Opublikowano 30 października 20186 l Elektryczny/gazowy grill na balkonie to jest wieś czy nie :d? Nad moim mieszkaniem nikogo nie mam a boki balkonu mam murowane więc nikomu nie powinno zalatywać.
Opublikowano 30 października 20186 l Ugulnie wies, ale jak ostatnie pietro to mozna o ile sasiedzi beda wyrozumiali. Bo to ze masz jakis beton po bokach nie powstrzyma zapachow.
Opublikowano 30 października 20186 l To kij rezygnuje. Ale jak jakiś cep mi zacznie palić na balkonie to nie będę miał zmiłuj z grillem i wrócę do pomysłu.
Opublikowano 9 lipca 20195 l Sezon grylowy? Co jak ktoś piecze kiełbasę wiosną? Przyjeżdża grillowa policja i spuszcza wperdool?
Opublikowano 17 sierpnia 20195 l ja pyerdole po operacji tej je.banej przepukliny musiałem wrócić na miesiąc do matki do domu, dziś mija 3 tydzień i zaraz nie dbając o bagaż wsiądę do pociągu byle jakiego i panie koduktorze łaskawy byle nie do warszawy tak mi się przyszłościowo nasunęło pytanie - jest tu ktoś z forumka kto ma już starszych rodziców z którymi mieszka żeby się nimi opiekować czy coś? to jest wykonalne bez wpadania w alkoholizm albo inne środki uspokajające? taknieco? tylko poważne odpowiedzi
Opublikowano 17 sierpnia 20195 l Ja tam często bywam u rodziców ma weekend i bardzo sobie chwalę. Mieszkać też bym mógł. A czym cie tak matka irytuje?
Opublikowano 17 sierpnia 20195 l 35 minut temu, krupek napisał: Ja tam często bywam u rodziców ma weekend i bardzo sobie chwalę. Mieszkać też bym mógł. A czym cie tak matka irytuje? Po prostu jesteśmy do siebie zbyt podobni w niektórych kwestiach (upartość, chęć postawienia na swoim) i zbyt rozbieżni w innych (podejście do życia, aktywność, poglądy polityczne/religijne), żeby żyć w zgodzie i radości. No weźmy chociaż dziś i wczoraj - chuy mnie strzela jak mam awanturę i słysze wyrzuty o to, że kupiłem złą sałatę i ona musiała czekać 5h na samochód bo mnie nie było (a do lidla mamy 10 min spacerkiem, no ale ona jeździ autem do pracy oddalonej o 800m, więc może mam zbyt wysokie oczekiwania XD). Albo jak czegoś tam zapomniałem kupić i awantura przez telefon, a przecież osiedlowy sklepik mamy 100m od domu, ale ona by się musiała ubrać odpowiednio i umalować, żeby wyjść po ku.rwa słoik majonezu, więc tego nie zrobi bo jej się nie chce XDD itd itp ehhh
Opublikowano 17 sierpnia 20195 l Autor Ostatnio matka mnie powaznie uczulala przez telefon, ze jak odwiedze wujka w Gdansku to lepiej zebym nie rozmawiał z nim o polityce bo on jest za Tuskiem. Takze ten tego, polityka i starzy ludzie to nie wspolgra. Ale odwiedziny sa duzo milsze odkad mają wnuka, bo wtedy są nim oczarowani i ich atencja nie skupia sie na wku.rwianiu mnie i zony. Edytowane 17 sierpnia 20195 l przez _Red_
Opublikowano 17 sierpnia 20195 l Autor No widzisz, tak sobie wybrałem. Dobrze miec prawie 40ke i mieszkac na swoim
Opublikowano 1 października 20195 l Nie mam pomysłu, gdzie taki temat poruszyć, więc walę tu: otóż blokowy cieć upodobał sobie już dosyć dawno dmuchawę do liści jako złoty środek na wszystko, łącznie z kurzem. W sezonie jesiennym potrafi odpalać to gó.wno codziennie (poza weekendami ofkoz, wtedy może przejść huragan i rozwalić pół podwórka i nie ma pana) i przynajmniej godzinę z krótkimi przerwami napier.dalać inteligentowi pod oknem. Co wiąże się z bardzo dużym hałasem (w mieszkaniu na 3 piętrze przy zamkniętych oknach nie słyszę, co mówi osoba kilka metrów obok mnie, obstawiam, że podchodzi pod 80-100 decybeli), smrodem spalin (pewnie ropa) i robieniem ogólnego syfu (wzniecanie pyłu). Nie mówiąc o zwyczajnym absurdzie sytuacji, gdzie głupek zamiast wziąć miotłę i zamieść to kilkoma ruchami, to łazi i męczy ludzi i samego siebie, przewalając garstki liści z boku na bok. A za parę godzin dmuchnie wiatrem i cały chodnik i tak jest w liściach, bo jest ku.rwa JESIEŃ. Syzyfowa praca. No zmierzając do meritum: co mogę jako mieszkaniec zrobić w celu poprawy sobie jakości życia? Podjęcie tematu na gębę nic nie dało, grzeczne pismo do zarządu też, dostałem mało merytoryczną odpowiedź w stylu "w naszej ocenie urządzenia są stosowane adekwatnie do potrzeb". Na sąsiadów nie ma co liczyć, nawet jak im coś przeszkadza, to są bierni i wystraszeni. Czy może pogodzić się z porażką i zaciskając zęby odpoczywać po robocie w stoperach?
Opublikowano 2 października 20195 l Właśnie dziś jechałem rano i widząc podobnego typa myślałem sobie jaki to kretynizm. Typ szedł i zdmuchiwał liście z chodnika na chodnik, podczas gdy w okolicy jesienią prawie codziennie wieje i te liście i tak z powrotem zlecą na chodnik. No to taka chyba idiotyczna sztuka dla sztuki. A zrobić raczej nic nie możesz. Można by spróbować grupową petycję ogarnąć, że przeszkadza to wszystkim mieszkańcom.
Opublikowano 9 października 20195 l @kotlet_schabowy 1. Ustawiasz w tel żeby twoje ID nie było widoczne. 2. Dzwonisz do swojej spółdzielni mieszkaniowej jako redaktor TVN mieszkający na osiedlu. 3. Je.biesz ich z góry na dół i grozisz, że jak gość nie wróci do miotły to robisz reportaż. Jak moja matka leżała w szpitalu przed operacją i personel traktował ją kiepsko po 1 telefonie leżała sama na sali, była informowana na bieżąco i miała inne żarcie niż reszta. Głupie ale działa.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.