Skocz do zawartości

Mission Impossible: Cinematic Universe

Featured Replies

Opublikowano
14 godzin temu, Rudiok napisał:

Dwie ostatnie części MI były zdecydowanie lepsze, ze szczególnym uwzględnieniem Rogue Nation. Ale ciężko w pełni ocenić coś co jest półproduktem. Uśredniając to 6.5/10.

 

 

a mi się niesamowicie podobał. W sensie, zrobili dokładnie to co zrobili w Rogue Nasion/Fallout tylko tym razem dosłownie napisali ze "hej, dzielimy na dwie części".

Sceny akcji są równie dobre co w poprzednich częściach. A może nawet kapkę lepsze? (pościg w Rzymie > motory w Paryżu) no i jest humorek. I to taki nawet zgrabny, czego sie nie spodziewałem. To jest ten sam dobry M:I który znamy i kochamy tylko tym razem troszkę poeksperymentowano właśnie z humorkiem i "teamem" (bo pojawia się świetna Grace oraz maniakalna Pom). Czy jest trochę naiwności? Ech, no pewnie. Ale still, leci ode mnie mocne 8+. Idźcie na ten film bo po tych ostatnich CGI chłamach to warto quality content zjeść. 

  • Odpowiedzi 107
  • Wyświetleń 28,8 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Weź się z tą swoją zjebaną propagandą nie wpierdalaj do działu filmowego.

  • https://www.youtube.com/watch?v=afS5ks54tms

  • DObra, post pod postem bo czemu nie.   Byłem, widziałem i jestem zadowolony!   M:I Fallout to nie jest mini-rewolucja dla serii jak Ghost Protocol. Nie jest to też tak przekombinow

Opublikowano
1 godzinę temu, Faka napisał:

Ciekawe ile lat jeszcze pociągnie Tom Cruise z tymi filmami. No chyba, że znajdzie sobie następcę na jego miejsce. Ta seria filmów to taki drugi James Bond, gdzie w kinach nie może zabraknąć. 

 

Tom w wywiadach mówi, że kolejna część będzie ostatnią. 

 

I to jest nadal świetny film sensacyjny, który ogląda się z wypiekami na twarzy i to rozrywka przed duże R, ale jednak oczko niżej od poprzednich części, głównie przez słaby scenariusz. 

Opublikowano

Moja kolejność na ten moment wygląda następująco:  6 == 5 > 4 > 1 > 3 > 2. Najlepsza scena? W operze Wiedeńskiej w "Rogue Nation" :banderas:

A seans 7 części już za tydzień, idealnie, by każdego dnia obejrzeć 1 część tej absolutnie najlepszej serii filmów akcji.

Edytowane przez Shago

Opublikowano

Kilka tygodni temu oglądałem 4, 5 i 6. Chyba będzie się trzeba przejść do kina.

Opublikowano

Właśnie wróciłem i jestem wciąż podjarany. Niesamowite to było. Fabuła prosta, czyli taka jak trzeba, a cała zabawa w świetnych postaciach (ta nowa dziewuszka <3) i akcji, której realizacja kopie zady. Szczególne wrażenie zrobił na mnie pościg samochodowy, w którym wpleciono sporo komedii. Gracze znajdą też ukłon w stronę pewnej znanej gry przygodowej. A jeśli ktoś się boi chamskiego cliffhangera na koniec (w końcu to Part One), to niech się przestanie go obawiać - oczywiście, że film tak naprawdę nie ma zakończenia, ale moim zdaniem zamyka się naprawdę w elegancki sposób. 

Moja ocena? Dawać-mi-tu-Part-Two/10.

Edytowane przez Wojtq

Opublikowano

Oj tak 12/10 dla fanów MI, właśnie wróciłem z seansu. Jako letni akcyjniak spokojnie 9/10, pare drobiazgów gdzies po drodze przeszkadzalo, ale tak to 2.5h zlecialo nie wiadomo kiedy. 

Piękne czasy tez, ze otwierajace sceny i glowna role w nich gra 

Spoiler

Polak. Oczywiście polak mówiąc po angielsku z ruskim akcentem, ale to nic xD

 

Fabula ja początku wydala mi sie taka trochę na siłę dopasowana do czasów, w jakich żyjemy, 

 

Spoiler

Ale wątek AI broni sie mocno moim zdaniem, tak moze wygladac albo juz wygląda świat w duzej mierze tam, gdzie zwykli ludzie wstępu nie maja. 

 

Opublikowano

No mi mega siadły momenty gdzie 

 

Spoiler

AI wyłączała im technologie i trzeba było w starym stylu kombinować. Na przykład scena ze skokiem z motoru czy na początku na lotnisku. 

 

Opublikowano
11 minutes ago, Kalel said:

No mi mega siadły momenty gdzie 

 

  Hide contents

AI wyłączała im technologie i trzeba było w starym stylu kombinować. Na przydał scena ze skokiem z motoru czy na początku na lotnisku. 

 

 

Albo poscig 

Spoiler

Z buta w Wenecji, jak AI mowilo jako Benji, creepy as fuck w sumie, ciekawe co wymysla z AI w part 2:obama: Ogólnie fabula mocno mi się skojarzyła z odcinkiem Z Archiwum X "Ghost in the machine", gdzie podobne rzeczy przewidzieli 30 lat temu. 

 

Opublikowano
3 minuty temu, Bartg napisał:

 

Albo poscig 

  Pokaż ukrytą zawartość

Z buta w Wenecji, jak AI mowilo jako Benji, creepy as fuck w sumie, ciekawe co wymysla z AI w part 2:obama: Ogólnie fabula mocno mi się skojarzyła z odcinkiem Z Archiwum X "Ghost in the machine", gdzie podobne rzeczy przewidzieli 30 lat temu. 

 


;)
 

 

Opublikowano

Mimo, że prywatnie Tom Cruise jest trochę zjebem, to jako aktor żadnych zastrzeżeń do niego nie mam, bo zajebiście gra i bardzo dobre filmy robi. Szkoda, że 7 część MI będzie już jego ostatnim filmem. A uniwersum MI ma duży potencjał dla innych agentów, przecież nie musi być ciągle Ethan Hunt, wiadomo, nie będzie już to samo. 

Opublikowano

Nie będzie, bo jeszcze w planach jest Dead Reckoning: Part 2 i wtedy koniec serii 

Opublikowano

Weź się z tą swoją zjebaną propagandą nie wpierdalaj do działu filmowego.

Opublikowano

Cruise ma 61 lat i prawa do marki. W kolejnych częściach pałeczkę przejmie ktoś młodszy z obecnej ekipy lub najmą Hemswortha albo innego Pratta. Tomek nie jest głupi, kasa ma się zgadzać. Nie zdziwię się jeśli będzie robił na zmianę M:I i TopGun.

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Wiadomo co, wiadomo gdzie:lapka:

To się chyba jakims ostrym cliffhangerem konczy i lepiej poczekac na part2?

Opublikowano

To jest wersja z koreańskimi napisami. Oficjalnie dopiero 10 października. 

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Przed chwilą obejrzałem to wkleję moją opinię, tak różną od tu panujących:

 

15 minut temu, Wredny napisał:

MissionImpossibleDeadReckoning.jpeg.1a3f714399fff5aa86c9807573d6b4bf.jpeg

Jestem mocno zawiedziony, także tymi opiniami z ostatniej strony tematu o Mission: Impossible w dziale filmowym, bo zastanawiam się, czy oglądaliśmy ten sam film.
Ta część to jakieś CGI popłuczyny z mocną domieszką nijakości i "szybkowścieklizmu", a nie godna kontynuacja dwóch poprzednich, szczytowych osiągnięć serii (jeszcze M:I3 uważam za świetne, reszta średnio).
Już po pierwszym trailerze, w którym wyczułem jakąś taką "netflixową" sterylność i sztuczność, miałem pewne wątpliwości, a jak wjechał dopisek "Part One" to owe mocno się nasiliły.
Do samego jednak końca wierzyłem, że Tom Cruise mnie nie zawiedzie, bo on wie, czego widzowie oczekują i jednoosobowo ratuje wysokobudżetowe kino akcji przed popadnięciem w miałkość i nijakość.
No niestety Tom mnie zawiódł...
Po świetnych Rogue Nation i Fallout, które były tak cudownie intensywne poprzez swoją prawdziwość (w sensie scen) tutaj dostajemy wiele akcji mocno wspomaganych CGI i różnego rodzaju filtrami upiększającymi, które zupełnie nie robią na mnie wrażenia.
Tak, nawet ten signature stunt ze skokiem na pociąg - no skoczył sobie, pewnie z adrenalinopędnego punktu widzenia było to imponujące, ale fabularnie nie miało to żadnego sensu, ani uzasadnienia (bo umówmy się - ta śmieszna wymówka, że nie zdążył na pociąg to niezłe :dafuq:zamiast gonić go po ziemi to musiał szukać najwyższego szczytu a Austrii, tia...).
Zdecydowany przerost formy nad treścią dotknął tu praktycznie każdego aspektu - od wrogów i głównego zagrożenia, poprzez ilość postaci, a na przedawkowaniu nudnego pierdolenia skończywszy.

Poprzednie części miały sensowny plot, jasno określony, przyziemny cel, ozdobiony szpetną buźką Seana Harrisa i dookoła tego zbudowano fajną intrygę, którą w napięciu obserwowaliśmy i kibicowaliśmy naszej już zgranej ekipie.
Tutaj natomiast mamy jakiś Skynet, który jakimś cudem bruździ z dna oceanu (swoją drogą niezła beka, że "nie wiemy, gdzie to jest", ale chwilę wcześniej mowa o zamarzniętych, utopionych marynarzach - nikt nie wpadł na to, by szukać ciut niżej, w kierunku dna?), a jego przydupasem i uosobieniem jest jakiś szpakowaty goguś z dowolnej reklamy Paco Rabane, który ma zero charyzmy, charakteru i zerową dawkę złowieszczości.
Na jego usługach jest jakaś chińska Harley Quinn, która ciągle milczy i przez to pewnie ma być tajemnicza, a wypada jak jakaś karykatura ze starych Bondów.

Do tego agent Stasiak i jego piętaszek, ścigający Hunta, powrót Kittridge'a, żeby było mrugnięcie oczkiem do wieloletnich fanów serii, biała wdowa z braciszkiem, koleś który grał w parodii Top Gun (Hot Shots) i jakaś no-name laska, która ma fajny tyłek i nosi fajne kamizelki, ale ani ona nie błyszczy jakimś aktorstwem, ani kaskaderką, ma zero fajnych akcji i jeszcze mniej wyrazu, ale jest super złodziejką, bo tak mi napisało na ekranie, kiedy Ethan profilował ją przez swoje super okulary.

Nasza ekipa też jakoś nie błyszczała chemią, motywacje Ethana i to przedstawianie go jako troskliwego misia, co dla ziomków zrobi wszystko były zwyczajnie słabe, a w tym wszystkim żal tylko zmarnowanego potencjału pięknej pani Ferguson - 

  Pokaż ukrytą zawartość

sposób, w jaki ją odprawiono był żenujący i zupełnie pozbawiony jakiegokolwiek ładunku emocjonalnego, a wszystko przez to, że wcześniej byłem świadkiem tylu nudnych rozmów o niczym, że nawet śmierć postaci, której w poprzednich częściach byłoby mi autentycznie żal (bo piękna dziewczyna, odwalająca efektowne akcje) tutaj spłynęła po mnie jak woda po kaczce.


I ta teatralna otoczka tego pojedynku z gogusiem - choreografia jak ze spektaklu, zamiast autentycznej walki, mosty, mgiełka, pustki na ulicach - w Wenecji jest jakaś godzina policyjna, że nocą nie ma nikogo w tak malowniczych miejscach?

Kurde, nawet fajnych akcji było tu jak na lekarstwo.
To rozbijanie skuterów za pomocą BMW, a później ten żółty Fiacik - słabiutkie, skok ze skały też mnie nie ruszył (i jeszcze to idealne wpadnięcie przez okno), walka na dachu pędzącego pociągu to coś, co w filmach było robione setki razy, a wybuch mostu i spadające wagoniki to dość rzucające się w oczy CGI.
Jedynie ten "Uncharted 2" chwilę później był spoko, ale tak poza tym to ja pamiętam ten film (przed chwilą skończyłem seans) głównie z nudnego gadania o przejęciu władzy nad światem (buhahaha) i skoków kamery na mordy kolejnych postaci, które chuja mnie obchodzą :dunno:
W słabą to stronę poszło i już wiem, że nic lepszego od Rogue Nation oraz Fallout nie zobaczę, przez co trochę smutłem, ale wszystko kiedyś musi się skończyć i Tom Cruise wiecznie nie może być respiratorem filmowej branży.
Ode mnie 6/10 -film bez ciekawej historii i akcji, które by się oglądało z wypiekami na twarzy, ale za to z masą nieinteresujących postaci, które mamy w dupie - coś jak ostatnie 4 części Szybkich i Wściekłych, choć jeszcze nie ten poziom debilizmu całe szczęście.
 

 

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Ja dzisiaj obejrzałem i mega mi się podobało, od początku do końca zero nudy. Jedyne co mi przeszkadzało to

Spoiler

śmierć Ilsy, bo uwielbiam Rebeccę.

Czekam na Part 2.

  • 9 miesięcy temu...
Opublikowano

Sorry Tom, ale po ostatniej części nie zaufam Ci - obejrzeć, obejrzę, ale na pewno nie mam nadziei na coś fajnego.
Wygląda przesadnie patetycznie, fabułka będzie stekiem bzdur o tym, jak bardzo Ethan jest empatyczny i że dla swoich ludzi zrobi wszystko (co już w poprzedniej szmirze mnie wk#rwiało), nowe dodatki do ekipy to porażka (oddawać mi Ilsę!), stara ekipa też sprawia wrażenie bycia tam za karę, a trailer mocno jedzie kreskówką i "szybkowścieklizmem" (tak jak poprzednia część).
Próbują tym narratorem budować klimat nieuchronności finału, niczym w zwiastunie do M:I Fallout, ale tam to człowiek aż ciary miał, a tutaj jest mocne meh...
Szkoda, że po dwóch tak zajebistych, szczytowych wręcz osiągnięciach w serii, ta kończy się dwoma średniakami/gniotami (bo nie łudzę się, że tu będzie lepiej niż w poprzedniej).
Oczywiście chciałbym to wszystko odszczekać, ale oceniając po tym zwiastunie (beka, że trwa 2 minuty, a oni nazywają to "teaser") chyba nie będę do tego zmuszony.
 

Opublikowano

Ciekawe, czy to faktycznie ostatnia część z Tomkiem w roli głównej. Jeśli tak, to na bank będzie mega patetycznie przy końcówce (jak z ostatnim Bondem z Craigiem). No ale akcja zawsze była top i M:I.

Opublikowano
4 godziny temu, Shago napisał(a):

Zwiastun z pierdolnięciem. Ta muzyka :banderas:

Kurde, a u mnie zero emocji :/

Opublikowano

Poprzednia część mi się podobała, nie podzielam zdania Wrednego, ten zwiastun jest tak bardzo w stylu MI jak tylko się da. Nie oczekuję, że będzie to lepsze od absolutnie wybitnego "Rogue Nation", ale jak utrzyma poziom poprzedniej, to będzie mega dobrze.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.