Opublikowano 29 stycznia 20205 l Właśnie to jest dla mnie ogromny plus Sekiro, że nie trzeba się uczyć miliona mechanik walki żeby była efektywna. Trzeba się nauczyć do perfekcji szermierczych umiejętności jak parowanie, kontra, unik reszta to dodatki, które można odblokować i ciekawie urozmaicić starcia. Podczas pierwszego przejścia gry większości odblokowanych akcesoriów protezy nie użyłem np parasola, ale jak gdzieś poległem ( wiele razy) to ewidentnie przez swój błąd
Opublikowano 29 stycznia 20205 l 20 godzin temu, estel napisał: Eee? Gra nie jest super skomplikowana, jest raptem kilka narzędzi tj. parry, mikiri, skakania nad sweepami, blokowanie błyskawic w powietrzu. Tyle. Moim zdaniem to bardzo oddaje japońskie dążenie do doskonałości w jednej rzeczy, kto oglądał filmiki co japońscy nastolatkowie robią za kulki z aluminum (podczas gdy ich amerykańskie odpowiedniki obżerają się proszkami do prania) ten wie o czym mówię. Mi to akurat bardzo pasuje w tym tytule. Z czego wszystkiego nie trzeba ogarniać żeby przejść grę. Do końca gry dalej nie miałem opanowanego mikiri czy blokowania błyskawic. Narzędzia są fajnym dodatkiem, szczególnie petardy które mi mega pomogły przy ostatnim bossie i jego dwóch ostatnich fazach. A tak przez całą grę podstawowe umiejętności plus pasywne. I te dwie dodatkowe którymi przejmujemy wrogów albo ta druga której już nie pamiętam ;d
Opublikowano 29 stycznia 20205 l Ja teraz ponownie ogrywam Sekiro, ale tym razem juz na kompie i z cheatami na wieksza ilosc XPa i nieskonczone spirit emblemy. Musze powiedziec, ze jak mam mozliwosc spamowania praktycznie protez to walka wyglada zupelnie inaczej. W sensie naprawde mozna sie fajnie pobawic kontrolujac dystans np. shurikenami czy ciagle wzmacniac sobie miecz ogniem Wiadomo, ze jest prosciej, ale Lady Phantom Butterfly czy ten ziomek przy pagodzie w Hirata Estates i tak dali mi popalic.
Opublikowano 29 stycznia 20205 l 44 minuty temu, Ukukuki napisał: Z czego wszystkiego nie trzeba ogarniać żeby przejść grę. Do końca gry dalej nie miałem opanowanego mikiri czy blokowania błyskawic. Narzędzia są fajnym dodatkiem, szczególnie petardy które mi mega pomogły przy ostatnim bossie i jego dwóch ostatnich fazach. A tak przez całą grę podstawowe umiejętności plus pasywne. I te dwie dodatkowe którymi przejmujemy wrogów albo ta druga której już nie pamiętam ;d Ja podczas walki z Genichiro opanowałem błyskawice i kontry mikiri, ale ostatniego bossa pokonałem bez użycia czegokolwiek bo nie miałem symboli ducha w ogóle Estel ogólnie już podczas drugiego przejścia walczy się zdecydowanie lepiej idę jak burza i widzę, że więcej kombinuję w walkach bo mogę sobie więcej pozwolić na improwizacje w nich, ale miecza ani raz chyba jeszcze nie wzmocniłem ogniem
Opublikowano 29 stycznia 20205 l 23 godziny temu, bartez85 napisał: Nie moje klimaty.Schemat narzucony przez twórców.Kreatywność gracza karana jest bez litości. to nie o to chodzi. w sekiro możesz być kreatywny ale w tym celu musisz być po prostu....dobry i wiedzieć co jak i na co działa. możesz przejsc całą grę bez deflectowania. każdy tool ma swoje praktyczne zastosowania ale równie dobrze możesz obyć się bez nich. sekiro nie ogranicza kreatywności, przeciwnie. po prostu charakter gry jest mniej erpegowy i nie masz tu czegoś takiego jak pełnoprawne buildy. ale wciąż masz wpływ na rozwoj postaci, tylko mniejszy.
Opublikowano 29 stycznia 20205 l @mario10 ja jak przechodziłem Sekiro pierwszy raz na PS4 to kierując się syndromem gracza, czyli nie używaj niczego bo nie wiadomo kiedy może się przydać przed ostatnim bossem, praktycznie nie korzystałem z żadnych protez. Teraz sobie odbijam na PC kombinując jak mogę Na przykład czyszczę właśnie mapę przed walką z Genichiro i zastanawiam się czy nie podejść czasem do Sunkey Valley najpierw. Już odblokowałem tam save point zaraz przed tym skokiem w dół
Opublikowano 30 stycznia 20205 l No tak jest pierwsze przejście było grubym wyzwaniem bo do niektórych bossów podchodziłem wielokrotnie. Teraz jak już mechanika opanowana to walczy się swobodniej w za pierwszym przejściem też oszczędzałem boskie komfetti i mam ich chyba koło 40 szt , ale drugie przejście już takie bardziej dla dobrej zabawy i delikatnego wyzwania A jak masz możliwość poszaleć na pc to trzeba korzystać. Edytowane 30 stycznia 20205 l przez mario10
Opublikowano 31 stycznia 20205 l ja nie uzywalem konfetti bo myslalem ze daje buffa tylko na abberations (szimiseny i inne pokraki z the ring). a jednak to uniwersalny dmg buff tez (20% chyba). Toole po ulepszeniach potrafią być super dobre na określonych przeciwników albo w określonych sytuacjach
Opublikowano 1 lutego 20205 l Np dopakowany shuriken na ng+ babcie z hiraty masakrował. Tak samo na demon of hatred parasolka z odpornością na ogień powoduje że druga faza jak zaczyna się wściekać jest do ogarnięcia.
Opublikowano 1 lutego 20205 l No i padł ostatni bos, ale szczerze mówiąc to czasem miałem wrażenie że walczę z kamerą a nie z przeciwnikiem. Zacząłem nową grę i właśnie pokonałem małpę.Mam odczucie że za drugim razem jest zdecydowanie łatwiej.
Opublikowano 7 lutego 20205 l Wróciłem do tej gry po 7 miesiącach, uprzednio odbijając się od ostatniego bossa i: jej, jaka to jest giera! Potrzebowałem przerwy, żeby dopiero skumać, o co w tym chodzi (to moja pierwsza gra od FS). Wcześniej trochę się dziwiłem, skąd tyle pochwał dla samej gry, jak i całego studia, ale teraz już wiem. Wróciłem i przede mną ostatni boss, ale w końcu wiem, że prędzej czy później go wyjaśnię. Nie mogę się doczekać już NG+ i ponownej przygody, ale najpierw musi paść święty miecza. I tu pytanie. Robię klasyczne zakończenie, czyli służę Kuro do końca. Chcę wbić platynę, ale nie chce mi się teraz wlaczyć z Demonem Nienawiści. Czy w którymś z pozostałych trzech zakończeń będę mieć jeszcze szansę na niego trafić?
Opublikowano 7 lutego 20205 l Zdaje się, że w każdym oprócz Shury, ale nie daje sobie uciąć lewej ręki hiehie xD
Opublikowano 18 lutego 20205 l Dobra, a można gdzieś na legalu i NA SPOKOJNIE poćwiczyć odbijanie piorunów? Jedyne, co mi w tej grze do nauki zostało. Z Isshinem walka wygląda tak: 1 faza - no damage (mogę go robić z opaską na oczach) 2 faza - no damage (świetny relaks i zabawa) 3 faza - no damage 4 faza - 10 tykiew i trzy granulki i robi mnie huy yebany w 25 sekund. Piorun, pistolet, włócznia i do widzenia. Wszystko przez pioruny, których nie potrafię wyczuć. Filmy na YT chuya dają. Tego worka treningowego obok kaplicy już nie ma, no a nauka piorunów w czwartej fazie finałowego bossa wydaje mi się okazaniem braku szacunku do siebie i swojego wolnego czasu. Walkę z Genichiro w połowie gry przeszedłem unikając piorunów poprzez przebiegnięcie pod nim, ale tutaj to jest osiemset razy trudniejsze. Muszę ogarnąć pioruny i padnie śmieć w 15 sekund. Pytanie, czy gdzieś mogę to zrobić? Może Źródlany Pałac? Dzięki.
Opublikowano 18 lutego 20205 l Nom chyba jedynie źródlany pałac. Tylko w sumie to nie jest czarna magia, podskakujesz kilka klatek po tym jak on podskoczy i (pipi)z łapiesz w powietrzu. Wiadomka, łatwo się mówi, jak się nie miało tego problemu xD
Opublikowano 22 lutego 20205 l okno na deflecta pioruna jest duze. jedyny haczyk jaki przychodzi mi na mysl to - odbijamy tuz po oberwaniu piorunem, nie przed (koniecznie bedac w powietrzu, sam kwadrat) aha sorry - R1 Edytowane 22 lutego 20205 l przez Kazub
Opublikowano 23 lutego 20205 l Jak można pod kwadratem ustawiać parowanie? Przecież to takie bezczelne ułatwienie sobie gry. Satysfakcji zero jak dla mnie. A pioruny odbijacz skacząc i wciskasz kilka razy R1. Najczęściej postać odbije piorun. Wystarczy tak zrobić dwa razy, żeby Ishin miał już prawie wyczerpaną posturę.
Opublikowano 8 kwietnia 20204 l Kiedy i w jaki sposób będę mógł użyć "łezki", która odgania choróbsko? Jak pokonam Spoiler babe-motyla?
Opublikowano 8 kwietnia 20204 l Użyć możesz w każdej chwili przy posążku, na początku jest to dość deficytowy towar więc lepiej z nim poczekać aż się ubije jakiegoś cięższego bossa, lub gdy zachoruje konkretny NPC którego quest chcesz pchnąć do przodu.
Opublikowano 9 kwietnia 20204 l Przy każdym czy tylko tym przy rzeźbiarzu? Użyłem go raz będąc właśnie przy posążku i nic się nie stało. Choroba nie znikła xd
Opublikowano 9 kwietnia 20204 l Najpierw musisz wykonać mini questa, aby otrzymać specjalny amulet od Emmy. Mając kroplę, przy posążku rzeźbiarza możesz za pomocą specjalnej komendy uleczyć świat z coronavi... tfu - smoczego moru. PS chyba po prostu "zjadłeś" tę kropelkę z poziomu menu.
Opublikowano 9 kwietnia 20204 l Zgadza się. Póki nie dostarczy próbki krwi dla Emmy i nie odbierze amuletu to w menu posążka tej opcji nie będzie.
Opublikowano 9 kwietnia 20204 l Zapewne jak mi pisaliście to akurat to ogarnąłem i już użyłem jednej kropelki, co by się towarzystwo nie dusiło xd Oficjalnie ogłaszam, że się totalnie wkręciłem w ten klimat, system (ta skillowa walka!), eksplorację (według mnie nadal jest jej tutaj dużo), levelowanie. Istny cud, miód i orzeszki. Zapowiada się from From Software w najlepszym wydaniu. Z tego co czytałem to Spoiler Baba-motyl sprawiała tutaj wierze duże problemy, a u mnie padła dość szybko, jak tylko trochę podkoksiłem postać, a szczególnie potiony. Z tego co widzę to na większość mini-b i bossów zawsze jest jakiś sposób, określony przedmiot, określona funkcja protezy, ale i tak największy fun oraz satysfakcja jest jak się mocarza wyblokuje samym mieczem i zabierze całą "postawę"
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.