Opublikowano 3 kwietnia 20205 l 1 godzinę temu, Rozi napisał: Czy da się ukończyć grę w 100% bez sterowania ruchowego? Ogólnie bez żadnego większego problemu. Ja to nawet w trybie handheld zrobiłem, a w gripie powinno być łatwiej, bo komfort większy. Pamiętam, że tylko przy okazji jednego księżyca wypiąłem joycony, bo coś tam wygodniej było wykonać i nie chciałem się z tym je'bać w trybie hh. Ach, ten wąs Mariusza... Dawać dwójkę.
Opublikowano 4 kwietnia 20205 l 23 godziny temu, Rozi napisał: Czy da się ukończyć grę w 100% bez sterowania ruchowego? Jest dość fajna sprawa, ale kiedy wpiąłem joy-cony do gripa, Mario stał się jeszcze bardziej wysportowanym skurczysynem, no i precyzja wzrosła. Pierwsza plansza, a ja cieszę gębę na głos, jak niesamowicie być gejnintendofagiem. Ty lubisz skillowe gierki i precyzję. Panie pro controller to jest przepaść względem joyconów jeżeli chodzi o wygodę i precyzję . Polecam do dopełnienia tych zaje bistych wrażeń z obcowania z gierkami Nintendo. Edytowane 4 kwietnia 20205 l przez balon
Opublikowano 4 kwietnia 20205 l W dniu 3.04.2020 o 20:07, Kmiot napisał: Ach, ten wąs Mariusza... Dawać dwójkę. Lepiej niech z nowych Marianów rzucą nam Galaxy 3. Bo niestety Odyssey nie jest żadnym mesjaszem - ot poprawny platformer, w świecie Mario, z betonową trawą
Opublikowano 4 kwietnia 20205 l 2 godziny temu, kazuyoshi napisał: ot poprawny platformer, w świecie Mario, z betonową trawą a ja głupi merytorycznie mu odp. w temacie o LM3...
Opublikowano 4 kwietnia 20205 l 3 godziny temu, kazuyoshi napisał: Lepiej niech z nowych Marianów rzucą nam Galaxy 3. Bo niestety Odyssey nie jest żadnym mesjaszem - ot poprawny platformer, w świecie Mario, z betonową trawą Jest kazikyoshi. Tylko tu postawili na szaleństwo, dlatego jedne elementy mogą się bardziej podobać, inne mniej, a to co się działo w NY to piękny hołd. Jednak prędzej bym nazwał kontynuacją SM64 cudne SMG, niż SMO. Podobny styl, obie gry posiadają hub, wskakiwanie do leveli, power upy, dużooo platformowania i mniej szukania gwiazdek (SMO). Gdy grałem w SMG to czułem się jakbym grał w sequel idealny SM64, różnicą były kuliste levele obok płaskich. W obu grach czułem też pedantyzm, wszystko było dopracowane do perfekcji, spójne, każdy pixel, platforma, były na swoim miejscu, a do tego jeden styl graficzny. Rozumiem, że niektórym się takie szaleństwo jak w SMO może bardziej podobać, natomiast jeśli chodzi o mnie doceniam SMO, ale > SM64 > SMG2 > SMG1. Edytowane 4 kwietnia 20205 l przez zdrowywariat
Opublikowano 6 kwietnia 20204 l Zdrowy mi się SMO podoba - dla mnie, gra na mocne 8/10. Nie jest to jednak taki mesjasz, jak go opisują i poematy pieją. Do tego możecie robić sobie ze mnie jaja, że wspominam o oprawie, że betonowa trawa itp, ale spójrzcie prawdzie w oczy i się zastanówcie - taka trylogia odnowionego Spyro na switcha, wygląda lepiej niż Marian Odyseja, od samego Nintendo, a powinno być raczej na odwrót.
Opublikowano 6 kwietnia 20204 l Oho, czyli to grafikarz, tak myślałem. Co z tego, że Spyro wygląda lepiej (kwestia sporna), skoro jest prostackim dziadostwem, z brakiem klimatu, ciekawych rozwiązań i bardziej wymagającego skakania? Lake Kingdom Proszę powiedzcie, że ta gra nigdy się nie skończy
Opublikowano 6 kwietnia 20204 l Nie grałem w Spyro ale z tego co czytam dropi na Switchu? Marian betonowe to ma 60 klatek.
Opublikowano 6 kwietnia 20204 l 37 minut temu, Rozi napisał: Oho, czyli to grafikarz, tak myślałem. Co z tego, że Spyro wygląda lepiej (kwestia sporna), skoro jest prostackim dziadostwem, z brakiem klimatu, ciekawych rozwiązań i bardziej wymagającego skakania? Lake Kingdom Proszę powiedzcie, że ta gra nigdy się nie skończy No niestety Rozi, nie trafiłeś, bo graficzną dziwką nie jestem. Powiem więcej - nadal moje ulubione Mariusze, to Super mario Land - Snes oraz SM64 - N64, i dalej czerpie wielką przyjemność ogrywające je po dziś dzień, a jak wiadomo, grafika, na dzień dzisiejszy, dupy nie urywa. Jednak swego czasu, te gry wyznaczały jednak standardy w oprawie graficznej i deklasowały podobne im produkcje. Nie zmienia to jednak faktu, że gra (SMO) owszem wygląda poprawnie, ale szału nie robi i czy jestem graficzną hieną czy nie, to od takiego Nintendo wymagam lepszej oprawy, bo nie rozumiem jednej rzeczy, jak w takiej Zeldzie BotW można było zrobić rewelacyjną trawusie, a w Marianie SMO dali nam jakąś przerzedzoną makietę. Do tego gra rozgrywa się chyba w studiu, bo nic się tam nie porusza jak powinno - czy to trawa, krzaki itp. Wiem narzekam, ale kurna - jak już mówiłem wcześniej, nie trzeba być graficzna hieną wystarczy być estetą, którego jednak takie wybrakowanie kłuje w oko, a przy większej dbałości o szczegóły, dodałoby grze na pewno 10 punktów do ogólnego uroku. Pozdro. Edytowane 6 kwietnia 20204 l przez kazuyoshi
Opublikowano 7 kwietnia 20204 l Nie jest "graficzną dziwką", ale dokładnie analizuje ruch źdźbła trawy w platformówce Już pomijam fakt, że ta "nieszczęsna" trawa jest chyba w dwóch levelach, a każda pozostała plansza wyróżnia się innym, wspaniałym klimatem.
Opublikowano 7 kwietnia 20204 l W dniu 3.04.2020 o 18:03, Rozi napisał: Czy da się ukończyć grę w 100% bez sterowania ruchowego? i tak i nie, jest jeden czy dwa ksiezyce ktore wymagaja drobnej pomocy ze strony ruchu (potrzasanie kontrolerem/konsola)
Opublikowano 7 kwietnia 20204 l 15 godzin temu, kazuyoshi napisał: wygląda lepiej niż Marian Odyseja, od samego Nintendo, a powinno być raczej na odwrót. Przypominam, że SMO chodzi w 60 fps a Spyro w 30 14 godzin temu, kazuyoshi napisał: jak w takiej Zeldzie BotW można było zrobić rewelacyjną trawusie, a w Marianie SMO dali nam jakąś przerzedzoną makietę. Tak jak wyżej napisałem, dwa razy większa liczba klatek to spore obciążenie, Swtich to słaba konsola większość portów chodzi w 30 fpsach i są dość mocno pociete graficznie, a SMO nie dość, że wyglada ładnie, estetycznie to jeszcze ma 60fps. Tak to jest niestety jak każuale growe nie mają pojęcia o tym co siedzi w bebechach konsoli i jak wyglada optymalizowanie gry to potem powstają takie teksty, że dlaczego trawa w grze, która chodzi w 30 klatkach nie jest taka jak w grze, która chodzi w 60. Edytowane 7 kwietnia 20204 l przez bluber
Opublikowano 7 kwietnia 20204 l Tak jak napisałeś blubi - SMO wygląda ładnie, estetycznie i nic poza tym. W dodatku (pipi)neli plansze bez polotu gdzie robimy mniej lub bardziej miodne zadania, i tyle w temacie.
Opublikowano 7 kwietnia 20204 l 3 godziny temu, Rayos napisał: i tak i nie, jest jeden czy dwa ksiezyce ktore wymagaja drobnej pomocy ze strony ruchu (potrzasanie kontrolerem/konsola) Mozesz przypomniec ktore? Bo z tego co kojarze to w ogole nie korzystalem z ruchu a zrobilem 100%. 27 minut temu, kazuyoshi napisał: Tak jak napisałeś blubi - SMO wygląda ładnie, estetycznie i nic poza tym. Napisal, ze chodzi w 60 klatkach co w przypadku platformera jest kluczowe i czyni go tak miodnym. To nie jest „nic poza tym”.
Opublikowano 7 kwietnia 20204 l 18 minut temu, giger_andrus napisał: Mozesz przypomniec ktore? Spoiler na pewno ten na pustyni, gdzie bulett billem trzeba bylo doleciec do oddalonej kawalek kolumny, wydawalo mi sie ze bez machania (ktore uaktywnialo malego boosta) nie dalo rady tam doleciec przed eksplozja
Opublikowano 7 kwietnia 20204 l 57 minut temu, kazuyoshi napisał: Tak jak napisałeś blubi - SMO wygląda ładnie, estetycznie i nic poza tym. W dodatku (pipi)neli plansze bez polotu gdzie robimy mniej lub bardziej miodne zadania, i tyle w temacie. W SMG miałeś super power-upy, zabawę grawitacją, kuliste levele i kilka innych pomysłów na zabawę. W SMO masz najlepszy w serii movement, kontrolowanie innych postaci, klasyczne levele 2D na ścianach i NY z pięknym hołdem. Choć SMO i Sunshine nie są moimi ulubionymi Mario to jednak bardzo mnie cieszy, że Nintendo eksperymentuje. SM64, SMS, SMG1 i 2, SM3DLand i 3DWorld, oraz SMO, to zupełnie inne gry. 7 części Mario w pięciu różnych stylach? Takie "tasiemce" to ja rozumiem! Że nie wspomnę o Zeldach, bo bym musiał trzy razy takiego posta napisać, w dużym skrócie oczywiście. Dlatego te serie są takie zaje bis te. Też troszkę narzekałem, ale cieszę się, że SMO wyszło w takiej formie, i można się spierać, czy zasługuje na 10, ale mniej, niż 9 to bym nie wystawił, teraz gdy już emocje opadły. Edytowane 7 kwietnia 20204 l przez zdrowywariat
Opublikowano 7 kwietnia 20204 l 2 godziny temu, Rayos napisał: Ukryj zawartość na pewno ten na pustyni, gdzie bulett billem trzeba bylo doleciec do oddalonej kawalek kolumny, wydawalo mi sie ze bez machania (ktore uaktywnialo malego boosta) nie dalo rady tam doleciec przed eksplozja A to tego księżyca nie można zdobyć też Glydonem?
Opublikowano 7 kwietnia 20204 l Tak jak w Wooded Kingdom, gdzie jest kapitan Toad na tej małej platformie, to ja tam wskoczyłem rozpędzając się za pomocą tych turbo-kwiatków po tej pochylni XD Chyba podchodziłem do tego z dwadzieścia razy, aż w końcu doskoczyłem, bo widziałem na filmikach Dunkeya, jak tam wskoczył po balona XDD A potem dopiero odkryłem Glydona na wieży
Opublikowano 16 kwietnia 20204 l Fabuła skończona, 410 księżyców zebrane, niesamowita gra, a to wciąż nie koniec
Opublikowano 16 kwietnia 20204 l W dniu 7.04.2020 o 12:13, kazuyoshi napisał: Tak jak napisałeś blubi - SMO wygląda ładnie, estetycznie i nic poza tym. W dodatku (pipi)neli plansze bez polotu gdzie robimy mniej lub bardziej miodne zadania, i tyle w temacie. A co w tym spajro takiego ciekawego robisz jeśli wolno spytać?
Opublikowano 16 kwietnia 20204 l Cały urok tej gry tkwi w movemencie, bo przecież nikt inny w platformerach nie ma takiego zakresu ruchów, co Mario w tej części. Nawet chyba stary Banjo z Kazooiem nie może się pochwalić takim wachlarzem. Bieganie Mario to sama przyjemność, turlanie się, skakanie, robienie salt itd. itp.. Już w SM64 przyjemnie się patrzyło na czerwonego hydraulika, ale w tej części to czysta poezja.
Opublikowano 16 kwietnia 20204 l 3 minuty temu, zdrowywariat napisał: Cały urok mmovemencie, bo przecież nikt inny w platformerach nie ma takiego zakresu ruchów, co Mario w tej części. Nawet chyba stary Banjo z Kazooiem nie może się pochwalić takim wachlarzem. Bieganie Mario to sama przyjemność, turlanie się, skakanie, robienie salt itd. itp.. Już w SM64 przyjemnie się patrzyło na czerwonego hydraulika, ale w tej części to czysta poezja. No nie, ponieważ nikomu by się nie chciało biegać gdyby platformy nie były pomysłowo zrobione. Dla mnie duża część uroku to właśnie świat.
Opublikowano 16 kwietnia 20204 l 4 minuty temu, giger_andrus napisał: No nie, ponieważ nikomu by się nie chciało biegać gdyby platformy nie były pomysłowo zrobione. Dla mnie duża część uroku to właśnie świat. To chyba oczywiste. Miałem na myśli, że przyjemnie się steruje Mario i fajnie się na niego patrzy, a że w tego typu grze przez znaczną większość czasu się poruszamy, jest to ważne :).
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.