Opublikowano 28 stycznia 201015 l Ja to przeszedłem bez glitcha, ale dobrze wiedzieć na przyszłość, że jakiś jest. Myślałem, że zwątpię tam - niby pojawiają w tych samych miejscach, ale zewsząd. Jak dla mnie to bezsensowny hardcore. Taktyka? Przeszedłem fartem - jak większość pewnie. Kur*m w niebo głosy. ;P Edytowane 28 stycznia 201015 l przez Berion
Opublikowano 29 stycznia 201015 l Nie rozumiem takich trików i takich kolesi jak wyżej. Po to wydaje się po 200 zł za grę by ją od tak przejść. Co z tą przyjemnością grania i dumy ze zdobycia trofeów, choć może po prostu mamusia kupuje mu za dużo gier i nie ma po prostu czasu by przejść je na prawdę
Opublikowano 9 września 201014 l Mam takie pytanie skąd wziąść kody do odblokowania dodatkowych artów i filmów w galery ? Ok dzięki a tak z ciekawości nie wiecie skąd inni je wzieli ?? Wpisywali każda kombinacje i wreszcie trafili czy jak ?? Edytowane 11 września 201014 l przez michal2428
Opublikowano 9 września 201014 l O ile dobrze kojarzę, to musisz wykonać zadania w stylu "zabij x kolesi shotgunem". Jest tego cała lista w opcjach, większość pokrywa się z trofeami.
Opublikowano 9 września 201014 l Znajdziesz je na Gamefaqs: http://www.gamefaqs.com/ps3/932984-uncharted-drakes-fortune/cheats
Opublikowano 17 grudnia 201014 l Jako, że ograłem sobie ponownie U1, to wspomnę tylko, że końcowa walka z "bossem" jest lepsza w tej części niż w dwójce. Ta z Lazarevicem przynudzała i było mocno schematyczna, tutaj Drake rozwala ochronę, a potem obija mordę Navarro ręcznie.
Opublikowano 18 grudnia 201014 l Dla mnie walka właśnie w 2 była lepsza, w pierwszej części przy bezpośrednim starciu z bossem walka sprowadzała się do przyciśnięciu tylko 3 (chyba) przycisków żeby go pokonać, w 2 walka była bardziej wymagająca. Edytowane 18 grudnia 201014 l przez Merson
Opublikowano 18 grudnia 201014 l Ja także uważam, że ostatnia walka w U2 jest niestety trochę gorsza. Niby lokacja wygląda przepięknie ale w Drake's Fortune wg mnie zostało to nieco lepiej podane, kapitalnie prezentuje się pokład statku w deszczu. Za to U2 broni się jeszcze ucieczką już po walce z Lazareviczem, kiedy wszystko walki się nam pod nogami no i motyw z ratowaniem Chloe. Tak naprawdę obie części trzymają wyśmienity poziom.
Opublikowano 18 grudnia 201014 l Lokacja lepsza i sposób pozbycia się bossa też lepszy (chociaż tutaj to tylko scenka).
Opublikowano 18 grudnia 201014 l kolega tydzien temu zakupil konsole, do tej pory uncharted mu dzialal (platynowe wydanie), a teraz po wlaczeniu gry bez konca obraca mu sie ten medalion na dole po prawej. konsola i plyta nowka funkiel, plyta idealna zero rys. sprawdzalem ja u siebie, u mnie lata normalnie (chociaz dziwnie przewija plyte w czytniku), a u niego nie chce sie po prostu wgrac. co jest?
Opublikowano 18 grudnia 201014 l Walka z Lazerevicem jest bardziej emocjonująca i wyprzedza o długość walkę z... no właśnie, kim? Ostatnim bosem w jedynce był jakiś szeregowy gostek, nie warty nawet zapamiętania.
Opublikowano 18 grudnia 201014 l Navarro nazywał się boss w pierwszej części, ja jakoś go zapamiętałem i też jestem zdania, że w dwójce ostateczna walka zawodzi. Jest to jedyna rzecz która w Among Thieves mnie rozczarowała, reszta to istna rewelacja.
Opublikowano 18 grudnia 201014 l Navarro nazywał się boss w pierwszej części, ja jakoś go zapamiętałem i też jestem zdania, że w dwójce ostateczna walka zawodzi. Jest to jedyna rzecz która w Among Thieves mnie rozczarowała, reszta to istna rewelacja. Wpis. Również wolę walkę z U1 i również uważam, że ta z dwójki "troszeczkę" zawodzi - w sumie jedyny słabszy element. Na plus walki z U1 zaliczyłbym, że jest trudniejsza i stanowi jako takie wyzwanie na crushingu. Poza tym sceneria i sam gameplay bardziej mi odpowiadają.
Opublikowano 18 grudnia 201014 l Walka z Lazerevicem jest bardziej emocjonująca i wyprzedza o długość walkę z... no właśnie, kim? Ostatnim bosem w jedynce był jakiś szeregowy gostek, nie warty nawet zapamiętania. Co tam emocjonującego, schematyczne strzelanie do tych niebieskich gówien? Już lepsze było ukrywanie się za skrzyniami, a potem obicie ryja Navarro. W trójce powinni się bardziej postarać i wrzucić coś lepszego.
Opublikowano 18 grudnia 201014 l Na easy grałeś? :confused: Ja rzucałem padem o ścianę, gdy Lazer rzucał z 10 granatów a ja kombinowałem, gdzie by się tu odwrócić i podarować serię żywicy. Navarro? Nie wliczając jego przydupasów, przeszedłem go za pierwszym razem - to jest dopiero łatwa i schematyczna walka.
Opublikowano 18 grudnia 201014 l Lazarevic na najwyższym poziomie też jakiś wymagający nie był. Wystarczyło tylko dobrze ustalić sobie jakimi drogami będziemy mu wiać sprzed nosa i czekać aż się zbliży to tej niebieskiej żywicy. Szczerze mówiąc Uncharted 2 na crushing nie sprawił mi praktycznie żadnych większych problemów. Trochę inaczej było w przypadku "jedynki", bo np. końcowe chaptery a zwłaszcza ten kiedy był z nami Sully a wokół sami snajperzy i pełno przeciwników na lądzie wymagało nieco skilla, potem była jeszcze akcja w kościele.
Opublikowano 18 grudnia 201014 l W Uncharted 1 wszystko na Crushing było mało wymagające jeśli miało się trochę wprawy. Tylko Blue Room miażdżył, niszczył i demolował. Pamiętam, że spędziłem przy tym kawałku planszy z 4h ;/ Za to jak przeszedłem, to skakałem ze szczęścia E: Ofkoz U2 było dużo łatwiejsze niż U1, a przy graniu na kodach Crushing zajmował z 10h. Edytowane 18 grudnia 201014 l przez schab0795
Opublikowano 18 grudnia 201014 l Pewnie, że Uncharted nie był jakąś grą wybitnie trudną na najwyższym poziomie ale niektóre levele dawały radę. Choćby kościół czy właśnie chwilę się namęczyłem z ostatnim bossem. U2 było o wiele prostszy na crushingu.
Opublikowano 18 grudnia 201014 l Mi tam kościół jakoś poszedł bo można było wykorzystać cover system, było trochę zasłon żeby podreperować życie ;D Za to w blue roomie żadnej osłony nie było, nie licząc usypanych z kamieni, rozwalających się płotków.
Opublikowano 18 grudnia 201014 l W U2 to minimalne kłopoty miałem już w Shambali z tym plemieniem, byli szybcy i nieco silniejsi. Wystarczyły jednak dwa strzały z ich kuszy, żeby powalić każdego z nich po kolei.
Opublikowano 18 grudnia 201014 l Mi tam kościół jakoś poszedł bo można było wykorzystać cover system, było trochę zasłon żeby podreperować życie ;D Za to w blue roomie żadnej osłony nie było, nie licząc usypanych z kamieni, rozwalających się płotków. Który to ten etap Blue Room?
Opublikowano 18 grudnia 201014 l Mi tam kościół jakoś poszedł bo można było wykorzystać cover system, było trochę zasłon żeby podreperować życie ;D Za to w blue roomie żadnej osłony nie było, nie licząc usypanych z kamieni, rozwalających się płotków. Który to ten etap Blue Room? No ten taki co musimy zeskoczyć jakby piętro niżej do wody... http://www.youtube.com/watch?v=RA2a2XxONpw Edytowane 18 grudnia 201014 l przez schab0795
Opublikowano 18 grudnia 201014 l Taka jaskinia chyba z samymi filarami, cała błękitna. Też tam się męczyłem, bo wyskoczyło chyba z trzech z granatnikiem, a z osłanianiem się był czasem problem, bo biegli z różnych stron. O już schab zapodał link, to właśnie tam miałem największy problem. Edytowane 18 grudnia 201014 l przez NEMESIS US
Opublikowano 19 grudnia 201014 l Jak już to z shotgun'em Również uważam że U1 jest trochę trudniejsze niż U2, ale też nie jest to jakiś wysoki poziom. Grunt to opanować chowanie się za zasłonami bez przyklejania do nich wraz z sadzeniem head'ów No i finał w U1 bardziej klimatyczny od tego z U2. Ogólnie jedynkę stawiam minimalnie wyżej od kontynuacji.
Opublikowano 19 grudnia 201014 l W drugiej części jest też znacznie więcej amunicji do odnalezienia, w sumie nigdy mi tam nie brakuje. W jedynce nieraz trzeba było biegać po nową broń.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.