Opublikowano 14 października 20222 l Ja już w ogóle się poddałem i nie myślę o tym, że będziemy mieli dom. Jakoś się zmieścimy na 3 pokojach, a jak przyjdzie czas to sypialnie oddamy żeby mieli swoje osobne pokoje.
Opublikowano 14 października 20222 l Ja działkę we Wrocławiu kupiłem 7 lat temu, a już wtedy kosmos cena była. Tak to jest z tą budowlanką nigdy nie będzie lepiej, a każdy mówił, że w złych czasach się buduje xd A wprowadziłem się w kwietniu 2020, na samym początku COVIDa.
Opublikowano 14 października 20222 l 1 minutę temu, Anal Wake napisał: Młodszy roznosi chałupę, i to dosłownie. lepiej nie zbliżaj ich do swojej matki
Opublikowano 15 października 20222 l Czy starszy wzial od ciebie 50zl za popychanie wozka z mlodszym po sklepie?
Opublikowano 15 października 20222 l Dlatego zawsze lubiłem swoje miasto. Nie za duże, nie za małe. Są kina, teatry, szpitale, filharmonia, dobre restauracje, kluby. Nie ma za to jakiś wielkich korków oraz chorych odległości i bezsensownej straty czasu na dojazdy. No i w sumie ryzko mniejsze, że Putin atomówkę zrzuci, bo za mało ludzi (ok 150 tys i blisko Niemcy). Mieszkam niby na „obrzeżach” przy lesie i jeziorze z wakepark. Do ratusza mam 6km (do tego ścieżka rowerowa spod domu do centum jakieś 30 min), autem z 5-10 min max. Wracajàc do main pytania. Odp brzmi ofc dom, ale w bardzo dużym mieście (Wawa, KRK, Wro, Poznań), to tylko gdzieś w miarę blisko działka jak Pan Michał. Nie wyobrażam sobie jechać do centum, pracy, szkoły, trening po godzinę w korkach itp atrakcje. No napewno nie z dwoma dzieciakami, gdzie tych kursów jest od zajebca w tygodniu…
Opublikowano 15 października 20222 l No ja wybrałem sypialnię większego miasta, wszystkie podstawowe rzeczy jak lekarze (+dentyści), markety, weterynarz, paczkomat, szkoły czy transport dosłownie pod nosem to do tego 10 minut spacerkiem do szynobusu jeszcze. A do samej pracy 8 minut autem. Działka i mieszkanie kupione w tej samej miejscowości, boli tylko cena działki. Nawet na takim wypizdowie Polski 28 000 za ar
Opublikowano 18 października 20222 l Tak jeszcze wracając do tych co mają parkę, czy rodzeństwo wam się lało po łbach, czy bawiło się razem?
Opublikowano 18 października 20222 l 36 minut temu, Alpha Trion napisał: Tak jeszcze wracając do tych co mają parkę, czy rodzeństwo wam się lało po łbach, czy bawiło się razem? 2 minuty temu, WisnieR napisał: Bawią się razem w na(pipi)ianie się po łbach. Potwierdzam
Opublikowano 18 października 20222 l W dniu 14.10.2022 o 12:40, MichAelis napisał: Jedyne czego nie polecam to wynosić się na kompletne wygwizdowo, bez komunikacji jakieś minimalnej, widziałem na TTV program o kredyciarzach i tatuś dumny że mają w końcu wielką chatę, prezentuje jakiś sufit odbijany (lustrzany), a potem córka się wypowiada że jest wściekła że się wyprowadzili z bloku, bo nie ma w ogóle znajomych, bo mieszkają na wygwizdowie. I wszędzie daleko. Ale i tak bym chciał mieszkać gdzieś w domu pod miastem w ciszy i spokoju, a nie kur** klatka oszczana psim moczem (jebie jak stoję przy domofonie), za ścianą jakaś camgirls/wcześniej roxa, u góry baba ubiera buty na obcasie i nim wyjdzie do roboty, to pół godziny tym napierdala.
Opublikowano 18 października 20222 l Godzinę temu, grzybiarz napisał: widziałem na TTV program o kredyciarzach i tatuś dumny że mają w końcu wielką chatę, prezentuje jakiś sufit odbijany (lustrzany), a potem córka się wypowiada że jest wściekła że się wyprowadzili z bloku, bo nie ma w ogóle znajomych, bo mieszkają na wygwizdowie. I wszędzie daleko. Pewnie bym z żonką już dawno wyjebał gdzieś z 20-30 km od Wrocka, właśnie dla spokoju ale wizja bycia kierowca moich dzieci przez najbliższą dekadę albo dłużej skutecznie mi to odbiera. Kolejna sprawa to temat znajomych dzieci. To co narzekała córka tego typa. W domach jednorodzinnych ilość znajomych jest mocno ograniczona. Jak są bloki czy szeregówki to jest w cholerę więcej opcji dla dzieci. Teraz już jest tak że córka siedzi popołudniami u co najmniej dwóch córek sąsiadów. To też mocno przemawia za tym że domy są raczej dla starych ludzi a nie dla młodych rodziców. No chyba że ktoś nie ma innego życia czy zainteresowań poza dziećmi to może swój czas tylko im poświęcać. Inna sprawa gdy taki dom dostajesz/dziedziczych. Ale z własnego wyboru? Bez sensu.
Opublikowano 18 października 20222 l chyba wszystko zależy od portfela teraz dla mnie to najlepsza opcja mieszkanie w bloku + działeczka dla chilloutu. Natomiast budować wielki dom za 2 bańki, a za jakiś czas dzieciaki wyjadą studiować/opuszczą gniazdo, to trochę słabo.
Opublikowano 18 października 20222 l 11 minut temu, LiŚciu napisał: Pewnie bym z żonką już dawno wyjebał gdzieś z 20-30 km od Wrocka, właśnie dla spokoju ale wizja bycia kierowca moich dzieci przez najbliższą dekadę albo dłużej skutecznie mi to odbiera. Kolejna sprawa to temat znajomych dzieci. To co narzekała córka tego typa. W domach jednorodzinnych ilość znajomych jest mocno ograniczona. Jak są bloki czy szeregówki to jest w cholerę więcej opcji dla dzieci. Teraz już jest tak że córka siedzi popołudniami u co najmniej dwóch córek sąsiadów. To też mocno przemawia za tym że domy są raczej dla starych ludzi a nie dla młodych rodziców. No chyba że ktoś nie ma innego życia czy zainteresowań poza dziećmi to może swój czas tylko im poświęcać. Inna sprawa gdy taki dom dostajesz/dziedziczych. Ale z własnego wyboru? Bez sensu. Dlatego bdb opcja to szeregowiec na jakimś spoko osiedlu (blisko centrum). Nie ma chorych dojazdów, uber 20-30 zł, jest garaż, parking, działka, a nad głową nikt ci nie chodzi, nie na hałasu za ścianą bo są 2 x 24 cm mury oraz dylatacja (koniecznie). Zresztą są też domy obok szeregowców, gdzie dzieci jest multum (bo mieszkają głównie młodsi), u mnie tak jest na przykład na osiedl. Inna sprawa, że taki szeregowiec w dobrej lokalizacji w mieście, to większy hajs niz dom na jakimś wypizgajewie. 2 minuty temu, grzybiarz napisał: chyba wszystko zależy od portfela teraz dla mnie to najlepsza opcja mieszkanie w bloku + działeczka dla chilloutu. Natomiast budować wielki dom za 2 bańki, a za jakiś czas dzieciaki wyjadą studiować/opuszczą gniazdo, to trochę słabo. No z tego co kojarzę ty kawaler bez dziec. W takiej sytuacji nawet bym nie pomyślał o domu czy szeregowcu.
Opublikowano 18 października 20222 l Dokładnie tak jak mówisz. Mieszkam właśnie w czymś takim. 8 rzędów po 3 domy. Każdy z własną ścianą. Obok jeszcze kilka takich osiedli. Plus 4 bloki, 3-4 kondygnacyjne. Dzieciaków sporo, place zabaw. Lidl, biedronka, rossman 100 metrów od domu i chodze jak do osiedlowego sklepu. Do centrum 8,5 km. Nie zamieniłbym na dom teraz za żadne skarby, chociaż kupiłem to za niecałe 300k a dzisiaj bym sprzedał za 700k to i tak do 60 tu zostaje. Później się pomyśli czy nie wyjebać gdzieś do domu z widokem na zbocze góry.
Opublikowano 18 października 20222 l <Uwaga, ten post może zawierać dla niektórych nieznośny aromat cebuli> Także tego, tatuśki, którzy macie drugie dziecko w przedziale 12 - 36 mc. Dostaliście już te nowe pisoskie ( <3) pinionszki z RKO (Rodzinny Kapitał Opiekuńczy)? W tym miesiącu akurat młody kończy 12 mc i się łapie, wniosek złożony ze 3 miechy temu i potwierdzony, ale w ZUSie nie piszą nigdzie, kiedy są zaplanowane przelewy. Niby "najwcześniej w miesiącu, w którym kaszojad kończy rok", ale nie piszą kiedy najpóźniej xD
Opublikowano 18 października 20222 l Wiadomo, że 1000 x 12 Szybciej trafi na p r o c e n t (dla dziecka oczywiście)
Opublikowano 18 października 20222 l Regularnie wpadają na początku każdego miesiąca - to będzie przelew z ZUSu, a nie z centrum świadczeń jak w przypadku 500+.
Opublikowano 18 października 20222 l 500+ tyż ZUS przejął jakoś od niedawna (kiedyś urząd miasta przelewał), z tego co kojarzę. Anyway, no nic, to czekam, pewnie jest kilka terminów na te transze. Jak nie przyjdzie w październiku to spodziewam się skumulowanego w listopadzie. edit: pogrzebałem w tym antyintuicyjnym portalu zus pue i dokopałem się daty wypłaty, po 20ym każdego miesiąca.
Opublikowano 19 listopada 20222 l Pierwszy raz na śniegu i od razu wiedział co ma robić. Edytowane 19 listopada 20222 l przez Dud.ek
Opublikowano 19 listopada 20222 l U nas trochę więcej śniegu i bardziej tradycyjnie ps ale ta kula ciężka była, czułem się jak Pudzian w Kuala Lumpur jak wkładałem jedną na drugą
Opublikowano 19 listopada 20222 l Młody też miał pierwszy świadomy śnieg. Na początku stanął i był tak zdziwiony, że stał ja wmurowany. Ale później to już śmigał po śniegu zadowolony. Edytowane 19 listopada 20222 l przez creatinfreak
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.