Opublikowano 12 listopada 20168 l jak tam, był ktoś na tym? na filmwebie piszą że film roku, wybitne sf.
Opublikowano 12 listopada 20168 l Jakby grali na Podhalu to bym poszedł Chyba znowu się zapowiada wyjazd do Krakowa.
Opublikowano 12 listopada 20168 l Spusty na lewo i prawo, 95% na pomidorach. Teraz to już nie ma szans, żeby nie być rozczarowanym
Opublikowano 12 listopada 20168 l jestem wielkim fanem opowiadania na podstawie ktorego powstal ten film. dzisiaj bylem i potwierdzam zachwyty. swietne.
Opublikowano 12 listopada 20168 l Na IMDb 8.5, takze ide z ranca. Lubie ta tematyke, zwlaszcze, ze wiem, iz ufo istnieje naprawde.
Opublikowano 12 listopada 20168 l jestem wielkim fanem opowiadania na podstawie ktorego powstal ten film. dzisiaj bylem i potwierdzam zachwyty. swietne. Mam takie samo zdanie, najlepsze SF od czasu Moon i wspaniała ekranizacja opowiadania, co stanowi w samo sobie wyczyn - nie był to najłatwiejszy materiał. Kanadyjczyk to zresztą obecnie topowy reżyser, musiało się udać.
Opublikowano 12 listopada 20168 l zwlaszcze, ze wiem, iz ufo istnieje naprawde. doszedłeś do tego intelektualnie, czy poznałeś jakiegoś kosmite?
Opublikowano 12 listopada 20168 l jestem wielkim fanem opowiadania na podstawie ktorego powstal ten film. dzisiaj bylem i potwierdzam zachwyty. swietne. Mam takie samo zdanie, najlepsze SF od czasu Moon i wspaniała ekranizacja opowiadania, co stanowi w samo sobie wyczyn - nie był to najłatwiejszy materiał. Kanadyjczyk to zresztą obecnie topowy reżyser, musiało się udać. Kusicie mnie z tym opowiadaniem. Długie jest? Nie popsuję sobie filmu najpierw zapoznając się z wersją papierową?
Opublikowano 12 listopada 20168 l Byłem w kinie i jestem w jakiś abstrakcyjny sposób usatysfakcjonowany. Film to taki mindfuck trochę, ale za to bardzo porządnie zrealizowany. Nawet proste efekty dają czadu, zwłaszcza przy dobrym nagłośnieniu. Co więcej, nie popada w pastisz lub groteskę (nawet niezamierzoną) - a co przy ufokach jest bardzo łatwe, a tu podane w bardzo gustowny i nieprzesadny sposób. Nawet jest budowanie napięcia! Do tego trochę typowego moralizowania nt. ludzkości, a w centrum uwagi główna bohaterka, której rola jest najbardziej kluczowa. No i wreszcie temat porusza to, jak bardzo odmienna może być obca rasa. Ogólnie nie dałbym temu dychacza, ale na pewno jest to jeden z must watchy tego roku
Opublikowano 12 listopada 20168 l Film jest strasznie płytki, powierzchowny, tak jakby prześliznął się po temacie. Kosmici są tylko tłem do banalnej opowieści romantycznej o "ponadczasowych" wartościach których pełno w komediach romantycznych. Mega rozczarowanie. No i oczywiście chińczycy są źli. Naprawdę nieciekawie to wyszło. Szkoda, bo liczyłem na ten film. 6/10. Ale byles w ogole na seansie!?
Opublikowano 12 listopada 20168 l zwlaszcze, ze wiem, iz ufo istnieje naprawde. doszedłeś do tego intelektualnie, czy poznałeś jakiegoś kosmite? Na wyciągniecie reki.
Opublikowano 12 listopada 20168 l A mi się film nie spodobał. Idea świetna, probóje chwytać za serce, ale to wychodzi to bardzo nieumiejetnie. Jakieś takie 7/10. Do Moon czy Insterstella nie ma podjazdu.
Opublikowano 12 listopada 20168 l Nie no gratuluję Ci systemu oceniania, film Ci się nie podobał i dajesz 7/10.
Opublikowano 13 listopada 20168 l tzn. na tle oczekiwań jakie względem niego miałem. Byłem pewien, że wyjdę bez kapci. A tu było OK, dobrze, momentami bardzo, ale tyle.
Opublikowano 13 listopada 20168 l jestem wielkim fanem opowiadania na podstawie ktorego powstal ten film. dzisiaj bylem i potwierdzam zachwyty. swietne. Mam takie samo zdanie, najlepsze SF od czasu Moon i wspaniała ekranizacja opowiadania, co stanowi w samo sobie wyczyn - nie był to najłatwiejszy materiał. Kanadyjczyk to zresztą obecnie topowy reżyser, musiało się udać. Kusicie mnie z tym opowiadaniem. Długie jest? Nie popsuję sobie filmu najpierw zapoznając się z wersją papierową? 1. krotkie 2. nie wiem czy popsujesz, ale film jest dosc wierna ekranizacja, wiec "twist" nie zrobi wrazenia
Opublikowano 13 listopada 20168 l Na moje w momencie jak zna się już aktorów ktorzy odgrywają głowne role, pokazali statki i inne pierdoły, to czytanie książki przestaje już być tak fajne. Mózg ma do przerobienia mnie rzeczy, wyobraźnia ma pół etatu, zamiast pani doktor , jezeli jest w ksiazce, widzisz laske supermana. Pewnie się naraże na wysmianie bo tolkienv juz jest nie jazzy, ale fajnie było czytac trylogie jeszcze przed zapowiedziami ze Peter się za nią bierze, to samo np. Hyperion, czytac zanim to w koncu zekranizują.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.