Skocz do zawartości

Jaka lektura szkolna była dla ciebie największą katorgą???

Featured Replies

Opublikowano

Dla mnie katorgą byli "Chłopi" Reymonta oraz "Krzyżacy" Sienkiewicza. Przy tych dwóch lekturach ledwie przeczytałem pierwsze rozdziały i wolałem przerzucić się na streszczenie.

  • 3 miesiące temu...
  • Odpowiedzi 76
  • Wyświetleń 49,8 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Najpopularniejszy posty

  • Lalka, jedyna lektura [ i ksiazka w ogole ] ktorej nie dalem rady skonczyc

  • Fajnie mi się czytało trylogię Sienkiewicza. Lalka też weszla bez trudu ale zawiodłem się że Wokulski nie udusil tej suki na końcu albo chociaż zerznal analnie. No a tak to chłopi czy Poezja to słabo

  • Na widok tej okładki w podstawówce chciało mi się autentycznie wymiotować. Nie byłem w stanie dotknąć książki. Pamiętam sceny jak rodzice starali się mnie przekonać, żebym czytał, a mnie paraliżowało

Opublikowano

Oj dużo gniotów było wśród lektur . Miałbym wręcz problemy z wymienieniem jednej dobrej lektury . Dziady , Cierpienia młodego Wertera , Krzyżacy , Chłopi to wszystko to tytuły które powinno sie wywalic ze spisu lektur zanim do końca zniechęcą młodzież do czytania ksiązek .

 

Opublikowano

zdecydowanie chłopi - próbowałem nawet po ziołach od najstarszych indian to przeczytać - niestety nawet wtedy nie wytrwałem.

Opublikowano

Lalka, jedyna lektura [ i ksiazka w ogole ] ktorej nie dalem rady skonczyc

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

"Dziady" część trzecia. Dla mnie koszmar. Jedyna lektura, której nie przeczytałem w całości. Po prostu od któregoś momentu zacząłem kartkować. Jak wspomnę Wielką i Małą improwizację to mi się na mdłości zbiera.

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Dziady III byly K O Z A C K I E, wycelowane w bardziej inteligentna czesc odbiorcow, ktora zadala sobie troche trudu by przeczytac niektore momenty ze zrozumieniem i rozkminic o co chodzi. Moja ulubiona w ogole lektura, przez nia pokochalem epoke romantyzmu.

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Jestem w gimnazjum więc najgorsze pewnie przede mną, ale Quo Vadis był jedyną książką którą nie dałem rady przeczytać do końca.NU

NUDNE!!!

 

 

 

Opublikowano
Quo Vadis to genialna książka !!!!

taaa . Bigoteria aż sie wylewa z kart tej powieści . Super sprawa normalnie szok ...

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

"Krzyzacy" !!, Dla mnie to byla katastrofa :/. Przez ta ksiazke nabralem taki wstret do lektur, ze od tamtej pory reszte gimnazjum i cale liceum skonczylem, przeczytajac po drodze moze 3 lektury :/. Wogole, nabralem wstret do ksiazek... Od niedawna pomalu wzialem sie za ksiazki, bo bralem to co chcialem, a nie to co musialem w szkole...

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Wszystko potrafiłem strawić oprócz 2 książek :

Nad Niemnem <-- do tej pory mi się śni w koszmarach a szkołę skończyłem 5 lat temu :P

Chłopi <-- zzzzzzz.... filmu nawet n ie dałem rady obejrzeć :]

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

"Krzyżacy". Streszczenie prawie mnie wykończyło.

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

"Lalka" czytałem i rzygałem więc niedoczytałem, wogule cała ta epoka pozytywizmu jest jakaś drętwa. 

Opublikowano

Szybciej będzie jak napisze, która lektura nie była dla mnie katorgą. Inny Świat, bo innych nie czytałem, kilka doczytałem do połowy.

 

EDIT: Nie no, jeszcze czytałem Starego człowieka i morze bo to krótkie było i jeszcze parę lektur w podstawówce, ale nie pamiętam już jakie.

Edytowane przez Junkhead

Opublikowano
  • Autor

W ciągu jednego dnia skończyłem 1984 z wypiekami na twarzy. Oczywiście dlatego że książka zmusza do myślenia, od przyszłego roku (w sensie maturzystów) nie widnieje już w spisie lektur...

 

A w danej chwili spędzamy czas nad Chłopami. W skrócie - umiera krowa, różaniec, ktoś wchodzi do izby, różaniec, kłótnia, różaniec, ślub, różaniec. To wszystko przeplatane jakże wspaniałymi opisami scenerii.

Opublikowano

"Wesele" Wyspiańskiego.

 

Niektórzy stawiają ten dramat na równi z "Procesem" Kafki. :mellow:

Opublikowano

Wszystko co pisał Mickiewicz. I te cudowne interpretacje poszczególnych fragmentów, które są wbijane do głowy na j. polskim. Nigdy nie lubiłem tych interpretacji, bo zawsze miałem jakieś odmienne zdanie. Jak się okazuje tylko 1 interpretacja jest słuszna.

 

Z kolei Słowacki całkiem zacny książki były przede wszystkim o czymś. I te podróże z "Kordiana" coś genialnego. Widać, że gość miał swoje zdanie i nie był jakąś ciepłą kluchą.

 

"Ania z zielonego wzgórza" to też koszmar z dzieciństwa powinni to kazać czytać tylko dziewczynom. "Przygody pilota Pirxa" czy jakoś tak, jak w podstawówce wszyscy czytali lektury, tak tej nikt nie przeczytał zbytni hardkor jak na podstawówkę. Ciekawe jakbym sie odniósł do tego teraz.

 

I te mdławe wierszyki, które niby miały zachęcać do walki, wątpie żeby ci którzy walczyli o nasz kraj mieli czas czytać te pierdoły.

 

Ogólnie wybór lektur w naszym kraju jest raczej nietrafiony, bo wiem, że istnieją o wiele ciekawsze pozycje naszych rodzimych twórców.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Pięć przygód detektywa Konopki, autorstwa Janusza Domagalika. Chodziłem do 5 klasy, właśnie zmieniałem szkołę, potrzebowałem komfortu psychicznego, by spokojnie osiąść i zaaklimatyzować się w nowym środowisku. Po tej lekturze życie w nowym/starym miejscu nabrało innego, metalicznego posmaku. Większego gniota przez 25 lat swojego życia nie czytałem. Tragedia, nie każcie męczyć tego swoim dzieciom!

  • 5 miesięcy temu...
Opublikowano

Janko Muzykant. Nie przeczytałem tej śmiesznej, małej książeczki o rozmiarach dzienniczka szkolnego, bo najzwyczajniej w świecie nie chciało mi się i na sprawdzianie dostałem "kluskę". Później przeczytałem streszczenie, które wyniosło bodajże ze pół strony kartki A5 i zaliczyłem na coś tam. To była chyba pierwsza lektura w podstawówce, do której nie przywiązywałem uwagi i lałem na nią ciepłym moczem. Zresztą do dzisiaj sikam na literatury szkolne, a obecnie czytam całą historie Diuny - przeczytałem Preludium, Diunę (właściwą), teraz stoję na Diunie - dzieci Diuny, później Mesjasz Diuny itd.

  • 1 rok później...
Opublikowano

Ja już jakiś czas temu opuściłem mury liceum i z tego co pamiętam to nie przebrnąłem jedynie przez Nad Niemnem Elizy Orzeszkowej, wszystkie pozostałe przeczytałem od deski do deski. Dla kontrastu bardzo do gustu przypadło mi opowiadania Gloria Victis tej samej autorki.

 

Z moich ulubionych podałbym chyba: Makbeta, Krzyżaków, Jądro Ciemności :)

  • 8 miesięcy temu...
Opublikowano

nie znosze potopu. Wielu lubi bo chyba ich ciekawi epoka, i przygowe losy bohaterów, dla mnie ksiązka jest nie za ciekawa, ze słabą stylistyką (nie lubie staropolszczyzny), i w średniawych klimatach. No i długa, co dopełniło obrazu katastrofy

Opublikowano

Za moich czasów człowiek, który był w wieku odpowiednim, żeby mieć "Potop" w spisie lektur potrafił sklecić te kilka zdań tak, żeby dało się je czytać.

 

 

 

 

 

 

 

 

..."średniawe klimaty", curva...

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie trawiłem Małego Księcia.

Edytowane przez Siara_iwj

Opublikowano

Czasy podstawówki - gimnazjum : MOMO [Momo, czyli osobliwa historia o złodziejach czasu i dziecku, które zwróciło ludziom skradziony im czas (oryg. Momo oder Die seltsame Geschichte von den Zeit-Dieben und von dem Kind, das den Menschen die gestohlene Zeit zurückbrachte)](BOŻE KTO TO NAPISAŁ ;_;), LO -> bezapelacyjnie Chłopi.

Opublikowano

Za moich czasów człowiek, który był w wieku odpowiednim, żeby mieć "Potop" w spisie lektur potrafił sklecić te kilka zdań tak, żeby dało się je czytać.

 

 

 

 

 

 

 

 

..."średniawe klimaty", curva...

 

no to średniawy setting

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.