Skocz do zawartości

Featured Replies

Opublikowano

I jest Platyna. Piękna gra[emoji3059] Każde trofeum zdobyte z przyjemnością. Mnóstwo świetnych walk. Super klimat, japońsczyzna.[emoji3059] Miałam wrażenie, że system walki najbardziej sprawiedliwy z wszystkich gier od FS. Jak typ trafiał, to przez mój błąd, a nie szczęście lub jego brak. Najlepsza gra od nich.
Aż żal, że ta przygoda się skończyła. Bałam się, że nie podpasuje mi ten system walki a tymczasem okazał się dający największą satysfakcję.
Jedyny malutki minusik to jak dla mnie zbyt mało zawartości w drodze od bossa do bossa.
Chciałam zabrać się za kolejną równie satysfakcjonująca grę, ale ciężko coś znaleźć. Szkoda, że Elden Ring z walki to bardziej Souls.

Wysłane z mojego Mi 9T przy użyciu Tapatalka

  • Odpowiedzi 3,9 tys.
  • Wyświetleń 327,7 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Jakby ktoś się jeszcze martwił o hitboxy.

  • Kiedyś to i jazda furmanką czy na osiołku bywała standardem. I wiecie co? Pozmieniało się trochę od tamtych czasów

  • Narzekaj na posty o tym jak gra działa na konsolach, a jednocześnie pisz o tym jak to twój kurier jest już w drodze z egzemplarzem gry 

Opublikowano
W dniu 9.12.2021 o 07:34, baniek napisał:

Po 3 podejściu dzisiaj lady butterfly padła, czasami wystarczy się przespać xd teraz idę się szczypać z genichiro

Ja dostałem w pierdol na początku, ale szybko się przestawiłem i całość przeszedłem gładko. Gra wbrew pozorom jest prosta jak drut, czytelna, łatwo przewidzieć ruch oraz sparować atak bossa i gdybym miał ją porównaniu do Soulsow i BB to chyba jest najłatwiejsza ze wszystkich. Dodatkowo świetne rozłożenie figurek/ checkpointow uprzyjemnia kolejne podchodzenie do bossów. 

 

 

 

Opublikowano
4 godziny temu, genjuro napisał:

Kamera podczas walki czasami potrafi namieszać...

 

Ja dodam że na ps4/ps4 pro gra jest trudniejsza niz na takim pc, bo często trzeba parować na wyczucie przez nierówny i maly klatkarz. 

Odpalcie sobie ta gre na pc z 60fpsami - game changer i okienko reakcji jest bardziej sprawiedliwie w wielu sytuacjach. 

Opublikowano

Justyna szacun za wytrwałość :)

 

No kamera czasem zaszaleje zwłaszcza w jednej walce z tym fioletowym ninja szalała.

Panowie każda gra po przejściu staje się dużo łatwiejsza, pytanie czy przy pierwszym przejściu też taka dla Was była. Ja przy pierwszym przejściu się "męczyłem" przy wielu walkach :obama:

Edytowane przez mario10

Opublikowano

Tak. Bo nie znasz paternów wrogów jak i samo parowanie nie było tak intuicyjne. Potem okazuje się, że 90% ataków w grze można blokować. Dodatkowo mamy toolsy, które w większości są gimmickami na poszczególnych bossów. 

Edytowane przez Metoda

Opublikowano

A swoją drogą, który Boss był dla Was najtrudniejszy? Pokonanie kosztowo największą ilość prób?
Dla mnie była to Wodna O'Rin i Siedem Włóczni Ashiny. Trochę problemów sprawiał też Schihimen. Ale ten ostatni przez to, że trzeba było przełączać między środkami uspokajającymi, boskim konfetti no i tykwa. [emoji38]

Wysłane z mojego Mi 9T przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

2 małpiszony, poziom irytacji sięgał zenitu - jak lejesz brązową, rzucasz w niego achtungami i nijak nie można było ich odzielić. 

 

Demon - raz go zrobiłem i potem nie chciałem już do niego wracać. Typowy Soulsowy boss. 

 

Reszta imo, to kwestiw wyuczenia się ruchów i spokój podczas walki - nic na hura. 

Opublikowano

Father Owl na dachu to dla mnie był koszmar, reszta bossów czy mini-bossów mną tak nie zamiatało xD

Edytowane przez cotek

Opublikowano







 
Demon - raz go zrobiłem i potem nie chciałem już do niego wracać. Typowy Soulsowy boss. 
 

To fakt. Żeby go pokonać, miałam wrażenie, że potrzeba też szczęścia odrobiny. Ciosy trafiały jakoś tak niesprawiedliwie. Inni gdy uderzali to było to czuć na sobie. [emoji38]
Dlatego w moim odczuciu system walki z Sekiro jest najlepszy od pozostałych gier FS. Nie oszukiwał. [emoji85]

Znacie inne tytuły z równie satysfakcjonującym systemem walki?[emoji2960]


Wysłane z mojego Mi 9T przy użyciu Tapatalka




Opublikowano

W sumie Pani Motyl mnie lała, Genichiro i Świety Miecza w fazie z włócznią. Oczywiście pozostali też byli nie lada wyzwaniem, ale chyba ta trójka napsuła mi krwi najwięcej.

Opublikowano
1 godzinę temu, justyna napisał:





 


To fakt. Żeby go pokonać, miałam wrażenie, że potrzeba też szczęścia odrobiny. Ciosy trafiały jakoś tak niesprawiedliwie. Inni gdy uderzali to było to czuć na sobie. emoji38.png
Dlatego w moim odczuciu system walki z Sekiro jest najlepszy od pozostałych gier FS. Nie oszukiwał. emoji85.png

Znacie inne tytuły z równie satysfakcjonującym systemem walki?emoji2960.png


Wysłane z mojego Mi 9T przy użyciu Tapatalka

 

MGR: Revengence na poziomie extreme droga Pani :obama:

Opublikowano

 

1 godzinę temu, justyna napisał:

 


Znacie inne tytuły z równie satysfakcjonującym systemem walki?emoji2960.png




 

 

Oba Nioh oczywiście

Opublikowano

Niohy są bardzo fajne jak ktoś lubi w miarę wymagającą rozgrywkę i loot to będzie zadowolony. Ostatnio ograłem drugą część więc polecam :)

Opublikowano
4 godziny temu, justyna napisał:





 


To fakt. Żeby go pokonać, miałam wrażenie, że potrzeba też szczęścia odrobiny. Ciosy trafiały jakoś tak niesprawiedliwie. Inni gdy uderzali to było to czuć na sobie. emoji38.png
Dlatego w moim odczuciu system walki z Sekiro jest najlepszy od pozostałych gier FS. Nie oszukiwał. emoji85.png

Znacie inne tytuły z równie satysfakcjonującym systemem walki?emoji2960.png


Wysłane z mojego Mi 9T przy użyciu Tapatalka



 

Tylko i wylacznie Devil May Cry 5, nic nie jest tak plynne i doskonale w drobnostkach, jak i calosci, jesli chodzi o system walki. 

Opublikowano
7 godzin temu, justyna napisał:

A swoją drogą, który Boss był dla Was najtrudniejszy? Pokonanie kosztowo największą ilość prób?
Dla mnie była to Wodna O'Rin i Siedem Włóczni Ashiny. Trochę problemów sprawiał też Schihimen. Ale ten ostatni przez to, że trzeba było przełączać między środkami uspokajającymi, boskim konfetti no i tykwa. emoji38.png

Wysłane z mojego Mi 9T przy użyciu Tapatalka
 

 

A ostatni boss?  Nie sprawil ci problemów? I druga walka z Sowa w miejscowce Pani Motyl? 

Kuzwa przeciez to dwie walki ktore wymagaja od grajacego mega skupienia i poznania przeciwnika. 

Pamietam ze ok tyg z final bossem sie meczylem. Po ok 1 czy 2h dziennie (słaby skill. Hehe) 

W zyciu nie uwierzę ze dla kogos byl lżejszy niz Wodna czy Włocznie czy Szisziman

 

Procz tych dwoch co opisalem reszta to easy. 

Edytowane przez sajmon34

Opublikowano
1 minutę temu, sajmon34 napisał:

 I druga walka z Sowa w miejscowce Pani Motyl? 

 

Dobra walka, pamiętam że jednego dnia nie mogłem go pokonać a na drugi dzień po kilku próbach jak już poznałem jego ataki poszło łatwo. 

Opublikowano

ogólnie tatuś jest świetnie zaprojektowanym bossem, patrząc z perspektywy fabuły i lore - atakuje z partyzanta i ma w arsenale same triki, przez co głównym powodem jego trudności jest rozpracowanie co i kiedy chce zrobić. 

Opublikowano



 
A ostatni boss?  Nie sprawil ci problemów? I druga walka z Sowa w miejscowce Pani Motyl? 
Kuzwa przeciez to dwie walki ktore wymagaja od grajacego mega skupienia i poznania przeciwnika. 
Pamietam ze ok tyg z final bossem sie meczylem. Po ok 1 czy 2h dziennie (słaby skill. Hehe) 
W zyciu nie uwierzę ze dla kogos byl lżejszy niz Wodna czy Włocznie czy Szisziman
 
Procz tych dwoch co opisalem reszta to easy. 

Zachowania tej dwójki o której napisałeś były do wyuczenia. Szczególnie Sowa u Motylowej. Gdy poznałam jego ruchy, to walka przypominała taniec z idealnie zsynchronizowaną choreografią.[emoji2960] Oczywiście nie pokonałam ich za pierwszym razem. Ale gdy znałam ich zachowanie, to walka była przyjemnością. Gdy przegrywałam, wiedziałam, że przez mój błąd. Spóźnione blokowanie czy unik.
Wodna O'Rin była mniej przewidywalna. Siedem Włóczni, jakby nie do zatrzymania. A ten Schihimen był ogólnie prosty, problemem było dla mnie operowanie tymi wspomagaczami. Dlatego walka z nim nie należała do przyjemnej.
Za to z Genichiro to był sam miód. Wymiana ciosów, raz on, raz ja. Najlepsza walka. [emoji2960]

Wysłane z mojego Mi 9T przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Z niektórymi bossami czekałem na ich atak i albo kontrowałem, albo czekałem na odpowiedni moment, przy drugim przejściu wdawałem się z Genichiro w wymianę ciosów świetna walka :obama:

Opublikowano
Godzinę temu, mario10 napisał:

Z niektórymi bossami czekałem na ich atak i albo kontrowałem, albo czekałem na odpowiedni moment, przy drugim przejściu wdawałem się z Genichiro w wymianę ciosów świetna walka :obama:

Czekanie w Sekiro? No właśnie dlatego ludzie dostają po dupie w tej grze. 

1000 razy było pisane, że Sekiro to nie Dark Souls ;)

Agresja to przepis na zwycięstwo 

Opublikowano

No tak ale bez poznania podstawowych ruchów przeciwnika szybko się to kończyło zgonem. Po jakimś czasie pozwalałem sobie na więcej ale początki to takie dzióbanie :)

Opublikowano

Alez gierka. Zaczalem 3 dni temu i nie moge sie oderwac. Troszke sie meczylem z Genichiro, ale jak tylko ogarnalem ze trzeba z nim ostro, to juz pyklo szybciej. 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.