Skocz do zawartości

Bioshock: The Collection Remastered

Featured Replies

Opublikowano

W Bioshockach mieliśmy splicerów, czyli zwykłych mieszkańców, naszprycowanych Adamem, Little Sisters i Big Daddies - to wszystko miało jakieś fabularne uzasadnienie, a w Infinite mamy plejadę kolorowych potworków, żeby mieć do czego strzelać - nie kryła się za tym głębsza myśl, tylko chęć zróżnicowania bestiariusza.

  • Odpowiedzi 183
  • Wyświetleń 22,2 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • No i skonczylem infinity.  Najlepsza czesc, najlepsza grafa, historia, lokacje i gameplay. Swietna gra, bawilem sie 10x lepiej niz przy jedynce i dwojce. Nie czaje kompletnie zarzutow dotyczacych

  • Nie widzę żadnej potrzeby odświeżania Bioshocka. Przynajmniej w wersji na PC remaster wygląda świetnie, no serio ta gra jest tak stylowa, że nic więcej nie trzeba.

  • Nie chce nic mówić ale chyba za parę dni ukończę po raz pierwszy bioshock „jedynkę”. Gram se w remasterka i jest całkiem ok, klimacik i ulepszanie broni/mocy  Chyba moja pierwsza styczność z bioshoc

Opublikowano

Chyba graliśmy w innego infinta :wujaszek:

Opublikowano

:notlikethis:

 

Przecież w Infinite wszystko ma podstawy, podłoże fabularne, historię, jakie kolorowe stworki?

Opublikowano

Jakich potworków? Też masz mieszkańców Columbii z różnych "frakcji" a gun patrioty czy handyman są jak kojarzę wyjaśnieni w LORE.  

Opublikowano

Handyman to ten cały z wielką kulką na klacie, w którą należy strzelać? No faktycznie, zwykły reskin brute'a.
Podobnie jak te śmieszne pokurcze z trumną na plecach, albo te z trąbkami w uszach - przecież to istniało tylko dlatego, że komuś spodobał się projekt, a nie bo ma jakiś sens.
Albo ten cały Songbird, tak hype'owany, okazał się tylko tłem w kilku przerywnikach.

Opublikowano

Ugruntowanych w lore, jak w częściach poprzednich, a nie takich z dupy, byleby kolorowo i różnorodnie było.
Tak jak pisałem - gdyby to się nie nazywało Bioshock to bym się nie czepiał - ot fajny shooterek z zakręconą, choć grubymi nićmi szytą intrygą.
Ale widząc tę nazwę, po dwóch częściach spodziewałem się czegoś sensowniejszego i mniej korytarzowego, więc dla mnie Infinite to taki nie do końca udany eksperyment.

Opublikowano
8 minut temu, Wredny napisał:

Ugruntowanych w lore, jak w częściach poprzednich, a nie takich z dupy, byleby kolorowo i różnorodnie było.

No ale tu jest wszystko ugruntowane w lore XD Vigory, Handyman, ptaszek, rewolucjoniści, Fireman, wszystko.

Opublikowano

No ale jest skąd się wzięli w Lore, a imo stylistycznie pasują do innej epoki, bo akcja Infinite to 50-60 lat wcześniej od 1. 

Opublikowano

Chuj, może już nie pamiętam zbyt dobrze, ale na premierę nawet recenzję spłodziłem, w której dokładnie to samo grze zarzucałem, więc chyba tak nie do końca z tym ok było.
Muszę sobie sprawić tę kolekcję i ograć to jeszcze raz na PS5.

Opublikowano

Też sobie cenię bardzo Infinite'a i te wszystkie cytaty wypowiadane Elizabeth na pewno nadają się na osobny artykuł na czymś więcej niż PPE. :)

Opublikowano
Teraz, messer88 napisał:

Booker, catch! 

 

bioshock-infinite.gif

Generalnie to taka gra, co gralem raz i pewnie gorsza jako "gra" od Bioshocka 1 i nawet 2, ale pamiętam z niej prawie wszystkie dialogi :). 

Opublikowano

Aż nabrałem ochotę żeby znowu sobie przejść te sztosy :rayos:

Opublikowano

Pomijając, że w wersji konsolowej nie ma napisów PL, to angielskie napisy w BioShock Infinite to katastrofa. Niezbyt czytelna mała czcionka zlewająca się z otoczeniem. Trzeba grać ze słuchu.  

Opublikowano

Kufir, to ty?

Opublikowano

Ale trzeba przyznać że songbird straszne gówno. Myślałem, że to będzie postać która, gdy się pojawia, to grajacy zdejmuje majtki przez głowę a tu... Niewykorzystany potencjał.

 

Ciekawe w jakim piekle developerskim jest czwórka skoro zapowiedź miała być już podobno dawno temu, a jednak plany się zmieniły i premiera dopiero za parę lat + obesrana metroidvania i znowu Rapture i Londyn.

 

Opublikowano

No troche niewykorzystany potencjał. Ciekawe kiedy wyjdzie ta część na vite :nosacz3:

Przez roziego zainstalowałem sobie i pograłem chwile kurde dycha na karku a ten początek dalej jest piękny jak w dniu premiery, chyba wole ten opening nawet od tego już kultowego z jedynki

Opublikowano

Will the circle, be unbroken...

Opublikowano

Ja się cieszyłem że Infinite będzie trochę inne bo szczerze to dwójka mi nie siadła. Niby wszystko tam jest na swoim miejscu, ale to pewnie przez to że jedynka była tak genialna.

 

No a sam Infinite rozjebał mi czaszkę

Opublikowano

+1, pamiętam jak skończyłem to siedziałem do 3 w nocy i czytałem wszystkie rozkminy, analizy :wub:

Opublikowano

Po tych waszych gadkach włączyłem Infinite. Ja wiem że początek jedynki, ujrzenie pierwszy raz Rapture to jest jedno z lepszych openingow ever. Wydaje mi się że z tego powodu ludzie niezbyt doceniają otwarcie w Infinite, które jest absolutnie genialne.

Chyba pogram w weekend dłużej sobie.

Opublikowano

również kupiłem po postach Roziego akurat jest promka na xboxie. nie wiem kiedy odpalę ale mam ochotę na jedynkę i boskie Infinite 

Opublikowano

Zrobiłem to samo, aż szkoda było nie brać. 3 gierki za śmieszny pieniądz. Jedynka to jedna z moich gierek życia. Ale wtedy to robiło robotę, ten klimat, muzyka, fabuła. Nie wiem kiedy będę miał czas odpalić ale liczę że będę się bawił tak samo genialnie jak za pierwszym razem. 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.