Opublikowano 6 listopada 20246 lis 5 minut temu, Jeez_PS napisał(a): Shivy Shevy 1 minutę temu, XM. napisał(a): Re0 i 1 są niegrywalne na switchu - loadingi trwaja tyle, że idzie zwariować. Jedynka jeszcze jak Cię mogę, w Zero też trochę tam spatchowali loadingi, ale nadal trwają dłużej niż animacja otwierania drzwi xD
Opublikowano 6 listopada 20246 lis Oj boziu, tak sobie żartowałem, uznaję RE3 za rimejk, ale w serduszku czuję, że nie powinienem. Ot całe bycie edgy!
Opublikowano 6 listopada 20246 lis 2 minutes ago, Nyu said: Oj boziu, tak sobie żartowałem, uznaję RE3 za rimejk, ale w serduszku czuję, że nie powinienem. Ot całe bycie edgy! No kurwa, patrzcie co za żartowniś. Aż clowna dam Czytałem, że ten RE3 to trochę po łebkach robiony remake, ale i oryginał był taki, więc wszystko się zgadza. Zapłaciłem 10$ w pakiecie z dwójką remake, więc bankowo będę dobrze się bawił
Opublikowano 6 listopada 20246 lis Cała "nowa" seria oprócz jedynki łapie się pod ten termin dla mnie, ale w tej branży ile osób tyle interpretacji słów "remaster/remake/reimagine". Niektórzy podają swoje zaimki, ja podam swoje definicje: - remaster - gra 1:1, z lepszą rozdziałką i może jakimś QoL - remake - gra niemal 1:1 albo w 100% 1:1, na nowym silniku graficznym - reimagine - gra z nowym silnikiem, zrobiona od zera, bazująca na oryginale i trzymająca się go mniej lub bardziej - deluxe remaster: xd
Opublikowano 6 listopada 20246 lis 23 minuty temu, Homelander napisał(a): Czytałem, że ten RE3 to trochę po łebkach robiony remake, ale i oryginał był taki Chyba dawno nie grałeś w oryginał. Z rok (albo i dwa) temu przechodziłem ponownie RE2 i RE3 i pod względem balansu i grywalności (randomowość, mercenaries, Nemesis, prochy) to jest topka klasycznych residentów. Każde przejście można zrobić na inny sposób.
Opublikowano 6 listopada 20246 lis 2 minutes ago, łom said: Chyba dawno nie grałeś w oryginał. Z rok (albo i dwa) temu przechodziłem ponownie RE2 i RE3 i pod względem balansu i grywalności (randomowość, mercenaries, Nemesis, prochy) to jest topka klasycznych residentów. Każde przejście można zrobić na inny sposób. Fakt, nie grałem dawno. Zawsze miałem wrażenie, że jest tam o wiele więcej walki i o wiele mniej eksploracji i zagadek niż w RE1 i RE2
Opublikowano 6 listopada 20246 lis Oj tak, ogrywałem pierwszy raz w tamtym roku i na remake od razu przykro sie patrzy xD zagadek może troche mniej ale i tak jest ich sporo a przy niektórych trzeba chwile posiedzieć. No topka serii ten re3 og
Opublikowano 6 listopada 20246 lis Jest mniej ganiania w te i we wte z kluczami ale zagadki, ich jakość i ilość biją na łeb to co było w poprzednikach (w RE2 praktycznie nie ma zagadek, w RE1 z 2-3). Walki jest odpowiednia ilość do ammo które się zbiera, w przeciwieństwie do RE2 które kończyłem z ponad 50 pociskami do mocarnych broni nie oszczędzając nikogo po drodze.
Opublikowano 6 listopada 20246 lis Autor Większość fanów RE raczej jest zgodna, że po RE2 Trójeczka była lekkim downgradem. Jedna postać zamiast dwóch, jeden scenariusz zamiast czterech (no ok, przynajmniej nieliniowy), krótsza gierka z większym naciskiem na walkę niż na elementy horroru, większe ale znacznie prostsze do poruszania się lokacje, fabułka mniej wciągająca z bardzo przewidywalnymi postaciami. Uwielbiam tego Residenta, ale gdzie mu tam do drugiej części. No i sytuacja powtórzyła się z RE3R, tylko tutaj downgrade był jeszcze bardziej zauważalny.
Opublikowano 6 listopada 20246 lis A dla mnie RE3>>RE2 i powtórzenie tych gier tylko to potwierdziło. Te 4 scenariusze w RE2 to mocno naciągane, o ile pierwsze przejście A>B jeszcze ma jakieś różnice tak kolejne czyli B>A już niczym nie zaskakuje. Poziom trudności w RE2 zbyt banalny, Nemesis jest bardziej stresującym przeciwnikiem niż wszyscy bossowie z RE2. Jak się grało za gówniaka najpierw w RE2 a później w RE3 to mogło się wydawać że RE2 jest straszniejszy, trudniejszy, ma więcej zagadek, eksploracji itd. ale teraz jak grałem (a ostatni raz RE2 kończyłem koło 2000r.) to zagadki i eksploracja sprowadzały się do biegania z punktu A do B z kluczami. No i Mercenaries>>> 4th survivor.
Opublikowano 6 listopada 20246 lis Ja się odniosę do tej ilości amunicji w RE3 i jest jej tam mnóstwo, tak że starczy na wybicie wszystkiego i jeszcze zostanie w zapasie na drugie przejście. Przecież sam proch daje duże możliwości i bez trudu można sobie przygotować masę zamrażających granatów, które starcia z Nemesisem sprowadzają do poziomu very easy.
Opublikowano 6 listopada 20246 lis Mi się trójka mega podobała przez to że był większy nacisk na lokacje w mieście. No mam słabość do rozwalonych miast przez zombiaczki, Też dałem w mojej residentowej liście ponad og dwójeczke ale wszystkie części z tamtej ery to jest topka gier tamtych lat i dalej sie zajebiście gra w te starocie. Niech mi tylko naprawią te uniki Jill w remasterze
Opublikowano 6 listopada 20246 lis Autor 9 minut temu, Pupcio napisał(a): wszystkie części z tamtej ery to jest topka gier tamtych lat i dalej sie zajebiście gra w te starocie Spoiler Tak na serio to lubię. Gameplay wiadomo jaki jest, ale kurde mimo że gra nie dzieje się w Raccoon to klimat ma zajebisty
Opublikowano 6 listopada 20246 lis Też lubię xD mi się tylko re6 nie podoba tak całkowicie no i revy mimo że fajny pomysł na poboczne odsłony to gameplayowo mnie mega wynudziły, szczególnie dwójka
Opublikowano 8 listopada 20248 lis A takie narzekanie na 6ke. No ja nic nie poradzę, że to badziewie lubie
Opublikowano 8 listopada 20248 lis Autor W dniu 6.11.2024 o 12:42, Pupcio napisał(a): Też lubię xD mi się tylko re6 nie podoba tak całkowicie no i revy mimo że fajny pomysł na poboczne odsłony to gameplayowo mnie mega wynudziły, szczególnie dwójka Pierwsze Revelations jest zajebiste. Szczerze, to wolałbym remake tej gry niż RE5: wywalić fillery z innymi postaciami (Chris może zostać) i skupić całą kampanię wokół Jill, wyciąć ze scenariusza Parkera, żeby podbić klimat osamotnienia, rozbudować łajbę, dać jakieś fajne zagadki, podkręcić design przeciwników i mielibyśmy jedno z najlepszych RE.
Opublikowano 8 listopada 20248 lis Rev2 to chyba jako jednej z niewielu re przeszedłem, ale jedynka mniam
Opublikowano 8 listopada 20248 lis Klimat statku i całej kampanii Jillki super ale niestety czuć w strzelaniu czuć ten rodowód 3dsa no i taka super miejscówka zmarnowana na akcyjniaka w dwójce najgorsze były te sekcje z gówniarą
Opublikowano 8 listopada 20248 lis Mnie znowu kusi spróbować 6, jedyny resident z głównej linii, w którego nie grałem
Opublikowano 8 listopada 20248 lis Autor 7 minut temu, Pupcio napisał(a): Klimat statku i całej kampanii Jillki super ale niestety czuć w strzelaniu czuć ten rodowód 3dsa no i taka super miejscówka zmarnowana na akcyjniaka w dwójce najgorsze były te sekcje z gówniarą Czyli połowa gry. Wkurzające jest to, że Claire i Barry nie widzą rozsianych po lokacjach itemków więc co 5 sekund trzeba przełączać na Moirę/Natalię, jak dla mnie strasznie irytujący pomysł. Jeszcze jak sobie przypomnę, że Capcom podzieliło tę odsłonę na odcinki i trzeba było czekać tydzień, żeby pograć dalej, to aż się scyzoryk otwiera w kieszeni. I nie zapomnijmy o tym, że jeżeli w jednym z chapów przez przypadek dokonało się niewłaściwego wyboru to łatwo dało się przegapić starcie z ostatnim bossem i true ending. Kurva, kto projektował tę grę
Opublikowano 8 listopada 20248 lis Godzinę temu, Josh napisał(a): Pierwsze Revelations jest zajebiste. Szczerze, to wolałbym remake tej gry niż RE5: wywalić fillery z innymi postaciami (Chris może zostać) i skupić całą kampanię wokół Jill, wyciąć ze scenariusza Parkera, żeby podbić klimat osamotnienia, rozbudować łajbę, dać jakieś fajne zagadki, podkręcić design przeciwników i mielibyśmy jedno z najlepszych RE. Dla mnie rev1 kupa, natomiast byłem mocno nastawiony do rev2 że kupa, a grało mi się wyśmienicie
Opublikowano 8 listopada 20248 lis Dwójeczka i Raid to bardzo wciągająca rzecz jak się wkręci w pętlę gameplayową. W fabułce to mogli zrezygnować z tego przełączania się na drugą postać i po prostu zrobić tak, by AI świeciło latarką czy pokazywało paluszkiem itemy jak gramy sami. Rev2 zawsze kojarzy mi się z tym, że jak gram samemu to muszę bez sensu sobie te rzeczy ogarniać i tym samym psuć tempo oraz spójność rozgrywki, a jak gramy z kimś w coopie to jedna osoba się nudzi, bo prawie nie ma nic do roboty. Poza tym to taki budżetowy residencik - można pyknąć, ale jak się ominie to nie ma za czym płakać specjalnie.
Opublikowano 8 listopada 20248 lis Chyba że pociągną zakończenie w nowej części! (Na pewno tak będzie bo ta seria jest z tego znana! )
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.