Opublikowano 24 sierpnia 20204 l Mi to sie w ogole klimat pandemii udzielil mocno bo od konca marca ukonczylem RE0, REmake 2, REmake 3, Days Gone, gralem jeszcze w RE VII i REvelations 2, a teraz gram w RE4 xD W ogole zawsze lubilem residenty ale teraz stalem sie wielkim fanem tej serii. Kapitalne gierki
Opublikowano 27 sierpnia 20204 l Czas trochę ruszyć zaległości. Spoiler Trochę męczące te patrzenie w mapę i jeżdżenie tym jeepem, wolę starą tj. bardziej liniową formułę Uncharted. No zobaczę co będzie dalej.
Opublikowano 27 sierpnia 20204 l Przecież mapa jest tylko w jednej lokacji i dodatkowo całkowicie opcjonalna, bo we wszystkie trzy punkty jest łatwo trafić.
Opublikowano 28 sierpnia 20204 l Luzik. Jak zacząłem The Lost Legacy to miałem ochotę na coś liniowego, a tu na dzień dobry Madagaskar bis to trochę się odbiłem. Dzięki za tip, ale natrętstwo zbieractwa wzięło górę i nie jest tak źle, bo widoczki wynagradzają
Opublikowano 28 sierpnia 20204 l Mi ten rozdział się bardzo podobał, mapka spoko dodatek, który nie jest wymagany, ale może pomóc. Jeszcze gdyby tylko Chloe mazała rzeczywiście tam gdzie pojawia się znak to by było lepiej. Jeżeli powstanie kiedyś kolejne Uncharted to chętnie przytuliłbym chociaż jeden rozdział w podobnym stylu.
Opublikowano 28 sierpnia 20204 l Lost legacy solidna gierka, trzyma poziom czwóreczki i platynka wpadla praktycznie sama, bo gunplay i skakanko w tej grze nie nudzi
Opublikowano 30 sierpnia 20204 l Zacząłem wreszcie tytuł który od lat chciałem ograć i którego bardzo zazdrościłem posiadaczom Dreamcasta gdy wychodził te 20 lat temu czyli Shenmue. Po początkowych minutach i ogarnięciu jak to się je, gra mi się w to naprawdę dobrze i z przyjemnością pochłaniam tą historie. Podejrzewam że jakbym ogrywał w okresie kiedy tytuł wychodził siedziałbym z wypiekami na twarzy i rozdziawioną gębą, bo sporo tu elementów które na tamte czasy były niespotykane w grach. Edytowane 30 sierpnia 20204 l przez Sep
Opublikowano 31 sierpnia 20204 l Z nudów i ciekawości sciagnąłem demo FF Crystal Chronicles Remaster i bardzo szybko je skonczyłem XD po odpaleniu gry wita nas głodny cringowy kawałek śpiewany przez babe po angielsku, prawdopodobnie Japonkę bo ma ten pretensjonalny charakterystyczny akcent, ale mogę sie mylić, nie można tego przewinąć, przyspieszyć nic z tych rzeczy. Trwa to i trwa, trzeba tego słuchać i łypac okiem czy aby ktoś nas nie widzi w co gramy i czego musimy słuchać. Kiedy wreszcie to przeminie, czeka na Ciebie masa menusów przez ktore ciężko przebrnać. I tyle, nie dałem rady doczekać aż będzie można pograć postacią. Remaster remasterem, ale jakieś udogodnienia można zrobić, na przykład błyskawicznie działające menu. A i nie dam rady chyba dokończyć tego Rise of Tomb Rider, chce odpalić, ale przypominam sobie o tych wszystkich pobocznych pier.dołach i mam dosyć, waham sie czy nie wyje.bać z dysku. Edytowane 31 sierpnia 20204 l przez Plugawy
Opublikowano 1 września 20204 l Deliver Us the Moon. Jestem gdzieś w połowie gry i muszę przyznać, że klimat fantastyczny, mega mi się podoba . Ta eksploracja bazy i dociekanie co się wydarzyło... I do tego ta sceneria: uwielbiam kosmiczne klimaty.
Opublikowano 1 września 20204 l Skate (PS3) Po początkowej fascynacji systemem i ogólnym klimatem gierki, zaczęły się pierwsze frustracje xd. No kurwa, nie do końca umiem w to grać, w czym nie pomaga kamera i mimo wszystko mało precyzyjne sterowanie, a najbardziej mnie irytuje to, że nawet na najmniejszy krawężnik muszę się rozpędzać i go przeskakiwać, ergo lekki zjazd z zaplanowanej trasy: najlepiej odpalić "restart event", bo dłużej się wraca, niż ładuje checkpoint. Mocno brakuje schodzenia z deski a'la THUG. Swoją drogą, 20 lat pamięci mięśniowej daje się we znaki, bo nadal zdarza się w chwili nerwówki wcisnąć trójkąt, licząc na grinda, albo X żeby podskoczyć xd. Zobaczymy, na ile mi starczy cierpliwości, na razie mam dwie okładki magazynów.
Opublikowano 14 października 20204 l Zacząłem Ori, konkretnie te druga część. No i kurcze - jest dobrze, nawet bardzo. Co prawda dopiero 3h za mną, a gra troszkę się różni od jedynki, więc jeszcze się przekonam, czy to jej rozbudowane wyszło grze na dobre, ale na ten moment jest pięknie. Walka została rozbudowana (można nawet jakieś combosy robić, wtf), jest łuk, a gra cały czas nagradza jakąś nową umiejętnością. Na dodatek wygląda i brzmi świetnie. Cholera jasna, ale będę napyerdalal. I to wszystko za 4 zl, bo Microsoft jest taki dobry, że po raz kolejny pozwolił mi kupić game passa po promocyjnej cenie
Opublikowano 22 października 20204 l Devil May Cry 5 (Xbox One X) Demko trochę ostudzilo mój zapal do grania ale kupiłem cyfrę na premiere bo takie tytuły zawsze trzymały mnie przy konsoli. Wreszcie zmusilem się żeby odpalić i jest.... tak sobie. Niby wszystko ok ale trochę to taki reskin 4. Ograniczenia lokacji (korytarz) dają tej grze płynność jaką powinna mieć. Mechanika? Nie byłem wymiataczem w 4 ale przeszedłem ja na wszystkich poziomach trudności więc coś tam wiem i jest ok ale bez szału. Chyba przydała by się jakaś rewolucja w serii. No i misje V jakoś nie pasuje mi to. No i chyba na normalu jest łatwiej niż w 4. Gram. Edytowane 22 października 20204 l przez mozi
Opublikowano 23 października 20204 l @mozi-zupełnie Cię rozumiem. Kupiłem w cyfrze. Każda część mi się podobała, ale tym razem odpadłem z nudów. Tak jak piszesz - niby wszystko jest OK, ale nie chce się grać. Zmiana na V tylko wybija z rytmu. V powinien być jako oddzielny tryb gry. Coś jak druga postać w resident evil 2. Osobiście całkowicie porzuciłem tą grę jakoś pod koniec. Za duży mam backlog, by się zmuszać do polubienia gry. Za nudno było.
Opublikowano 23 października 20204 l Rewolucja niepotrzebna, ale design lokacji, wciskanie postaci V z chujowym gameplayem na siłę jednak odbiło się na grze. Serio chyba najgorsze lokacje z serii, procz dmc2.
Opublikowano 23 października 20204 l Nic nie ruszać, piąteczka jest ideolo. Większe fidelity lokacji i będzie ok, poza tym topka. Mechaniki w tej części zjadają odwłokiem wszystkie poprzednie części razem wzięte, po piątce granie w poprzedniczki jest, no... cięzkie dość. A on topic, jakieś 38h temu zacząłem AC Odyssey i jak mnie zabrało tak nie mogę się oderwać od tej gierki Nie spodziewałem się, że parę tweaków tu i tam względem Origins da jej takiego boosta do funu, a i sama Grecja z tamtego okresu to coś totalnie dla mnie. Mitologia Pandereckiego w młodości była czytana raz za razem na jednym tchu, toteż samo przechadzanie się w tym świecie sprawia mi ogromną radochę, a miejscówki po prostu sprzedają kopa w klatę. Niesamowity rozmach i przepych antycznego kraju, po prostu.
Opublikowano 23 października 20204 l 3 godziny temu, Dr.Czekolada napisał: Ale że jaka rewolucja, open world i crafting? Nie. Wiem że specyfika jest jaka jest i np podział na misję jest od początku ale są mądrzejsze głowy i na pewno da się coś usprawnić. Open World to ostatnie co tej grze jest potrzebne.
Opublikowano 24 października 20204 l 20 godzin temu, Bzduras napisał: A on topic, jakieś 38h temu zacząłem AC Odyssey i jak mnie zabrało tak nie mogę się oderwać od tej gierki Nie spodziewałem się, że parę tweaków tu i tam względem Origins da jej takiego boosta do funu, a i sama Grecja z tamtego okresu to coś totalnie dla mnie. Mitologia Pandereckiego w młodości była czytana raz za razem na jednym tchu, toteż samo przechadzanie się w tym świecie sprawia mi ogromną radochę, a miejscówki po prostu sprzedają kopa w klatę. Niesamowity rozmach i przepych antycznego kraju, po prostu. Dokładnie, wziąłem się za Odyssey tuż po Origins - tak, wiem, powienienem sobie zrobić przerwę, ale chciałem jak najszybciej zaległości przed Valhallą nadrobić - i muszę przyznać, że choć pomysł rozgrywki jest taki sam to dzięki kilku zmianom ta gra mega wciąga. Przede wszystkim lepiej wykonane zadania poboczne, do tego lepszy system walki + umiejętności specjalne, wciągająca fabuła (akurat w Origins też tak było tylko miałem wrażenie, że za szybko wszystko się tam to dzieje) no i ja osobiście bardziej kupuję klimat Grecji niż Egiptu. Na minus jedynie dla mnie zwiększona mapa + konieczność pływania statkiem i bitew morskich, bo tego niestety nie lubię w tej serii.
Opublikowano 24 października 20204 l Podziwiam, kurde, open world za open worldem ogrywać. Żeby Ci nie przyszło obrzydzenie przed Valhallą.
Opublikowano 25 października 20204 l Z cyklu "Sztosy z Gamepassa" Moving out - arkejdowy symulator przeprowadzki do 4 graczy na kanapie. Nie sadziłem, że aż tak mi się spodoba, ale wyrzucanie telewizora przez okno do ciężarówki ma w sobie jakiś magnetyzm. Zagrałem na razie w 7 etapów i podoba mi się zróżnicowanie etapów/zadań. W jednej planszy jest np. basen na połowę domu i albo możemy przerzucac paczki przez niego, uwazajac, zeby się nie zamoczyły, albo lawirować przez pokoje. Tak jak przystalo na arcade, w grze liczy się czas i zostajemy nagradzani medalami za szybką przeprowadzkę i spełnianie warunków. Ja się dobrze bawię. Warto spróbować za te 4 zł
Opublikowano 25 października 20204 l Zacząłem Metal Slug X SV001 na psp niby z oryginalnej kopii wypuszczonej na ps store i na bogi jak to zamula, nawet wiekszej rozpierduchy nie trzeba. Na PSX lepiej to działało, ale i tak gram dalej, bo rozpierducha w Back to China robi swoje.
Opublikowano 25 października 20204 l W dniu 23.10.2020 o 11:11, Bzduras napisał: Grecja z tamtego okresu to coś totalnie dla mnie. Mitologia Pandereckiego w młodości była czytana raz za razem na jednym tchu Niby tyle czytania, a nazwiska autora nie zapamiętałeś - ni to Paderewski, ni Penderecki, a to po prostu Parandowski był
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.