Opublikowano 9 kwietnia 20186 l Twarz Ee no czegoś lepszego się spodziewałem, a wyszło takie 5,5/10, zupełnie bez wyrazu. Bezsensownie przerysowane i podkoloryzowane fakty, mogłoby być lepiej. Labirynt 2,5h dobrej, thrillerowej historyjki, nie nudzi, trzyma trochę w napięciu, fajna gra Jackmana i Gyllenhaala, bardzo dobrze się to ogląda. Do obczajenia na Netflixie. 8/10
Opublikowano 9 kwietnia 20186 l trojka toy story jest genialna, poziom emocji przy ucieczce z wiezienia czy koncowej scenie przewaza wiekszosc filmow akcji czy dramatow
Opublikowano 9 kwietnia 20186 l Twarz - historia opowiadana z subtelnością Papryka, egzystencjalny wymiot. Film ma niby głównego bohatera, ale kto by się nim przejmował, ważniejsze dla pani Szumowskiej jest strzelanie na oślep w zło polskiej prowincji. Takie rzeczy można robić jak Domalewski, czyli dobrze przy okazji kręcąc film, który ma sens. Tak na marginesie, zawsze mnie bawi nieporadność polskich aktorów w warunkach typowej wiejskiej roboty. Trochę jakby pierwszy raz w życiu siadali za kółkiem i zmieniali biegi.
Opublikowano 9 kwietnia 20186 l Life ale ten z Murzynami z 1999. Beka, że nie widziałem tego wcześniej, ale jakoś u nas chyba bez echa przeszedł. Natomiast w Niggerlandii jak się zdążyłem dowiedzieć ma już status kultowego. Nie dziwne jak słowo "nigga" pada tu częściej niż w polskim filmie "kur.wa", a sam film był drogą do kariery dla sporej części obsady. Jednocześnie śmieszny, ale też i życiowy słodko-gorzki, momentami slapstickowy, ale nie do przesady. Za charakteryzację dostał Oscara i zasłużenie, bo efekt postarzenia aktorów jest jednym z lepszych jakie widziałem (akcja rozciągnięta jest na ponad 40 lat jeśli dobrze pamiętam). Jak ktoś nie widział to warto sobie wyrobić zdanie. Ode mnie 7/10.
Opublikowano 14 kwietnia 20186 l W dniu 4/9/2018 o 11:40, pajgi napisał: Twarz - historia opowiadana z subtelnością Papryka, egzystencjalny wymiot. Film ma niby głównego bohatera, ale kto by się nim przejmował, ważniejsze dla pani Szumowskiej jest strzelanie na oślep w zło polskiej prowincji. Takie rzeczy można robić jak Domalewski, czyli dobrze przy okazji kręcąc film, który ma sens. Tak na marginesie, zawsze mnie bawi nieporadność polskich aktorów w warunkach typowej wiejskiej roboty. Trochę jakby pierwszy raz w życiu siadali za kółkiem i zmieniali biegi. szumowska to aurorytet intelektualny GW takze mozna sobie spokojnie odpuscic jej nazwisko. Mi wystarczylo obejrzenie 33 scen z zycia bo dowiedziec sie ze to napuszone beztalencie.
Opublikowano 14 kwietnia 20186 l You were never really here - od razu powiem że trailer i sam film to dwie różne rzeczy. Otóż trailer zapowiada historię w stylu Drvie tylko z większą ilością akcji, finalnie dostajmy jednak obraz senny, momentami wręcz oniryczny, bliżej mu do Only God Forgives. Sama opowieść jest prosta jak budowa cepa, jednak reżyserka (pani od znanego Musimy porozmawiać o Kevinie) nie podaje wszyskiego na tacy, wszystko jest nam stopniowo ujawniane. Same wydarzenia są tylko pretekstem do do ukazania problemów psychicznych głównego bohatera Joe(ulany i brodaty Joaquin Phoenix) a gnębi go wiele demonów przeszłości. Muzyka skomponowana przez Johnynego Greenwooda, industrilana i niepokojąca, podbija klimat. W mojej opinii ciut przeintelektualizowane kino, przez co trochę się ciągnie jak na półtoragodzinny film.
Opublikowano 14 kwietnia 20186 l Ciche miejsce / A Quiet Place - zaje bisty thriller, chociaz wlasciwie horror ale to slowo niektorym z miejsca moze obrzydzic film przez te wszystkie chuyostwa z tego gatunku ktore od dluzszego czasu wychodza. Nie bede nic za bardzo zdradzal, zeby kazdy mogl samemu przezyc te historie bo naprawde warto. Film zaczyna sie od mocnego yebniecie, a potem w zasadzie w kazdej scenie az do konca napiecie siega zenitu. Ciezko mi bylo wysiedziec spokojnie w fotelu. Popis Emily Blunt, dzieciaki tez mocno daja rade. Zdecydowanie jedno z najwiekszych zaskoczen tego roku w kinie. I mala rada ode mnie. Idzcie na ten film albo w malo popularnych godzinach, albo poczekajcie z 2tyg az frekwencja spadnie. Ja akurat trafilem na ogarnietych ludzi na sali, ale jak traficie na dalna ktory przez pol filmu gniecie paczke po czipsach to caly klimat i ta przerazajaca cisza pojdzie sie.... 8/10 i serduszko
Opublikowano 14 kwietnia 20186 l Mnie mocno zawiódł, ot kliszowe (niby główny motyw ciekawy, ale to jak jest rozwijany i jak się kończy przypomina chyba wszystko co widzieliśmy) kino z masą głupotek. To ostatnie oczywiście nie jest zbrodnią, ale w pewnym momencie byłem już tak zmęczony kolejnymi powtórkami z rozrywki, że zacząłem łysieć i myślałem o wyjeździe do Łodzi.
Opublikowano 16 kwietnia 20186 l Zbiorowy zachwyt nad tym filmem to jakiś mindfuck. Jeszcze prolog był okey, ale po 20 minutach chciałem wyjść z kina. Klisza goni kliszę, typowy horrorek którego nie warto nawet w domu oglądać. Świetny to był zeszłoroczny "To przychodzi po zmroku" jeżeli chodzi o gdzieś tam zbliżoną tematykę, tam był klimacikkk i trzymanie za gardło. Zrobiłem sobie prawie półtora tygodniowy maraton z Andersonem Część filmów to rewatche ale część z nich, pierwszy raz widziałem (za co jest mi cholernie wstyd). No co ja mogę napisać, po obejrzeniu np. takiego Boggie Nights stałem się lepszym człowiekiem Nie ma dnia żebym nie katował po kilkanaście razy scenek Perfekcja w każdym, (pipi)aniutkim calu albo ta scenka z Wady Ukrytej W ogóle Wada Ukryta jeżeli chodzi o humor to niszczy, Brolin i Phoenix no
Opublikowano 25 kwietnia 20186 l Den of Thieves - Gerard Butler w kolejnym klonie "Heat". I w sumie dla niego warto to obejrzeć bo przez ekran czuć jak śmierdzi whisky i fajkami, dobry nieprzewidywalny psychol. W ogóle całkiem sprawnie nakręcone to jest, akcyjniak robiony od linijki ale jednak przyjemnie się ogląda. Policjanci łapią złodziei, jest obowiązkowy wątek rodzinny (spojler-rozwodzą się xd), nawet się fajnie szczelajo. Grają też raperzy pińdzisiont centów (zaje.bista scena jak młody przychodzi zabrać jego córkę na bal) i syn ice cube'a, który całkiem dobrze wypada. Ogólnie polecam.
Opublikowano 30 kwietnia 20186 l Transformers: Ostatni rycerz Kończył się okres próbny HBO Go i obejrzałem z synem. Nie wiem, co mnie podkusiło, ale tak zidiociałego filmu naprawdę dawno nie oglądałem. I nie chodzi o to, że film może być głupi, bo głupie filmy z reguły przyjemnie się ogląda i dają ciut radochy, a o traktowanie widza jak totalnego idioty, kilka scen zakrawa wręcz na pastisz filmów o mechach, a niby to kolejna część . Już nawet efekty specjalne nie cieszą w takim paszkwilu. Stracone 2.5 h życia mojego i mego potomka.
Opublikowano 2 maja 20186 l W dniu 30.04.2018 o 16:31, milan napisał: Byś synowi robot joxa puścił a nie takie g,owno ;] Dzięki za przypomnienie, właśnie obadałem, że na cda jest dostępne. Kilka razy ten film katowałem z wypożyczalni na VHS.
Opublikowano 3 maja 20186 l Polowanie (2012) - no już dawno nie oglądałem tak dobrego, trzymającego w napięciu filmu, w którym nie ma praktycznie ani jednej sceny akcji. Mikkelsen robi fantastyczną robotę. /10
Opublikowano 4 maja 20186 l Black Panther - parujący kasztan, oklepana fabuła, nudne pojedynki, słabe efekty. Ale najgorszy to był ten udawany murzyński akcent z afryki, aż w uszy szczypało. Obejrzałem przed pójściem na Infinity War, niepotrzebnie bo gó/wno jest w tym filmie.
Opublikowano 4 maja 20186 l Godzinę temu, tukan napisał: Black Panther - parujący kasztan, oklepana fabuła, nudne pojedynki, słabe efekty. Ale najgorszy to był ten udawany murzyński akcent z afryki, aż w uszy szczypało. Obejrzałem przed pójściem na Infinity War, niepotrzebnie bo gó/wno jest w tym filmie. +1, rzadki balasek z tego wyszedł. Mało charyzmatyczny T'Challa, fatalna walka finałowa (i pod względem akcji i CGI) i ogólnie wieje nudą, film ratują postacie drugoplanowe (Shuri, M'Baku) i muzyka. No i Klaw >>>>>> Killmonger, nie wiem kto się zgodził na ten zabieg. Sam występ Pantery w Civil War >>>>> ten film.
Opublikowano 4 maja 20186 l 4 godziny temu, tukan napisał: Black Panther - parujący kasztan, oklepana fabuła, nudne pojedynki, słabe efekty. Ale najgorszy to był ten udawany murzyński akcent z afryki, aż w uszy szczypało. Obejrzałem przed pójściem na Infinity War, niepotrzebnie bo gó/wno jest w tym filmie. W punkt, jakbyś zobaczył moje i Timmy'ego fejspalmy na seansie w kinie Pajgi po 20 minutach wyszedł z kina. Znam chłopa 18 lat a pierwszy raz coś takiego widziałem. Powszechnie uważane za najgorsze marvele, czyli 'Kapitan Ameryka' oraz 'Thor: Mroczny świat' są dużo lepszymi filmami od tej słabizny. Ba, nawet Guardiansi 2 jako wóz z sucharami wypadają o niebo lepiej. 4/10.
Opublikowano 5 maja 20186 l Powiedziałbym, że podobnie, tylko że za bilet na guardiansów płaciłem żywą gotówką
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.