Skocz do zawartości

Featured Replies

Opublikowano

Granie bez amulet to zupelnie inna para kaloszy niż demon pod pazuchą. Gra nabiera rumieńców w momencie, w którym jedynie perfekcyjne parowanie ochroni nas przed utratą cennych hp.

  • Odpowiedzi 3,9 tys.
  • Wyświetleń 327,8 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Jakby ktoś się jeszcze martwił o hitboxy.

  • Kiedyś to i jazda furmanką czy na osiołku bywała standardem. I wiecie co? Pozmieniało się trochę od tamtych czasów

  • Narzekaj na posty o tym jak gra działa na konsolach, a jednocześnie pisz o tym jak to twój kurier jest już w drodze z egzemplarzem gry 

Opublikowano
1 godzinę temu, stoodio napisał:

W przpadku braku wyzwania na ng+ warto pozbyc sie amuletu od Kuro oraz zabic w swiatynny dzwon. Emocje gwarantowane :lapka:

A nie jest tak, że jak się pozbywasz amuletu to jest łatwiej ?

Opublikowano

Jak zatrzymujesz jest łatwiej. Oddanie załącza hard Mode.

Opublikowano

Dzięki bo zasugerowałem się info na Eurogamer i tam jest na odwrót czyli jak masz amulet to wrogowie są mocniejsi :)

 

Edytowane przez mario10

Opublikowano

Ehh najlepsza gra tego roku. Brak dlc to cios w moje serce.

WCnNt4z.gif

Opublikowano

Dawać mi Elden Ring noooo! 

17 minut temu, XM. napisał:

Jak zatrzymujesz jest łatwiej. Oddanie załącza hard Mode.

Lol to ja przy pierwszym przejściu oddałem, bo myslałem że tak trzeba xD

Opublikowano

Mało prawdopodobne, a jeśli na profilu nie masz innego zapisu z przynajmniej raz ukończoną grą wręcz niemożliwe.

Edytowane przez stoodio

Opublikowano

Powiem Wam, że dla mnie jest kozakiem ten co wrzucił na YT filmik z klepania wszystkich bossów bez obrażeń po prostu magia :)

Opublikowano
2 godziny temu, stoodio napisał:

Mało prawdopodobne, a jeśli na profilu nie masz innego zapisu z przynajmniej raz ukończoną grą wręcz niemożliwe.

Ah ok, to teraz przy NG+ zachowałem bo myślałem, że za pierwszym razem oddałem. Zawsze wybieram przy grach od From pierwszą opcje dialogową przy pierwszym przejściu;)  Nie licząc wyboru pozostania przy Kuro :D

Edytowane przez cotek

Opublikowano

Dziś odpuszczam walkę bo już zaczynają nerwy puszczać, jak dochodzę do momentu z włócznią to jakoś nie mogę go rozpracować momentami wypluwa taką serię ciosów, że w momencie mi redukuje posturę. Dobry jest skurczybyk :)

Opublikowano

Ja pierwszą i drugą kropkę zbijałem w sumie z dwie minuty ale 3 i 4 to wymuszanie skoku który omijałem i dwa ciosy na plecy i ucieczka. Plus łapałem go na petardy w odpowiednich momentach i znowu jeden/dwa ciosy i ucieczka. Wcale nie jest to długa zabawa bo bardzo często skacze albo daje się złapać w petardy. 

Opublikowano

Ostanie fazy to parasolka w wersji antylighting robiła ztcp z niego mielonke. Musiała być tyko dopasiona żeby 'oddac' 

Opublikowano

Ja nagrałem walke i całość razem z Genichiro trwała dokładnie 7 minut :D Faza z włócznią to praktycznie bycie cały czas między nim, a końcem włóczni, parowanie, double Ichimonji, boskie konfetti i odbijanie piorunów w ostatniej fazce.

Opublikowano

Dzięki za rady panowie, ja pierwszą fazę łapię go na kontrze mikiri i paruje ciosy, w drugiej wiem kiedy jak zaatakuje i nawet nie zbijam mu postury co zabieram cały pasek zdrowia, choć wcześniej fajnie działało natarcie cienia na niego, ale skończyły mi się symbole ducha już po kilkudziesięciu próbach. No i z włócznią na odległość często mnie trafia z wyskoku, pewniej jeszcze źle robię unik, a w zwarciu postura mi szybko zbija. Ale widzę progres bo każde kolejne podejście poprawia ruchy i umiejętność uniku. Dwie fazy pierwsze już praktycznie bez strzału :)

Opublikowano

Jeżeli chodzi o mnie, to tak: 

1. Genichiro - agresywnie atakowałem robiąc podskoki nad podcinką - w ten sposób zbiłem szybko jego posturę odbiciami i swoimi atakami,

2. Dziad z mieczem - atak, zbicie, atak, zbicie, odejście jak pojawiało się kanji czerwone i ładowane ciosy - imo najlepsza metoda na zbicie postury. Nie używałem tutaj dopałek,

3. Dziad wyciąga giwere spod pazuchy i włócznie z tyłka - w tym momencie odchodziłem na bezpieczną odległość - aktywacja boskiego konfetti  i postawa wzmocnionego ataku - podbiegłem, dwa szlagi z techniki ostrza śmiertelności i odbiegałem. Prowokacja do jego skoku, pod nim unik i kiedy byłem za plecami, kolejne szlagi z ostrza śmiertelności i tak w kółko, przez dwie ostatnie fazy.

 

Edytowane przez genjuro

Opublikowano

Na pierwszą faze dziade też pięknie Mikiri wjeżdża właśnie ;) + kiedy robi Krzyż Ashiny to do tyłu i w lewo i można mu walnąć Ichimonji albo po prostu dwa szlagi.

Edytowane przez cotek

Opublikowano

No tak jak tylko miałem możliwość, to obejście i atak, żeby utrzymywać nabicie jego postury

Opublikowano

3 godzinki za mną, ogr i 3 generalów gryzie glebę. Początek gniecie poprzednie gierki From w każdym aspekcie, zobaczymy co będzie dalej.

Opublikowano

Chyba trzeba sobie dać spokój z ostatnim bossem i przyznać, że chyba go nie pokonam. Ani raz nie udało mi się pokonać trzeciej fazy jak tylko dostanie tą (pipi)ą włócznię to nie mogę znaleźć sposobu na niego. Raczej odpuszczę bo wiadomo, że jak zostawię grę na 2 tygodnie to już nie będzie szans na ostatniego bossa :)

Opublikowano

Kolego weź zobacz ten sposób o którym ja mówiłem. W trzeciej i 4 fazie prowokuje skok i dwa strzały na plecy i uciekasz. Tak samo od czasu do czasu petardy i uciekasz. Szybko poszło. 

Opublikowano

tez mialem zwatpienie na nim, polecam jednego dnia grac do oporu (to juz masz za soba chyba), dzien przerwy i potem na chlodno. u mnie zazwyczaj dziala i we wszystkich soulsach taka metoda sie sprawdzala. jedna sesja na nauczenie sie ruchow, odpoczynek i z czysta glowa - czesto padaja za pierwszym razem, czy malpa, czy ostatni boss.

Opublikowano

Jak ma włócznie to tylko parowanie i dobre zarządzanie własną posturą, czyli raz na jakiś czas wycofanie się (polecam do tego głaz na środku areny) i zminimalizowanie swojej postury. Boskie konfetti + Double Ichimonji + Mikiri. Jak atakuje włócznią szlagiem od góry przy wyskoku to normalnie można unik do jego boku zastosować i go pokarać trochę. Ciężko też coś więcej doradzić. Ja mu zjadłem posturę parowaniem tych jego dłuższych combosów włócznią. Trzymałem się dość blisko niego, bo ten jego pistolet + szybkie doskakiwanie może zjeść nam hp w sekunde. Jak ja nerwus go pokonałem po bluzganiu i chodzeniu po ścianach to też dasz radę @mario10 ;)

Edytowane przez cotek

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.