Skocz do zawartości

Featured Replies

Opublikowano

nie wiem co jest w środku, wkleiłem randomowe zdjęcie z google :dunno: W każdym razie dla mnie parowce/parzaki czy jak to się tam nazywa są GOTY w każdej wersji.

  • Odpowiedzi 431
  • Wyświetleń 71,9 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Popełniłem rainbow cake     Z tego przepisu:     3h roboty ale efekt bardzo dobry

  • @Rudiok i gotowe: Zrobiłem na sylwka to znajomi pytali skąd miałem przepis, a ja mówię że od Rudioka z forum psextreme:)  Nie no joke, dzisiaj zrobiłem dopiero. W sumie nie wszystkie się zmi

  • mój przepis na BEEF JERKEY (suszona wołowina ) alternatywa dla czipsów i innego tłuszczu xD   Krok 1 Kupujemy 2kg wołowiny (może być mniej), wycinamy zbędny tłuszcz oraz kroimy na cienkie plastry

Opublikowano

A to jest takie coś jak pyza? Taka kuchnia jest mi zupełnie obca.

Opublikowano

A to jest takie coś jak pyza? Taka kuchnia jest mi zupełnie obca.

Coś jakby, tyle, że to jest robione na parze (np. z dodatkiem jagód, soku jagodowego:), a pyzy są smażone z sosem raczej pieczeniowym, aniżeli na słodko.
Opublikowano

Eee nie widzi mi się to, choć nie wiem, czy jadłem kiedyś takie prawdziwe, ślunskie.

Opublikowano

Pyzy:

DSCN64953.jpg

 

Parowce (pampuchy):

3.jpg

 

Kluski śląskie:

IMG574+(2).jpg

 

Coś jeszcze chcecie wiedzieć?

Opublikowano

Z tym, że pyzy też mogą być na słodko. 

Opublikowano

Z tym, że pyzy też mogą być na słodko. 

To chyba knedle sa

Opublikowano

 

Z tym, że pyzy też mogą być na słodko. 

To chyba knedle sa

 

 

Knedle są mączne a pyzy ziemniaczane. Tak przynajmniej babcia moja rozkminiała to.

Opublikowano

No tak, pyzy też mogą być na słodko. Ale najlepsze są z mięskiem :3

Opublikowano

Knedle są mączne a pyzy ziemniaczane. Tak przynajmniej babcia moja rozkminiała to.

 

A to chyba ze tak. Nie jestem ekspertem w mączno-ziemniaczanym lore

Opublikowano

No cóż kilka książek trzeba było przeczytać albo od starszych i mądrzejszych zgłębić tajemnice lore

Edytowane przez _Be_

Opublikowano

pampuchy xddddd

 

Albo paruchy.

Opublikowano

Pampuch spoko nazwa, zjadłbym dla samego opowiadania potem, co jadłem.

Opublikowano

To znaczy tak we Włatcach Much było, Nikola tak napisała, więc chyba się tak mówi we Wrocławiu, nie wiem XD

Opublikowano

Fajnie wyglada tylko puree sie chyba rozwarstwilo bo na samym dole widac jakis rzadki plyn. I lososia do zdjecia to bym wybral ladnie wyporcjowanego, ale rozumiem, ze to koncowka ryby i stad te kostki i trojkaty.

Opublikowano

Ty, ale zabraklo na zdjeciu brokula tak jak na stronie z przepisem.

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Podzielę się odświeżonym dziś przeze mnie przepisem na filipińskie jedzenie (mam znajomą Filipinkę i trochę się wymieniamy kulinariami, ona robi np. bigos czy pierogi a ja takie twory ;)), czyli kuchnia trochę mniej znana u nas.

 

Kurczak adobo

- 400-500 g kurczaka (polecam podudzia bez kości i skóry, w Lidlu za 6 zyli)

- sos sojowy jasny

- ocet (jakiś łagodny - jabłkowy, ryżowy)

- liść laurowy

- pieprz w ziarnach

- cebula

- czosnek 

 

Kurczaka kroimy na mniejsze kawałki (takie podudzia to wystarczy na cztery przekroić), wrzucamy do miski i zalewamy sosem sojowym i octem (ja dałem 6 łyżek sosu sojowego i 4 łyżki octu - możecie sobie do miski osobno wlać i spróbować czy nie będzie za słone, bo ocet i tak zelżeje w gotowaniu), wrzucamy łyżkę ziaren pieprzu, trochę mielonego pieprzu, ze 4 ząbki pokrojonego drobno czosnku i 2-3 liście laurowe. Nie solimy bo sos sojowy już jest słony. Wszystko ma być ładnie przykryte i pływać w marynacie, jeśli jest jej za mało dolewamy sosu i octu. Marynujemy kilka godzin, najlepiej przez noc.

 

Po marynowaniu na patelnię wrzucamy zawartość michy razem z marynatą i zaczynamy smażenie, można dolać trochę wody jak płynu jest za mało, chodzi o to żeby kurczak się lekko gotował w płynie, a na koniec po redukcji płynu lekko obsmażył. Do całości dorzucamy pokrojoną w półplasterki cebulę. Wszystko mieszamy i smażymy redukując płyn i w razie czego podlewając wodą, tak ok. 20 minut (oczywiście aż kurczak będzie zrobiony i cebula miękka).

 

Do całości polecam ryż z czosnkiem: na patelnię na kilku łyżkach neutralnego oleju (kokosowy, ew. rzepakowy) smażymy na dość sporym ogniu pokrojony drobno czosnek ciągle mieszając aż zbrązowieje (jak będą krzyczeć "przypaliłeś!" to się nie przejmować, byleby nie był czarny a brązowy), na taką patelnię wysypać ugotowany wcześniej ryż (polecam basmati) i przemieszać aż złapie ciepło. Polecam, bo genialnie smakuje a czosnek robi się chrupiący i naładowany smakiem.

 

Całość posypać szczypiorkiem i wcinać z czymś zielonym - szpinak, brokuł, szparagi itp. Smacznego jakby ktoś próbował ;)

 

KBSlE8t.jpg?1

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.