suteq 404 Opublikowano niedziela o 20:50 Opublikowano niedziela o 20:50 Ja różnie, jak widzę że mogę ominąć czy to eksplorując lokację czy w ich bazie to omijam a jak już muszę się kogoś pozbyć to staram się to zrobić z łuku. 13 godzin temu, drozdu7 napisał(a): Zaintrygowany, bardzo dobre słowo. Ja pograłem wczoraj trochę i kurde jest to ciekawe. To zbieranie strzępków informacji, super sprawa. Generalnie mam kilka tropów Ukryj zawartość Dotarłem też do tego Węzła. I niewiele mogę tu zrobić bo nie mam atomowych baterii. Ale rozumiem że to jest główny cel przygody by go uruchomić. Więc narazie mogę ruszać robić inne rzeczy? Jest bardzo spoko narazie Tak i nie. Potem dostaniesz jeszcze nowe strzępki fabularne które troszkę bardziej rozjaśnią ale to co opisałeś i tak trzeba zrobić. Cytuj
Czokosz 241 Opublikowano niedziela o 21:20 Opublikowano niedziela o 21:20 (edytowane) U mnie to jest jak w każdej innej grze tego typu. Próbuje działać niezauważony, ale jak zawsze coś spieprzę i muszę wytłuc pół obozu, bo nie zauważyłem, że jakiś chłop stał za chaszczami, gdy ja właśnie zakradłem się do jego ziomka po cichu. Ogólnie w takich bunkrach czy jaskiniach można bawić się w Rambo, bo przeciwników nie ma dużo i można potem spokojnie eksplorować miejscówkę. Na otwartym terenie lepiej unikać walki, bo szkoda zasobów, a wrogowie i tak się zrespią za chwilę. Edytowane niedziela o 21:27 przez Czokosz Cytuj
Boomcio 4 339 Opublikowano niedziela o 23:57 Opublikowano niedziela o 23:57 To respienie przegięte. Naprawdę wolałbym śmigać niekiedy po pustych lokacjach. No ale pewnie chcieli grę wydłużyć. Cytuj
GSPdibbler 198 Opublikowano poniedziałek o 06:29 Opublikowano poniedziałek o 06:29 Ja już skończyłem. Bardzo przyjemny, wciągający tytuł. Tego brakuje na rynku, gier robionych z sercem, nie skupiających się na woke gównie. 15 godzin które nawet nie wiem kiedy upłynęły. Ktoś porównał do Preya i coś w tym jest. Tam eksplor stacji to był majstersztyk, tutaj mamy też otwarty teren, ale Vibe podobny. Często porzucam gry i ich nie kończę, bo mnie nudzą, tutaj musiałem poznać prawdę bo tak fajnie jest poprowadzony główny wątek. No 8/10 i gardło sobie podrzynam. 2 Cytuj
Symeon_88 44 Opublikowano wtorek o 21:57 Opublikowano wtorek o 21:57 W końcu dzisiaj znalazłem czas, żeby to odpalić. Gram XSX. W ciągu godziny 2 razy zniknąl mi dzwięk i musiałem restartować grę. Po rzucie mołotowem gra się crashuje i wywala do menu konsoli. Plus brak antyaliasingu strasznie kłuje po oczach. No pierwsze wrażenie bardzo takie sobie. 1 Cytuj
Wredny 10 144 Opublikowano 8 godzin temu Opublikowano 8 godzin temu Dziś mi się gierka update'owała i też mam znikający dźwięk - nie wiem, czy to tak ogólnie, czy związane jest to z miejscówką druidów (zamek), ale właśnie tam znika i nie da się grać w ten sposób. Wcześniej, przez ponad 30h nie miałem w sumie na co narzekać, zdecydowana większość mapy zwiedzona, większość tropów rozwiązana, a dziś taki babol... Cytuj
Czokosz 241 Opublikowano 7 godzin temu Opublikowano 7 godzin temu (edytowane) U mnie też już finito po 20 godzinach spędzonych z Atomfall. Na pewno na plus można zaliczyć staroszkolne podejście do eksploracji bez pierdyliarda znaczników i traktowania gracza jak debila, którego trzeba nawigować na każdym kroku. Tu wyłazisz z bunkra i idziesz w dowolnym kierunku. Z fabułą podobnie, bo trzeba ją odkrywać samemu i pomału łączyć zebrane informacje w całość. Trzeba szukać notatek, gadać z ludżmi, można i z wujka google skorzystać, bo jak się okazuje w Windscale faktycznie doszło w 1957 do samozapłonu reaktora. Oczywiście historia w grze jest w głównej mierze fabularyzowana i tylko lużno powiązana z realnymi wydarzeniami, ale w moim przypadku miała jakiś walor edukacyjny, bo nie słyszałem wcześniej o tych wydarzeniach i po ukończeniu gry postanowiłem poszerzyć swoją wiedzę na ten temat. Podobało mi się też proste drzewko rozwoju postaci oparte na kilkunastu umiejętnościach, które można odblokować poprzez stymulanty zebrane podczas włóczenia się po różnych miejscówkach. Prosty system, w którym rozwój postaci jest zależny od eksploracji, a nie wbijania doświadczenia za pokonywanie kolejnych przeciwników albo wykonywanie zadań. Dodatkowo ujął mnie system handlu wymiennego, w którym walutą jest każdy posiadany przez nas przedmiot. Pieniądzem więc są naboje, apteczki, mikstury, broń, a nawet różnego rodzaju przepisy albo podręczniki i za nie możemy otrzymać przedmioty, których wartość równoważy się z tymi oferowanymi przez nas. Na minus na pewno inteligencja przeciwników, którzy często mają problem ze zlokalizowaniem naszej postaci, zbyt szybko odpuszczają pościg, nie próbują się chować za żadne osłony tylko na chama ładują nam się pod lufę i zajmują miejsca na otwartych przestrzeniach, na których łatwo odstrzelić im łeb. Już od pierwszego starcia zdajemy sobie sprawę, że naszymi oponentami będę kretyni o IQ średnio rozgarniętego szympansa. Samo strzelanie jest co najwyżej poprawne, walka wręcz jest tak dziwnie zaprojektowana, że nie można blokować ani unikać ciosów. Sytuacje jedynie ratuje frontalny kopniak, który pozwala odepchnąć przeciwnika na większy dystans. Nie będę jakoś specjalnie psioczył na system walki, bo jest po prostu poprawny i tyle. Są inne rzeczy w tej grze, które bardziej zasługują na krytykę i jedną z nich jest ten cholerny respawn wrogów. Czyścisz miejscówkę, zbierasz fanty, wracasz do wyjścia, a tam czekają na ciebie przeciwnicy, których chwilę wcześniej ukatrupiłeś Jeszcze warto wspomnieć o tym, że to gra wolna od dei/woke, infantylnych dialogów i taniego moralizatorstwa. Można zlikwidować każdego napotkanego człowieka, zwykłego wieśniaka, żołnierza, kluczowe postaci fabularne. Można się ułożyć z konkretną osobą lub frakcją, można się też na wszystkich wypiąć i działać w pojedynkę. Cios nożem w tej grze lub pocisk z broni palnej są śmiertelne dla każdego. To nie Avowed jakby co Problemów technicznych nie odnotowałem żadnych (grałem na pc) poza jakimiś drobnostkami, które można policzyć na palcach jednej ręki. Najwidoczniej skończyłem gierkę w czas i wyrobiłem się przed tą aktualizacją, która coś zrypała z dzwiękiem. U mnie na szczęście wszystko było git, ani razu nie wywaliło do pulpitu, nigdzie się nie zaklinowałem, żadnych spadków klatek ani problemów ze skończeniem zadań. Edytowane 6 godzin temu przez Czokosz 1 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.