Opublikowano 23 marca 20178 l Że Iron Fist albo Luke Cage może się nie podobać to rozumiem, ale jak można Jessiki Jones nie szanować?
Opublikowano 30 marca 20178 l Można. Mnie irytowała główna aktorka z tym swoim wiecznym fochem na ryju. Aż się cieszyłem, kiedy dostawała po (pipi)e od tych złych.
Opublikowano 2 kwietnia 20178 l Okej, trochę się pośpieszyłem z obroną, po obejrzeniu całości serial mocno średni. AŻ TAK tragicznie nie jest, ale dobrze też nie. Fani netflixowego Marvela powinni obejrzeć, bo coś tam wnosi do uniwersum, ale postronnemu widzowi bym tego z czystym sumieniem nie mógł polecić. Liczę, że Defendersi wrócą do wysokiego poziomu, a kontynuacją Iron Fista (i Luke'a Cage'a) będzie już Heroes for Hire, z mniejszą ilością patosu i opery mydlanej. P.S. Nadal lepsze, niż Arrow Edytowane 2 kwietnia 20178 l przez Hejas
Opublikowano 3 kwietnia 20178 l P.S. Nadal lepsze, niż Arrow Bieżący sezon Arrow jest sporo lepszy od Iron Fista.
Opublikowano 15 kwietnia 20177 l GÓWNO OBESRANE - luke cage i jessica jones to wyżyny sztuki filmowej przy tym 'czymś' - głowny bohater to yebany debil, 14latek z porażeniem mózgowym - ZERO aktorstwa, tartak pełen drewna ma więcej emocji - ZERO jakiegokolwiek pomysłu na postacie, fabułę, villainów OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM
Opublikowano 5 czerwca 20177 l Autor Po dwoch odcinkach stwierdzam ze serial duzo lepszy od Jessici i Luke'a. (pipi)ac recenzentow. Wreszcie skonczylem, serial lepszy od tych dwoch ktore wymienilem wczesniej. Do DD jednak nie ma startu.
Opublikowano 6 czerwca 20177 l Współczuję. Ja zdzierżyłem tylko 3 odcinki, bo przysypiałem i wykręcałem się z zażenowania. Główna postać to porażka, a jeszcze jak bunker z Banshee robił z siebie syneczka i bizmesmena, to zęby mnie swędziały. Nie wiem, może dalej jest coś lepiej, ale mam lepsze rzeczy do robienia niż czekanie 12 odcinków na lepszy ostatni. Poza tym JJ o wiele lepsza, a Luke Cage też, ale do połowy sezonu - wiadomo czemu. No i Rosario siedząca Lukowi na tyłku i jęcząca męczyła strasznie. W każdym razie klimat był i muzyka też robiła swoje, a tu? Piach i muł.
Opublikowano 30 czerwca 20177 l Trochę hejtu się wylało, ale chyba nie do końca słusznie. Wiadomo, że poziomu DD nie ma co szukać, ale serial jest fajnym uzupełnieniem całego uniwersum netflixowego. Jest najsłabszy z całej czwórki, bo popełnione zostały błędy, które w poprzednich serialach działały. Harold czy Bakuto nie mają startu do Kingpina, Purple Mana czy Cottonmoutha. Foggy'ego czy pani policjantki od Luke'a nie zastąpi Colleen "mam minę jakbym miała (pipi)zkę, albo zatwardzenie, ale jeszcze nie zdecydowałam" Wing (mimo że jest na czym oko zawiesić). Historia jest cienka jak rosół z 2 skrzydełek, bo zmieścić by to można w 6 odcinkach. Najlepszy jest wątek odnajdywania się Danny'ego w świecie w pierwszej połowie sezonu. Od momentu wejścia Bakuto jest tylko słabiej. Za to walki (większość z nich) są świetnie zrealizowane (najlepsza chyba ta w Chinach z gościem walczącym stylem pijanego mistrza, od razu mi się Virtua Fighter przypomniał). Sam Iron Fist jest z innym pomysłem niż w komiksie, czy to źle czy dobrze, trudno ocenić. Ale zdecydowanie za mało powera w tym wszystkim, niby ma tą rękę, ale nie czuć w niej ogromu mocy. Liczę, że Defenders dadzą kropkę nad i oraz umożliwią np. Heroes for hire, i dla Danny'ego i dla Luke'a byłby to strzał w 10.
Opublikowano 20 sierpnia 20177 l Żelazna Pięść to jest trudny materiał. Komiksowy Danny Rand zawsze wydawał mi się trochę emo ze swoim stoickim spokojem. Serialowy Danny radzi sobie lepiej ale widać spore błędy zarówno w scenariuszu jak i postaciach. Podobnie jak przy Lucku Klatce lepiej byłoby gdyby serial liczył te 8-10 odcinków. Problem z niektórymi netflixowymi serialami polega na tym, że starają się za wszelką cenę wychodzić poza ramy standardowych seriali, a to nie zawsze się sprawdza. Niepotrzebnie kombinowano z originem przez co serial nie potrafi się określić. Wystarczyło zamiast wątku rodziny Mitchumów wkleić retrospekcje z treningów i lekcji w Kunlun. Proste ale skuteczne. Zwłaszcza, że po skończeniu serialu nic nie wiemy tak naprawdę o mitycznym mieście. The Hand z kolei jest mało interesującym przeciwnikiem (jako organizacja). Madame Gao zaś jest najlepszym elementem serialu. Dobrze napisana postać już w Daredevilu. Iron Fist cierpi na brak tożsamości. Historia sama nie wie czym ma być. Sporo błędów logistycznych jak np. "napady" Danny'ego. Jak na typa, który przez 15 lat szkolił się w samokontroli łatwo ją traci Ogólne konkluzje nt. Iron Fist'a w temacie Defendersów.
Opublikowano 6 marca 20187 l W tym sezonie jest nowy showrunner. Może będzie lepiej. Edytowane 6 marca 20187 l przez sprite
Opublikowano 20 lipca 20186 l W drugim sezonie choreografie walk ustawia typ od Black Panther. Mówi się, że w drugim sezonie Lucka (jeszcze przede mną) została naprawiona największa bolączka pierwszego sezonu IF (walki) i w drugim ma być więcej dobrze napisanego Danny'ego Rand.
Opublikowano 30 lipca 20186 l 2 sezon będzie miał 10 epów zamiast 13. To dobrze. Edytowane 30 lipca 20186 l przez sprite
Opublikowano 7 września 20186 l Drugi sezon Łukasza Klaty zmęczyłem wyłącznie dla Misty I świetnej muzyki. Tutaj chyba na trzeźwo sie nie da obejrzeć.
Opublikowano 14 września 20186 l Jestem po odcinku z kolacyjką u Danny'ego Scenarzyści chyba chcieli budować tu napięcie wokół wspomnianego wyżej wydarzenia, no ale tak niezbyt pykło, IMO No i, (pipi)a, wygląda na to, że vilainami w tym sezonie będą w(pipi)iający Davos i ta blondyna z wyraźnym rozdwojeniem jaźni oboje o poziomie charyzmy mniej więcej równym nowszym złodupcom z Arrow No ale będę kontynuował. Spoko nawet jest ten klimacik chińskich gangusów. W każdym odcinku przynajmniej raz pociesznie stoją w grupce, jak jakieś randomowe mobki z Yakuzy i czekają w kolejce na Ironfisting Edytowane 14 września 20186 l przez Frantik
Opublikowano 26 września 20186 l Skonczylem ogladac s2. Przyjmnie sie ogladalo, moim zdaniem znaczaca zwyzka formy po ostatnich wypocinach tzn. Luke i Jessice.
Opublikowano 6 października 20186 l Ano, wczoraj skończyłem i potwierdzam całościowo bardzo przyjemny sezon, spoooro lepszy od pierwszego - bardziej konkretny i zwarty, w zasadzie bez rodzinnych dram Tylko ten motyw z końcówki to trochę W następnym sezonie to pewnie już wszystkie postaci pierwszoplanowe będą latać sobie ze świecącą rączką
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.