Skocz do zawartości

Niemieszkanie z rodzicami do 30 / 40

Featured Replies

Opublikowano
  • Autor

Przyszło od zarządcy nieruchomości półroczne rozliczenie opłat za wodę, śmieci, ogrzewanie i inne pierdy. 

Zwracają 420 zł O_o To chyba starczy na FFXV + Yakuzę 0 + jakieś gunwo, ewentualnie jeszcze uzbieram z 7 zwrotów i będzie na supermultimikser wujaszkaJJ do robienia masła orzechowego.

Serio te dzisiejsze bloki to są ekonomiczne w pytę. A biedni rodzice w blokowichu z lat 80 są ciągle dymani to na na corocznym wieczystym, na funduszach remontowych, na ogrzewaniu i wiecznych niedopłatach.

Edytowane przez _Red_

  • Odpowiedzi 1,7 tys.
  • Wyświetleń 147,7 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • No i podpisałem umowę rezerwacyjną na nowe mieszkanie. Nie spodziewałem się że nastąpi to niecałe 3 lata po przeprowadzce do Warszawy, ale sytuacja na rynku i w pracy pozwoliła podjąć taką decyzję. 60

  • Widzę ciekawą dyskusję, która idealnie wpasowuje się w mój case, więc chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami.   Na początek, na szybko przedstawię kontekst. W ubiegłym roku, w listopadz

  • U mnie remont zapierdala jak automat, harmonogram wyprzedza założone wcześniej plany. Co z tego jednak, skoro wszystko może się usrać przez posadzki. Niby wylewane w grudniu, na wierzchu suche jak wió

Opublikowano

Ja za 2015 rok miałem 1000 zł zwrotu ale mieszkałem od maja a w zimie nie ogrzewając miałem 17 stopni więc luksus. 8) Ciekawe ile będzie za 2016 ale obstawiam coś jak u Reda.

Opublikowano
  • Autor

17 stopni bez ogrzewania to chyba mniej więcej piździ?

Opublikowano

Największe dymanie to jest mieszkać w bloku emerytów i mieć rozliczenie ogrzewania ryczałtem.

Opublikowano

Zwracają 420 zł O_o To chyba starczy na FFXV + Yakuzę 0 + jakieś gunwo, ewentualnie jeszcze uzbieram z 7 zwrotów i będzie na supermultimikser wujaszkaJJ do robienia masła orzechowego.

Serio te dzisiejsze bloki to są ekonomiczne w pytę. A biedni rodzice w blokowichu z lat 80 są ciągle dymani to na na corocznym wieczystym, na funduszach remontowych, na ogrzewaniu i wiecznych niedopłatach.

Oszczędzałeś, to teraz masz:)
Opublikowano
  • Autor

No właśnie nie. Wbrew obiegowym opiniom, myję się czasem w domu, a nie w fontannie (i to ciepłą wodą). Zmywarka odpalana na 3h co 2 dni, Eco Bubiel codziennie praktycznie. Od listopada kaloryferki poodkręcane na 90%.

Aż dziwne, ta chata niedługo zacznie produkować zasoby.

Opublikowano

17 stopni bez ogrzewania to chyba mniej więcej piździ?

Inne trochę pryzmaty, ja dużo na dworze robię a teraz siedzę, kaloryferek na 3 i 21 stopni i koło 20 zwykle temperature trzymam. 8) W sypialni potrafiłem mieć 15, świetnie się śpi w takiej temperaturze. W robocie mam teraz stałe 7 - 10 stopni i nie narzekam, jak mi ręka przy - 10 przymarzała do balustrad to trochę mi zimno dokuczało.

Opublikowano

No ale co ze starą? Też taka zimno lubna i ma taką piz.gawice w pracy?

 

Do spania 19 jeszcze styka ale 17? To już zimny nosek się robi.

Opublikowano

Ja w tym roku wymieniłem stare, drewniane okna na trzyszybowe plastiki i od wymiany mam cieplej w mieszkaniu z grzejnikami na 0, niż rok temu z rozkręconymi na 3. Już zacieram rączki na zwrot z ogrzewania, będzie na switcha

  • 11 miesięcy temu...
Opublikowano

Może to polaczkowe, ale mam trochę ból dupy, że moi znajomi totalne melepety dostają mieszkanka w WWA tyrając za 2k w (pipi)pracy, a mnie czeka wizja kredytu albo dobudowania piętra u starych w Kobyłce :frog:

Jakbym był ładnym muskularnym chłopcem to bym chociaż sponsorki poszukał, a tak to :lapka: i max zdesperowane 6/10 na badoo.

Opublikowano

pssst

 

 

 

chcesz kupić trochę bitcoinów?

Opublikowano

no ja mam ten sam bol doopy. znajomi tez od starych dostali mieszkanie a ja się bawię z kredytami, wynajmując jeszcze inne mieszkanie 

Edytowane przez gekon

Opublikowano
  • Autor

Wziąłem chyba w dobrym momencie kredyt. Wszystko zsumowane do kupy daje efektywnie 3,3% rocznie, więc prawie tyle, co na lokacie. W sumie nie ma co się spieszyć ze spłatami, bo w tej chwili to najtańsza forma pożyczki, a pozostałą kasę można włożyć w coś innego.

Opublikowano
4 minuty temu, _Red_ napisał:

Wziąłem chyba w dobrym momencie kredyt. Wszystko zsumowane do kupy daje efektywnie 3,3% rocznie, więc prawie tyle, co na lokacie. W sumie nie ma co się spieszyć ze spłatami, bo w tej chwili to najtańsza forma pożyczki, a pozostałą kasę można włożyć w coś innego.

 

 

Ja jeszcze z 2-3 lata wstrzymam się z kredytem więc nie mam rozeznania ale jaki jest sen nadpłacania kredytu? Rozumiem jak komuś brakuje tam 20-30 rat do końca ale będąc na początku drogi albo w połowie? Nie lepiej odkładać kasę na konto oszczędnościowe w razie czarnej godziny? Zawsze jak się uzbiera sporo kasy wtedy można spłacić cały kredyt jaki nam został. 

Edytowane przez Ukukuki

Opublikowano

ja w święta powiedziałem starszym, żeby już się rozglądali za darmowym domem starców - taka była z nich pomoc w życiu, że zayebali mi kasę tylko z komunii


a kupa znajomych podostawała mieszkania i nie muszą się niczym teraz martwić tylko zarabiają minimalną krajową, robią gówniaki i uważają się za panów życia. Tak bardzo gardzę szczęściem innych ludzi;/  

Spoiler

 

którzy nie doszli do czegoś tylko własnym zapyerdolem, tak jak ja

 

 

 

 

Edytowane przez gekon

Opublikowano

jakby mi nie zayebali kasy z komuni to bym zainwestował w bitcoina i teraz bym był miliarderem 

ehhh te rodzice :/

Opublikowano

story of my life :/

 

A jaki sens spłacania kredytu szybciej? No... odsetki mniejsze? Spłacając szybciej kapitał nie musisz już płacić odsetek od tego kapitału do końca trwania kredytu.

Opublikowano
  • Autor

Z komunii mi nie zdążyli zaebać kasy, bo szybko kupiłem pegasusa :gsr:

 

@Ukukuki powody nadpłaty mogą być różne. Masz trochę odłożonego hajsu bez innych planów do wydawania go (np. jako wkład w kolejne mieszkanie, samochód, g i e r k i). Wkurza Cię fakt, że bank dużo zarabia na odsetkach i chcesz zwiększyć udział zwrotu kapitału do zwrotu odsetek (czyli skrócenie okresu kredytowania przy zachowaniu wielkości raty), albo zmniejszyć ratę (przy niezmiennym okresie kredytowania). Albo po prostu źle się komuś żyje z faktem, że ma się dług i gdy się wiedzie, woli nadpłacać.
Trochę bawi mnie, że bank uruchamiał mi kredyt chyba z 4 miesiące, odrzucali notorycznie wnioski bo gdzieś na rzucie w załączniku 342 do aneksu 1243 nie zgadzała się ściana o 0.1m2, albo moja parafka na stronie 48 nie przypominała tej ze strony 94. Głupie analityki z centrali - finalnie obliczyłem, że z odsetek/prowizji i innych gówien wyjdzie może góra 12.000 zł na tym całym okresie, a godzin pewnie poświęcono kilkaset łącznie z biurem pośrednictwa kredytowego xd

 

@gekon yebać innych. Co się przejmujesz. Mnie wyganiali notorycznie z chaty od skończenia 18tki, ale jeszcze przebimbałem przez studia u rodziców, a potem z dnia na dzień się wyprowadziłem na wynajem, a parę lat później na swoje, tj. bankowe. Nie mam żalu, że ktoś znajomy żyje w chacie kupionej przez starych (w zasadzie to mimo dość dobrze zarabiających znajomych, znam chyba tylko jedną taką osobę, reszta się sama podorabiała).

Edytowane przez _Red_

Opublikowano
  • Autor

W moim do 3 lat mozna nadplacic 30% bez prowizji. Po tym czasie mozna spłacić cały bez konsekwencji. Akurat mijaja 3 lata :lapka:

 

Nie pamietam tylko jak było z MdM. Wg opcji, która bralem chyba nie bylo restrykcji o terminie splaty, ale po późniejszej nowelizacji chyba już przystopowali cwanych b o g o l i.

Edytowane przez _Red_

Opublikowano

teraz już i tak po mdm;/ 

 

zamiast tego będzie nowy program dla patusów z gówniakami 

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano
W dniu 7.01.2018 o 18:51, Ukukuki napisał:

 

 

Ja jeszcze z 2-3 lata wstrzymam się z kredytem więc nie mam rozeznania ale jaki jest sen nadpłacania kredytu? Rozumiem jak komuś brakuje tam 20-30 rat do końca ale będąc na początku drogi albo w połowie? Nie lepiej odkładać kasę na konto oszczędnościowe w razie czarnej godziny? Zawsze jak się uzbiera sporo kasy wtedy można spłacić cały kredyt jaki nam został. 



Dokładnie - sam wziąłem mały, na 100 tys. Dzięki fajnemu strzałowi na giełdzie spłaciłem go w niecałe dwa lata (jak ja kocham CDR). A kupiłem małe mieszkanie na start (34 m2) w kamienicy z lat 50. Zrobiłem generalny, z jednopokojowego zrobiłem dwupokojowe, dzięki czemu dziś warte jest ok. 25 proc. więcej. 

Kroczę do miliarda  :kaz:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.