Opublikowano 19 marca 201114 l fistfull of dollars - Nie wiedziałem przed oglądnięciem filmu że jest to kowbojski remake Straży przybocznej Kurosawy. Zabawne jest to, że jak oglądałem wyczyny Toshiro Mifune to pomyślałem że on jest rzeczywiscie takim japonskim clintem eastwoodem ;] To było wspaniale spędzone półtorej godziny 9/10
Opublikowano 19 marca 201114 l Obejrzalem Heat (Goraczke) - film jest MEGA. Zna ktos jakies podobne, rownie dobre filmy? Big Lebowski - film naprawde smieszy, nie dziwie sie ze ma tak pochlebne opinie (takie Kac Vegas niby tez ma dobre opinie, a jak dla mnie film jest sredniakiem do bolu, jak dla mnie wart max 5/10). Jak dla mnie 8/10. Donnie Brasco - poprostu WOW, jako fan filmow gangsterskich jestem zachwycony. W zasadzie jedyne wady filmu to calkiem spore niedokladnosci z prawdziwym przebiegiem wydarzen (jednak jesli ten film sie nie oglada ze wzgledu na to ze jest wzorowany na prawdziwej historii, a dlatego ze jest bdb., to i tak nie ma to znaczenia) oraz troche przerysowana gra aktorow [momentami wrecz zakrawalo o jakas parodie, aktorzy mowili w sposob naprawde stereotypowy - nie wiem, moze takie bylo zalozenie] Ogolnie rzecz biorac jednak musze wystawic 9/10. Dobrze nakrecony, nie ma ani chwili nudy - nazwalbym ten film czyms posrednim miedzy Catch me if you can, a Goodfellas (moze to sie wydac niektorym dziwne, ale we mnie wlasnie takie skojarzenia wzbudzil). Casino - tutaj do gry aktorskiej nie mozna doslownie NIC zarzucic. Film dobry, ale troche przydlugi, momentami zaczynal troche nuzyc. Kiedys na pewno bede musial go jeszcze raz obejzec, teraz ciezko mi go jakos ocenic. Niby rozsadek mi mowi ze film to majstersztyk (9/10), ale wrazenia mowia co innego (8/10). Na drodze kompromisu moge ocenic go na 8.7 / 10. Tak czy siak - Goodfellas mi sie duzo bardziej podobalo. Edit: Jesli zna ktos jakies komedie w stylu Lebowskiego to tez bylbym wdzieczny (a jesli nie w takim stylu, to przynajmniej rownie dobre). Edytowane 19 marca 201114 l przez Yabollek007
Opublikowano 19 marca 201114 l Jack Ass 3D - największa i najlepsza porcja śmiechu w tym roku.Szaleństwo. Helicockter - lol Edytowane 19 marca 201114 l przez Kazub
Opublikowano 20 marca 201114 l Uczeń Czarnoksiężnika - lekka przygodówka ze skopaną mordą Nicolasa Cage na drugim planie (na szczęście śliczna Teresa Palmer i niektóre efekty specjalne nieco nadrabiają wrażenia estetyczne). Można się trochę pośmiać i rozluźnić, taki film na niedzielny obiad. 7-/10 Bękarty Wojny - Tarantino w całkiem niezłej, chociaż z pewnością nie najwyższej formie. Świetne postacie, genialne dialogi i trochę dobrego, czarnego humoru + fajne zakończenie przedstawiające alternatywą wersję wydarzeń. Chociaż momentami film ma tendencję do przynudzania (mógłby być z pół godziny krótszy), to generalnie nieźle się go ogląda. Pitt dukający swoje imię po włosku miażdży. 8-/10 Social Network - obejrzałem do połowy i dałem sobie spokój (co robię bardzo rzadko notabene). Odrzuciła mnie tematyka (geneza powstania Facebooka, lol), główny bohater, chyba najbardziej wk*rwiający kolo jakiego widziałem od początku mojej przygody z kinematografią i morda Timberlake'a. W to miejsce mógłby powstać kolejny "Se7en", ale najwyraźniej Fincher woli się marnować przy pseudo-biografiach. Oceny z oczywistych względów nie wystawiam.
Opublikowano 20 marca 201114 l Inwazja: Bitwa o Los Angeles - eee no nie ma rewelacji ale nawet w miarę miło spędzone te 2h. Raczej już nigdy nie wrócę do tego filmu. Chyba tylko po to żeby zobaczyć jak Michelle Rodriguez ma pełne usta. 7--/10
Opublikowano 20 marca 201114 l Social Network (...) W to miejsce mógłby powstać kolejny "Se7en", ale najwyraźniej Fincher woli się marnować
Opublikowano 20 marca 201114 l Social Network (...) W to miejsce mógłby powstać kolejny "Se7en", ale najwyraźniej Fincher woli się marnować no już skończ, wiemy że kochasz ten film i uważasz że każdy kto go skrytykuje jest upośledzony...
Opublikowano 20 marca 201114 l 127 godzin - no cóż , słabe. Niczego się po tym filmie nie spodziewałem i nic nie dostałem. Film który za pół roku pewnie będzie w tvp2. Fajnie że historia autentyczna ale kurcze, no to było nudne. I to bezczelne rycie sobie w łapie. Czy w dzisiejszym kinie wszystko musi być pokazywane tak dosłownie? Ja pierdo#e, nie każdy jest fanem grzebania sobie kombinerkami w mięśniach. 3/10
Opublikowano 20 marca 201114 l Kiedy odejdą wody- czy to miał być duchowy sequel Kac Vegas? Jeśli tak to jest tak samo nieudany jak pierwowzór. Przez cały film uśmiechnąłem się jakieś 2 razy( sceny z Jammie Foxem dają radę). Nie mam pojęcia co ludzie widzą w tym brodatym kolesiu z Kac Vegas? Film ratuje trochę Robert Downey Jr., ale nie zmienia to faktu, że miałem do czynienia z totalnie nieśmiesznym komedią. 4/10- za Roberta Downey Jr. i Charliego Sheena. Śniadanie do łóżka- Boże dlaczego pozwoliłem dziewczynie to włączyć? Klapa, żenada i żal. Kolejna schematyczna komedia romantyczna z pojawiającym się co chwilę product placementem i piękną, słoneczną Warszawką, w której spełniają się marzenia... 1+/10- plusik tylko i wyłącznie dlatego, że trzeba wspierać polskie produkcje. Edytowane 20 marca 201114 l przez szaden
Opublikowano 20 marca 201114 l Sala samobójców, myślałem że jakaś kolejna polska szmira a tu się okazało że kawałek całkiem niezłego kina o bananowej emo-młodzieży. 7/10 Edytowane 20 marca 201114 l przez koval
Opublikowano 21 marca 201114 l 127 godzin - no cóż , słabe. Niczego się po tym filmie nie spodziewałem i nic nie dostałem. Film który za pół roku pewnie będzie w tvp2. Fajnie że historia autentyczna ale kurcze, no to było nudne. I to bezczelne rycie sobie w łapie. Czy w dzisiejszym kinie wszystko musi być pokazywane tak dosłownie? Ja pierdo#e, nie każdy jest fanem grzebania sobie kombinerkami w mięśniach. 3/10 Jak nie lubisz odcinania konczyn to dlaczego chciales ogladac film o kolesiu ktory odcina sobie reke?
Opublikowano 21 marca 201114 l Bo liczyłem na to, że sensem filmu nie będzie ta jedna scena. No ale się przeliczyłem ;/
Opublikowano 21 marca 201114 l Sunshine - Boyle i Garland znowu w akcji, znowu świetnie im wyszło. Inteligentne kino sci-fi, klimat nieziemski (hurr durr), wizualnie pieknie wyglada, napisane dobrze. Tej jeden "twist" wprawdzie wyskakuje troche zdupy i mozna sie zastanawiac czy przypadkiem nie bylo zadnych naciskow z gory zeby takie cos umiescic w filmie, ale mi to az tak bardzo nie przeszkadza. Szkoda tylko, ze to sie dzieje tak nagle i nie ma zadnego sygnalu na takie cos przez caly film. Scena jak Capa dowiaduje sie o 5 pasażerze wspaniała. Muzyka moglaby byc troche lepsza, trzeba bylo Mansela wziasc. 5/6. Polecam.
Opublikowano 21 marca 201114 l Muzyka moglaby byc troche lepsza, trzeba bylo Mansela wziasc. Akurat muzyka to chyba największa zaleta filmu, oprócz widoku słonka
Opublikowano 21 marca 201114 l No, fajny "remake" Event Horizon. Ale przyje/banie atomówką w słońce jest prawie tak inteligentne jak ekipa wiertnicza na meteorycie w Armaggedonie.
Opublikowano 21 marca 201114 l Muzyka moglaby byc troche lepsza, trzeba bylo Mansela wziasc. Akurat muzyka to chyba największa zaleta filmu, oprócz widoku słonka meh, nic specjalnego No, fajny "remake" Event Horizon. Ale przyje/banie atomówką w słońce jest prawie tak inteligentne jak ekipa wiertnicza na meteorycie w Armaggedonie. Akurat bardziej mi o to chodzilo, ze film nie traktuje widza jak debila. Niestety nie jestem wystarczajaco inteligentny by stwierdzic czy bomba atomowa wyslana w Slonca bylaby w stanie je ponownie wystartowac.
Opublikowano 21 marca 201114 l Bo liczyłem na to, że sensem filmu nie będzie ta jedna scena. No ale się przeliczyłem ;/ no i nie była....
Opublikowano 21 marca 201114 l A co było? Poza kilkoma ładnymi ujęciami film raczej mnie nie porwał. O wiele lepiej motyw odizolowania i prób przetrwania pokazał [tu wstaw tytuł filmu w którym koleś utknął w jakiejś dziczy, mieszkał w starym autobusie [?] i na końcu zmarł ]. Ofkoz to tylko moje zdanie.
Opublikowano 21 marca 201114 l Sunshine - Boyle i Garland znowu w akcji, znowu świetnie im wyszło. Inteligentne kino sci-fi, klimat nieziemski (hurr durr), wizualnie pieknie wyglada, napisane dobrze. Tej jeden "twist" wprawdzie wyskakuje troche zdupy i mozna sie zastanawiac czy przypadkiem nie bylo zadnych naciskow z gory zeby takie cos umiescic w filmie, ale mi to az tak bardzo nie przeszkadza. Szkoda tylko, ze to sie dzieje tak nagle i nie ma zadnego sygnalu na takie cos przez caly film. Scena jak Capa dowiaduje sie o 5 pasażerze wspaniała. Muzyka moglaby byc troche lepsza, trzeba bylo Mansela wziasc. 5/6. Polecam. Idąc do kina miałem w pamięci skrótowy opis fabuły, która zdawała się właśnie stać z "tytanami" gatunku w jednym rzędzie. Seans mną pozamiatał, bo tak kapitalnego filmu w klimatach S-F od lat nie widziałem. Również polecam Megamind- Ten sam poziom co konkurencja, ogólnie sztampa, nuda i cisnące się na usta pytanie "do kogo jest to skierowane"?
Opublikowano 22 marca 201114 l Sunshine - Boyle i Garland znowu w akcji, znowu świetnie im wyszło. Inteligentne kino sci-fi, klimat nieziemski (hurr durr), wizualnie pieknie wyglada, napisane dobrze. Tej jeden "twist" wprawdzie wyskakuje troche zdupy i mozna sie zastanawiac czy przypadkiem nie bylo zadnych naciskow z gory zeby takie cos umiescic w filmie, ale mi to az tak bardzo nie przeszkadza. Szkoda tylko, ze to sie dzieje tak nagle i nie ma zadnego sygnalu na takie cos przez caly film. Scena jak Capa dowiaduje sie o 5 pasażerze wspaniała. Muzyka moglaby byc troche lepsza, trzeba bylo Mansela wziasc. 5/6. Polecam. Idąc do kina miałem w pamięci skrótowy opis fabuły, która zdawała się właśnie stać z "tytanami" gatunku w jednym rzędzie. Seans mną pozamiatał, bo tak kapitalnego filmu w klimatach S-F od lat nie widziałem. Również polecam jak wyzej Route Irish - fajny, maly film o bylym najemniku z Iraku, ktory szuka winnych smierci kumpla. Brzmi znajomo, ok, ale film na pewno nie jest tandetnym thrillerem. Plusy za glowna role i scene tortur, 8
Opublikowano 22 marca 201114 l shooter (2007) Bardzo dobry film o snajperze,polecam 5/6 wiecej tu: http://www.filmweb.pl/Strzelec
Opublikowano 22 marca 201114 l Fight Club - poprostu wow. Calkowicie mnie ten film zaskoczyl. Przed obejzeniem nie wiedzialem o nim nic pozatym, ze gra w nim Brad Pitt, a po tytule wnioskowalem ze bede mial do czynienia z typowym filmem rozrywkowym o napierdalaniu sie. Juz sam poczatek mnie zdziwil. WTF sobie pomyslalem - na okladce Brad Pitt, myslalem ze bedzie glownym bohaterem, a tutaj go nie tylko nie ma, ale jakiegos innego typa pokazuja. Jakby tego bylo malo, to film mial byc o nawalaniu sie, a tu pokazuja kolesia pracujacego w biurze i cierpiacego na bezsennosc. Coz - ogladalem dalej, z coraz wiekszym zaciekawieniem (wszak nie tego sie spodziewalem), a film mnie coraz bardziej zaskakiwal. Film naprawde dobry, ciesze sie ze nic o nim nie wiedzialem - dzieki temu wrazenia byly tysiackrotnie spotegowane. Edytowane 22 marca 201114 l przez Yabollek007
Opublikowano 22 marca 201114 l zaraz na pelnej prostytutce wjedzie ogór i powie ze ten film jest zyebany i jestes leszczem. Edytowane 22 marca 201114 l przez caps_LOCK_masta
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.