Opublikowano 21 stycznia 20196 l Autor 9 minut temu, balon napisał: Dużo stracę jak nie grałem w jedynkę? No i jest jakiś easy tryb dla noobow gatunku? nie trzeba ogrywać jedynki dużo nie stracisz. Sam może ze 20 h w jedynce spędziłem jakoś mi nie podpasowała jak 2 . To inna historia ale są nawiązania i wspólny świat. Wiadomo lore zawsze lepiej znać ale ja sie bawiłem świetnie mimo tylko lekko napoczątej jedynce. Tak jak easye pisze jest tryb fabularny w którym nie da rady zginać. Proponowałbym jednak przynamniej oczko wyżej bo walka naprawdę świetna jest w tej grze.
Opublikowano 21 stycznia 20196 l Nie no tryb fabularny to chyba za mocno. Ten jeden oczko wyżej to normal czy easy?
Opublikowano 21 stycznia 20196 l easy, normal to dwa w górę, nazywa się classic mode. Ten easy będzie ok na początek jak nie grałeś w 1 i nie wiesz co z czym a tutaj od początku może Cię gra przytłoczyć
Opublikowano 21 stycznia 20196 l Ja w ogóle nie grałem nigdy w takie izometryczne RPG. Nigdy nie grałem praktycznie na PC, więc zero doświadczenia i skilla w takie gierki.
Opublikowano 21 stycznia 20196 l No to najwyżej spędzisz dwa razy więcej czasu na podstawowych elementach jak tworzenie idealnej drużyny ale co tam, warto.
Opublikowano 24 stycznia 20196 l Normal nie jest trudny. Tylko musisz zrozumiec, ze ta gra nagradza planowanie. Musisz miec pomysl na walke. Jak masz walic na oslep to wez sobie easy. A jak chcesz sie bawic z blokowaniem przeciwnikow przedmiotami i exploitowaniem AI to wez tactician.
Opublikowano 2 września 20195 l W weekend zakończyłem pierwsze DOS. Zajęło mi to około 80 godzin. Chciałem zrobić krótką przerwę, ale pokusa zagrania w dwójkę była zdecydowanie silniejsza, więc mam już za sobą 5h a najchętniej posiedziałbym do rana. Dotarłem do Fortu Joy i biorę wszystkie questy, rozmawiam z każdym, zbieram kompanów (gram jako Sebille; reszta to Prince, Fane i Lohse), przygotowuje plan rozwoju moich postaci. Nawet w tak krótkim czasie dostrzegłem, że DOS2 to zupełnie inna, wyższa półka niż poprzednia część. Niesamowite jak wszystko zostało usprawnione. Póki co zero zastrzeżeń co do jakiejkolwiek warstwy gry. Larian wyrasta na jednego z moich ulubionych devów. O nowego Baldura jestem spokojny.
Opublikowano 4 września 20195 l W dniu 3.09.2019 o 01:16, Bigby napisał: W weekend zakończyłem pierwsze DOS. Zajęło mi to około 80 godzin. Chciałem zrobić krótką przerwę, ale pokusa zagrania w dwójkę była zdecydowanie silniejsza, więc mam już za sobą 5h a najchętniej posiedziałbym do rana. Dotarłem do Fortu Joy i biorę wszystkie questy, rozmawiam z każdym, zbieram kompanów (gram jako Sebille; reszta to Prince, Fane i Lohse), przygotowuje plan rozwoju moich postaci. Nawet w tak krótkim czasie dostrzegłem, że DOS2 to zupełnie inna, wyższa półka niż poprzednia część. Niesamowite jak wszystko zostało usprawnione. Póki co zero zastrzeżeń co do jakiejkolwiek warstwy gry. Larian wyrasta na jednego z moich ulubionych devów. O nowego Baldura jestem spokojny. Mam ten sam skład tylko na gram Fane ja mam za sobą ponad 120 godzin i powoli do końca się zbliżam. Gra dużo lepsza od 1 części
Opublikowano 4 września 20195 l Nie no, @_Be_ pisał że w tym czasie powinno sie przejsc gre 2 razy xD też mam koło 120h, minus paręnaście na restart innym teamem, jeden z lepszych RPGow w jakie grałem.
Opublikowano 4 września 20195 l Mi też pewnie tyle zejdzie. Rozmawiam z każdym NPCem, a z niektórymi nawet po kilka razy (zaskakująco niektóre dialogi mocno się różnią, jeśli rozpoczynamy je jako Fane, Lohse czy np. Sebille), staram się robić wszystkie questy, czytam każdą notatkę i książkę, walki swoje zajmują. Aż żałuję, że jestem też przy 30h w Baldurze i wypadałoby go skończyć pierwszego.
Opublikowano 4 września 20195 l Jedynkę mam na pc, ale dwójka już raczej koslawo będzie chodzić na moim blaszany dziadku (gf 9800gt). Bardzo bym chciał ograć dwójkę, po świetnej jedynce. W grę wchodzi tylko wersja na ps4. Jak tam jest w kwestii sterowania na padzie i ogólnie interfejs, czcionki w dialogach. Nie oslepne?
Opublikowano 4 września 20195 l Jest bardzo dobrze to rozwiązane. Szczególnie prowadzenie postaci. Jedyny minu to inwetory gdzie trzeba trochę przeklikać oraz crafting.
Opublikowano 5 września 20195 l Da się spokojnie grać, jest w miarę intuicyjnie, ale nie ma tej wygody, szybkości sterowania co w przypadku klawiatury i myszki. Jedyną przewagą jest możliwość przyjmowania przez gracza dowolnej pozycji (może z wyjątkiem stania na głowie) podczas grania. Tak serio, to co mnie najbardziej denerwuje w tej grze, to właśnie ślamazarność sterowania padem, ale po paru godzinach zapomina się o tym.
Opublikowano 5 września 20195 l dla mnie największa bolączką jest ustawianie skrótów na pasku - do magi, ataków, przedmiotów itp. Wszystko trzeba robić po kolei, jakby nie można było np. kliknąć usuń wszystko i przypisz umiejętności automatycznie na pierwsze 2 zakładki. Podobnie z przedmiotami w ekwipunku - przenoszenie wszystkiego, podmiana ekwipunku, broni chowanie rzeczy do plecaka trwa bardzo długo.
Opublikowano 5 września 20195 l Racja pasek najgorszy, na każdej postaci miałem tam burdel straszny bo nie chciało mi się ustawiać skilli itp przez to jak wyglądało układanie tego.
Opublikowano 5 września 20195 l ja co jakiś czas własnie traciłem czas by wszystko usunąć i porządkować, gdy nauczyłem się nowych skili.
Opublikowano 5 września 20195 l I mogło być więcej na jednej stronie. A tak trzeba przewijąć w tą i we wte, by nie zapomnieć co się pod ręką
Opublikowano 5 września 20195 l ale to było dość wygodnie zrobione jak pamiętam, chyba l1-r1 w obie strony między paskami.
Opublikowano 5 września 20195 l Tak. Tylko po bokach jest trochę miejsca i mogli pasek wydłużyć, ale to moje odczucia. Może łatwiej przeskoczyć na drugi pasek niż przesuwać po jednym.
Opublikowano 12 września 20195 l Przygoda trwa dalej i po ponad 20 godzinach pewnie opuszczę Fort Joy, czyszcząc całą mapkę z sekretów i misji pobocznych. Przyznam szczerze, niektóre z nich były dość wymagające i z początku nie miałem pojęcia jak je rozwiązać. Zdarzyły się też takie sytuacje jak z podpalonym kolesiem, którego trzeba było najpierw teleportować w kałużę krwi, a potem szybko użyć na nim czaru błogosławieństwa - nie wpadłbym na to bez google'a. Jednocześnie ogromną satysfakcję sprawia, gdy w końcu pokona się np. najeżony pułapkami loch/jaskinię i zdobędzie nowy unikatowy oręż. Muszę też niezwykle pochwalić pomysł z narratorem w dialogach, a i sam voice acting praktycznie wszystkich postaci jest wysokiej jakości. Mówiąc o dźwiękach wspomnę o muzyce, która jest genialna. Tytułowego utworu mógłbym słuchać bez przerwy. Na ostateczny werdykt zdecydowanie za wcześnie, ale jeśli DOS2 utrzyma taki poziom przez większość czasu, to z marszu wskakuje na moją listę najlepszych gier ever.
Opublikowano 7 października 20195 l Po prawie 70 godzinach w końcu trafiłem do kolejnej lokacji - Bezimiennej wyspy. Poprzednie wyczyściłem chyba do cna (chociaż w tej grze to nigdy nie wiadomo). Co tu dużo pisać - jak dla mnie absolutny majstersztyk. Ta gra ma tak niesamowite pokłady grywalności, że jak już przysiądę, to te 3-4 godziny zlatują w mgnieniu oka. Z minusów właściwie wypunktowałbym tylko automatyczne (i jakże irytujące) dodawanie nowych przedmiotów do paska skrótów, brak większego zróżnicowania jeśli chodzi o wygląd pancerzy i broni, oraz powtarzające się kwestie dialogowe npców, więc czytanie notatek czy przeglądanie ekwipunku polecam robić w lesie albo jakimś lochu.
Opublikowano 7 października 20195 l Jeszcze do fajnego opisu powyżej dodałbym fakt iż nie jest to tytuł na "szybkie" pogranie z pół godzinki lub godzinkę. Aby chłonąć fabułę i smaczki gameplayu, trzeba zrobić dłuższą sesję np po lekcjach* lub pracy* (* -nieodpowiednie skreślić). Bardzo podobają mi się teksty króla jaszczura i ogólne relacje pomiędzy postaciami. A muza? Do zgrania na empe trzy i do auta w sam raz
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.