Opublikowano 17 maja 20195 l Thx, obejrze. A piateczke uwielbiam, wspaniale kilkadziesiat czy nawet 100h+. Teraz oram czworke, choc kusi by wrocic do Bloody Palace.
Opublikowano 11 lipca 20195 l Dwa szybkie pytania. 1. Co z tą kamerą? Da się naprawić xD? No kurde czasem to jest komedia, za chooya się nie mogę przywyczaic. 2. Tych poskramiaczy demonów serio nie da się zmieniać? Trzeba zniszczyć?
Opublikowano 12 lipca 20195 l 6 godzin temu, bartiz napisał: 2. Tych poskramiaczy demonów serio nie da się zmieniać? Trzeba zniszczyć? Tak, ale dookoła leży ich tyle, że nie ma co się nimi przejmować.
Opublikowano 12 lipca 20195 l Zniszczalność bringerów mi nie przeszkadza, ale to że nie można ich zamieniać to głupi pomysł. System walki Nero znacznie by zyskał, gdyby dało się nimi tak swobodnie wachlować jak stylami Dantego.
Opublikowano 12 lipca 20195 l O żesz Ty, w końcu wymęczyłem. Wiem przynajmniej, że gry które nastawione są na więcej niż 2 przejścia nie są dla mnie. Jak lubię ten japońsko-animo-johnwoo-widowiskowy styl tak tutaj poziom krindżu przez postacie tej typiary mechanika i V przekroczył wszelkie normy. I jeszcze ciągle lokacje mięso podobne. Postaci Lady i Trish wrzucone chyba tylko żeby były i żeby dopchać jeden mały nic nie wnoszący wątek. Można odnieść wrażenie, że 2/3 sprzętu dostajesz w ostatnich 5 misjach. Gdzie to obok 3ki stawiać. To już DmC jakoś bardziej mi podeszlo. Podziwiam ludzi, którzy w Devilach kręcą rangi na S, przechodzą grę 6 razy żeby zdobyć platyne.
Opublikowano 12 lipca 20195 l 1 minutę temu, kiseki napisał: Podziwiam ludzi, którzy w Devilach kręcą rangi na S, przechodzą grę 6 razy żeby zdobyć platyne. Dziękujemy, pozdrawiamy cieplutko
Opublikowano 12 lipca 20195 l Teraz, Bzduras napisał: Dziękujemy, pozdrawiamy cieplutko To pisałem bez ironi, tak trochę z zazdrością
Opublikowano 12 lipca 20195 l Z krindżem nie będę się kłócił, ale ta seria tak ma już od dawna i jest to zamierzone. Love it or hate it. Na pewno nie jest aż tak tragicznie jak w Bayonetta, tam to cringe wycieka przez szczeliny w konsoli i dusi wszystkie ofiary obecne w pokoju A przechodzenie gierki po 6 i więcej razy? Przy tak grywalnym i żywotnym gameplayu? Gdzie każde kolejne przejście jest nieco inne, bo bardziej wymagające, a gracz z czasem zaczyna się czuć jak młody bóg rozpieprzając w drobny pył przeciwników, którzy wcześniej nim pomiatali i robiąc combosy od których zwykły gracz połamałby sobie palce? Slashery to chyba najlepszy gatunek do masterowania, efekty ostrego młócenia rekompensują każdą kroplę potu, łzy i krwi, które zostały przelane w trakcie ćwiczenia skilla.
Opublikowano 12 lipca 20195 l Też o to chodzi, że w poprzednich częściach był czas na opanowanie każdej nowej broni i można było się poczuć młodym bogiem już przy pierwszym przejściu, nawet jako casual. Kolejne zaliczenia były dla wymiataczy takich jak Wy. Tutaj czuje niedosyt bo w momencie kiedy są bardziej wymagające walki i jestem w 4 od końca chapterze nie chce mi się uczyć nowej broni i wdrażać nowej stategi. W tym momencie chciałbym mieć przynajmniej podstawowe upgrady do wszystkiego żeby dobrać setup pod siebie właśnie na te ostatnie 1/4 gry. Dodatkowo, jako każual kanapowiec chce dostać od gry jak najwięcej już za pierwszym i często jedynym przejściem. Co nie zmienia faktu, że gra jest dobra, ma potencjał ogromny na masterowanie i palce mnie bolą od samego oglądania filmików z combosami i dobrze się przy niej bawilem. Jednak przy moim podejściu - jedna gra, jedno przejście - tytuł traci że swojego potencjału i pozostawia niedosyt.
Opublikowano 13 lipca 20195 l Bo Devil 5 jest taki trochę na raz. Mimo że to świetna gierka i obłędnie wykonana tak replay ma wg mnie trochę słabszy nawet od takiego DMC4 czy DA przy których trochę posiedziałem.
Opublikowano 15 lipca 20195 l Wczoraj skończyłem i jak dla mnie coś tu nie do końca pykło. Za duża żonglerka postaciami co mnie jakoś wybijało z rytmu. Granie V to dla mnie męka, w ogóle nie czuć walki. No i te misję w drugiej połowie gry też słabe. Może jeszcze raz sobie przejdę na wyższym poziomie trudności i do żyda.
Opublikowano 15 lipca 20195 l Za małe zróżnicowanie lokacji. Zabrakło mi jakiegoś zamczyska i w sumie postać V jest nawet spoko ale jeśli idzie o rozgrywkę to trochę lipa.
Opublikowano 15 lipca 20195 l Jakby zrobili, że można wybierać postać przed rozpoczęciem misji (po przejściu) to wszyscy by byli zadowoleni.
Opublikowano 15 lipca 20195 l 13 godzin temu, bartiz napisał: Wczoraj skończyłem i jak dla mnie coś tu nie do końca pykło. Za duża żonglerka postaciami co mnie jakoś wybijało z rytmu. Granie V to dla mnie męka, w ogóle nie czuć walki. No i te misję w drugiej połowie gry też słabe. Może jeszcze raz sobie przejdę na wyższym poziomie trudności i do żyda. Radze uwazac, bo hard moze zmienic Twoje plany. DMC to deep learning curve i na hardzie mimo, ze trudno nie jest jakos, to z okazji nowych mocy i kombosow i spedzonego czasu w grze nagle akcje zaczynaja wychodzic lepiej i lepiej, a gra zyskuje. Ja bym tak ocenil te gre: Normal 7.5/10 Hard 8.5/10 i znaczek rekomendacji DMD 9/10 i GOTY S-kowanie calosci 11/10 i GOTG
Opublikowano 15 lipca 20195 l 3 godziny temu, estel napisał: Jakby zrobili, że można wybierać postać przed rozpoczęciem misji (po przejściu) to wszyscy by byli zadowoleni. Przez chwilę miałem nadzieję że tak będzie xD Aha jeszcze wkurzały mnie loadingi po prawie każdym przejściu między menusami (niby krótkie ale jednak). @Nyu aż takim psychopatą nie jestem żeby się tak katować i robić Ski na każdym stopniu trudności xD
Opublikowano 15 lipca 20195 l Gdyby dać V normalne bronie to obyłoby się bez konieczności wyboru postaci przed każdą misja. W DMC4 (normalnej wersji) też chyba nie było opcji wyboru postaci a graliśmy najpierw Nero a później Dante. Jako slasher gierka ma potencjał do masterowania i trzaskania jak najlepszych combosów. Pytanie ilu jest takich hardkorów?
Opublikowano 16 lipca 20195 l 4 godziny temu, Nemesis napisał: Jako slasher gierka ma potencjał do masterowania i trzaskania jak najlepszych combosów. Pytanie ilu jest takich hardkorów? Wpadnij na r/devilmaycry i sam zobacz.
Opublikowano 18 lipca 20195 l DMC5 ma pecha być grą, którą zaczyna się naprawdę doceniać dopiero po tym jak się z nią spędzi więcej czasu (czyli tak po 20+ godzinach grania). Jak ktoś kupuje ją, żeby przejść sobie raz i zaraz wystawić na allegro, to nie zdąży na tyle zgłębić systemu walki, żeby odkryć drugie dno i czające się tam ogromne pokłady grywalności. Przygody Dantego i spółki to do siebie mają (od zawsze), że właściwa gra zaczyna się dopiero na wyższych poziomach trudności i z odblokowanymi wszystkimi skillsami. Wiadomo, że nie każdy ma czas i chęci, żeby po napisach końcowych cisnąć na NG+ (i nie ma w tym nic złego, ja też niektóre tytuły przechodzę tylko raz), no ale tak to wygląda, że w takim wypadku sporo frajdy umyka.
Opublikowano 19 lipca 20195 l Zgadzam się z tym ale V jako grywalna postać jest i tak najsłabszym ogniwem. Gierka mi się bardzo podoba i gdyby nie fakt, że czekają inne tytuły to pewnie coś bym masterował bo system walki jest wyborny. Najlepiej gra mi się Dante bo szybko przełączam style co przekłada się na szybkość poruszania i trzaskania kombinacji na SSS. Może kiedyś wrócę.
Opublikowano 19 lipca 20195 l Ja odkąd pojawił się Nero w DMC4, nie potrafię grać Dante xD Choć latało się w DMC3 na dmd.
Opublikowano 31 sierpnia 20195 l Jak ja się cieszę, że po 11 latach od 4 części Japończycy stworzyli następcę króla slasherów. Kitajce wiedzą jak uderzyć w nostalgię. Design demonów z 1 i 3 budzi dużo wspomnień i wywołuje uśmiech na twarzy. Ten system walki jest tak dobry, że chyba nigdy się nie zestarzeje i zawsze będzie sprawiać radość. Jestem dopiero w połowie gry i pomimo zachwytów, to kilka rzeczy mi doskwiera. V jest kompletnie do dupy. Nie mogę przyzwyczaić się do stania z boku i wydawania komend demonom. Zupełnie nie pasuje do szybkiego gameplayu z udziałem dwóch pozostałych panów. Design poziomów też jest taki sobie. O ile na początku miasto było spoko, to ten Qliphoth to jakieś szaro-bure (pipi). Poczekam z finalnym werdyktem do końca gry, ale już wiem, że w moim prywatnym rankingu nie zbije trzeciej części z tronu. Mam nadzieję, że gra sprzedała się dobrze i nie wpadną na pomysł, żeby znowu outsource'ować kolejną część.
Opublikowano 2 września 20195 l W dniu 31.08.2019 o 23:41, 20inchDT napisał: Mam nadzieję, że gra sprzedała się dobrze i nie wpadną na pomysł, żeby znowu outsource'ować kolejną część. Z tym, że DMC od NT to nie była defacto kolejna część tylko coś innego (nawet tego rebootem nie można nazwać tylko po prostu zbiór pewnych elementów z serii i przemaglowanie tego przez europejskie oko) i moim zdaniem powinni im powierzyć zrobienie dwójki bo gra była świetna. Edytowane 2 września 20195 l przez _Be_
Opublikowano 2 września 20195 l @_Be_ Oczywiście, że to był reboot. Gdyby gra została lepiej przyjęta, to jestem pewien, że piątki byśmy nigdy nie zobaczyli. Nie wiem co ich skłoniło do powrotu do starej formuły, ale to najlepsza decyzja Capcom od lat. DMC od ninja theory było niezłe, ale czego innego się spodziewałem po grze o tym tytule. Sekcje platformowe były tak męczące, że przeszedłem grę tylko raz i nie wiem czy kiedyś wrócę. Epizod Vergila był znacznie lepszy od głównej gry.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.