Opublikowano 2 lipca 201113 l W dniu 2.07.2011 o 19:42, Zarathustra napisał(a): Angel's Egg Ani*Kuri15 Aru Tabibito no Nikki Aru Tabibito no Nikki Specials Atama Yama Bavel no Hon Cat Soup Cossette no Shouzou Dead Leaves Genius Party Genius Party Beyond Ginga no Uo Ursa minor Blue Glassy Ocean Inaka Isha Kaiba Kemonozume Kiekaketa Monogataritachi no Tame ni Kikumana Mind Game Mix Juice Mushishi Neo Tokyo Neon Genesis Evangelion Neon Genesis Evangelion: Death & Rebirth Noiseman Sound Insect Noisy Birth Paprika Revolutionary Girl Utena: Adolescence Apocalypse Tamala 2010: A Punk Cat in Space The Bathroom Urusei Yatsura Movie 2: Beautiful Dreamer Skróciłem Ci troche listę Figaro, nie dziękuj. Jeżeli chodzi o anime podobne do NHK, to do głowy przychodzi mi jedynie Chaos;Head - również hikikomori w głównej roli, chociaż poza tym ciężko doszukiwać się większych podobieństw. W sumie to anime też jest całkiem surrealistyczne.
Opublikowano 2 lipca 201113 l Jeżeli NGE uznać za surrealistyczne, to w takim razie podobnie można określić 99% anime. Są bardziej zryte serie, które zasługują na to miano - z nowszych możesz ogarnąć Steins;Gate (twórców Chaos;Head), ze starszych jeszcze Paranoia Agent. Wracając do Chaos;Head, to nie rób sobie jakichś wygórowanych nadziei, nieźle się zaczyna, ale później zaczyna śmierdzieć Czarodziejką z Księżyca (serio) - chociaż w sumie nie ogląda się najgorzej, to na pewno nie jest to poziom NHK ni Youkoso.
Opublikowano 2 lipca 201113 l Zawsze możesz jeszcze spróbować Sayonara Zetsubou Sensei. Też troche takie pokręcone to anime jest. Edytowane 2 lipca 201113 l przez Bellevar
Opublikowano 2 lipca 201113 l W dniu 2.07.2011 o 19:02, Figaro napisał(a): Dajcie jakieś surrealistyczne anime. Albo takie o otaku jak Welcome to the NHK Tatami Galaxy
Opublikowano 3 lipca 201113 l W dniu 2.07.2011 o 22:55, Dante napisał(a): W dniu 2.07.2011 o 19:02, Figaro napisał(a): Dajcie jakieś surrealistyczne anime. Albo takie o otaku jak Welcome to the NHK Tatami Galaxy +1 A z listy pełnometrażowy Mind Game miecie. Króciutki Cat Soup też niezły, ostro psychodeliczny. ed. A o otaku polecam Genshiken. Pierwszy sezon supcio, drugi trochę mniej, ale też niezły. Edytowane 3 lipca 201113 l przez mugen
Opublikowano 6 lipca 201113 l Wlasnie nadrabiam zaleglosci i ogladam Neon Genesis Evangelion (jakos nie mialem okazji tego zobaczyc). Jestem juz na 23 epie i wiem ze potem sa jakies filmy,deathy,rebirthy,alternatywne zakonczenia czy cos ale sie w tym calkiem nie odnajduje,gdyby ktos obeznany mogl mi wypisac co i w jakiej kolejnosci ogladac po skonczeniu 26 odcinkow serialu bylbym wdzieczny.
Opublikowano 6 lipca 201113 l Końcówka jest zje.bana, dlatego trzeba obejrzeć dwa pozostałe filmy (nie pamiętam kolejności, ale sobie łatwo znaleźć). Potem są Evangelion 1.0, 2.0 i tak dalej (3 i 4 jeszcze nie wyszły), które są kolejną alternatywą, rewizją historii. Imo lepszą nawet niż oryginał z tego co do tej pory pokazali. Na pewno warto dla samych poprawionych animacji. Ogólne to najlepiej obejrzeć wszystko w takiej kolejności jak miało premiery.
Opublikowano 6 lipca 201113 l Końcówka była znakiem braku budżetu, dwa ostatnie odcinki warto obejrzeć (cały Projekt Dopełnienia Ludzkości ukazany jest w głowie, żadnej akcji, więc wielu może znudzić). Potem od razu należy obejrzeć dwa właściwe "odcinki" czyli film End of Evangelion (inne filmy jak Death/Rebirth olać, to zwykłe recapy serii TV i połączenie scen z End of Evangelion, który nie był jeszcze ukończony). Następnie można obejrzeć 1.1 i 2.2 (to co napisał Grigori, tyle, że wersje na BD noszą takie oznaczenia bo mają trochę nowych scen). Nie są one według mnie alternatywą historią, lecz sequelem (wszystko jest na razie niedopowiedziane i może tak pozostać nawet po emisji dwóch kolejnych filmów). Edytowane 6 lipca 201113 l przez Zarathustra
Opublikowano 7 lipca 201113 l W dniu 6.07.2011 o 12:57, Zarathustra napisał(a): Końcówka była znakiem braku budżetu, dwa ostatnie odcinki warto obejrzeć (cały Projekt Dopełnienia Ludzkości ukazany jest w głowie, żadnej akcji, więc wielu może znudzić). Potem od razu należy obejrzeć dwa właściwe "odcinki" czyli film End of Evangelion (inne filmy jak Death/Rebirth olać, to zwykłe recapy serii TV i połączenie scen z End of Evangelion, który nie był jeszcze ukończony). Następnie można obejrzeć 1.1 i 2.2 (to co napisał Grigori, tyle, że wersje na BD noszą takie oznaczenia bo mają trochę nowych scen). Nie są one według mnie alternatywą historią, lecz sequelem (wszystko jest na razie niedopowiedziane i może tak pozostać nawet po emisji dwóch kolejnych filmów). sequelem? To ja chyba jestem głupi, bo wg mnie 1.1 i 2.2 to na razie na nowo opowiedziana ta sama historia z innymi/dodatkowymi scenami, i poprawioną grafa. gdzie tu sequel serii?
Opublikowano 7 lipca 201113 l Nie jesteś głupi, tylko End of Evangelion był strasznie zryty, żeby coś tam zrozumieć trzeba by go obejrzeć po raz drugi bardzo dokładnie (Evangelion to taki jeden wielki "Dzień Świstaka"). Nic nie jest do końca pewne, najbliższe prawdzie jest, że to jednocześnie remake i sequel w jednym. Rebuild of Evangelion
Opublikowano 8 lipca 201113 l Aha, wynurzenia jakiegos fana, na temat paru prawdopodobnie easter eggów, to jednak jestem madry ;]
Opublikowano 8 lipca 201113 l Obejrzalem to NGE + EoE i mi mozg sie przegrzal...masakra poprostu. I straszna ta scena z Unitem 02,ble :<
Opublikowano 8 lipca 201113 l W dniu 8.07.2011 o 19:37, caps_LOCK_masta napisał(a): Aha, wynurzenia jakiegos fana, na temat paru prawdopodobnie easter eggów, to jednak jestem madry ;] To co on przytoczył na tej stronce akurat było zebrane przez większą ilość ludzi już wcześniej. Przecież na tym księżycu leży zakryta i jak widać wyjątkowo stara Unit 01 z EoE, jeśli to ma być "easter egg" to ja wymiękam. Sam animek jest taki, że każdy sobie zobaczy w nim co chce i zinterpretuje jak chce, a twórcy nawet nie nakreślą dokładnie co i jak pozostawiając otwartą furtkę na domysły.
Opublikowano 9 lipca 201113 l No ale dlaczego tam lezy? Zresztą poważnie, jest nawet screen z ptakiem siedzacym w tej samej pozycji w tym samym momencie na tej samej lufie, to chyba oczywiste ze to jest remake tej seny, a nie ptak obserwator sequela.
Opublikowano 9 lipca 201113 l Sporo poszlak wskazuje na to że to jest jednak sequel. Masz przecież morza krwi jakie były w EoE, masz krwawą szramę na księżycu itd. Całość wygląda bardziej jakby to był jakiś powtarzający się cykl, z czego zdaje sobie sprawę Kaworu mówiąc że "tym razem sprawi, że Shinji będzie szczęśliwy". To jest dzieło Anno, gość ma tak poryty beret, że naprawdę wątpię aby to był tylko remake. Oczywiście można to tak odbierać...póki co bynajmniej, ale imo to jest sequel.
Opublikowano 9 lipca 201113 l Mozliwe ze to jest sequel, ale czy warto tracic czas na laczenie pewnych faktów które mogą byc zrobione dla jaj, dla samej rozkminy? Sa ludzie ktorych to jara, ja osobiscie czułbym sie troche jak marionetka, facet pokazał szrame na ksiezycu, wiedzial ze w remaku nie powinno jej tam byc, ale pomyslal ze przynajmniej poczyta na forach smieszne przypuszczenia. Edytowane 9 lipca 201113 l przez caps_LOCK_masta
Opublikowano 9 lipca 201113 l No doprawienie filozofii do nabijacza kasy to odrobinkę przesada. Ale ch&$, odzywam się tylko po to, żeby napisac aramisowi analfabecie, że "bynajmniej" to nie jest zamiennik dla "przynajmniej". Boże, skąd się to w ogóle bierze, jak można w ogóle sądzić że słowo o tym samym znaczeniu mogłoby mieć dwie wersje?! O ironio, ależ to pasuje do tej rozmowy o evangelionie. xD
Opublikowano 9 lipca 201113 l No ale o co tu biega, tak jak pisze Grigori, to super nabijacz kobzy. Reżyser sobie wymyślił, że zrobią prawie to samo w odnowionej wersji i tym razem dorobi do tego historię, że ta akcja non stop się powtarza cały czas sugerując, że to remake-o-sequel. Twórcy liczą kasę, fani są zadowoleni, po prostu pięknie. Tak jak już pisałem, anime jest zrobione w najgorszy możliwy sposób, wrzuca pełno jakiś niedopowiedzianych mindfucków i każdy sobie je interpretuje jak chce. Edytowane 10 lipca 201113 l przez Zarathustra
Opublikowano 23 lipca 201113 l Dzisiaj skończyłem oglądać Needless. Właśnie czegoś takiego szukałem - nie zmuszająca do myślenia fabuła, świetna kreska, absurdalny humor i nieustająca akcja. Mniam. Bardzo mi się podobało i szczerze polecam. Szczególnie po takim Evangelionie, gdzie głowa boli od rozkminy [;
Opublikowano 24 lipca 201113 l Polećcie coś od czego będę srał pod siebie z epickości. Może to być coś z walkami urywającymi łeb swoim rozmacham, albo wszelaką inną akcją, a może to być też coś bez akcji, ale z napięciem, od którego nie będą mógł na fotelu wysiedzieć. Syndrom jeszcze jednego odcinka, miażdzące cliffhangery etc.
Opublikowano 24 lipca 201113 l Tengen Toppa Gurren Lagann albo Code Geass. Chyba, że już widziałeś, to nie wiem.
Opublikowano 24 lipca 201113 l Gunbuster! pomimo tego ze jest dosyc stare, to ciagle daje rade . jak dla mnie definicja epickosci.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.