Opublikowano 31 lipca 20177 l w sensie, z miejsca rzuca jej takie frazesy jak "skończ te swoje głupie wojenki i chodź walczyć z nieumarłymi!". jon niby był kreowany na dosyć sprytnego władce z głową na karku ale w tym odcinku działał bez logiki. zresztą, jaki miałby sens sojusz z danką jeśli oboje zignorowaliby cersei i rzucili się na mur? przecież już mu wbito myśl, że cersei ma cały mur daleko w tyle, a szczególnie to co się dzieje za nim.
Opublikowano 31 lipca 20177 l No nie wiem, czy tak bez logiki, skoro na dobrą sprawę jednym jedynym sensem jego wizyty tam było dobranie się do zasobów szkła. No pizdą trochę jednak jest, to fakt. Ale z drugiej strony w jaki sposób i jaki argumentami można się przeciwstawić największej obecnie, jakby nie było, potędze, biorąc pod uwagę różnorodność aspektów siły? Wie, że jest od Matki uzależniony, niemniej i tak zagrał na tyle, aby móc pozwolić sobie nie paść jak szczur na pysk przed nią. Tak czy owak jego obecność i skuteczność działań na Skale uzależniona jest w dużej mierze od Tyriona. A propos Lannisterów - i tak pięknie zagrali dziś w nocy, spojlerować nie będę; więc sprawa jest póki co mocno otwarta.
Opublikowano 31 lipca 20177 l Po trailerach sezonu nr 7 myślałem, że to będzie sezon wielkich bitew. Okazało się, że wszystkie w całości pokazali w zapowiedziach xd
Opublikowano 31 lipca 20177 l S6 mial budżet 100 mil. Sama bitwa bękartków kosztowała 35m. Nie dziwię się, że obcieli te bitwy jeśli odcinki 4-7 mają wyglądać jak w przeciekach.
Opublikowano 31 lipca 20177 l Przegadany odcinek. Nawet kadrami nie zaskoczyli, niczym z Klanu, spokojne i statyczne. Jedyne co robi robotę to plenery.
Opublikowano 31 lipca 20177 l Co za nudne, przewidywalne, banalne (pipi) :) Po 7 sezonach wreszcie mamy możliwość zobaczenia osławionego Castely Rock i nie dość, że wygląda jak jakiś kur/wa biskupin, to jeszcze batalia zmontowana jakby to miało być "previously on GoT". Z Highgardenem to już im się nawet wygłupiać nie chciało i z całej twierdzy widzimy komnatę starej purchawy. Jak tak dalej pójdzie, to wątki, na które nie ma pomysłu, zaczną być zamykane poprzez pokazanie statycznej planszy z opisem co się stało. Przynajmniej oszczędziliby ludziom tych niesamowitych dialogów. Nie spodziewałem się, że po wyprzedzeniu książek będzie AŻ TAK źle. Bardzo podobało mi się, jak smok zastosował stealth mode i plastuś Jon zauważył go dopiero, gdy niemal po nim przeleciał.
Opublikowano 31 lipca 20177 l Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Trochę mnie to wkurza, że wszyscy w tym serialu się zmieniają pod wpływem swoich doświadczeń, a on dalej jakiś taki ciapowaty. A przecież typek biografię ma ciekawą. Jest dowodem na to, że "odważnym szczęście sprzyja". Nigdy nie spękał, niezależnie od tego jak (pipi)owa była sytuacja: - stanął do walki ze sławnym zabijaką-nożownikiem, który był zdecydowanym faworytem pojedynku, - podjął się misji zabicia szefa dzikusów, przy okazji rozko(pipi)ąc w sobie ich ognistowłosą piękność, - znowu poszedł zabić szefa dzikusów, wiedząc, że już nie wróci, - zabił nieumarłego, - umarł za swoje idee, - wziął i zmartwychwstał, - rzucił się sam na całą armię w bitwie bękartów, - i wiele innych. A tu jakaś rozkapryszona cizia, która nawet sama swojego nazwiska nie pamięta, mówi mu, że ona to miała źle, bo ją ruchali. Ale o tym, że jej się podobało, to już nie wspomniała. Szczyci się kogo to nie podbiła, kim to nie włada. Kiedy ta seks-turystka miała obóz jeździecki w ciepłych krajach, a smoki i inni odpierdalali za nią całą robotę, Jon Snow ciężko pracował na miano najodważniejszego żyjącego s(pipi)iela w Westeros. Prawda jest taka, że gdyby nie smoki, to p(pipi)łaby z chomątem na szyi od rana co wieczora, by po powrocie do lepianki brać się za cerowanie gaci męża. Wielka królowa z wielką armią, ledwo przypłynęła do Westeros, a już ją wyjaśnili, pozbawiając floty i odcinając daleko od domu, bez zapasów niezwyciężoną armię kastratów. Wyczyn na miarę eurow(pipi)u legii. Czyniąc długą historię krótką, jest dla mnie nieporozumieniem, że taki badass o stalowych jajach jak Jon Snow, obrażany przez karynę, która wyżej sra niż dupę ma, coś tam tylko mruknął, coś tam tupnął i w sumie to niewiele powiedział, zamiast kazać jej (pipi)ć i powiedzieć, że za taką obrazę, to w ramach przeprosin miecz ma być ładnie wypolerowany, inaczej nici z jakiejkolwiek formy współpracy. Ale Jon wolał pójść pozwiedzać wyspę. Trochę więcej pewności siebie, szczególnie jeśli ma się takie dokonania w CV. Trzeba znać swoją wartość, jak to mawia Pan Hajto. Postaw się, ponegocjuj trochę, więcej charakteru, chłopie.
Opublikowano 31 lipca 20177 l i nie dość, że wygląda jak jakiś kur/wa biskupin No rozje.bales mnie zupelnie xd
Opublikowano 1 sierpnia 20177 l Przecież wiadomo, że do starcia z flotą polecą smoczki po tym jak Danka wpadnie w szał w następnym odcinku, przy okazji pewnie któryś ze skrzydlatych przyjaciół, a może nawet ze dwa z nich dostaną headshota w trakcie bitwy.
Opublikowano 1 sierpnia 20177 l Co Dance odyebało żeby smoki nazwać drugi raz? Już pomijam, że chłopaki mają teraz mindfucka jak je woła to "Dracarys" brzmiało przynajmniej mocno.
Opublikowano 1 sierpnia 20177 l Co Dance odyebało żeby smoki nazwać drugi raz? Już pomijam, że chłopaki mają teraz mindfucka jak je woła to "Dracarys" brzmiało przynajmniej mocno. "Dracarys" to znaczy "dragon fire" w tym ich języku. A te imiona smokom dała już na początku. W serialu chyba też o tym wspomniano.
Opublikowano 1 sierpnia 20177 l W ogóle beka z pokrewieństwem Johna i Deanerys (jeśli to w ogóle prawda bo artykuł opieral się na jakiejś fanowsiej teorii i nie jest oficjalnym potwierdzeniem). W pierwszym sezonie Ned dzięki wnikliwej analizie, zbadaniu poszlak i tropów, przyjrzeniu się dowodom, czyli otwarciu książki z kolorami włosów doszedł do prawdy, że Joffrey to bękart rodzeństwa, bo rodzina Roberta miała zawsze czarne włosy. John Snow ma czarne, a jego matka miała rude (jak dobrze pamiętam), Danka ma białe, jej brat miał białe więc pewnie Szalony Król też miał białe. Ktoś mi wyjaśni jak mieszanka rudego i białego daje czarne? Ten motyw musiał się urodzić w głowie Martina chyba miesiąc temu.
Opublikowano 1 sierpnia 20177 l Pochodzenie Jona jest potwierdzone na koniec 6. sezonu. To nie jest już fanowska teoria. Po prostu jedna z miliona teorii które sie potwierdziła.
Opublikowano 1 sierpnia 20177 l A padło tam nazwisko? Bo pamiętam tylko, że jego matką była siostra Neda.
Opublikowano 1 sierpnia 20177 l A padło tam nazwisko? Bo pamiętam tylko, że jego matką była siostra Neda. Ojcem Jona jest brat Danki. O tej teorii mówiono od s1. Nawet dialog Neda z Robertem na to wskazywał - Robert uważał, że siostre Neda porwano i zgwałcono. Ned wiedział, że było inaczej i dlatego w czasie tej rozmowy był dziwnie spokojny.
Opublikowano 1 sierpnia 20177 l Ja to już nic nie pamiętam praktycznie z poprzednich sezonów, a Wy wyciągacie jakieś dialogi sprzed 6 lat :D
Opublikowano 1 sierpnia 20177 l Hakerzy wykradli dane z HBO (w tym odcinki serali). Zapewne w najbliższych dniach pojawi się masa spoilerow :/
Opublikowano 1 sierpnia 20177 l Odkąd dowiedziałem się, że receptą na legendarne, niezwyciężone smoki jest kusza XXL, żaden spoiler mi niestraszny
Opublikowano 2 sierpnia 20177 l mi tam sie sezon 7 (i cala seria wciaz) podoba. Najbardziej bekowy moment w ostatnim odcinku: https://www.youtube.com/watch?v=grnHptAAUZ8 smiechlem gromko Aaa.... ok. Ale i tak kolor włosów jest wbrew naturze. aaa, no tak. W przeciwienstwie do czarodziejek, smokow, zombie, elfow (?), zmieniania twarzy, ognioodpornosci i zmartwychwstania. To faktycznie problem :) Edytowane 2 sierpnia 20177 l przez tommi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.