Opublikowano 5 listopada 201014 l Oglądałem mecz w pubie i szacunek dla Lecha. Poważnie. Hejtowałem, trollowałem ten team ale dzisiaj pokazali klasę. Nieważne że gol Arboledy z dupy itd, ważne że leszek wygrał. Brawo.
Opublikowano 5 listopada 201014 l Ale przecież Lech nie grał nic wielkiego. 2 strzały życia i fart = 3 gole. Nie hejtuję, bo im kibicuję, ale patrząc obiektywnie city było lepsze. Awans będzie!!!
Opublikowano 5 listopada 201014 l Ale przecież Lech nie grał nic wielkiego. 2 strzały życia i fart = 3 gole. Nie hejtuję, bo im kibicuję, ale patrząc obiektywnie city było lepsze Chyba inny mecz oglądałeś, np. Real-Milan i ci się pomyliło City z Realem. Owszem, gole może fartowne, ale Lech cisnął ostro przez cały czas od momentu wyrównania. Jedyny okres, gdy City miało przewagę, to pierwszy kwadrans i pomiędzy 1-0 a 1-1. Generalnie jednak to Lech wyglądał lepiej, atakował zdecydowaniej, miał inicjatywę i więcej okazji bramkowych.
Opublikowano 5 listopada 201014 l Mnie jedynie wkurza w Lechu to, co wkurza mnie we wszystkich innych polskich zespołach- brak przerzutów z flanki na flankę, Lech stracił mnóstwo piłek po tych bezsensownych podaniach w trójkącikach. Wymieniali po 6,7 podań by stracić No czy to (pipi)a takie ciężkie nauczyć tych jełopów, że po trzech podaniach ma nastąpić przerzut na drugą stronę ? Ale jest super, Lech zagrał dobry mecz i to się liczy. Kiełb, nowy Cristiano.
Opublikowano 5 listopada 201014 l No to oglądałem jednak inny mecz, bo jakby w city nie grali tacy przepłaceni nieudacznicy, to do przerwy by było 4-1 i by po meczu było. Ale że nie strzelili tyle to mnie cieszy, bo ich nienawidzę. Może i Lech w drugiej połowie zaczął grać po ludzku, lecz dla mnie i tak byli słabsi po prostu.
Opublikowano 5 listopada 201014 l @Figlarz Miał miał miał miał Błażeju, jak ja widzę "przerzucanie piłki z flanki na flankę" to mnie krew zalewa, bo to najprostszy sposób na stratę piłki przez naszych kopaczy. Nie neguję tutaj grania skrzydłami itp. ale żeby grać górą w poprzek boiska, to trzeba umieć taką piłkę przyjmować, a u nas z tym od zawsze jest problem niestety. Niech sobie już grają "Ty do mnie, ja do ciebie" w trójkąciku, lepiej jest prowadzić piłkę po ziemi, tak w lidze polskiej jak i LE.
Opublikowano 5 listopada 201014 l No wlasnie, przerzucic pilke na druga strone to jeszcze potrafia, tylko potem przyjecie pilki i zabranie sie z nia w jakis sensowny sposob to jakies 2 godziny.
Opublikowano 5 listopada 201014 l No wlasnie, przerzucic pilke na druga strone to jeszcze potrafia, tylko potem przyjecie pilki i zabranie sie z nia w jakis sensowny sposob to jakies 2 godziny. no, a przede wszystkim Łobo i Koso.
Opublikowano 5 listopada 201014 l Spoko Stonka, ale jak sobie przypomnę jak we wtorek potrafił Real przerzucić piłkę, jak niesamowice szybko to rozciągało grę to chciałbym to ujrzeć u naszych kopaczy. Wczoraj City też kilka razy tak zrobiło i od razu robiło się niebezpiecznie. Tak do końca nie wiem też, czy macie racje, z tymi podaniami po ziemi, bo to wygląda tak: Skoro wykonujemy 4 podania po ziemi na jednej stronie boiska, to w tym rejonie pojawia się kilku rywali, pownieważ tam jest piłka. Wtedy wystarczy piłkę przenieść na drugą flankę, która jest niepilnowana przez rywali, bo tam się gra nie toczy. W dzisiejszej piłce tak jest, że jak gała znajduje się na lewej stronie, to wszyscy przesuwają się na lewą stronę. Przerzut piłki na prawą umożliwia otworzenie dużego korytarza na prawej stronie. Niekoniecznie muszą przerzucać, wystarczy, że dwoma podaniami po ziemi przeniosą akcję na drugą stronę i jazda. Także idź na trening do Bakejro, powiedz mu co ja mu powiedziałem, a jak dalej nie skuma, to ja mu to narysuję. Super doping ;*
Opublikowano 5 listopada 201014 l Wbrew pozorom w naszej lidze tez takie zagrania sa, tylko ze jesli juz sa celne ( bo najczesciej sa jakies 10-20 metrow do tylu ) to przyjecie pilki i ogarniecie sie zabiera tyle czasy, ze trzebaby od razu kopac z powrotem na druga strone. Bakero generalnie moglby sie nauczyc chociaz angielskiego, na razie to pewnie treningi na migi prowadzi.
Opublikowano 5 listopada 201014 l Mowic na pewno mowi, ale nawet nie na tyle, zeby wywiadow po angielsku udzielac
Opublikowano 5 listopada 201014 l Chciałeś przeprowadzić wywiad z Bakero po angielsku, że wiesz? Po za tym w poprzednim poście mówiłeś o angielskim w kontekście treningów. Proponowałbym się zdecydować, o który wątek Ci chodzi.
Opublikowano 5 listopada 201014 l Nie wątpie, że na treningu się jakoś z piłkarzami dogada, z tego co czytałem z jakimiś bardziej złożonymi wypowiedziami jest problem. O właśnie wiadomości oglądam, wczoraj badali drgania w pobliskich do stadionu blokach :potter: Edytowane 5 listopada 201014 l przez Bartg
Opublikowano 5 listopada 201014 l Po hiszpańsku to dogada się i z Mańkiem i z Djurdjevicem (który gada 6 językami!! Prawie jak papież). No a po angielsku myślę, że z duża liczbą graczy.
Opublikowano 5 listopada 201014 l Tylko po angielsku to pewnie on gada na poziomie podstawowym i rzucałby coś w stylu: ju- ball-spid veri fast-szut on gol, komprende? XD A te drgania to ładny zonk, bo niby to jakiś wałek ale coraz to nowe tęgie głowy to potwierdzają XD No ale kilka razy do roku się wiara będzie musiała przyzwyczaić
Opublikowano 5 listopada 201014 l ja jestem zaskoczony postawą Kiełba. Chłopek dość anonimowy a zarówno w meczu z Red Bullem jak i z ManC. mieszał na prawdę godnie.
Opublikowano 5 listopada 201014 l Kuuurwaaaa co tam się działoooo!!!! Po bramie Mańka musiałem chwilę zamknąć pysk bo wszystko mi pulsowało. Po bramie Możdżenia to już każda myśl mi sprawiała ból. Łeb mnie tak nie bolał nigdy chyba. Siedziałem tak trochę z lewej strony kotła i hałas był nie wiarygodny. Później jak już do chaty wróciłem to obejrzałem sobie powtórke na Polsat Sport i relacja była strasznie słaba. Ledwo było słychać doping ;/ Mimo wszystko to chyba najlepszy mecz Kolejorza na jakim miałem przyjemność być A co do angielskiego Bakero to podobno w szatni jest dużo języków. Bakero mówi po hiszpański i Arboleda po pół-polsku i na migi tłumaczy reszcie Tak przynajmniej jakiś 'znawca' w tv się wypowiadał.
Opublikowano 5 listopada 201014 l Kuuurwaaaa co tam się działoooo!!!! Po bramie Mańka musiałem chwilę zamknąć pysk bo wszystko mi pulsowało. Po bramie Możdżenia to już każda myśl mi sprawiała ból. Łeb mnie tak nie bolał nigdy chyba. Siedziałem tak trochę z lewej strony kotła i hałas był nie wiarygodny. Albo mi się wydaje, albo tu jest błąd logiczny :potter: Ja byłem w "białym" sektorze, tam to dopiero było (pipi)nięcie
Opublikowano 5 listopada 201014 l Niech sie Polsat nauczy od nSportu badz Canal+, co to znaczy transmisja na swiatowym poziomie. W TV4 zero dopingu, a na zywo to bylo napewno cos pieknego :]
Opublikowano 5 listopada 201014 l IMHO tylko C+ daje jako taki obraz tego co się dzieje na stadionie, a i to nie zawsze, bo wszystko zależy od tego gdzie aktualnie jest akcja [wtedy są w transmisji aktywne mikrofony w danym fragmencie boiska]. Ogólnie nic nie zastąpi wizyty na stadionie <szerlok> :potter:
Opublikowano 6 listopada 201014 l I mówi to ten, który całe życie kibicował Lechowi oglądając mecze w pubie pomimo tego, że ma pod nosem stadion :potter: <hejter> On topic - będziesz jutro stonek w Chorzowie?
Opublikowano 6 listopada 201014 l Trzeba było porzucić puby na rzecz odrobiny ruchu na stadionie Starość nie radość,a brzuch od piwa rośnie. Nie będę, nie jeżdżę na wyjazdy, bo nie mam ku temu warunków :< Ofkoz możesz sobie do tego dopisać swoją filozofię hejtera ;P
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.