Skocz do zawartości

Niemieszkanie z rodzicami do 30 / 40

Featured Replies

  • Odpowiedzi 1,7 tys.
  • Wyświetleń 147,7 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • No i podpisałem umowę rezerwacyjną na nowe mieszkanie. Nie spodziewałem się że nastąpi to niecałe 3 lata po przeprowadzce do Warszawy, ale sytuacja na rynku i w pracy pozwoliła podjąć taką decyzję. 60

  • Widzę ciekawą dyskusję, która idealnie wpasowuje się w mój case, więc chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami.   Na początek, na szybko przedstawię kontekst. W ubiegłym roku, w listopadz

  • U mnie remont zapierdala jak automat, harmonogram wyprzedza założone wcześniej plany. Co z tego jednak, skoro wszystko może się usrać przez posadzki. Niby wylewane w grudniu, na wierzchu suche jak wió

Opublikowano

Szorstka ta wasza miłość.

Opublikowano

Aj tam, centuś to komplement dla poznaniaka

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

@Mejm Pamietamy (*) 

1778_a65e.png

Opublikowano

Mejm przez ciebie odszedł  :(((((((((((((((

  • 6 miesięcy temu...
Opublikowano

Elektryczny/gazowy grill na balkonie to jest wieś czy nie :d? Nad moim mieszkaniem nikogo nie mam a boki balkonu mam murowane więc nikomu nie powinno zalatywać. 

Opublikowano

Ugulnie wies, ale jak ostatnie pietro to mozna o ile sasiedzi beda wyrozumiali. Bo to ze masz jakis beton po bokach nie powstrzyma zapachow.

Opublikowano

To kij rezygnuje. Ale jak jakiś cep mi zacznie palić na balkonie to nie będę miał zmiłuj z grillem i wrócę do pomysłu. 

Opublikowano

Za robienie gryla poza sezonem grylowym są kary cielesne

 

Opublikowano

Jezusku, myślałem że tokar się wyprowadził

Opublikowano

Nie mogę, jak bym robił kolejne fotki urodzinowe?

  • 8 miesięcy temu...
Opublikowano

Wlewają w dupę harnasia 

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

ja pyerdole po operacji tej je.banej przepukliny musiałem wrócić na miesiąc do matki do domu, dziś mija 3 tydzień i zaraz nie dbając o bagaż wsiądę do pociągu byle jakiego i panie koduktorze łaskawy byle nie do warszawy

 

tak mi się przyszłościowo nasunęło pytanie - jest tu ktoś z forumka kto ma już starszych rodziców z którymi mieszka żeby się  nimi opiekować czy coś? to jest wykonalne bez wpadania w alkoholizm albo inne środki uspokajające?

taknieco? tylko poważne odpowiedzi

Opublikowano

Ja tam często bywam u rodziców ma weekend i bardzo sobie chwalę. Mieszkać też bym mógł.

 

A czym cie tak matka irytuje? 

Opublikowano
35 minut temu, krupek napisał:

Ja tam często bywam u rodziców ma weekend i bardzo sobie chwalę. Mieszkać też bym mógł.

 

A czym cie tak matka irytuje? 

Po prostu jesteśmy do siebie zbyt podobni w niektórych kwestiach (upartość, chęć postawienia na swoim) i zbyt rozbieżni w innych (podejście do życia, aktywność, poglądy polityczne/religijne), żeby żyć w zgodzie i radości.

 

No weźmy chociaż dziś i wczoraj - chuy mnie strzela jak mam awanturę i słysze wyrzuty o to, że kupiłem złą sałatę i ona musiała czekać 5h na samochód bo mnie nie było (a do lidla mamy 10 min spacerkiem, no ale ona jeździ autem do pracy oddalonej o 800m, więc może mam zbyt wysokie oczekiwania XD). Albo jak czegoś tam zapomniałem kupić i awantura przez telefon, a przecież osiedlowy sklepik mamy 100m od domu, ale ona by się musiała ubrać odpowiednio i umalować, żeby wyjść po ku.rwa słoik majonezu, więc tego nie zrobi bo jej się nie chce XDD

itd itp ehhh :frog: 

Opublikowano
  • Autor

Ostatnio matka mnie powaznie uczulala przez telefon, ze jak odwiedze wujka w Gdansku to lepiej zebym nie rozmawiał z nim o polityce bo on jest za Tuskiem.

 

Takze ten tego, polityka i starzy ludzie to nie wspolgra. 

 

Ale odwiedziny sa duzo milsze odkad mają wnuka, bo wtedy są nim oczarowani i ich atencja nie skupia sie na wku.rwianiu mnie i zony.

Edytowane przez _Red_

Opublikowano

Ale wy macie popierdo,dolone matki xD

Opublikowano
  • Autor

No widzisz, tak sobie wybrałem. Dobrze miec prawie 40ke i mieszkac na swoim :oh_you:

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Nie mam pomysłu, gdzie taki temat poruszyć, więc walę tu: 

 

otóż blokowy cieć upodobał sobie już dosyć dawno dmuchawę do liści jako złoty środek na wszystko, łącznie z kurzem. W sezonie jesiennym potrafi odpalać to gó.wno codziennie (poza weekendami ofkoz, wtedy może przejść huragan i rozwalić pół podwórka i nie ma pana) i przynajmniej godzinę z krótkimi przerwami napier.dalać inteligentowi pod oknem. Co wiąże się z bardzo dużym hałasem (w mieszkaniu na 3 piętrze przy zamkniętych oknach nie słyszę, co mówi osoba kilka metrów obok mnie, obstawiam, że podchodzi pod 80-100 decybeli), smrodem spalin (pewnie ropa) i robieniem ogólnego syfu (wzniecanie pyłu). Nie mówiąc o zwyczajnym absurdzie sytuacji, gdzie głupek zamiast wziąć miotłę i zamieść to kilkoma ruchami, to łazi i męczy ludzi i samego siebie, przewalając garstki liści z boku na bok. A za parę godzin dmuchnie wiatrem i cały chodnik i tak jest w liściach, bo jest ku.rwa JESIEŃ. Syzyfowa praca.

 

No zmierzając do meritum: co mogę jako mieszkaniec zrobić w celu poprawy sobie jakości życia? Podjęcie tematu na gębę nic nie dało, grzeczne pismo do zarządu też, dostałem mało merytoryczną odpowiedź w stylu "w naszej ocenie urządzenia są stosowane adekwatnie do potrzeb". Na sąsiadów nie ma co liczyć, nawet jak im coś przeszkadza, to są bierni i wystraszeni. Czy może pogodzić się z porażką i zaciskając zęby odpoczywać po robocie w stoperach?

Opublikowano

Właśnie dziś jechałem rano i widząc podobnego typa myślałem sobie jaki to kretynizm. Typ szedł i zdmuchiwał liście z chodnika na chodnik, podczas gdy w okolicy jesienią prawie codziennie wieje i te liście i tak z powrotem zlecą na chodnik. No to taka chyba idiotyczna sztuka dla sztuki.

 

A zrobić raczej nic nie możesz. Można by spróbować grupową petycję ogarnąć, że przeszkadza to wszystkim mieszkańcom.

Opublikowano

@kotlet_schabowy

 

1. Ustawiasz w tel żeby twoje ID nie było widoczne.

2. Dzwonisz do swojej spółdzielni mieszkaniowej jako redaktor TVN mieszkający na osiedlu.

3. Je.biesz ich z góry na dół i grozisz, że jak gość nie wróci do miotły to robisz reportaż.  

 

Jak moja matka leżała w szpitalu przed operacją i personel traktował ją kiepsko po 1 telefonie leżała sama na sali, była informowana na bieżąco i miała inne żarcie niż reszta. Głupie ale działa.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.