoją drogą przypomniała mi się stronnicza LISTA argumentów za wyższością gameplayu IV: i IDEALNIE WPASOWANA odpowiedź
Opublikowano 2 stycznia 20187 l Jakim cudem Franklin stoi na tym dostawczaku na początku, próbowałem tak setki razy i zawsze się przewracał jak w czwórce.
Opublikowano 2 stycznia 20187 l odrzucony prototyp space shootera w uniwersum Gwiezdnych Wojen z 2016 roku. Wygląda fajnie Edytowane 2 stycznia 20187 l przez Playstation
Opublikowano 2 stycznia 20187 l Panowie, orzeczytalem cały temat od początku, nawet mi się nie nudziło ale tak się dibrze to czyta ze wsiaklem. Boli doopa od moich postów gdzie jaralem się scaleboundem i mówiłem ze za rządzi. Kocham Was, piszcie więcej tutaj tak fajnych postów jak dotychczas a nie tam na górze w tym burdelu. Dziś wieczorkiem jak co roku już od 4 lat wrzucę w co giercowalem w 2017 roku i co mi się podobało. Zapraszam do podsumowań, szkoda ze juz bez sutka [*]
Opublikowano 2 stycznia 20187 l W dniu 1.01.2018 o 14:29, mozi napisał: No (pipi)a wszystko rozumiem ale pisanie że gta v to słaba gra to Xd. Jak wychodziło to KAZDY grał ze stojącym (pipi)em a teraz nagle słaba gra. Nieprawda. Nie każdy :] Dochodzę do wniosku że należałoby podzielić sandboxy na trzy typy - fabularne, niefabularne i hybrydowe. Fabularne to np. L.A. Noire czy Mafia 1/2, w których to otwarte otoczenie służyło głównie do przemieszczania się po nim, oraz jako tło. Niefabularne to np. Goat Simulator, w którym nie ma fabuły, ale jest masa aktywności. Hybrydowe to te, w których mamy i sporo dobrej zabawy z fabułą i z aktywnościami pobocznymi. W tym kontekście przesuwałbym GTA V bardziej w stronę sandboxa fabularnego jeśli chodzi o single player. Minigry są tam zrobione ewidentnie na doczepkę, a głównym rdzeniem gry jest kampania uwzględniająca trzy postacie protagonistów. Minigry są zaś nudne, nie ma zbyt wielu znajdziek, power upów, "grach w grze" (jak np. w Bully). Dlatego IMO niesprawiedliwie porównywać Saints Row, które jest wspaniałą hybrydą stawiającą na fajną fabułę, a także na świetną zabawę poza nią. Zresztą wystarczy że sandbox będzie miał jakiś aspekt trzymający nas przy grze poza misjami (np. rozwałka w Just Cause, czy parkeur w Infamous) i to już czyni z niej bardziej hybrydę. GTA V hybrydą nie jest, bo aktywności poboczne są nudne jak flaki z olejem i gdyby ich nie było, grze wyszłoby to chyba lepiej. Ps. Pupcio, czemu dajesz mi minusa za pisanie prawdy... ? Edytowane 2 stycznia 20187 l przez Mendrek
Opublikowano 2 stycznia 20187 l Ograłem wszystkie GTA i ograłem wszystkie Saints Row poza pierwszym, więc nie możesz mi wypominać czegokolwiek. To nie jest żaden trolling ani promowanie PS Plusa (po co miałbym to robić? ;/ ), w zasadzie chcę jakoś wybronić "wydmuszkowatość" GTA V. W tym porównaniu GTA V wygrywa 3:2, ale gameplay leży po stronie SR IV. http://www.nonfictiongaming.com/2014/07/5-crucial-things-saints-row-iv-better-gta-v/ W tym artykule powyżej jest z kolei świetnie wypunktowane, co GTA V zrobiło dobrze, ale SR IV zrobiło to lepiej
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.