Opublikowano 11 stycznia 20232 l Prrrr szalony koniu, zagalopowałeś się w swoich osądach trochę. xd Przed wystąpieniem problemów z brzuchem miałem złą dietę - fast foody, papierosy, duuuuużo alkoholu, litry kawy, ostre żarcie, objadanie sie na noc nie wspominając o mocniejszych zabawkach. Poszedłem na gastroskopie, wykryto mi nadżerkę, rzuciłem pety, odstawiłem prawie całkiem picie / narkotyki, zmieniłem nawyki żywieniowe według zaleceń dietetyczki na która wydałem kupe pieniędzy i poza drobnymi odstępstwami trzymam diete do dzisiaj. Zgaga nie ustępowała nawet po dłuższym odstawieniu omeprazolu i trzymaniu michy. Robiłem drugie gastro, nadżerki brak, zgaga została. Badania krwi ok w tamtym okresie + zrobiona kolonoskopia bez zastrzeżeń. U mnie w rodzinie zgaga jest popularna ze strony babci - ona ma od małolata i jej córka a seniorka ma prawie 90 lat. Tak, też z nią walczyła i się badała. Co tam dalej proponujesz krynico mądrości? xdd
Opublikowano 11 stycznia 20232 l No i zapomniałem jeszcze wspomnieć Panie Kolego, że cierpię ostatnimi laty na dosyć zaawansowaną łuszczycę głowy i wyglądam jak potwór więc lekko nie jest ale jedziemy dalej.
Opublikowano 18 stycznia 20232 l Nie całe dwa lata po operacji przegrody nosowej cały czas chrapię jak zjebany silnik w Harleyu. Ostatnio byłem u laryngologa, na razie jakieś psiki do nosa. Po pierwszym tygodniu zero poprawy ale ponoć dopiero po 3-4 tygodniach ma coś być widoczne. Za dwa miesiące wizyta kontrolna. Jak się nic nie poprawi to sru do kliniki snu. Na 5 markerów zapachowych wyczułem tylko dwa i to ledwo ledwo. Oczywiście jeśli trzeba będzie iść do kliniki to na NFZ. Ktoś wie ile na taki hotel się czeka?
Opublikowano 21 stycznia 20232 l A ja właśnie sobie leżę po operacji wycięcia guza nowotworowego z nerki. Na szczęście obeszło się bez straty samej nerki, ale kawałek musieli odciać. Czekam na wynik biopsji co to dokładnie jest. W każdym razie mimo morfiny boli jak skurwysyn. No ale trzeba było to zrobić Edytowane 21 stycznia 20232 l przez Homelander
Opublikowano 21 stycznia 20232 l Zdrowia ziomek, abyś jeszcze kilka/kilkanaście generacji Nintendo zaliczył!
Opublikowano 4 lutego 20232 l No i wynik histopatologii przyszedł. Nowotwór złośliwy o nazwie RCC. Według lekarzy zostało to wycięte w całości i powinno być ok, ale nie dają pewności. W każdym razie za 4 miesiące tomografia żeby zobaczyć czy odrasta i/lub się przerzuca, a do tej pory kolejny zestaw leków. Do dupy z czymś takim. Całe życie nic, a teraz jedno za drugim
Opublikowano 24 lutego 20232 l Ależ te leki dają mi po dupie. Ledwo się ruszam. Dobrze, że w robocie głównie pracuję głową, ale i tak jest to męczące w chuj. Najchętniej bym w ogóle z łóżka nie wychodził i gdyby nie dzieci to zapewne by tak było
Opublikowano 25 lutego 20232 l @Homelander Pisz tu częściej ekolegom jak tam dajesz radę bo się pewnie martwią. Ja tam sie martwię. I chuj tam z moim forumkowym image - ze zdrowia żartów nie ma i trzeba się wspierać.
Opublikowano 25 lutego 20232 l Minimum do czerwca muszę brać. Potem w czerwcu mam tomografię i się zobaczy. Rany po operacji goją się nawet ok, ale są dni, że bardzo boli. Najgorsze są bóle głowy, uczucie zmęczenia i utrata prawie całkowita słuchu. Jak coś jest blisko mnie to słyszę, np na słuchawkach jest ok. Ale telewizor musi być na 80-90 żebym słyszał cokolwiek. No i ten szum i pisk 24/7, można zwariować. To też efekt chemii i podobno minie. Co jeszcze, ze snem jest lepiej, w sensie nie budzę się co godzinę tylko co 3-4.
Opublikowano 25 lutego 20232 l Trzymaj się tam ekolego. Szybkiego powrotu do zdrowia i oby to już nie wróciło.
Opublikowano 25 lutego 20232 l Ten nowotwór jest do wyleczenia całkowitego jeżeli nic się nie uchowało. GPA, czyli tego Wegenera mam dożywotnio
Opublikowano 25 lutego 20232 l Trzymaj się. Trzymam kciuki. Kiedyś ktoś na tym forum wyśmiał mnie, że przejąłem się śmiercią tego Zgreda, chyba Sentinela? No ale ja w tym nie widzę nic śmiesznego, ani żałosnego, ani na pokaz. Bardziej przejmuję się losem kogoś z kim piszę na forumku nawet jeśli go nie widzę, niż np. jakimś wujkiem z którym nigdy nie gadałem albo nie lubiłem, albo polityka/celebryty, o którym nic nie wiem poza kojarzeniem nazwiska.
Opublikowano 25 lutego 20232 l Kurwen faken ja w kwietniu odkopuje topic "schorzenia po 40tce" i będzie elaborat z mojej strony. ;/
Opublikowano 27 lutego 20232 l Pojawił się temat zgagi.Miałem bardzo długi czas ze wszystkimi atrakcjami typu rzyganie w srodku nocy, czy jakieś cofki.Gdzieś tam obejrzałem jakiś filmikz lekarzem(, który zalecił jedzenie bananów. I bez kitu pomogło,I to nie jest tak,że po "odstawieniu" problem natychmiastowo wraca.Generalnie jak czuję,że coś tam zaczyna się dziać, to przez kilka dni jem po 2-3 banany i problem znika na dłuższy czas.
Opublikowano 27 lutego 20232 l A diagnozowałeś kiedyś dlaczego tak jest? Nie zaniepokoiło cię to, że rzygasz w środku nocy?? o__O Podziwiam takich ludzi. Ja miałem zgagę parę tygodni i zrobiłem gastroskopię od razu rykoszetem kolonoskopie a tu zajebiście silna psycha u @AdiCarrion i gość leczy się bananami!
Opublikowano 27 lutego 20232 l Gastroskopia. Mniej jeść. Rzucić fajki. Mniej alko. Zgagi leczyć popijaniem wody a nie lekami.
Opublikowano 27 lutego 20232 l 20 minut temu, Adam GlapJńskJ napisał: A diagnozowałeś kiedyś dlaczego tak jest? Nie zaniepokoiło cię to, że rzygasz w środku nocy?? o__O Podziwiam takich ludzi. Ja miałem zgagę parę tygodni i zrobiłem gastroskopię od razu rykoszetem kolonoskopie a tu za(pipi)iście silna psycha u @AdiCarrion i gość leczy się bananami! Dziękuję za uznani, ale ironia zupełnie niepotrzebna. Otóż robiłem badania i nie stwierdzono wrzodów.Próbowałem kilka diet zalecanych przez lekarzy, które wcale nie pomagały.Na alugastrin już patrzeć nie mogłem, więc co szkodziło spróbować zabójczo niebezpieczny sposób z bananami?No może wyrośnie mi trzecia ręka to dam znać.
Opublikowano 27 lutego 20232 l W dniu 4.02.2023 o 07:05, Homelander napisał: No i wynik histopatologii przyszedł. Nowotwór złośliwy o nazwie RCC. Według lekarzy zostało to wycięte w całości i powinno być ok, ale nie dają pewności. W każdym razie za 4 miesiące tomografia żeby zobaczyć czy odrasta i/lub się przerzuca, a do tej pory kolejny zestaw leków. Do dupy z czymś takim. Całe życie nic, a teraz jedno za drugim Nie bój żaby, 8 lat temu wycięty złośliwy nowotwór, da się żyć szczęśliwie Zdrówka i dużo pozytywnych myśli!
Opublikowano 22 marca 20232 l Ja jutro mam lipidogram od rana po 2 miechach od złych wyników prób wątrobowych. Ostatnio było - cholesterol całkowity 327 (norma 115-160). Od 60 dni prawie zero fast foodu, jasnego pieczywa, a zamiast tego sałaty, ryby i owoce + inne zdrowe rzeczy. Zgrzeszyłem bo wypiłem przez ten czas 3 piwa i raz ojebałem z kfc cheesburgera. Waga zjechała z 94 kg do 88,5. Ciśnienie potrafię mieć 118/60 przy pulsie 60 więc diametralna zmiana. Jak jutro na tym pierdolonym pobieraniu krwi wyjdzie chujnia to zapewne zasługa łuszczycy i trzeba będzie zacząć do diety dołożyć tabletki na wątrobę bo nic innego nie da rady. Trzymajcie kciuki. I nie wiem juz ile ale żadnego energola na oczy nie widziałem. Bycie zdrowym boli. ;(
Opublikowano 22 marca 20232 l Norma cholesterolu jest do 190. No ale i tak masz wysoki. A w tej wątrobie to co Ci źle wyszło?
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.