Opublikowano 10 grudnia 20195 l Jeżeli ja mam bóle w odbycie to jak nazwać twój śmieszny atak na kolegę w Twoim poprzednim poście
Opublikowano 11 grudnia 20195 l Dla mnie najlepsze były ostatnie sceny filmu Spoiler Kiedy zabija Hoffe. Pokazuje, że jest gangsterem z krwi i kości. Jak córka mu tego nie wybacza. Kiedy chce się z nią pogodzić oraz scena kiedy agenci FBI mu mówią, że wszyscy już nie żyją i został sam. To jakby waliło w widza, że choćbyś miał życie króla to czeka Cię taki sam koniec oraz pomimo, że już nie musi to dalej trzyma język za zębami, bo nie jest konfiturą A tak to ciężko ocenić film, bo wszystkie sceny akcji z DeNiro to tragedia. Widać, że lewdo się rusza. Dialogi chwilami też jakby sztuczne. Jednak dla mnie najgorsze w tym filmie jest to, że trzeba się pogodzić z faktem, że to już koniec pewnej ery. Koniec świetnych filmów gangsterkich. Koniec aktorstwa wielu genialnych aktrów i zmierzenie się z tym, że sami skończymy na wózkach inwalidzkich zapomniami przez wszystkich
Opublikowano 11 grudnia 20195 l Jakiegoś głębszego przesłania ten film nie niesie, ot sztampa. Albo giną od kul albo umierają w zapomnieniu. Nikt do De Niro nie ma pretensji, że rusza się jak dziadek bo jest dziadkiem. Jak się jest starym gangsterem to się kiwa palcem i walczy życiowym doświadczeniem a nie kopie hurtownika bułek paryskich. Wszyscy zasłużyli na lepsze pożegnanie.
Opublikowano 12 grudnia 20195 l no De Niro ostatni raz byl dobry w Roninie Johna Frankheimera z 1998 roku. Pozniej juz mu sie zbytnio nie chce.
Opublikowano 12 grudnia 20195 l Moim zdaniem, w Praktykancie też spoko wypadł, w takiej luźnej i niezobowiązującej roli.
Opublikowano 12 grudnia 20195 l 30 minut temu, krupek napisał: Moim zdaniem, w Praktykancie też spoko wypadł, w takiej luźnej i niezobowiązującej roli. Ubiegłeś mnie, bo tak samo uważam. Film jak film, ale De Niro jako ciepły dziadek spisał się na medal.
Opublikowano 12 grudnia 20195 l W jeden weekend obejrzałem Taksówkarza, czyli konkretny klasyk z De Niro, gdzie jest w sile wieku i kunsztu aktorskiego, a także właśnie Praktykanta no i muszę przyznać, że to ciekawe doznanie, jakby 2 innych aktorów, równie dobrych. Edytowane 12 grudnia 20195 l przez krupek
Opublikowano 12 grudnia 20195 l Dla mnie Depresja Gangstera to genialna komedia z DeNiro. Ujdzie też Jak Poznałem Twojego Tatę
Opublikowano 12 grudnia 20195 l Jak to mają być wspominki o De Niro to gdzie Ulice Nędzy? Gdzie Wściekły Byk? A wy tu o jakichś popierdółkach...
Opublikowano 12 grudnia 20195 l Nie oglądajcie czasem "Łowcy Jeleni". Niby wojenny, a strzelania tyle co kot napłakał i w ogóle nuda i nic sie nie dzieje
Opublikowano 4 stycznia 20205 l 3,5h zleciało w moment, genialne aktorstwo, dobra historia, świetne dialogi. Dawno nie oglądałem tak dobrego kina.
Opublikowano 5 stycznia 20205 l Podobal mi sie nawet ten film. Ja w ogole filmow nie ogladam i przez ostatnie 10 lat widzialem moze ze dwa, bo nie moge sie skupic przez tak dlugi okres czasu na ogladaniu czegos na ekranie bez interakcji ale te ponad 3h znioslem dobrze. Bylem fanem Goodfellas i Casino to ten postanowilem tez zobaczyc i sie nie zawiodlem. Historia interesujaca, co do aktorow to Al Pacino zdecydowanie najlepszy. De Niro juz gorzej i razi w oczy te ruchy dziadka. Ale najbardziej mi szkoda Pesciego, bo byl taki jakby nie Joe Pesci czyli wiecznie wku.rwiony karakan bijacy ludzi bez powodu, tutaj dali mu role statecznego gangstera i w ogole to nie porywa. W sumie od dawna mialem ochote zobaczyc taki klasyczny film o jakichs badassach kiedy wszedzie dookola faceci w rajtuzach ratujacy swiat, no i dalo mi to jakas namiastke ze jestem zadowolony.
Opublikowano 8 stycznia 20205 l Ok, jestem po 6 podejściu. Jezuuuuuu. Jaki skok na kasę i qófno nudne w hooj. 2/10 za chęci dla staruszka debila, który nie ogarnia nowoczesnego kina. Edytowane 8 stycznia 20205 l przez gekon
Opublikowano 8 stycznia 20205 l 16 godzin temu, gekon napisał: który nie ogarnia nowoczesnego kina. Niwoczesne kino masz na myśli ostatnie star wars które oceniasz jako dobre?
Opublikowano 8 stycznia 20205 l @Masorznapisał że Disney ożywił uniwersum a tak naprawdę je zarżnął na seansie bawił się dobrze i przez tydzień chodził zachwycony gdzie po godzinie od seansu nie potrafiłem przypomnieć sobie jednej sensownej sceny za to absurdami które tam odjaniepawlano mogłem sypać jak z rękawa. Nie chcę nikogo urazić ale jeżeli ktoś się zachwyca tym gniotem to powinien sobie odpuścić opiniotwórcze posty, osobiście uważam że nowe sw to najwiekszy kupsztal obok Reicha Pasikowskiego na którym miałem nieprzyjemność być w kinie.
Opublikowano 8 stycznia 20205 l Cytat Daję 2 na 10 Cytat Po przemyśleniach? Koorfaaa, jako fanboj SW dalej dałbym 2, może 3 na 10. JAK? JAK? Jak w takim filmie i serii wartej yebane MILIARDY KURFFFAAA dolarów, nikt nie pomyślał o tym, że fajnie byłoby mieć SPÓJNĄ WIZJĘ trylogii? No jak? Sam Skywalker Odrodzenie nie jest zły, nie będę spoilował i przynudzał, bo każdy już widział, nie płacą mi za posty więc będzie szybko. Sam film i wizja jest OK. Ale nie aż tak OK, jakbym chciał. No i jest spoko TYLKO jako osobny film, bo tym własnie jest - poprzednich części mogłoby nie być. Mega zmarnowany potencjał. Kto podjął taką decyzję, żeby to kasować w połowie!? No faktycznie, same zachwyty.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.