Opublikowano 28 sierpnia 20204 l Narazie nie, ale jak skonczy zdjecia nad serialem " Raised by Wolves " to bardzo prawdopodobne, ze sie podejmie. Sam stwierdzil osratnio, ze jest jeszcze wiele do wyjasnia i mimo klapy przymierza, wciaz chce rozwijac uniwersuniwersum - a przynajmniej ma jeszcze sile i checi Edytowane 28 sierpnia 20204 l przez MEVEK
Opublikowano 28 sierpnia 20204 l Pomylić tych dwoje Oby tylko Nolan nie zdziadział na starość jak Ridley (chociaż dozgonny szacunek mu sie należy). A co do Aliena to chyba było takie życzeniowe oczekiwanie ze Blomkamp się za to weźmie
Opublikowano 30 sierpnia 20204 l W dniu 27.08.2020 o 23:48, Masorz napisał: Chyba pora na kolejny (11?) seans 'Looper'a'. Rozumiem że chcesz obejrzeć film o podróżach w czasie dlatego odpalasz Loopera?
Opublikowano 30 sierpnia 20204 l Nie, konkretny motyw fabularny, ale w Tenet mocno niedorozwinięty skojarzył mi Loopera. Listunio, ja na braki podróży w czasie nie mogę narzekać, gdyż jakieś 10 razy do roku oglądam trylogię Back To The Future.
Opublikowano 30 sierpnia 20204 l Mi się w Tenet podobało to że od początku myślałem jak o podróżach w czasie a w filmie nie ma ani razu podróży w czasie. Ani jednej osoby która podróżuje w czasie.
Opublikowano 30 sierpnia 20204 l Może jestem głupi, ale wątpię. Za szybko to wszystko, za dużo bezsensownych informacji, że ten ma to, że ten tamto i ten tego. Może Chris wreszcie spojrzał w piąty wymiar, a ten film to jego ewangelia? Nie wiem, ale zawiodłem się bardzo. Już na początku miałem dość tego natłoku informacji i akcji skaczącej gdzieś indziej co chwila, ale później wcale nie było lepiej i w zasadzie film oglądałem na chłodno i w zniecierpliwieniu, a w trzecim akcie już całkiem dałem sobie spokój. W filmie w którym wszystko może się stać trudno o emocje. I ten wątek blondyny - kogo to obchodzi? Fajna muzyka, fajne sceny akcji (walka w korytarzu i pościg) i fajni aktorzy. EDIT. Po przespaniu nocy chciałbym mu oddać jeszcze więcej sprawiedliwości. Wizualia robią duże wrażenie, podobnie jak wykonanie różnorakich akcji łączących normalny bieg czasu z inwersją. Człowiek zaczyna się zastanawiać, jak by to wyglądało w prawdziwym świecie, więc mimo wszystko coś zostaje w głowie. Wszystkie te akcje są bardzo naturalnie wplecione w wydarzenia i łatwo w to uwierzyć. Film mógłby jednak wiele zyskać, gdyby miał zgrabniej rozplanowane te akcje i gdybyśmy poprzez wolniejsze briefingi rodem z "heist-movies" mogli lepiej wejść w buty bohatera i nadążać za akcją (tutaj co prawda też były briefingi, ale czy ktoś za tym nadążał?). Aha, no i otwarcie filmu zrobiło na mnie ogromnie pozytywne wrażenie. Edytowane 31 sierpnia 20204 l przez Wojtq
Opublikowano 31 sierpnia 20204 l 8 godzin temu, Masorz napisał: Ehhh, no to nie. Oglądałeś uważnie? No nie ma podróżowania w czasie. Oglądałem uważnie. Zawsze jak się mówi o podróżach w czasie to motym z grubsza jest taki że czas leci w jedną stronę a postacie się przenoszą do przodu, do tyłu i wracają do teraźniejszości. Zgodzisz się? W Tenet z kolei to czas się przesuwa (można powiedzieć że czas podrózuje) a postacie czy przedmioty w swojej lini czasowej idą do przodu. To że postać za jakiś czas znajdzie się wcześniej to dlatego że dla tej postaci czas się cofał. Podsumowując - nie ma podróżowania w czasie przez bohaterów, poruszą się po świecie w którym raz czas płynie do prozdu a raz do tyłu.
Opublikowano 31 sierpnia 20204 l Czaję Twój tok rozumowania, ale podróżujesz w czasie do przodu całe życie a idąc do tyłu tak jak postaci w Tenet to co robisz? No, podróżujesz w czasie do tyłu. Po prostu. Podsumowując- potejto, potato.
Opublikowano 31 sierpnia 20204 l No tak. Ale mam na myśli to ze zaskoczyło mnie to ze to podróżowanie jest inne niż zazwyczaj. Bardziej czas podróżuje. Nawet bohaterowie w filmie mówią ze nie chodzi o podróże w czasie.
Opublikowano 1 września 20204 l Mnie najbardziej zaskoczył Pattison, do tej pory znałem go tylko z "Zmierzchu", a w "Tenet" naprawdę kawał solidnego aktora, chyba czas odwiedzić jego filmweba i zobaczyć jego lepsze role.
Opublikowano 1 września 20204 l 8 minut temu, flavio napisał: Mnie najbardziej zaskoczył Pattison, do tej pory znałem go tylko z "Zmierzchu", a w "Tenet" naprawdę kawał solidnego aktora, chyba czas odwiedzić jego filmweba i zobaczyć jego lepsze role. Obczaj Rover z Pattisonem i Guyem Pearce. Dobre kino w klimatach postapo.
Opublikowano 2 września 20204 l Po wczorajszym seansie mogę powiedzieć że Nolan jak zwykle w formie . Poczynając od rewelacyjnej muzyki która buduje napięcie do dobrze dobranych aktorów oraz świetnych ujęć , jedynie co mnie razi w tym filmie to za duże tempo narzucone w pierwszej połowie filmu . Wskakujemy w jedno miejsce by zaraz znaleźć się w drugim a bohater od razu wszystko pojmuje i ogarnia , druga połowa filmu to już jazda bez trzymanki gdzie wracały mi flashbacki ze scen z początku filmu i jak były powiązane z obecnymi wydarzeniami .
Opublikowano 2 września 20204 l W dniu 1.09.2020 o 07:41, ListuniO napisał: Obczaj Rover z Pattisonem i Guyem Pearce. Dobre kino w klimatach postapo. ja od siebie dodam Good Times .
Opublikowano 2 września 20204 l W dniu 1.09.2020 o 07:30, flavio napisał: Mnie najbardziej zaskoczył Pattison, do tej pory znałem go tylko z "Zmierzchu", a w "Tenet" naprawdę kawał solidnego aktora, chyba czas odwiedzić jego filmweba i zobaczyć jego lepsze role. Widać, że chyba nie za bardzo śledzisz kino od jakichś paru lat
Opublikowano 2 września 20204 l 3 minuty temu, Masorz napisał: No raczej nie tyle kino, co Pattinsona nie śledził. ? Nie rozumiem, Pattison to jeden z ciekawszych aktorów nowego pokolenia i od paru lat gra w naprawdę dobrych filmach lub przynajmniej dobrze się zapowiadających (Good Time, Lighthouse, Tenet, nowy Batman) więc jak ktoś nie siedzi w kinematografii to faktycznie mógł przegapić jego rozwój i kojarzyć go z Zmierzchem i o to mi chodziło, ja niekoniecznie śledze poczynania samego Roberta tylko raczej trafiam na jego film bo gra u ekscytujących reżyserów (bracia Safdie czy Eggers)
Opublikowano 2 września 20204 l Przypadek troche jak z DiCaprio i Titaniciem tyle, ze Patison mial szybsze recovery bo i ogolnie ludzie maja wyje.bke na sledzenie zycia aktorow skoro dzisiaj sledzic zycie mozna praktycznie kazdej znanej osoby.
Opublikowano 2 września 20204 l Ja nie sledze zycia aktorów, rezyserów czy twórców muzyki ale tylko po tym wybieram filmy (głównie reżyser, muza i kamera).
Opublikowano 3 września 20204 l 12 godzin temu, bluber napisał: Widać, że chyba nie za bardzo śledzisz kino od jakichś paru lat Przyznam szczerze i bez bicia, ten mem jest o mnie. Nie miałem szczęścia zobaczyć Roberta w żadnym filmie, nie sądziłem, że tak dobrze się rozwinął. Bardzo fajnie, jest co nadrabiać!
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.