Opublikowano 25 sierpnia 20222 l Wchodzimy w potencjał bardzo brudnych żartów, a jestem denczelmentem
Opublikowano 25 sierpnia 20222 l 12 minut temu, WisnieR napisał: Może zdążą zasnąć ale wtedy zaczyna się nocny maraton pobudek. Okno jest od 22 do 1 tylko. A chuy z takim piciem.
Opublikowano 25 sierpnia 20222 l 24 minuty temu, _Red_ napisał: Zgadza sie, też to brałem pod uwagę ale już się wyrżnęły wszystkie jedynki, To może wyżynają się dwójki albo trójki? Chyba że miałeś na myśli to że wszystkie mleczaki. U nas młody darł tak tylko przez chwilę jak szły zęby, smarowaliśmy maścią i po chwili spokój. Jak będzie płakał dotknij dziąseł, zobaczysz jak reaguje. Albo po prostu taki "etap rozwojowy"
Opublikowano 25 sierpnia 20222 l Na razie wyrosły tylko jedynki, pozostałe jeszcze niewidoczne. Dziąsła go raczej nie bolą tak żeby wył, bo daje sobie myć zęby szczoteczka dziecięca, wiec szuranie po nich mu nie doskwiera. Zresztą zawartość ryjka ma pod baczną kontrolą żony:) Liczę, że to faktycznie "etap" i w końcu będzie normalnie jak że starszym, co już po roku spał jak suseł, a dziś to muszę go rano wołami ściągać z wyrka do przedszkola xd
Opublikowano 25 sierpnia 20222 l Ale bym sie wku.rwial jakbym wyje.bal kase na te obecne ceny za pobyt nad morzem a tu przez tydzien wyjec wieczorem za sciana xD Moze teskni za sloncem i placze jak zachodzi?
Opublikowano 25 sierpnia 20222 l @_Red_ Na wujcia Mejma zawsze możesz liczyć! 12 minut temu, Mejm napisał: Moze teskni za sloncem i placze jak zachodzi?
Opublikowano 25 sierpnia 20222 l Oj Panowie czytając wasze posty aż odwlekam w czasie swoje potencjalne plany uczynienia potomka. W końcu jak się uczyć na błędach to lepiej sąsiada niż swoich
Opublikowano 25 sierpnia 20222 l Zrób tak, żeby miał od razu z 3-4 lata, wtedy już śpi samodzielnie i nie ryczy tyle. Za to wkurwia na inne sposoby xD
Opublikowano 25 sierpnia 20222 l Jak będziesz sugerował się ich postami, to równie dobrze możesz jechać do yebanego never Neverland i od razu adoptować sasquacza.
Opublikowano 25 sierpnia 20222 l Człowiek stara się nie sugerować, ale gdzieś z tyłu głowy siedzą posty chłopaków zawsze pół żartem pół serio
Opublikowano 25 sierpnia 20222 l 1 minutę temu, krupek napisał: Akurat mam 2 sasquacze do adopcji, więc jak coś to PW. Jesteśmy w kontakcie.
Opublikowano 25 sierpnia 20222 l 4 godziny temu, _Red_ napisał: Dobra mam problem, z którym ciezko mi sobie poradzić, a może tatki przerabiały. Junior v2 ma już 10 miesięcy skończone, rozwija się fizycznie zdrowo, pełza, wstaje, usmiecha się i wszystko go interesuje, reaguje beką gdy czymś go rozbawiam. Ale coś co mnie doprowadza do kurwicy totalnej to jego wieczne napady histerycznego płaczu, ale takie jakby ktos obdzierał go ze skóry. Niestety ma to miejsce wieczorami, gdy już nakarmionego i umytego probuje kłaść do snu. Żona ma w niektóre wieczory 2.5h kurs online, podczas którego robię wszystko żeby miała komfortowe warunki, zatem chce te jebane 2.5h przetrwać z małym (mimo że cały dzień zajebiscie z nim mija). Ale no drze się nagle tak bez możliwości uspokojenia, że mnie telepie i w wyobraźni knebluje go i wrzucam na dno beczki aż się nie uciszy... Karmienie mam przygotowane pod ręką, nie chce. Zabawki? Nie chce. Oczy ma zamknięte zapuchnięte, japka rozwarta w ryku, zatem smoczek wypadnie. Łzy lecą, wycie na pół osiedla, darcie się z samego dna płuc. Noszenie, kołysanie nie działa. Kurva, no myślałem że to przejdzie max po 8 miesiącu Macie jakieś sposoby na nadmiernie emocjonalne dziecko czy co, bo niedługo w prasie będzie artykuł, że przecież dzień dobry mówił, z wózkiem codziennie jeździł, zawsze równo ostrzyżony itp. Jeśli jedyna opcja jest podrzucanie go żonie przed laptopa i kamerkę na czas zajęć to kiepsko, bo co jak będę musiał zostać z nim sam z dwa dni czy cuś No ale może po prostu chce mamy wieczorem i nie przeskoczę jego instynktu. Ja pierdole, najebalbym się tera gdybym tylko pił. Wynika z tego, że przy żonie się uspokaja? Może faktycznie po całym dniu ze starym (i to praktycznie od urodzenia), ma głód maminki (pod wieczór już mu się kumuluje) i tego nie przeskoczysz. Btw Stara dobrze ma z tobą, cały dzień się opiekujesz i jeszcze potem 2,5h wieczorem… Ja niestety więcej nie pomogę, bo u mnie płaczu ani z jednym, ani z drugim praktycznie w ogóle nie było. Raz były mało płaczliwe, a dwa jak coś zapłakało, dostawali cyca i elo. Podejrzewam, że mimo tego, że jesteś bardzo dzielny i „odchowujesz” od urodzenia małego, to nic ci z cyca mleczka nie pocieknie?
Opublikowano 25 sierpnia 20222 l Red jak będziesz szedł do kibelka przy plaży to wybierz kabinę po lewej, byłem w niej
Opublikowano 25 sierpnia 20222 l 15 minut temu, Pupcio napisał: Red jak będziesz szedł do kibelka przy plaży to wybierz kabinę po lewej, byłem w niej Spoiler Edytowane 25 sierpnia 20222 l przez Crazy Horse
Opublikowano 25 sierpnia 20222 l 45 minut temu, Pupcio napisał: Red jak będziesz szedł do kibelka przy plaży to wybierz kabinę po lewej, byłem w niej Poznałem po kupie, strasznie wątła xD
Opublikowano 25 sierpnia 20222 l 55 minut temu, balon napisał: Btw Stara dobrze ma z tobą, cały dzień się opiekujesz i jeszcze potem 2,5h wieczorem… Też tak myślę czasem xd Za to ona szybko wróciła do zawodu (3 mc po urodzeniu) no i w nocy więcej przy nim ogarnia niż ja. Ma jakiś wrodzony immune na brak spania, podczas gdy ja byłbym dętką nad ranem. No i też jestem zdania, że po prostu emocjonalnie chce do mamy i tyle, wiec mogę się dwoić a i tak natury nie przeskoczę. edit nie skleilo, pewnie pykło 5 min
Opublikowano 26 sierpnia 20222 l 12 godzin temu, _Red_ napisał: Dobra mam problem, z którym ciezko mi sobie poradzić, a może tatki przerabiały. Junior v2 ma już 10 miesięcy skończone, rozwija się fizycznie zdrowo, pełza, wstaje, usmiecha się i wszystko go interesuje, reaguje beką gdy czymś go rozbawiam. Ale coś co mnie doprowadza do kurwicy totalnej to jego wieczne napady histerycznego płaczu, ale takie jakby ktos obdzierał go ze skóry. Niestety ma to miejsce wieczorami, gdy już nakarmionego i umytego probuje kłaść do snu. Żona ma w niektóre wieczory 2.5h kurs online, podczas którego robię wszystko żeby miała komfortowe warunki, zatem chce te jebane 2.5h przetrwać z małym (mimo że cały dzień zajebiscie z nim mija). Ale no drze się nagle tak bez możliwości uspokojenia, że mnie telepie i w wyobraźni knebluje go i wrzucam na dno beczki aż się nie uciszy... Karmienie mam przygotowane pod ręką, nie chce. Zabawki? Nie chce. Oczy ma zamknięte zapuchnięte, japka rozwarta w ryku, zatem smoczek wypadnie. Łzy lecą, wycie na pół osiedla, darcie się z samego dna płuc. Noszenie, kołysanie nie działa. Kurva, no myślałem że to przejdzie max po 8 miesiącu Macie jakieś sposoby na nadmiernie emocjonalne dziecko czy co, bo niedługo w prasie będzie artykuł, że przecież dzień dobry mówił, z wózkiem codziennie jeździł, zawsze równo ostrzyżony itp. Jeśli jedyna opcja jest podrzucanie go żonie przed laptopa i kamerkę na czas zajęć to kiepsko, bo co jak będę musiał zostać z nim sam z dwa dni czy cuś No ale może po prostu chce mamy wieczorem i nie przeskoczę jego instynktu. Ja pierdole, najebalbym się tera gdybym tylko pił. Ja miałem podobnie tylko do żony na ręce i też często w nocy takie histerie. Na naszego działała włączona suszarka w sensie tej jej szum go uspokajał i zasypiał.
Opublikowano 27 sierpnia 20222 l W dniu 26.08.2022 o 08:16, BRY@N napisał: w sensie tej jej szum go uspokajał i zasypiał. Dobrze, ze to dodales bo by sie u Redow moglo skonczyc sprawa dla reportera.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.