Skocz do zawartości

Silent Hill: Początki - części 1-4

Featured Replies

Opublikowano
  • Autor
24 minuty temu, Roger napisał(a):


Dobrze trollu jeden wiesz, że kończę książkę, do której zreszta też piszesz i działam ze SNES Extreme :) Ale co ja wymagam od praktykanta :D  

Szybciej z ta książką, Koso mi coś pisał, że dopiero na jesień premiera:frog:

  • Odpowiedzi 187
  • Wyświetleń 10,9 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Silent Hill: Początki – części 1-4 - wydawnictwo specjalne redakcji magazynu PSX Extreme   Przedsprzedaż w promocyjnej cenie 49,99 zł potrwa do 11 maja. Od 12 maja regularna cena 59,99 zł. W

  • Silent Hill: Początki – części 1-4 - wydawnictwo specjalne redakcji magazynu PSX Extreme   Przedsprzedaż w promocyjnej cenie 49,99 zł potrwa do 11 maja. Od 12 maja regularna cena 59,99 zł. W

  • KOMODO
    KOMODO

    Autorzy mają płacone za znaki a nie za strony, więc dla nich interesem jest natrzaskać jak najwięcej a nie jak najmniej. To ja wymyśliłem mniejszą ilość znaków. Albo inaczej - wymyślił ją prasowy stan

Opublikowano
W dniu 21.03.2025 o 09:22, K.Adamus napisał(a):

To po prostu nieco inna rzecz a mniejsza ilość znaków nie oznacza, że ktoś szedł na na łatwiznę

 

Małe sprostowanie z mej strony, bo choć nie zostałem wywołany imiennie to z tego co patrzę jestem jedynym w tym temacie, który o "pójściu na łatwiznę" wspominał: nie tyle chodziło mi o to, że wypuszczenie takiej publikacji z ilością tekstu a la książeczki obrazkowe dla dzieci jest samo w sobie pójściem na łatwiznę (jestem w stanie wyobrazić sobie, że nawet coś takiego musiało twórców sporo pracy kosztować) co raczej o to, że Zg[red]zi mniej się przy tym narobili niż przy regularnych numerach Ekstrima; z powyższego powodu zrezygnowałem z zakupu Silentowego specjala (ot, taka forma w stylu elementarza - mało tekstu i wielkie obrazki - mnie nie przekonuje, plus do tego niepotrzebnie moim zdaniem zawyżona cena przez ten gruby papier i twardą okładkę, zdecydowanie wolałbym normalną cenę ze zwykłym papierem i miękką okładką) co nie zmienia faktu, że i tak życzę Wam jak najlepszej sprzedaży i jak największych zysków, jeśli zaś chodzi o to co pisałem o "pójściu na łatwiznę" to przyjmijmy, że to była taka hiperbola stylistyczna (zresztą, przyrównując ten specjal do elementarza tudzież książeczek z obrazkami dla dzieci oczywiście także przesadzam, ale wiadomo o co mi chodzi) a nie zarzut pisany w pełni poważnie. Piona!

Opublikowano

A nie, spokojnie, nie miałem na myśli Ciebie, po prostu takich słów a nie innych użyłem :)

 

Decyzję zakupową oczywiscie rozumiem i szanuje, nie każdemu wszystko musi pasować. Właśnie dlatego kombinujemy z formą.

Opublikowano
10 godzin temu, PiotrekP napisał(a):

A kto jest fanem Residenta, żeby napisać tyle stron o serii 1-4? 

 

Tutaj zaczynają się schody, bo wydano kilka lat temu książkę Aniela o Nieoficjalnej Historii RE. Treść należałoby złożyć z tysięcy ciekawostek + naszych fanowskich analiz i wspominek. Np. na polskiej scenie RE corocznie odbywają się zloty fanów, o czym już się praktycznie nie mówi. Jeden właśnie trwa pod stolicą)

Opublikowano
4 godziny temu, Nemesis napisał(a):

Np. na polskiej scenie RE corocznie odbywają się zloty fanów, o czym już się praktycznie nie mówi. Jeden właśnie trwa pod stolicą)


Co takiego? :woot:

Opublikowano

Nie ujmując niczego Residentowi bo sam również bardzo lubię tę serię (ogólnie jestem zwolennikiem gier od Capcomu, w tym i mało znanych perełek tej firmy takich jak Haunting Ground) ale w mojej opinii uniwersum RE średnio się nadaje na specjal ze względu na niewielką głębię fabularną; myślę, że znacznie więcej ciekawego byłoby do napisania np. o Bioshockach i System Shockach, choć oczywiście baza fanów w tym przypadku wielokrotnie mniejsza i potencjał sprzedażowy takiego shockowego specjala pewnie też nieporównywalnie słabszy.

Opublikowano

Panie Prezesie @Perez, jak tam preordery? Pamiętam, że pisałeś o minimum 1000 sztuk. Jest jakaś szansa? 

Opublikowano
5 minut temu, Pix napisał(a):

Panie Prezesie @Perez, jak tam preordery? Pamiętam, że pisałeś o minimum 1000 sztuk. Jest jakaś szansa? 

 

A bardzo fajnie, aż nawet się nie spodziewałem. Nawet grafę mamy, może dzisiaj wleci na sociale, bo akurat 2 tygodnie od startu mijają. Teraz tylko się trochę trema robi, czy sprostamy jakością wydania i nie wyjdzie, że za "cienkie/mało stron/nie ma co czytać", no ale może nie będzie tak źle :) W sumie jest już pewnie z 760, bo grafa z rana rzeźbiona. 

 

image.jpeg

Opublikowano
2 godziny temu, Perez napisał(a):

Teraz tylko się trochę trema robi, czy sprostamy

 

Sprostamy :)

Opublikowano
17 godzin temu, Perez napisał(a):

 

A bardzo fajnie, aż nawet się nie spodziewałem. Nawet grafę mamy, może dzisiaj wleci na sociale, bo akurat 2 tygodnie od startu mijają. Teraz tylko się trochę trema robi, czy sprostamy jakością wydania i nie wyjdzie, że za "cienkie/mało stron/nie ma co czytać", no ale może nie będzie tak źle :) W sumie jest już pewnie z 760, bo grafa z rana rzeźbiona. 

 

image.jpeg

W tym jedna moja sztuka. Ale i kolegę pocisnąłem by zakupił. W końcu mówi o sobie, że jest fanem serii. Nie czyta Was wcale, ale tutaj w końcu mi się udało go przekonać. Może i do samego czasopisma dzięki temu się przekona. A dał się namówić dzięki właśnie takiemu bardziej albumowemu wydaniu. 

Edytowane przez Mantis

Opublikowano

Nostalgia straszna rzecz jeśli powoduje że GRACZE wybierają okładke nr.1

Opublikowano

Najlepsze okładki mają 3 i 4, ale że 1 i 2 są grami lepszymi czy też bardziej sentymentalnymi, to niektórzy dylemat mieli pewnie niemały.

Opublikowano
  • Autor

Prawdziwy fan i tak bierze wszystkie 4 okładki, żeby wspierać taką piękna inicjatywe. :sonkassie:

Opublikowano
Godzinę temu, Basior napisał(a):

Tak mało 4... Cóż będę miał BIAŁEGO KRUKA

Mój typ to też czwórka ;) Piękna ta okładka.

 

Sam sobie 3 i 4 zamówiłem, a co!

 

Jedna na półkę dla córki, niech widzi za 20 lat, że tata nie przeleżał życia na kanapie (oj, czasem by się chciało, ale Roger nie pozwoli) i coś tam dłubał, druga do przeglądania :)

Opublikowano
1 minutę temu, K.Adamus napisał(a):

Jedna na półkę dla córki, niech widzi za 20 lat, że tata nie przeleżał życia na kanapie (oj, czasem by się chciało, ale Roger nie pozwoli) i coś tam dłubał, druga do przeglądania :)

 

A to @KOMODO Ci nie mówił, że nie podpisujemy tekstów, bo wiesz, to tak książkowo, bez autorów. Ale zawsze możesz wtedy córce powiedzieć, że wszystkie Twoje ;)

Opublikowano
12 minut temu, Shen napisał(a):

Prawdziwy fan i tak bierze wszystkie 4 okładki, żeby wspierać taką piękna inicjatywe. :sonkassie:

Ale za to na allegro żeby darmowa wysyłeczka była? :dog:

Opublikowano
14 minut temu, Perez napisał(a):

A to @KOMODO Ci nie mówił, że nie podpisujemy tekstów, bo wiesz, to tak książkowo, bez autorów. Ale zawsze możesz wtedy córce powiedzieć, że wszystkie Twoje ;)

Nice try, Boss, nice try ;)

Opublikowano
2 godziny temu, Kmiot napisał(a):

Najlepsze okładki mają 3 i 4, ale że 1 i 2 są grami lepszymi czy też bardziej sentymentalnymi, to niektórzy dylemat mieli pewnie niemały.

 

Lepszymi jak najbardziej, i to nawet odkładając wszelkie sentymenty na bok - trójce i czwórce zabrakło tego specyficznego, artystycznego pierwiastka jaki miały dwie pierwsze odsłony (ciężko mi do końca sprecyzować w czym konkretnie rzecz, ale ewidentnie da się wyczuć że jest coś na rzeczy; nie wiem, może to kwestia tych sekwencji FMV, które były w jedynce i dwójce a w następnych częściach zastąpiono je po prostu real time'owymi cutscenkami, które choć imponowały poziomem technologicznym to jednak brakowało w nich właśnie tego charakterystycznego artyzmu?) fabularnie zresztą też były o level niżej... Choć gdyby oceniać czysto gejmplejowo, to za najlepszą należałoby chyba uznać trójkę z uwagi na to, że ustawiając wysoki poziom trudności walki ze stworami stawały się naprawdę intensywne, no i w przypadku wersji PS2'jkowych SH3 był swoistym freakiem graficznym (nie dość, że wyglądał lepiej niż później przecież wydany The Room, to był w ogóle jedną z najładniejszych szpil jakie kiedykolwiek ukazały się na Czarnulę) SH4 na pewno najmniej udaną odsłoną ze wszystkich wyprodukowanych przez Team Silent, gdyż jako jedyna ani nie straszyła ani nie wzruszała, nie wyróżniała się też wśród pozostałych części gameplay'em czy scenariuszem.

 

P.S. SH1 ma w mej ocenie również i najlepszy soundtrack w całej serii, taki powiedzmy najbardziej paranormalny (wiem, dziwnie to brzmi ale wiadomo chyba, co mam na myśli) w następnych odsłonach uważam, że muzyka nie była już tak zjawiskowa; tzn. była świetna ale już nie wybitna, tak jakby Akira troszkę się w pierwszym Sajlencie "wystrzelał".

Edytowane przez Nomen dubium

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.