Skocz do zawartości

Featured Replies

Opublikowano

Leczy się jak dajesz się trafiać. Warto zgarnąć amulet za quest Alexandra, daje 15% więcej obrażeń. Wystarczy pogadać z nim 2 razy po pokonaniu Radhana. W Volcano Manor i Farum Azula. 

  • Odpowiedzi 7,6 tys.
  • Wyświetleń 515,9 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • ja to bede cala gre spamowal beast claw, oby nie znerfili. bo nie umiem w soulsy, zawsze lamilem. w trojce to mi prawie wszystkich bossow pomocnicy internetowi poprzechodzili.   pamietam jak

  • Nie wiem co Wam powiedzieć, kamraty. 4h na liczniku, gdyby ktoś mi w grudniu powiedział, że będę grał 4 godziny pod rząd w Soulsy i będzie mi się to podobać to raczej bym go obśmiał. Aj, przerw

  • Jestem po prostu januszem, który nie musi nic udawać, nie musi siedzieć cicho na forum by nikogo nie urazić i gra po swojemu w grę 10/10 patrząc jak spece od satysfakcji odkrywania są już znudzeni i r

Opublikowano
2 godziny temu, Czezare napisał:

No ta Melania to dziffka straszna :/  Nawet nie wiem jak się do niej dobrać. Ona się leczy? Jak temu zapobiec?

Zbiłem ją za drugim razem River of Blood i Mimic jako przydupas. 

Nie wiem czy miałem dobry dzień, czy co, ale finałowi bossowie sprawili mi więcej trudności. 

Opublikowano

Dzisiaj zabiłem jakiegoś smoka na moście do zamku bestii czy jak on sie nazywa i dostałem 80k runów i 3lvl wpadły gładko. Potem pojeździłem i trafiłem na spaczone Drzewo i kilka podejść do niego zrobiłem, ale weszło 90k i znowu 3-4 lvl do przodu hehe

 

Kurczaki do farmienia to te malutkie piwniczaki z mocnym pierdolnięciem co biegają po polach? Sporo dają expa.

Opublikowano

Ile można w świecie gry zdobyć Świętych Łez (nie Złotych Nasion)? Znaczy się jak bardzo można zwiększyć ładunek leczący, +12?

Opublikowano
3 godziny temu, Plugawy napisał:

Kurczaki do farmienia to te malutkie piwniczaki z mocnym pierdolnięciem co biegają po polach? Sporo dają expa.

Najlepsza farma kurczaków jest w krwistych podziemiach. 18000 za kurczaka co 20 sekund.

 

 

Opublikowano

Dajcie jakieś dobre tipy do farmienia kamsztorów, bo bym z chęcią powalczył innymi broniami. Od +1 do max.

Opublikowano

Najlatwiejszy na runy jest ten sposob:

 

 

Tylko ja w to miejsce szybciej sie dostaje z gornego ogniska gdzie po schodach truposze chodza i zaraz na lewo w dol skacze i juz na miejscu prawie jestem :)

Edytowane przez sajmon34

Opublikowano
12 minut temu, Wiolku napisał:

Dajcie jakieś dobre tipy do farmienia kamsztorów, bo bym z chęcią powalczył innymi broniami. Od +1 do max.

Do +9 to kupujesz nieograniczona ilosc normalnie. 

+10 jest ograniczona ilosc na jedno przejscie. Chyba 8 szt. 

Edytowane przez sajmon34

Opublikowano

W końcu Melania za dwudziestym którymś razem pobita. Sukces to połowiczny, bo pomógł mi wydatnie jakiś koleś. Samemu udało mi się co najwyżej do połowy drugiej fazy dobić. Strasznie ciężki boss, przy nieodpowiednim buildzie. Dla odmiany Mohg okazał się dla mnie bułką z masłem. Szczezł za pierwszym razem. Walczyłem wraz moim mimiciem. Słyszałem, że można go pokonać jakimś łatwym sposobem za pomocą kajdan. Nie musiałem ich używać choć je miałem.  W odróżnieniu od pani M wyjątkowo przereklamowany boss.

 

Jeszcze jedno. Jestem ciekawy dlaczego tak mnóstwo cieniasów pomaga przy Malenii. 95% kolesi w ogóle nie powinno się tam znajdować. Tylko łuki runiczne na nich marnowałem. Padali jak muchy już w pierwszej minucie walki.

Edytowane przez Czezare

Opublikowano
1 godzinę temu, Czezare napisał:

Jeszcze jedno. Jestem ciekawy dlaczego tak mnóstwo cieniasów pomaga przy Malenii. 95% kolesi w ogóle nie powinno się tam znajdować. Tylko łuki runiczne na nich marnowałem. Padali jak muchy już w pierwszej minucie walki.

No ja mam podobne doświadczenie z co-op. Ogromna większość graczy jest słabsza od moich summonów, a nawet nie używam tych najmocniejszych - aktualnie mam babkę z łukiem. Daję jednak ludziom zarobić runę, przyzywam i robię bossów solo zanim zginą. 

Opublikowano

Zacząłem pomału nowa postacią pod dex. Chodzę z bucklerem i paruje sobie wszystko co się da. Czysty fun po zabawie z magia. 

Opublikowano
6 minut temu, mozi napisał:

Zacząłem pomału nowa postacią pod dex. Chodzę z bucklerem i paruje sobie wszystko co się da. Czysty fun po zabawie z magia. 

Sam nie próbowałem, ale w grze są bardzo mocne skille na tarcze, które wzmacniają i ułatwiają parry.

Opublikowano
Teraz, C1REX napisał:

Sam nie próbowałem, ale w grze są bardzo mocne skille na tarcze, które wzmacniają i ułatwiają parry.

Buckler parry to i tak jest imo złoto w porównaniu do np ds3. Tam za cholerę nie potrafiłem tego opanować a tutaj jadę jak ze świniami. Ale dzięki sprawdzę co się pojawi.

Opublikowano

Sam w to nie wierzę, ale przegapiłem jedną broń do calaka.

Ile zajmuje przejście na ultra speedzie z pierwsze go ogniska do tej dalekiej krainy na północy? Da się jakoś szybko potatajać na koniku i zebrać to cholerstwo? 

Opublikowano
52 minuty temu, Hubert249 napisał:

Sam w to nie wierzę, ale przegapiłem jedną broń do calaka.

Ile zajmuje przejście na ultra speedzie z pierwsze go ogniska do tej dalekiej krainy na północy? Da się jakoś szybko potatajać na koniku i zebrać to cholerstwo? 

Ale jak przegapiłeś? Zacząłeś New Game+, czy nie? Broń w krainie na północy nie jest pomijalna. 

A jeśli zacząłeś New Game+, to trzeba zabić dwóch dużych bossów, potem bossa w stolicy, bossa z drugą połówką medalionu i w jakieś 5 godzin powinno dać się tam dojechać. 

Opublikowano

Czy da się gdzieś na początku znaleźć jakąś fajną lekką zbroję i resztę? Gram samurajem na dwie katany, mam 33lvl i biegam ciągle w stroju z początku gry

Opublikowano

Jak się rozbierzesz do samych gaci to masz lekką zbroje.

Opublikowano
11 godzin temu, C1REX napisał:

Ale jak przegapiłeś? Zacząłeś New Game+, czy nie? Broń w krainie na północy nie jest pomijalna. 

A jeśli zacząłeś New Game+, to trzeba zabić dwóch dużych bossów, potem bossa w stolicy, bossa z drugą połówką medalionu i w jakieś 5 godzin powinno dać się tam dojechać. 

 

Jest jedna broń do pominięcia po przysypaniu miasta popiołami. Wiem bo sam to zrobiłem :wub:  

Opublikowano
15 minut temu, Ukukuki napisał:

 

Jest jedna broń do pominięcia po przysypaniu miasta popiołami. Wiem bo sam to zrobiłem :wub:  

Ale kolega chyba mówił o krainie na dalekiej północy, a nie stolicy. W śnieżnej krainie na dalekiej północy jest jedna legendarna broń i nie jest pomijalna. 

A jeśli mówił o broni ze stolicy, to w dwie godziny na ultra speedzie pewnie się da tam dojechać. 

Opublikowano
10 minut temu, C1REX napisał:

Ale kolega chyba mówił o krainie na dalekiej północy, a nie stolicy. W śnieżnej krainie na dalekiej północy jest jedna legendarna broń i nie jest pomijalna. 

A jeśli mówił o broni ze stolicy, to w dwie godziny na ultra speedzie pewnie się da tam dojechać. 

Na północy. Golden coś tam :frog:

Opublikowano

Strasznie przykro mi to przyznać, ale nie pokochałem Elden Ring. Było to dla mnie łącznie czwarte, a drugie poważniejsze podejście do Soulsów. Kiedyś chwilę pograłem w Demony na PS3, potem w Bloodborne doszedłem całkiem daleko (pokonałem na pewno pająka, a czy kogoś dalej to nie pamiętam), trochę pograłem w Sekiro. Wreszcie kupiłem Elden Ringa. Pograłem kilka ładnych godzin, ubiłem takiego smoka na bagnach, złotego rycerza, takiego znikającego bossa w niebieskim kręgu i tego fabularnego bossa przy wejściu do zamku. Plus kilku tych czerwonych i kilku minibossów w dungeonach. I o ile doceniam ogrom pracy włożony w Elden Ringa o tyle nie potrafię się przy nim dobrze bawić. Podchodzenie wielokrotne do bossa frustrowało mnie zamiast motywować, a zabicie go powodowało raczej uczucie "nareszcie" a nie "tak! giń gnojku!". Kolejny raz doszedłem do wniosku, że nie szukam w grach wyzwania. Szukam opowieści, akcji, audiowizualnego spełnienia. W swoim życiu zawodowym i prywatnym mam mnóstwo wyzwań, z reguły hardcorowych, gry mają mnie relaksować, przenieść gdzieś poza miejsce w którym znajduje się moje ciało, pozwolić mi przeżyć historię. Elden Ring i Soulsy tego nie robią. Zamiast być spełniony czuję się gorzej niż przed graniem. I to nawet nie chodzi o to, że są trudne. Nie są trudniejsze niż niektóre hardcorowe plansze w Marianach. Chyba chodzi o to, że satysfakcja z przejścia jest o wiele mniejsza niż włożony w to wysiłek. Zatem żegnaj Elden Ringu, nie pasujemy do siebis

Opublikowano

No walka z Malenią fhui nieuczciwa. Leczące ciosy, niemożliwy combos, przewalona ilość zdrowia, dwie fazy i w drugiej zgnilizna?

Czemu tyle tego i na co to komu?

Bo pies cię trącał:pawel:

 

Pierwszy raz musiałem użyć krwawienia i ducha żeby mieć jakąś szansę:reggie:

Mogli jej jeszcze dać jakiegoś zgniłego kompana żeby walka była całkiem niemożliwa do wygrania:facepalm:

Opublikowano

Ja dosłownie męczę tę grę do końca.

Skończyłem ten quest Ranni, i niestety jestem kompletnym pustakiem i głupkiem, bo z tych jej bzdur nic nie zrozumiałem, jedyny plus że dużo miesjcówek i bossów w klimacie bloodborne było.

Największa żenada to jej rycerz z wilczym pyskiem, i głosie jakiegoś npc chłopca do czyszczenia obory. I oczywiście kłapanie bez sensu dziobem bez żadnego synchro. Gra kompletnych leni.

Gram bo czynnik wciągający nadal istnieje i jest duży, poza tym po 100-u godzinach jednak chcę zobaczyć końcówkę.

Edytowane przez Rtooj

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.