Opublikowano 18 stycznia 20169 l Od siebie dodam inną boską giereczkę, którą teraz mało kto pamięta SACRIFICE Swego czasu gra nieźle przeorała mi obwody. Czego tam nie było! Grał o się magiem, który musiał ścierać się z innymi magami za pomocą czarów oraz przyzywanych potworów. Było to połączenie RTS i TPP - tzn. jednocześnie brało się udział w walce i sterowało przyzwanymi/zdobytymi wcześniej jednostkami. Nie muszę chyba dodawać jak epicko potrafiło być, gdy w dolince ścierały się armie potworów, a Twój mag orał pole bitwy magicznym tornadem, albo kulą ognia. Do tego grafika zrywała czapkę, design niszczył, a soundtrack cieszył ucho. Ale i tak najbardziej klimat robiły wszystkie wątki "boskie". Tzn. nie dość, że misje wybierało się z spośród kilku bóstw - od każdego z nich otrzymując inne czary! - to jeszcze zakończenie misji były epickie. By pokonać przeciwnika, trzeba było poświęcić na ołtarzu drugiego maga jedną z naszych jednostek bojowych. W ten sposób, bezcześciło się jego ołtarz i skazywało na wygnanie. O bożenko, obrońcy moralności by się zakrztusili. Mało? Był jeszcze multi na 4 osoby, ale nie testowałem, bo wtedy jakość łącza miałem "modemową". Jedyne wady to chaos wkradający się gdy trzeba było jednocześnie ogarniać sterowanie jednostkami, czarowanie i utrzymywanie się przy życiu. Na zachętę: Edytowane 18 stycznia 20169 l przez Cedric
Opublikowano 18 stycznia 20169 l Sacrifice <love mocno > Dla mnie coś genialnego, mam ciągle w domu wydanie premierowe tego cuda Nawet polska wersja dawała radę. Edytowane 18 stycznia 20169 l przez Moldar
Opublikowano 18 stycznia 20169 l No to jak jesteśmy w klimatach Giants Citizen Kabuto to może kolejna gra tego studia, która mam wrażenie została mocno zapomniana i pewnie też grana przez niewielu. Armed & Dangerous Zwariowana strzelanka tpp. Fajne spluwy, humor i cały czas akcja. To było coś. Dostępne cały czas do kupienia np. na STEM http://store.steampowered.com/app/6090/ Edytowane 18 stycznia 20169 l przez ireniqs
Opublikowano 19 stycznia 20169 l Defenders of the Oasis - klasyczny jRPG na Game Geara z ładną grafiką i - rzadko spotykanym dla tego gatunku - baśniowym klimatem. Ładna grafika i bardzo przyjemna dla ucha muzyka, zwłaszcza jak na ten sprzęt.
Opublikowano 19 stycznia 20169 l Wiecie co, jak suteq dam wam przykład dobrych gier,w które mało kto grał, a to z racji wieku tych gier. Czyli cykl: takie stare, że aż mózg się marszczy; 1. Death Track - jak ja na antycznych PC się w to zagrywalem, starszy brat miał dostęp do sali informatycznej będąc w szkole średniej i w soboty od czasu do czasu na kilka godzin wpadaliśmy pobawić się. Gra była naprawdę świetna, futurystyczne wyścigi, upgrade pojazdu, uzbrojenie, możliwość przyjmowania zleceń na eliminację innych uczestników wyścigu. No i ta wektorowa grafika... ech. Oczywiście teraz nie robi takiego wrażenia jak niegdyś, czasem lepiej zostawić wspomnienia w spokoju 2. LHX attack Chopper Ta sama era co Death Track, świetny (jak dla mnie w tamtym wieku) symulator futurystycznego śmigłowca bojowego. 3. Test Drive; Gra, w której dojechanie do stacji benzynowej graniczyło wtedy dla mnie z cudem Ale tej Corvetty nie zapomnę nigdy. Wspomnienia wspomnieniami, ale pierwszy tytuł to była naprawdę dobra gra. Edytowane 19 stycznia 20169 l przez Andreal
Opublikowano 20 stycznia 20169 l Seria Aquanox. Może i była w cieniu Archimedean Dynasty ale broniła się niepowtarzalnym klimatem, dobrze że robią nową część. W Akuji grałem wiele lat temu będąc jeszcze dzieciakiem miło wspominam. I-Ninja Shadowman
Opublikowano 20 stycznia 20169 l Monster Rancher na PSXa. Nie wiem czy duzo ludzi to zna ale u mnie na podworku nikt nie znal a sama gierka chyba na bazie jakiegos anime ale wydaje mi sie niszowa. Walki stworow ala Poki, mozliwosc hodowania i krzyzowania gatunkow, chyba jakis tryb adventure nawet byl. Fajna gierka, swego czasu mocno gralem.
Opublikowano 20 stycznia 20169 l Jeżeli chodzi o Aquanox, to dwójka bardziej mi się podobała. Oprócz dobrego gejmpleju miała też niezwykle klimatyczną fabułę. A SubCulture ktoś pamięta? Te zbieranie monet i pereł . Jak na dźoju w to świetnie się grało. Nie tak dawno brat na manipulatorze do cada grał, muszę przyznać, że doskonale się łódź prowadziło. O takim piszę:
Opublikowano 20 stycznia 20169 l Monster Rancher na PSXa. Nie wiem czy duzo ludzi to zna ale u mnie na podworku nikt nie znal a sama gierka chyba na bazie jakiegos anime ale wydaje mi sie niszowa. Walki stworow ala Poki, mozliwosc hodowania i krzyzowania gatunkow, chyba jakis tryb adventure nawet byl. Fajna gierka, swego czasu mocno gralem. Pamietam ze jak wlozyles plyte z jakas gra PSX to na bazie tego tworzyl sie jakis stworek. Wtedy to bylo cos
Opublikowano 30 stycznia 20169 l Najlepsze turóweczka osadzona w realiach WW2. Lepsza od leciwego Panzer Generala 2!
Opublikowano 31 stycznia 20169 l Knights of Honor Nie pamiętam już, jak natknąłem się na ten tytuł. Pamiętam tylko, że spędziłem przy nim mnóstwo godzin i zdumiony wręcz byłem jak mało można było o nim przeczytać w necie, w tym także jakichkolwiek opinii. A koncept był świetny - strategia czasu rzeczywistego rozgrywająca się na terenie średniowiecznej Europy. Nie był to żaden Grand Strategy o nie wiem jak ogromnym rozbudowaniu. Całość z jednej strony była bardzo przystępna, ale z drugiej na tyle rozległa, że pozwalała na ładne prowadzenie i ekspansję państwa od strony polityki, ekonomii, wywiadu, religii i wojny. W tej ostatniej kwestii do czynienia mieliśmy ze sporymi starciami armii, które rozgrywały się na osobnych mapach, a którym towarzyszyła naprawdę świetna muzyka: Jasne, ideał to nie był, szczególnie, jeśli chodzi o balans jednostek (Balisty OP), ale ogromnie satysfakcjonujące było rozszerzenie granic Polski, tudzież sprawdzenie swoich sił i podbicie połowy Europy zaczynając np. jako maleńkie Leinster. Niektóre rozwiązania były też bardzo ciekawe, np. jeśli chodzi o prowadzenie własnej dynastii, ożenek, czy potomstwo (w tym także ich małżeństwa polityczne, a następnie zajęcie miejsca samego króla, gdy ten już wyzionie ducha). Przykładowy gameplay:
Opublikowano 31 stycznia 20169 l Soccer Rivals Nie znam osoby, poza bratem i jego 2 kolegami, która by znała tą grę a w szczególności jeszcze tak dobrze wspominała setki godzin przy niej. Miks Monopoly i menedżera piłkarskiego w angielskiej lidze. Kompletowało się coraz lepszych zawodników, próbując ich kupić jak się trafiło na rynek. A co z tego jak chwilę później stawało się na Czasce i gra uśmiercała innego! Okazało się ostatnio, że brat znowu gra gdyż odkrył na nowo na emu C64. Edytowane 31 stycznia 20169 l przez marbel007
Opublikowano 31 stycznia 20169 l Obie na PSX'a Kula World - nie znam osoby, która po zagraniu nie dała się wciągnąć całkowicie, kolejne poziomy nie pozwalały się oderwać. Treasures of the Deep - zbieranie zatopionych skarbów rozsianych w głębinach mórz i oceanów. Gra wyróżniała się klimatem.
Opublikowano 31 stycznia 20169 l Najlepsze turóweczka osadzona w realiach WW2. Lepsza od leciwego Panzer Generala 2! PG2 dalej żyje, polecam sprawdzić jak gra się rozwinęła - http://luis-guzman.com/opengen.html
Opublikowano 31 stycznia 20169 l @Suavek: zainteresowałeś mnie tym tytułem. Zawsze chciałem pyknąć w strategię typu Grand Strategy ale najczęściej odbijałem się od ściany skomplikowania danego tytułu (hi EUIV) i jedyną grą tego typu jaką opanowałem jest Shogun2. Ale skoro piszesz,że owa gierka jest bardziej przystępna,a ma podobne założenia to może kiedyś spróbuję moich sił.
Opublikowano 31 stycznia 20169 l Nowy Tony Hawk Pro Skater 5 zostal nie doceniony przez recenzentow i graczy, po patchach gra sie swietnie, duzo ciekawych mapek i soundtrack na dobrym poziomie.
Opublikowano 31 stycznia 20169 l Dreams to Reality. Dziwna gra, taka puzzle-platformer gdzie bajerem była możliwość latania (przynajmniej dwie postacie mogły). Można było latać nawet między wyspami, na lata przed Ratchetem i Mario Galaxy. I to na PSX-ie. Bajer. Klimaty dość schizowe. Szkoda że rozgrywka nieco kulała i była dość nudna. Mimo wszystko byłem posiadaczem oryginała na PSX-a, ale gdzieś się zaciąłem, a opis do tak niszowej gry w jakimś piśmie to było marzenie ściętej głowy Sentinel Returns. Remake gry z 8 bitów/16-bitów, który na PSX-a wykazał się trzema rzeczami. Poziomem trudności, designem robionym pod wpływem ciężkich narkotyków, oraz świetną muzyką Johna Carpentera. Rarytas, praktycznie nie do dostania na giełdzie. Także wiecie V2000 (aka Virus 2000). Kolejna gra na bazie klasyka, wykazywała się ciekawym miszmaszem rts-a i latanej strzelanki w 3d. Ratując ludków, mogli oni zbudować coś w bazie i stworzyć ekwipunek. Musieliśmy bazy bronić, a jednocześnie wykonywać zadania. Dużo kwi i mordowania insektów. No i ciężka muzyka. Bardzo przyjemna gra. Grałem na PC, ale do gry przekonało mnie demo z PSX-a No i trochę absolutnej klasyki. History Line 1914-1918 Czyli Panzer General na Amigę, toczący się w realiach pierwszej wojny światowej. Zresztą SSI wydało ją w USA (a zrobiło Blue Byte Software, i w zasadzie gra była podobna do Battle Isle). Gra miała wszystko - autentyczne jednostki (wraz ze statystykami i opisem encyklopedycznym!), dwie strony konfliktu, animacje (jak i pola bitwy, jak i akcji specjalnych np. przejęcia hangaru), ustawianie formacji, premie terenowe, i tak dalej. A i była na siedmiu dyskietkach, którymi trzeba było żonglować. No i jedna mapa potrafiła ciągnąć się godzinami...
Opublikowano 7 lutego 20169 l Larax & Zaco (tzw. Lezac) (PC) - nie wiem skąd miałem tą grę ani jakim cudem postanowiłem w nią zagrać po pierwszym rzucie oka na grafikę, ale gra była tak miodna szczególnie na multi, że wciągnąłem w nią pół kuzynostwa. Warto odnotować ogromną skalę możliwości niszczenia obiektów, przebijającą wszystkie Bad Company Motor Mash (PC)- bardzo miodna wyścigówka. Miałem ją chyba z jakiegoś numeru CD-Action.
Opublikowano 8 lutego 20169 l W kula world to masę osób geało. To miałeś fajne otoczenie, w bo w moim jak tylko pokazywałem te genialną grę to znajomi domagali się flaków krwi i kombosów Paula <_< (pipi) Lamusy :facepalmz:
Opublikowano 8 lutego 20169 l MS Saga: A New Dawn (PS2) Nawet fani Gundamów pewnie w to nie grali. A koncept jest fajny - jRPG o debilnej fabule, której urok tkwi w budowie i uzbrajaniu mechów ze zdobywanych części. Wszystko inne jest mocno przeciętne, ale system walki i same przygotowywanie do nich wciągnęły mnie na długie godziny, także za sprawą wysokiego poziomu trudności. No i starcia także wymagały sporo taktyki, a nie tylko wciskania Attack w przerwie od Summona/Speciala, jak to w wielu innych jRPGach. Before the Echo (dawniej Sequence) (PC) Miks gry rytmicznej i RPG o całkiem przyjemnej i nietypowej fabule. Od strony graficznej nie powala, no ale z drugiej strony za grę odpowiada głównie jedna osoba, nie licząc oczywiście muzyki, której użyczyli Ronald Jenkees i Michael Wade Hamilton. Gra jest w chwili obecnej śmiesznie tania na Steam, raptem 0,79€, więc serio polecam się zainteresować - http://store.steampowered.com/app/200910/
Opublikowano 8 lutego 20169 l Motor MASH przypomina mi inne wyścigi, bardzo podobne, nazywały się Ignition. Ukazały się chyba tylko na PC.
Opublikowano 8 lutego 20169 l Najlepsze turóweczka osadzona w realiach WW2. Lepsza od leciwego Panzer Generala 2! EEEEEEEEEEEEE wrong ! Od dawna wiadomo że najlepsze turóweczki z WW2 to Gary Grigsby War in the East/Pacific ;] A do prawilnych gier w które nikt nie grał : Operational Art of War Masa scenariuszy, baaardzo elastyczny silnik i naprawde mocne skomplikowanie - był nawet scenariusz o PW, szkoda tylko że tylko dla dwóch graczy. No i TacOps : Czyli TOAW w wersji taktycznej Edytowane 8 lutego 20169 l przez Canaris
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.