Skocz do zawartości

Catering / dieta pudełkowa - opinie

Featured Replies

Opublikowano

Korzystaliście? Od 3 dni przywozi mi człowiek o 5 rano jedzenie. Dieta 2000 kcal. No oczarowany jestem. Jedzonko pycha i podobno zdrowe ale najważniejsze to, że nie tracę czasu na gotowanie. :cool:

 

Dietering.com - właśnie jadę kolacje i faszerowana papryka skradła mi serce. Polecam. 

Edytowane przez Jotrazydwa

  • Odpowiedzi 32
  • Wyświetleń 15,6 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

Opublikowano

A zona tez na pudelku czy tylko ty sobie tak dogadzas? W ogogle miec zone i musiec jesc z cateringu xDD To na ch.uj sie zenic?

Opublikowano
15 minut temu, Jotrazydwa napisał:

Dieta 2 kcal

I ty żyjesz?

Opublikowano
  • Autor

Wszyscy jadą na pudłach. Nawet 2 letnie dziecko w żłobku. Takie czasy. Zamiast gotować można zarobić monety albo pobawić się z synkiem.

 

@Rozi edytowałem. :lapka:

Edytowane przez Jotrazydwa

Opublikowano

jestem na redukcji i jem 2500, ale jj pewnie dobija kalorie browarami :kaz:

Opublikowano

2664.00 zł  za miesiąc mnie policzyli :obama:  no kumam robocizna itd, ale ja na szame wiecej niz 800zl nie wydajde a mieso czy ryby wjezdzaja codziennie

Edytowane przez Shen

Opublikowano

Nie no jest to bardzo wygodna sprawa, ale bardzo kosztowna.

Opublikowano

Taniej sobie Ukrainkę do gotowania wynająć

Opublikowano

Catering fajna rzecz, różnorodne i smaczne jedzenie, ale wiem od koleżanki, która w tym pracuje, że zazwyczaj kcal się nie zgadza za bardzo, a produkty są często średniej jakości. Niby duża oszczędność czasu, ale mi zrobienie 2 posiłków do pracy i śniadania zajmuje 0,5h, więc też nie ma dramatu, a ceno 3-4 razy taniej.

Opublikowano
12 godzin temu, Jotrazydwa napisał:

Wszyscy jadą na pudłach. Nawet 2 letnie dziecko w żłobku. Takie czasy. Zamiast gotować można zarobić monety albo pobawić się z synkiem.

 

@Rozi

 

Ale to smutne.

Opublikowano
59 minut temu, krupek napisał:

Niby duża oszczędność czasu, ale mi zrobienie 2 posiłków do pracy i śniadania zajmuje 0,5h

Co takiego przygotowujesz?

Opublikowano

Dziś twaróg z bananem i musli, łososia pieczonego z ryżem i burakami, a na śniadanie jajka sadzone, bułka, papryka i pomidory.

Opublikowano

I to wszystko robisz w pół godziny? Nie wierzę.

Opublikowano

Policzyl bez zmywania.

Opublikowano

ryba do pieca i samo sie robi. Mi z godzina schodzi w kuchni, ale zawsze gotuje na 2 dni

Opublikowano
15 minut temu, Rozi napisał:

I to wszystko robisz w pół godziny? Nie wierzę.

No a jaka w tym filozofia? Ryba w folię, przyprawy i do piekarnika, ryż nastawiam i się gotuje, w tym czasie pokroiłem buraki do pojemnika, część na dziś, reszta na jutro, twaróg do pojemnika, rozgnieść banana i wsypać płatki, wymieszać. Kroję warzywa na śniadanie, odlewam ryż i cyk do pojemnika. Jajka na patelnię, 3-4 minuty i gotowe, w czasie jedzenie śniadania, wyciągam rybę i cyk do pojemnika. Jeszcze gdzieś tam po drodze dałem psu jeść. Ze zjedzeniem śniadania 40 minut. 

 

Często też robię jakąś fasolę w sosie pomidorowym z warzywami, ciecierzycę, czy soczewicę w curry, czy coś podobnego to mam na 2 dni i wtedy następnego dnia robię tylko ten twaróg lub coś podobnego na zimno jako drugi posiłek. No gotuję raczej tak, żeby było prosto i szybko, może jakieś frykasy to nie są, ale póki co się nie nudzi.

Opublikowano

Te buraki za sloika czy wczesniej je gotujesz sobie?

Opublikowano

Takie z folii, w Biedrze i w Lidlu są. Taniej wychodzi kupić na kg i ugotować, ale to za dużo czasu i za duży syf w kuchni potem, a te już są ugotowane.

Opublikowano

wrzucasz buraki do parowaru na godzine i gotowe, zmywania malo

Opublikowano
  • Autor

I codziennie jecie to samo? Mi się to znudziło. Tu mam praktycznie codziennie coś nowego. Zobaczymy jak po miesiącu będzie. W każdym razie oszczędność czasu jest a doba jest krótka. 

 

Idę jeść obiadek.

Opublikowano

Ja jem codziennie cateringowe żarcie, tylko że na miejscu i za darmo :potter:

Opublikowano

Myślałem o tym, ale nie dałbym rady wpyerdalać przez miesiąc żarcia z mikrofali.

W zakładzie pracy mam stołówkę, a coś szybkiego też potrafię sobie w domu ogarnąć. 2,6k na miesiąc za żarcie z mikrofali bym nie dał, zwłaszcza że nie zawsze trafią w gust.

Opublikowano

Ja mam z pracy śniadania i obiad, spoko sprawa bo zawsze gorące i świeże. Śniadania w formie szwedzkiego stołu. Do tego są zatrudnieni normalni kucharze i dania zbytnio nie mogą się powtarzać. Gotują raczej prosto i smacznie chociaż przez to ,że posiłki nie mogą się powtarzać to czasem dania komuś mogą nie posmakować. Ja nie narzekam chociaż rozumiem osoby które nie mogą zjeść schabowego raz na tydzień bo nie ma. Zostaje mi tylko gotowanie czegoś na kolację. W  weekend gotowanie traktuję raczej jako przyjemność i spędzenie wspólnie czasu. Mam swój piec do pizzy więc często z tego też korzystamy. A jak nam się nie chce to jemy coś dobrego na mieście. 

 

Sytuacja pewnie się skomplikuje jak dojdą dzieci ale pewnie w szkole też da się coś ogarnąć. A płacić za jedzenie z mikrofali to tak średnio bym powiedział, już bym wolał jakiś abonament w restauracji.

Opublikowano

Mnie zostaje tylko robienie posiłków na wieczór czy weekend, ale z roboty nieraz tyle żarcia przywożę, że sam się objem w sobotę i niedzielę i jeszcze rodzinę poczęstuję.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.