Skocz do zawartości

Właśnie porzuciłem...

Featured Replies

  • Odpowiedzi 567
  • Wyświetleń 74,4 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Najpopularniejszy posty

  • Homelander
    Homelander

    Jednak Day's Gone   Dałem tytułowi uczciwą szansę, bardzo chciałem żeby mi się spodobał i nie dało rady. Pomimo dobrego początku. Przeszkadza mi to jak bardzo Day's Gone krzyczy: jestem grą

  • Nier Automata Z plusów wskazać mogę na pewno ciekawy klimat, muzykę i ładne widoki (nie, nie mam na myśli dupska). Natomiast sam gameplay, z bossfightami na czele i schizofrenicznymi zmianami per

  • Porzuciłem po 35 godzinach demo stellar blade, nie wciągnęło mnie.

Opublikowano
53 minutes ago, Dr.Czekolada said:

Jak nagraliście się w ubisofciaki to teraz macie:CoolStoryBro:

O dokładnie. Ja omijam sandboxy szerokim łukiem i w zasadzie jedyne jakie przeszedłem w ostatnich latach to GTA V i Zelda BotW. A no i powoli kończę RDR2. Oczywiście próbowałem innych, ale

mnie nudziły. Ale po godzinie czy dwóch Ghost mi się podoba i wrócę do niego. Dla

mnie taka gra to wyjatek, a nie reguła :)

Opublikowano
W dniu 4.01.2023 o 14:24, Pupcio napisał:

 

Z trylogii ps3 lubie najbardziej trójke bo okinawa jest koks i skupiała się na gówniakach i problemach z dupy, wielu tego nie lubi ale dla mnie miłya odskocznia po 20 częściach tych samych intryg. Wkurwia mnie ta seria, nie wiem po co ja w to gram :pechowiec:

 

Zrobiłem platyne na ps3. 

Męczarnia to była przepotężna, a najgorzej wspominam bejsbol i rysowanie mazakiem środka na ekranie, bo na najwyższym poziomie nie masz celownika. Chory poyeb to wymyślił :smutas:

Opublikowano
5 godzin temu, Dr.Czekolada napisał:

Jak nagraliście się w ubisofciaki to teraz macie:CoolStoryBro:

Dokładnie. Ja właśnie wbiłem platynę w Ghost i była całkiem przyjemna, tylko że ostatni sandbox którego kończyłem to był Death Stranding w marcu 2020 roku, no chyba że Arkham Knight się liczy (listopad 2022). A tak jeden sandbox mi na rok starczy, tak samo jak jeden cinemtaic game w stylu Until Dawn czy Detroit: BH.

Opublikowano

biomutant_header.jpg.1ec3991512a1f665d29b153a20a16c18.jpg

 

Pusty świat, duże odległości, męczące starcia. Nie wiem, nie złapało mnie to. Męczyłem się, zmuszałem chwilami żeby zagrać. Nabiłem 5-6 godzin. Może później się rozkręca, a może nie. 

 

Choć początkowo przypomniało mi się Brutal Legend, to jednak tamten tytuł ogrywałem z przyjemnością, a Biomutant nie. 

 

Może jeszcze kiedyś wrócę, a może jednak nie. 

Opublikowano
1 godzinę temu, triboy napisał:

biomutant_header.jpg.1ec3991512a1f665d29b153a20a16c18.jpg

 

Pusty świat, duże odległości, męczące starcia. Nie wiem, nie złapało mnie to. Męczyłem się, zmuszałem chwilami żeby zagrać. Nabiłem 5-6 godzin. Może później się rozkręca, a może nie. 

 

Choć początkowo przypomniało mi się Brutal Legend, to jednak tamten tytuł ogrywałem z przyjemnością, a Biomutant nie. 

 

Może jeszcze kiedyś wrócę, a może jednak nie. 

No zdecydowanie początek jest bardzo ciężki, te samouczki, te gadanie. No ale potem jest wg mnie znacznie lepiej. No ale gierka może wiele osób odrzucić i wcale mnie to nie dziwi :) 

Opublikowano

Najlepsze takie gry. Wytrzymaj pierwsze 10 godzin, a potem będzie dobrze. No bardzo kufa zachęcające i szanujące czas i pieniądze gracza, który w tym czasie mógłby przejść jakaś fajną "korytarzówkę" czy inną mniejsza gierkę.

Opublikowano
11 godzin temu, Luqat napisał:

Najlepsze takie gry. Wytrzymaj pierwsze 10 godzin, a potem będzie dobrze. No bardzo kufa zachęcające i szanujące czas i pieniądze gracza, który w tym czasie mógłby przejść jakaś fajną "korytarzówkę" czy inną mniejsza gierkę.

Nawet nie tyle nie szanujące, a same strzelające sobie w kolano, bo wiele osób się pewno odbiło, sprzedało swoją kopie + poszła lipna opinia o gierce w rynek. 
Choć żeby była jasność, gierka to nawet potem nie jest żadne arcydzieło, takie 7/10. Trzeba takie gry lubić, czyli korzenie z PS2, platformówka akcji, bajkowy setting itd. Ja jestem fanem takich gierek to się jakoś przemogłem i nie żałuje. Chociaż i tak twierdzę, że gierka powinna być dużo bardziej skondensowana…

Opublikowano

Podchodziłem do Biomutanta bardzo pozytywnie nastawiony. Wręcz chciałem w to zagrać już od jakiegoś czasu. Niestety, na razie nie trykło. A lubię takie gry jak piszesz. 

Opublikowano
W dniu 21.01.2023 o 15:45, triboy napisał:

biomutant_header.jpg.1ec3991512a1f665d29b153a20a16c18.jpg

 

Pusty świat, duże odległości, męczące starcia. Nie wiem, nie złapało mnie to. Męczyłem się, zmuszałem chwilami żeby zagrać. Nabiłem 5-6 godzin. Może później się rozkręca, a może nie. 


Nie rozkręca się, mam na liczniku 15h i wciąż były przedstawiane nowe mechaniki/surowce/zasady - tutorial ciągnie się tu w nieskończoność.

Opublikowano

Hmmm no mi już w sumie po 8 skończyły się samouczki. No ale jak w większości takich gier skupiam się na głównych zadaniach, a poboczne robię tylko jak coś jest po drodze, albo akurat gdzieś w pobliżu. 
 

W ogóle dobrze, że nie trzeba tych wszystkich plemion podbijać. Wystarczą dwa i reszta się przyłączy :obama:  Bałem się, że to mnie może „pokonać”.

Opublikowano
W dniu 15.01.2023 o 00:04, Figaro napisał:

Ja po 6h odpuściłem. Cóż za nudna, bezpieczna gra, z bardzo ładną, bezpieczną oprawą. 

 

 

(ale obiecuję, że kiedyś na ps5 dam drugą szansę).

 

ludzie minusuja tak jakby to nie była prawda :pawel:

Opublikowano

Czyli dobra ale przy tym daje bezpieczeństwo gałkom ocznym, bo nie wypłyną lub ich nic nie wypali :leo:

Opublikowano
14 godzin temu, triboy napisał:

Liczę na reckę jak już skończysz. O ile skończysz. 


Skończyłem właśnie wtedy - po 15h na liczniku :leo:
Ale może kiedyś wrócę jeszcze, jak zmienię nastawienie i złapię ochotę na odmóżdżacza jakiegoś.

Opublikowano

Dziwne, jakoś wytrzymałem z Biomutantem aż do końca i nawet na platynę miałem siły. Każdego chyba cechuje inna cierpliwość na różne aspekty gier. 

Opublikowano

Pewnie tak. Plus różne etapy w życiu, praca, zajęcia, inna tolerancja na marnowanie czasu pewnie...
Kuźwa, mam platynę w Just Cause 2 przecież, a z Biomutantem aż tak źle nie jest raczej :reggie:

Opublikowano

Ale Just Cause 2 dla odmiany jest dobrą grą. ;) 

Opublikowano
14 minut temu, suteq napisał:

Ale Just Cause 2 dla odmiany jest dobrą grą. ;) 

W punkt.

Opublikowano
  • Autor

na pewno się powtarzam, ale napomknę też, że i Mercenaries 2 to była świetna gra.

Opublikowano

Ja nie mam w sobie cierpliwości żeby grać w coś co mnie drażni czy denerwuje. Jak mi nie pasuje to po prostu odpuszczam bez żalu

Edytowane przez Homelander

Opublikowano

Civilization VI. Nie dlatego, że słabe. Przeciwnie. Miałem 30 minut, bo wstawiłem wywar na zupe, więc postanowiłem odpalić na telefonie. Była godzina 9:10. Ponieważ jestem odpowiedzialnym dorosłym 30 minut później, czyli o godzinie 14, musiałem wstawić drugi wywar, bo ten pierwszy się wygotował. Dlaczego przestałem grać o 14? Bo się bateria wyładowała. Po naładowaniu telefonu wykasowałem z niego grę. Ufff. Nie ma więcej pokus. Nooo oprócz tego, że mam na Switchu, ciekawe jak się gra. Sprawdzę jutro po pracy, pewnie znajdę z pół godzinki

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Porzuciłem, to może zbyt duże słowo, bo grę "ukończyłem" dwukrotnie (zdobyte 2 Boss Cells), ale o co chodzi? Ano o Dead Cells. Zajebisty rogalikovaniowy napierdzielacz, mega dynamiczny, responZywny, z super rozwałką i w ogóle. No nie do końca. Rogalikowy aspekt "stawania się potężniejszym z każdym runem" działa tutaj średnio - bronie i inne narzędzia odblokowujemy za zbierane podczas rozgrywki celle, które tracimy w momencie śmierci, a które możemy wydawać pomiędzy etapami w runie. Co niestety ma dwie ogromne wady - chamski grind i granie pod farmienie, oraz utrudnianie runów. Tak, posiadanie większej liczby broni wrzuca nam je do runu, co przy grze opierającej się na budowaniu pod jeden z trzech kolorów statystyk po prostu powoduje, iż możemy nałapać niepotrzebnych nam oręży w innych kolorach, tzw. śmieci. Wiem o istnieniu Custom Mode, ale dla mnie to pójście na łatwiznę. Dodatkowy spike trudności na 2 BC jest przeginką, mobki potrafią zabić na trzy hity, nie dostajemy możliwości napełniania flaszek do końca między runami, a bossowie to jebane gąbki na obrażenia, inb4 jebany noskill casual. Może i tak, ale gra staje się też mocno wtórna - jest wiele biomów, ale zasadniczo zawsze wyglądają tak samo i dzieje się na nich to samo (Isaac pokazał jak to się robi). Mam chyba z 30 godzin w tej grze, jest to jeden z lepszych indorów ever (czekam na DLC z Castlevanią), ale nie mam ochoty tego maksować i dojść do 5 BC. Po prostu nie. Nadal moimi top rogalikami zostaje Isaac, Hades (układ poziomów też wtórny, ale fabuła + progres z każdym runem odpowiednio to balansuje), oraz Returnal.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.