Skocz do zawartości

Nintendo Switch 2 - temat główny

Featured Replies

  • Odpowiedzi 2,9 tys.
  • Wyświetleń 107,8 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Akurat jest obiektywnie niewyobrażalnie łatwo znaleźć drugą grupę, która płaci więcej, niż kiedyś, bo dosłownie wszystko kosztuje więcej, niż kiedyś lol.     Musicie mi kiedyś serio wyt

  • Nowobogackim Polakom nie przeszkadzają gierki za $90, a na discordzie i reddicie ludzie z bogatszych krajów narzekają, że nie dadzą tyle za gierke dla dzieci. Po premierze Astro Bota mase wpisów widzi

  • Nie wiem czy nintendo zaryzykuje prezentacje po wczorajszej analizie Krycha. Imo cały projekt poszedł do kosza i na nowy kombajn big n przyjdzie nam jeszcze sporo poczekać

Opublikowano
5 minut temu, jimmy napisał(a):

Ile krzyczą za ten wirtualny tutorial do konsoli wyjaśniający gdzie są magnesy? :)

 

Bardziej ciekawe po ile Cyberpunk i Siódmy Final w wersji super rozmydlonej bo jak x2 co wersja na PS5 teraz to LOL

Edytowane przez Patapon

Opublikowano
7 minut temu, Czoperrr napisał(a):

Ludzie kochani, o co ta drama? Gry na N64 kosztowały 350 zł a zarabiało się 400 zl miesięcznie. Teraz powinni podnieść ceny gier do 3500 żeby można było to porównać.

No i kto w nie grał w naszym kraju? Rtooj, homelander i ogór?  :)

Opublikowano
12 minut temu, Czoperrr napisał(a):

Ludzie kochani, o co ta drama? Gry na N64 kosztowały 350 zł a zarabiało się 400 zl miesięcznie. Teraz powinni podnieść ceny gier do 3500 żeby można było to porównać.

Jedz do jakiegos kraju 3 swiata i powiedz im, ze co to za problem wywalic 3 pensje miesieczne na gre. 

 

To, ze polska byla w latach 90tych w gospodarczej dupie nie oznacza, ze zachod zyl tak samo. 

 

Wiec porownanie cen rynkowych, gdzie polacy zarabiali 100-150$ miesiecznie do aktualnych cen nie jest usprawiedliwieniem. Do dzis masa krajow jest w tskiej samej sytuacji gospodarczej, co my 30 lat temu. 

 

Jakby gry podrozaly o te 10$ to ludzie by to jakos przelkneli. A tu mowimy o prawie 100$ za gre z KarTami. nie zadnego molocha jak Zelda z otwartm swiatem czy GTA6. Mowimy o scigalce z rysunkowym Walesa 

 

 

 

Ps. Aaaa, i to nie jest tylko bol dupy u "Polaczkow", bo fora na calym swiecie pisza o jawnym dymaniu na hajs i przegince

Edytowane przez Pierre Deck

Opublikowano
11 godzin temu, GearsUp napisał(a):

 

Rozumiem, że piszesz to z pozycji kogoś kto ograł wszystkie Karty, Donkeye i Kirbasy

 

Wystarczy ograć dosłownie jedno mario odysey, jedno kirby aka "samograj" i jednego donkeya na funkymod by wiedzieć jak wygląda całą reszta ich pożal się boże produktów. 

 

Zelde pierwszą ograłem na taborecie w 60 ramkach ale to chyba nie tędy droga tak w to grać? Teraz wypuszczają drugą konsolkę po tylu latach i wątpliwe jest by te gry miały stały klatkarz i by człowiek się nie wqrwiał przy budowaniu nowych pojazdów w tears of the kingdom, bo dalej tego jak widać nie ogarneli.

 

Nowe pokemony, które pokazali to żart, ciekawe czy arteus będzie w końcu grywalny (3,5 letnia gra[sic!]).

 

Bardziej mnie jarał nowy assasyn niż cały setup jaki pokazało nintendo. Dopóki nie zmienią tej patologicznej polityki jakości ich gier to ja nie będę ich targetem. Nice try nintendo ale wole kupić assasynka za 3 i pół bomby. 
 

Dozobaczenia za 10 lat, może w końcu wam się uda  :lapka:

Opublikowano
4 minuty temu, Pupcio napisał(a):

No i kto w nie grał w naszym kraju? Rtooj, homelander i ogór?  :)


Były fizyczne wydania, sklepów z grami było znacznie więcej, nie było online i kupowania online. Do tego dochodziły co week giełdy różnej maści. 
Gry na N64 latały w wielu obiegach. Nikt nie miał kolekcji pudełek. Kumpel miał 2/3 gry i je rotował. 
 

Brakuje ojca chrzestnego Nintendo. Xbox ma ASX.

Czy kierunek Nintendo jest nam znany od kilku lat? 

Opublikowano

Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że Polacy z powodu jakiś (jak mniemam) kompleksów godzą się na takie jebanie.

 

Płacimy więcej? OK, ale kiedyś nie było nas stać, a teraz już tak, więc to nawet trzeba się godzić na takie traktowanie.

 

Robią się kurwa na bogaczy, a to jest takie bogactwo po wschodniemu - rozrzutne.

Opublikowano
3 minuty temu, oFi napisał(a):

 

Wystarczy ograć dosłownie jedno mario odysey, jedno kirby aka "samograj" i jednego donkeya na funkymod by wiedzieć jak wygląda całą reszta ich pożal się boże produktów. 

 

Zelde pierwszą ograłem na taborecie w 60 ramkach ale to chyba nie tędy droga tak w to grać? Teraz wypuszczają drugą konsolkę po tylu latach i wątpliwe jest by te gry miały stały klatkarz i by człowiek się nie wqrwiał przy budowaniu nowych pojazdów w tears of the kingdom, bo dalej tego jak widać nie ogarneli.

 

Nowe pokemony, które pokazali to żart, ciekawe czy arteus będzie w końcu grywalny (3,5 letnia gra[sic!]).

 

Bardziej mnie jarał nowy assasyn niż cały setup jaki pokazało nintendo. Dopóki nie zmienią tej patologicznej polityki jakości ich gier to ja nie będę ich targetem. Nice try nintendo ale wole kupić assasynka za 3 i pół bomby. 
 

Dozobaczenia za 10 lat, może w końcu wam się uda  :lapka:

Ty akurat przez tego assasyna masz tak dupsko przeorane, ze na luzie bys w nie zmiescil z 5 pudel mario kart world i jeszcze bys sie cieszyl, ze brelok ci dorzucili. 

 

Z takim podejdsiem to jestes idealnym targetem sprzedazowym do dildosow, wiec nie pograzaj sie 

Opublikowano

Gry za 400 zł, które są najebane mikrotransakcjami, online passami, gówno dlckami i zjebana optymalizacja. 

Dajcie mi gry oferujące nową jakość, grafike, mechaniki gameplayowe, bez zbędnych mikrotranskacji to i wybulę te 4 stówy! Nie brońmy korporacji, które zarabiają miliardy dolarów i nadal mało. 

 

Opublikowano
3 minuty temu, Paolo de Vesir napisał(a):

Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że Polacy z powodu jakiś (jak mniemam) kompleksów godzą się na takie jebanie.

 

Płacimy więcej? OK, ale kiedyś nie było nas stać, a teraz już tak, więc to nawet trzeba się godzić na takie traktowanie.

 

 


 

Ale kto każe Ci się godzic? Głosujesz swoim portfelem. Nikt Ci nie każe ani nikomu innemu na forum kupować konsoli i gier. 
Pomimo że wczoraj własnej jebnął ost bastion „statej szkoły”, to ja nadal jestem za pudełkiem. Można kupić używaną, sprzedać. 
Płacz będzie jak te pudełka znikną na amen i zaczną się cyfrowe podwyżki. 
 

500zl za gierkę nie powinno nikogo dziwić. 

Opublikowano
8 minutes ago, iluck85 said:



Gry na N64 latały w wielu obiegach. Nikt nie miał kolekcji pudełek. Kumpel miał 2/3 gry i je rotował. 
 

 

Ja miałem dwie. Pamiętam jak utknąłem na 3 miesiące z Hexenem i Killer Instinct Gold. Bardzo mi było smutno, bo obydwie gry mocno mi nie podeszły i grałem bardzo na siłę. Ale potem wymieniłem na Banjo-Kazooie i chyba Raymana 2. Radość wróciła :)

Opublikowano
2 minuty temu, iluck85 napisał(a):

500zl za gierkę nie powinno nikogo dziwić. 

Powinno dziwić absolutnie każdego.

Opublikowano
Just now, Bzduras said:

Powinno dziwić absolutnie każdego.

 

Denerwować tak. Wkurwiać nawet tak. Zniesmaczać. Może. Ale dziwić? Tylko kogoś oderwanego od rzeczywistości

Opublikowano

Jak ceny samochodów w Europie wystrzeliły w trakcie pandemii, to ludzie akceptowali przyczyny (zaburzenia łańcuchów dostaw, lockdowny i przestoje w produkcji). Gdy jednak ceny utrzymały się na stałe, to już części klientów przestało się to podobać. A mogli i mogą głosować portfelami, skoro weszli ze swoim automotive mocno Chińczycy. Nagle - dziwnym trafem - okazało się, że rabaty (również wysokie) wśród europejskich marek są możliwe.

 

Pieprzenie, że wszystko drożeje, a więc nowe ceny gierek Nintendo są uzasadnione, to jest zwykła fantazja. Tam nie ma żadnych innowacyjnych technologii. O jakich zresztą technologiach ja gadam. My mówimy tutaj o gierkach, gdzie nawet voice acting jeśli jakikolwiek w ogóle jest, to szczątkowy.

 

:drakenope:

Opublikowano
3 minuty temu, Homelander napisał(a):

 

Ja miałem dwie. Pamiętam jak utknąłem na 3 miesiące z Hexenem i Killer Instinct Gold. Bardzo mi było smutno, bo obydwie gry mocno mi nie podeszły i grałem bardzo na siłę. Ale potem wymieniłem na Banjo-Kazooie i chyba Raymana 2. Radość wróciła :)


 

Kwintesencja lat 90 z N64 pod strzechą. PSX miał lepiej, ale to inny temat. Ale tak właśnie wtedy wyglądało granie w gry na Nintendo z grami za 300zl 

Opublikowano
5 minut temu, iluck85 napisał(a):

 

500zl za gierkę nie powinno nikogo dziwić. 

Za tyle to można kupić dobre słuchawki, myszkę, pada, klawe, która posłuży ci na lata, a nie kurwa grę na 20 parę godzin xD 

 

Opublikowano
1 minutę temu, l33t napisał(a):

Jak ceny samochodów w Europie wystrzeliły w trakcie pandemii, to ludzie akceptowali przyczyny (zaburzenia łańcuchów dostaw, lockdowny i przestoje w produkcji). Gdy jednak ceny utrzymały się na stałe, to już części klientów przestało się to podobać. A mogli i mogą głosować portfelami, skoro weszli ze swoim automotive mocno Chińczycy. Nagle - dziwnym trafem - okazało się, że rabaty (również wysokie) wśród europejskich marek są możliwe.

 

Pieprzenie, że wszystko drożeje, a więc nowe ceny gierek Nintendo są uzasadnione, to jest zwykła fantazja. Tam nie ma żadnych innowacyjnych technologii. O jakich zresztą technologiach ja gadam. My mówimy tutaj o gierkach, gdzie nawet voice acting jeśli jakikolwiek w ogóle jest, to szczątkowy.

 

:drakenope:


 

To samo się tyczy wciskaniu gier 50/50. Coś na nośniku, coś do pobrania. 
niech dadzą carta o większej pojemności albo dwie płyty na Xboxa. To są wafle, a nie koszty i oszczędności.

Lecimy w otchłań cyfry która nas dopiero wydyma. 

Opublikowano

 

5 minut temu, Starh napisał(a):

...pada...

 

 

Przypomniałeś mi o tym padzie z GameCube'a. Mam nadzieję, że będzie dostępny w Polsce. Najlepszy pad w dziejach:banderas:

 

No chyba, że w cenie Dual Sense Edge to nie chcę :kekw:

Edytowane przez Patapon

Opublikowano
17 minut temu, iluck85 napisał(a):

Były fizyczne wydania, sklepów z grami było znacznie więcej,

 

pamiętam takie pancerne przeszklone gabloty z grami na 64 w pierwszych marketach. 

 

ja miałem farta i 64 w domu była, ale stary to chyba dla siebie kupił pod goldeneye xd z innych gier to na stałe miałem mario64, karty i RS64, czasem się coś wymieniało właśnie na giełdzie rtv 

Opublikowano

Żeby nie było. Miałem ochotę kupić Switcha 2 na premierę. Ale tak jak z PS5 Pro wyleczyło mnie Sony robiąc graczom wodę z mózgu, jaki to przeskok, równocześnie nie mając żadnego zestawu gier, którym byliby w stanie uargumentować ten pseudoupgrade, tak wczorajszym pokazem Nintendo samo równie skutecznie przekonało mnie, że nie ma logiki w braniu ich konsolki na premierę. Płatne upgrade’y gier, których wydajność woła o pomstę do nieba, brak OLED-a (nawet w droższej wersji). Czas się przeprosić po latach z pecetem i  zacząć streamowac wygodnie w domku gry z kompa na Steam Decka. A z braku laku odpalić czasem tego Mariana na ładnym OLED-zie pierwszego pstryczka.

Opublikowano
1 minutę temu, Patapon napisał(a):

 

5 minut temu, Starh napisał(a):

...pada...

 

 

Przypomniałeś mi o tym padzie z GameCube'a. Mam nadzieję, że będzie dostępny w Polsce. Najlepszy pad w dziejach:banderas:

 

No chyba, że w cenie Dual Sense Edge to nie chcę :kekw:

Te pady są dostępne z ich sklepiku jak masz aktywne NSO więc będzie podgląd cen. Z tego co wiem chyba te NESowe trafiły do normalnej sprzedazy ale wszystkie i wszędzie na pewno dostepne nie są. 

Opublikowano
2 minuty temu, Starh napisał(a):

Za tyle to można kupić dobre słuchawki, myszkę, pada, klawe, która posłuży ci na lata, a nie kurwa grę na 20 parę godzin xD 

 


 

I PC będzie wygranym na tym polu. 
Masz najlepszy backlog, bo w zasadzie masz prawie wszystko co było kiedyś. Ta starocie latają na poziomie ceny coli 2l. 
Mimo cyfry, to są alternatywy gdzie można wyszukać taniej grę. Za wukonga na bank nie dałem 350 ani 300. 
 

 

Opublikowano
21 minutes ago, Paolo de Vesir said:

Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że Polacy z powodu jakiś (jak mniemam) kompleksów godzą się na takie jebanie.

 

Płacimy więcej? OK, ale kiedyś nie było nas stać, a teraz już tak, więc to nawet trzeba się godzić na takie traktowanie.

 

Robią się kurwa na bogaczy, a to jest takie bogactwo po wschodniemu - rozrzutne.

Polacy lubią przepłacać w restauracjach, koncertach, które w krajach ościennych są tańsze i często taniej wyjdzie z dojazdem tam niż u nas, lubią przepłacać za sprzęt. No bo przecież jak zapłacę dużo to powiększy mi to ego, prawda?

Opublikowano

Słuszna uwaga. “15 zł za świeżego Aliena Dark Descent na peceta/decka? Ależ oczywiście proszę pana. I 17 zł się znajdzie. I nawet 20 zł się znajdzie, jak będzie trzeba.”

 

Tyle za cyfrę to można dawać, nie?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...