Skocz do zawartości

Slitterhead - od twórcy Silent Hill & Akira Yamaoka

Featured Replies

Opublikowano

Bardzo chętnie sprawdzę, pyszne połączenie dla mnie.

  • Odpowiedzi 67
  • Wyświetleń 5,9 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Pograłem w fulla trochę dłużej i kurcze zajebiście mi wjechało. Nadal muza i udźwiękowienie robi najlepszą robotę, co też idzie w parze z super klimatem. Wybrałem poziom trudności Nightmare, najtrudni

  • Coś nowego, coś dziwnego, podoba mi się.  

  • Wygląda jak jakieś budżetowe gówno które będzie miało oceny 5/10 i będzie za 20zł a 10 lat po premierze będzie kultową grą i ceny wskoczą na 5 bomb za sztuke

Opublikowano

Gameplay wyciekł trochę szybciej xd

I w sumie, pierwsze wrażenie to 'o kurwa co to jes xD'

 

 

Opublikowano

To będzie ukryta perełka. Grafika jak z ps3 check, jakieś pojebane motywy check. Mi się podoba to co widze

Opublikowano
4 minuty temu, KrYcHu_89 napisał(a):

Ghostwire: Tokyo TPP xD, day 1!

Nie ma co tak obrażać tego slipershedsa

Opublikowano

Ciekawe. Trochę ta walka mało dynamiczna, ale jako że Azjaci ratują jeszcze tą branże trzeba kibicować.

Opublikowano

Dusza jest ale walka wygląda drewniano, nie czuć impetu ataków. Mam nadzieję że mają czas na dopracowanie bo animacja postaci psuje ciekawy setting i pomysły.

Edit: 8 listopad 2024? Oj czuję wtopę sprzedażową i żółtko na MC.

Edytowane przez łom

Opublikowano

Wygląda tragicznie, kto tam wyżej chwali to chyba bąkami nocnymi spod kołdry się naćpał.

Opublikowano

O kierwa... Taka mobilna gierka połączona z jakąś wersją beta Remnant from the Ashes i motywem z Watch Dogs Legion.
Pomysł może ciekawy, ale póki co to wygląda jak straszny gniot.

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Przejrzałem zapowiedzi i szykuje się oryginalne japońskie dziwadło, ale w sumie Toyama zawsze mówił, że zamierza nadal robić nowe rzeczy, a nie ciągnąć Silenta czy coś. Niemniej nie są zbyt entuzjastyczne te relacje.

 

- "zastanawialiśmy się, do czego będzie można porównać to doświadczenie, ale nie stawialiśmy na takie nazwy jak Stray i Nomad Soul"

- "taki jest początkowy samouczek, gdy wcielamy się w psa, ale według Toyamy, nawiedzenia postaci nieludzkich będą dość rzadkie i wyszły dość przypadkowo"

- "koncept wydaje się jasnym rozwinięciem sighjackingu z Siren". Toyama: "będzie tutaj nawet moment sightjackingu, by ucieszyć fanów Siren"

 

 

- z Siren kojarzy się też granie wieloma postaciami. Tutaj, większość postaci jest nieznacząca, jak puste kukły. "Zachęcono nas, byśmy skoczyli z budynku, i na dole przerzucili się na inną postać, kompetnie ignorując, co się stanie z poprzednim zamieszkanym człowiekiem. Zaśmialiśmy się. Toyama powiedział, że cieszy się iż cenimy mroczny humor gry"

- część postaci jest wyjątkowa i nie jest tylko tłem do przeskakiwania po nich, ale ma charakter i własne zdolności, zwą się "rarity". To one są jakby postaciami w tej grze, mają swoją historię i cele

- nasz duch też zaczyna stawać się groźniejszy, zbierając podczas eksploracji punkty do rozwoju. Nasz rozwój i zdobyte umiejętności będą przekładać się na każde ciało, w które wejdziemy

- w efekcie, choć początek gry opiera się na spieprzaniu przed yegouzi, to potem raczej my będziemy je gonić, W grze będzie zarówno broń działająca w zwarciu jak i na dystans. Game Over następuje, gdy trzy razy zginiemy w tym samym ciele

- Toyama: "postawiliśmy bardziej na akcję, bo mam wrażenie, że choć są fani horroru, to nie są zbyt dużą częścią publiki. Chcemy otworzyć się na młodszą publikę, która gra w gry akcji"

 

- "walka ma pewne podobieństwa z grami Grasshopper, włącznie z pewnym brakiem szlifu. Parowanie, wykonywane machaniem prawą gałką w danym kierunku, nas nie przekonuje. (...) Ale walki w towarzystwie innych ludzi zmieniają się w coś w stylu nawiedzonego Pikmina, bo "rarities" mogą wywołać w nich szał i sprawić, by atakowały dla ciebie"

 

 

- oficjalnie akcja dzieje się w mieście... Kowlong. Toyama: "to by było nie fair nazywać to Kowloon, bo niektóre aspekty miasta nie są takie, jak faktycznie były". Niemniej nie brak kantońskich głosów w grze.

 

 

  • 3 tygodnie później...
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

To wygląda tak, jakby nikt nie chciał w to nigdy zagrać. Jak gra stworzona pod flopa. 

Opublikowano
33 minuty temu, Nyu napisał(a):

To wygląda tak, jakby nikt nie chciał w to nigdy zagrać. Jak gra stworzona pod flopa. 

 

Inspirowali się Concordem? :leo:

Opublikowano

Zupełnie inne kejsy imo. Concord mógł się wydawać bezpieczny - niższa cena, lubiany gameplay, otoczka pod trendy czy coś. Splitterhead to japońska gra z jakimś pomysłem na siebie, ale chcący rzekomo trafić do zachodniego odbiorcy lubiącego akcję. Zbyt odjechane wizualnie, zbyt odjechane gameplayowo, za brzydkie i koślawo się ruszające. Kokosów gra chyba nie zarobi.

 

Może kiedyś sprawdzę za 15zl. 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.