Skocz do zawartości

Resident Evil VII

Featured Replies

Opublikowano

No i już się szykowałem i mnie podkusiło, żeby sobie przeczytać, co tu popisaliście i stwierdzam, że póki co ...

 

  tenor.gif

Edytowane przez LukeSpidey

  • Odpowiedzi 1,2 tys.
  • Wyświetleń 135 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Pozdrawiam fanów Vijar, czyli mam nadzieję, że nie tylko siebie     Tutaj serdecznie podziękowania ślę mojemu przyjacielowi Plejowi, bez którego ten kosmos nie byłby możliwy (VR + Prosiak) :ros

  • W ULTRA GAMES w Krakowie też już mają:     Prawie po sztuce dla Mazzeo, Donsterydo i Daddy'ego.

  • Zwyrodnialec
    Zwyrodnialec

    Zmiana w budżetowy horrorek rodem z PC, skupiony na eksploracji, to nie był wymarzony kierunek dla serii.

Opublikowano

Jest za free w kolekcji ps4 to sobie pograłem bez jakiejs spiny. Mysle sobie, a kij tam, najwyżej będę ginal co chwila, ale nie będę się stresowal, nie.

 

2h później jak nawiedzony dziad z łopatą szukal mnie po wszystkich zakamarkach domu, bo mu odmówiłem zjedzenia kolacji złożonej z robactwa, to zaczął mi się pad pocić. Niekcem :/ Wolałbym obejrzec longplay na YT i się nie denerwowac xD Bo chcialbym poznać fabule, o co biega z zaginioną żoną i rodzinką redneckow.

Opublikowano

Tę grę to można podzielić na trzy etapy:

- początki straszenia i w ogóle klimatycznie 

- zbieranie i szukanie przedmiotów, naboi, lecznicze pierdoły

- żeby sobie na koniec już postrzelać, bo tego jest sporo, gdzie już klimat zaszczucia i straszenia ulatuje. 

 

Niemniej gierka to jest cymesik i grać warto.

Opublikowano

A czy tam są jakies wybory i decyzje? W pewnym momencie mam hinta by użyć R2 aby odeprzec atak, no to przytrzymalem (nie wiem czy mialem trzymac czy wciskac) no i po chwili tracimy dłoń (to nie spoiler ale pierwsze 20 min gry). Juz nie restartowałem checkpointa, by sprawdzać czy coś da się inaczej zrobić.

Opublikowano

Nie. Rękę i tak byś stracił. Gra nie ma wyborów poza jedna oczywista sytuacja. 
 

 

Edytowane przez LiŚciu

Opublikowano

Kurła, a mogło być tak pięknie

i nawet ten nie resident, nadał by się wtedy do ogrania.

Dzizas jakiego to wspaniałego klimatu nabiera, przy takiej kamerze.

Edytowane przez kazuyoshi

Opublikowano
Godzinę temu, kazuyoshi napisał:

Kurła, a mogło być tak pięknie

i nawet ten nie resident, nadał by się wtedy do ogrania.

Dzizas jakiego to wspaniałego klimatu nabiera, przy takiej kamerze.

 

o mój boże, ale chuyowizna

Opublikowano
16 godzin temu, kazuyoshi napisał:

Kurła, a mogło być tak pięknie

 


Zajebiste <3
Ja właśnie wczoraj skończyłem RE7 i bardzo przyjemna część Residenta. Capcom to mistrzowie wyczucia kiedy należy zrobić coś z marką, aby była nadal świeża. Czekam na Villagea w opór :D

Opublikowano
W dniu 23.01.2021 o 15:39, _Red_ napisał:

Jest za free w kolekcji ps4 to sobie pograłem bez jakiejs spiny. Mysle sobie, a kij tam, najwyżej będę ginal co chwila, ale nie będę się stresowal, nie.

 

2h później jak nawiedzony dziad z łopatą szukal mnie po wszystkich zakamarkach domu, bo mu odmówiłem zjedzenia kolacji złożonej z robactwa, to zaczął mi się pad pocić. Niekcem :/ Wolałbym obejrzec longplay na YT i się nie denerwowac xD Bo chcialbym poznać fabule, o co biega z zaginioną żoną i rodzinką redneckow.

 

Też tak miałem z horrorami, ale wszystko zmieniło się po zagraniu i skończeniu Alien Isolation kilka miesięcy temu. Przestawiło mi się wtedy całkowicie myślenie z "wczuwy" do "eee, to tylko gra" i odkryłem że cały strach to tylko dym i lustra. ;) 

 

W RE VII w zasadzie straszyło mnie tylko jakimś jump scare - a tak to na luziku. Niestety ma to swoje złe strony, bo teraz we większość horrorów niestety generuje strach w dość oczywisty sposób, i gram sobie w takowy jak w jakiegoś Uncharteda czy inny luźniejszy tytuł.

Opublikowano

Takie gry straszą do momentu śmierci bohatera. Jak człowiek zda sobie sprawę, że to tylko oskryptowane wszystko jest, to strach znika moment. Takie gry jak Alien, RE7, czy Outlast tylko na początku się czuje strach i niepokój. Po godzieni czy dwóch już sobie latam jak chcem i mam gdzieś czy mnie ktoś zabije, złapie itp. Oczywiście to dobre gry, ale wystarczy dobre podejście i już. 

Opublikowano

A tak w ogóle to Capcom wspominał coś o wersji VR? Będzie? Nie będzie? 

Opublikowano

Nic nie wspominali. Zakładam, że będzie dopiero wtedy jak Sony zapowie PSVR 2 i ten Resident wyląduje jako jeden z tytułów startowych. Dla mnie spoko, bo obecne gogle od Sony to już ograniczony technicznie staroć. ;) 

Opublikowano

Serio RE7 ma coś wspólnego ze strachem ? xD Stresem co najwyżej.

Opublikowano
24 minuty temu, Ryo-San napisał:

A tak w ogóle to Capcom wspominał coś o wersji VR? Będzie? Nie będzie? 

A po kiego grzyba? Ja po godzinie odpuściłem, będę kończył na telewizorze. Nie na moje nerwy :D

 

Ale na razie nie było wzmianki nigdzie o wsparciu VR. 

Opublikowano
35 minut temu, cotek napisał:

Serio RE7 ma coś wspólnego ze strachem ? xD Stresem co najwyżej.

 

No wiadomo, że chodzi o stres jak coś wyskakuje zza winkla i trzeba spierdalac :D

Opublikowano

Nie wiem jakoś tak mam że rodzinka z 7 no nie mogę boję się ich w chuy a z kolei wampirzyce to luzik i siadaj mi na twarzy. Zero stresu.

Opublikowano

Jest wczuwka i gram z 5h ciągiem. Fajne puzzle, rezydentowe żonglowanie ekwipunkiem pomiedzy skrzynią a kieszenią. Faktycznie nie ma tu na ten moment jakiegoś strachu. Raczej wszystko jest oskryptowane i jak trzeba bawić się w chowanego z babą, to wystarczy przykucnąc w oczywistym miejscu, az sobie pójdzie.

 

Bardziej denerwuje mnie powolność ruszania się i celowania - jak walczę z plesniakami w prosektorium to czasem spudłuje ze 3 razy i mam ochote wgrywac checkpointa, zeby nie tracić ammo. 

 

Czasem też łazi po okolicy pan dziadek, ale wystarczy go wyminąć i lecieć do saferooma.

 

Nabylem shotgun, lecę po trzecią psią głowę w piwnicy. Chyba niezbyt dluga jest ta gra, w sam raz na weekend.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Pogrywam od jakiegoś czasu i przyznam że mamuśka mi sporo krwi napsuła... Chyba z 5 czy 6 razy podchodziłem do niej i ładowałem wszystko co było pod ręką w jej odwłok a ta nie chciała zdechnąć. Nie wiem czy źle do tego starcia podchodziłem czy ta małpa była aż tak żywotna, ale frajda z oglądania jej popiołów była podobna do tej jaką odczuwałem po pokananiu kolejnych bosów w Dark Souls.

Gra trzyma w napięciu jak już odpalę, a mam rozgrzebanych chyba z 6 czy 7 gier, to dawka emocji jaką RE VII wyzwala nie pozwala oderwać się od ekranu. Z przyjemnością zmierzam ku końcowi.

Opublikowano
11 godzin temu, Dalhi napisał:

Pogrywam od jakiegoś czasu i przyznam że mamuśka mi sporo krwi napsuła...

Swoją drogą ta szklarnia, gdzie się z nią walczy to the best miejscówka w grze IMO

Opublikowano

Szczerze mówiąc wolę wąskie korytarze w tej grze. Dużo bardziej potęgują klimat towarzyszący grze, choć i lokacja ze szklarnią działa na wobraźnię nigdy nie wiadomo skąd się zjawi mamuśka.

Osobiście rozprawiałim się z nią na górze w jednym z pomieszczeń gdzie miałem pod kontrolą w zasadzie wszystkie możliwe wejścia i łatwiej było ją ołowiem częstować. Reszta lokacji to bieganie w poszukiwaniu zasobów, ktòrych wiecznie brakuje.

Opublikowano
14 godzin temu, cotek napisał:

Swoją drogą ta szklarnia, gdzie się z nią walczy to the best miejscówka w grze IMO

Prywatnie mi podobał się ten pokój z łamigłówką Lucasa. Klimat jak w jakiejś Pile :banderas:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.