Skocz do zawartości

Days Gone

Featured Replies

Opublikowano

Gdy podczas ,deszczu wjeżdżamy pod górkę to pięknie się motor zachowuje :fsg:

ps.użyjcie granatu dymnego na sobie :cool2:

 

  • Odpowiedzi 3,6 tys.
  • Wyświetleń 407,5 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Nie oczekuję, że Ty to zrozumiesz, bo jesteś właśnie jedną z tych osób, o których pisał @ASX - nie umiesz wyrażać swojego zdania w sposób w miarę neutralny, tylko musisz operować przejaskrawionymi skr

  • No dobra, na chwilę obecną gra jest naprawdę dobra. To zdecydowanie najlepszy setting-postapo jaki widziałem. Nie ma absolutnie żadnych atomówek (czy innych badziewi), a sam świat i tak leży w komplet

  • Ja mam fundamentalnie inne zdanie, na różnych płaszczyznach.  Po pierwsze, uważam, że branża gier i tak jest za mało przejrzysta jeśli chodzi o kalendarz wydawniczy. Osobiście życzyłbym sobie znać w p

Opublikowano
3 godziny temu, chrno-x napisał:

 

To ja uciukałem typa, który został przykryty przez śnieżyce w mgnieniu oka. Jak widziałem już jak fajnie wszystko pokrywa się śniegiem tak nie spodziewałem się, że trupy mobków również zostaną przysypane. Bajer jakich mało.

 

No ale to jest zbugowane. Zastrzeliłem typa na motorze, spadł z niego i od razu był biały xD

Opublikowano

Po zakończeniu głównego wątku będę mógł dokończyć pozostałe misje poboczne? 

Opublikowano
29 minut temu, _Be_ napisał:

 

No ale to jest zbugowane. Zastrzeliłem typa na motorze, spadł z niego i od razu był biały xD

 

No u mnie facet normalnie został przypruszony śniegiem bo kiedy kipnął jeszcze nie sypało, siedziałem w krzakach obok niego i feature był fajny.

Opublikowano

Ja ostatnio nie mam czasu grać jestem dopiero na etapie hmm jakoś po znalezieniu dynamitu wiec chyba nawet nie połowa ?

Opublikowano

Japończycy mają nieustającą zajawkę na zombiaki - jakby w grze walczyło się ze zmutowaną gigantyczna jaszczurką to sprzedaż byłaby jeszcze lepsza.
A jakby te damskie freaki ubrano w mundurki szkolne... :ohboy:

Opublikowano
18 minut temu, YETI napisał:

W Japonii debiut lepszy niż Horizon i GOW. 

 

 

Zagrałeś już?

Opublikowano

Wiadomo, że przy Gow i Horizon było mniej konsol to lepszy wynik, cieszy że gra dobrze się sprzedaje pomimo niesławnych recenzji.

W dobry okres dodatkowo się wstrzelili, a Japan jak wyżej lubią klimaty zombie.

Nowy przyszły tytuł Bend raczej nie zagrożony :)

 

https://www.reddit.com/r/PS4/comments/8gu4bf/sony_bend_is_working_on_a_new_aaa_ps4_exclusive/

Edytowane przez Fanek

Opublikowano

Po około 30 godzinach znalazłem największą wadę tej gry- 

Spoiler

nie da się pogłaskać pieska :dog:

 

Opublikowano
4 minuty temu, second napisał:

Po około 30 godzinach znalazłem największą wadę tej gry- 

  Ukryj zawartość

nie da się pogłaskać pieska :dog:

 


Ale jak znajdziesz, to możesz mu dać

Spoiler

zabawkę :lapka:

 

Opublikowano

Wpadam do obozu jakieś wrogiej grupy, eliminuje kilku pierwszych gości nożem, ktoś mnie zauważył, wale do reszty z AK, po czym jakieś 2 minuty od wymiany ognia do obozu wpada około 40 osobowa horda, rzeźnia. 

:banderas:

Opublikowano

Optymalizacja - przecież od dawna było mówione, że podczas jazdy, zwłaszcza po odblokowaniu południowych rejonów, gra potrafi ostro się zakrztusić - tego nie przeskoczysz niestety i jest to jej największa wada.

Opublikowano
  • Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.

@Fanek - jeszcze sporo gry przed Tobą, coś koło połowy fabuły jesteś.

A tymczasem u mnie:

 

Skończyłem Days Gone, zaliczony każdy quest, każdy obóz bandytów, ponad 76% znajdziek i ponad 50% hord (głównie te mniejsze na północy) ...
Ogromna pustka w sercu - uczucie, które ostatnio miałem po RDRII, a miewam zawsze, gdy zakocham się w jakimś tytule i po wielu spędzonych przy nim godzinach, przygoda niestety się kończy...

Days Gone jest mokrym marzeniem fanów serialu TWD, a także wszystkich tych, którym marzyło się coś w stylu The Last of Us, tyle że w formie sandboxa.
Najlepszy open-world z "zombiakami" (sorry Dying Light), przepiękny, wiarygodny i organiczny świat, rajcowna jazda na motocyklu, wciągająca i pełna ciepła opowieść oraz fantastycznie wykreowane postacie i relacje między nimi.
Deacon St. John dołącza do plejady zayebistych postaci marki PlayStation - w skrócie to takie połączenie Nathana Drake'a i Joela z TLoU - bystry, dow(nene)ny, sarkastyczny, złośliwy, ale też mroczny i bezlitosny.

Jasne, że gra ma techniczne bolączki, że AI przeciwników jest mizerne, że cut-scenki poprzedzone są czarnym ekranem, a czasem i loadingiem...
Cała reszta jednak jest tak dobra, że wręcz czuć ogrom pracy i serca włożonego przez niewielkie studio Bend w ten projekt - właśnie za to jestem w stanie wybaczyć wiele, z czystym sumieniem wystawić 8/10 i uznać Days Gone za moje GOTY 2019 (póki co).

Opublikowano

U mnie też pustka, od wbicia platyny nie odpalałem konsoli :(  Modle sie o jakies fabularne dlc.

Opublikowano

Teraz sobie wlasnie zdalem sprawę jak ciekawe postaci poboczne są w Days Gone. Wiem, że po ukonczeniu gry będę o nich pamietac, chętnie śledzi się i ich wątki i wykonuje dla nich misje, dialogi z nimi są ciekawe i każda postać ma swój charakter. Żelazny Mike, Skizzo, Addy, Rikki czy Lisa - czuć, że do tych postaci ktoś przysiadł i je przemyślał. Może technicznie Sony Bend nie może się równać z Guerilla Games, ale za to Guerilla może się uczyć od Sony Bend jak mieć ciekawą narrację. Postaci poboczne w Horizon: Zero Dawn były nijakie i nudne, a w Days Gone jest wręcz przeciwnie.

 

Co do nowych minusów, które rzuciły mi się w dalszym etapie gry, to chyba trochę niepotrzebnie wrzucili kilka misji na siłę. Jak już jesteśmy w obozie nad jęziorem, to co jakiś czas Tucker i Copeland do nas dzwonią ze zleceniami. Te misje są z reguły fetchowate. Chciałbym w ich miejsce więcej misji jak ta w kopalni lub elektrowni wodnej. Poziom tych misji jest nierówny.

Edytowane przez Lukas_AT

Opublikowano

100% racji - też się łapałem na tym, że znam każdego imię, że pamiętam, co gdzie, z kim i dlaczego... Jeszcze O'Brian - nie zapominaj o nim, zwłaszcza że jego wątek i wspomnianej Lisy, to zdecydowanie najciekawsze historie.
No i po wymienionych osobach widzę, że jesteś gdzieś tak w połowie gry, bo później poznasz jeszcze kilka charakterystycznych postaci z czego najbardziej poubiłem Kouri'ego, ale są też inni, których nie wymienię, żeby nie psuć Ci zabawy :)
Do tego jeszcze budowa świata i powolne go odkrywanie - chyba SkillUP wspomniał o tym w swojej recenzji - dzięki temu, że na początku poruszamy się po małym obszarze i często wracamy w te same miejsca, okolica staje się znajoma i taka swojska, w przeciwieństwie do gierek UBI i ich ogromnych map, robionych metodą kopiuj/wklej, w których bez znaczników ciężko się orientować.

Opublikowano

Wątek Sary jest jednym z najbardziej ciekawych w grze. Mega mnie ciekawi jak to się zakończy. O’Brian właśnie mi wyjawił ważną rzecz, po tym jak wykonałem dla niego zadanie z Boozerem, ale czuję, że to nie koniec.

 

Właśnie naprawiłem transformator, a jeszcze dużo gry przede mną. I to w sumie jej plus, że jest to długa gra z otwartym światem, ale czas w tej grze nam głównie zabierają misje główne i śledzenie fabuły. A w międzyczasie bawimy się z hordą. A nie jak w innych ubi-sandboksach, gdzie robimy co możemy by jak najszybciej wrócić do wątku głównego po 3h grania. 

 

Zgadzam się co do mapy, że jest taka swojska. Miło znów znać drogę do jakiegoś miejsca bez patrzenia na mini-mapę i GPS. Po prostu uczę się trasy przez znajomość terenu. Niby powinno się to wydawać oczywiste, ale w dzisiejszych sandboksach często gracz bez minimapy i wskaźników do celu jest skazany na błądzenie. Mapa w Days Gone jest bardziej w stylu map pierwszych Gothików lub Risena postawionych obok Morrowidna/Skyrima. Czyli bardziej skondensowana, mniejsza, ale przyjemniejsza w odbiorze. No i w ogóle z tym odkrywaniem mapy to niezły trolling ze strony Bend. Gracz myśli, że już wszystko widział, a tu... :obama: 

Edytowane przez Lukas_AT

Opublikowano

Pytanko do ludzi którzy pograli już ciut więcej: jak wypada PL dubbing, tzn jest fatalnie czy raczej tylko źle? A może jednak da się grać? 

Opublikowano

Grałem przez jakis czas z polskim, jest niezły, ale angielski tak dobrze zagrany, że zmieniłem.

Opublikowano

Ja odpaliłem sam początek - Boozer czy Sarah naprawdę nieźle wypadają, przekład też fajnie zrobiony, czuć tę naturalność w rzucaniu k#rwami i stawianiu ch#ja za przecinek, ale Deacon... No chłop w polskiej wersji jest strasznie sztywny i nienaturalny. Dla mnie i tak nie było wyboru, bo nie wyobrażam sobie grać w taki tytuł po polsku, ale sprawdziłem z czysto "recenzenckiego" obowiązku i o ile słyszałem gorsze, tak wiadomo, że oryginału nic nie przebije.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.