Opublikowano 24 lutego 20169 l Ave, Cezar!- szkoda się rozpisywać Ale dobrze czy źle? Bo wiesz Pajguś, z Tobą i filmami to nigdy nie wiadomo.
Opublikowano 24 lutego 20169 l Jeszcze żaden film Coenów nie zszedł dla mnie niżej niż dobry, więć trochę szok że coś takiego pisesz. No ciekawe, jak ten cezar.
Opublikowano 24 lutego 20169 l Jeszcze żaden film Coenów nie zszedł dla mnie niżej niż dobry, więć trochę szok że coś takiego pisesz. No ciekawe, jak ten cezar. Serio? Burn after reading było slabiutkie.
Opublikowano 24 lutego 20169 l Mam w planach obejrzeć Ave Cezar, ale nie wiem czy dam radę przez Tildę Swinton. Nie cierpię jej, przez jej wygląd i mimikę nie dooglądałem "Musimy porozmawiać o Kevinie". Żaden inny aktor/aktorka (oprócz Karolaka) tak mnie nie odpycha od filmu.
Opublikowano 24 lutego 20169 l Jeszcze żaden film Coenów nie zszedł dla mnie niżej niż dobry, więć trochę szok że coś takiego pisesz. No ciekawe, jak ten cezar. Serio? Burn after reading było slabiutkie. Co? Przecież to bardzo przyjemna komedyjka z przerysowanymi postaciami, no i dzięki temu filmowi dowiedziałem się o The Fugs, także zawsze będę miło pamiętał. Edytowane 24 lutego 20169 l przez mate5
Opublikowano 24 lutego 20169 l Ave, Cezar!- szkoda się rozpisywać Ale dobrze czy źle? Bo wiesz Pajguś, z Tobą i filmami to nigdy nie wiadomo. Zawsze wiadomo. No suaby, taki film o niczym, niby kilka ładnych scen, ale to jak wydłubywanie rodzynek z gówna.
Opublikowano 24 lutego 20169 l Jak to o niczym - to czysty metafiction, nawet sami sobie nie pozostają dłużni. Chociaż kino hermetyczne, trzeba przyznać - nie lubisz rozmów kina o samym sobie, to nie spodoba się w ogóle, bo narracja jest ściśle podporządkowana właśnie temu (pod płaszczykiem pokazania złotego czasu hollywood w krzywym zwierciadle)Mi się Ave, Cezar podobał, ciekawy kamyczek rzucony przez Coenów do ogródka kinematografii, no i zjadliwy nawet dla przeciętnego widza.(chociaż w debacie kulturowej lepiej wyszedł Barton Fink).Gdybym miał wystawić ocenę byłoby to 7.5/10
Opublikowano 25 lutego 20169 l Ale ludzie ogladali w kinie na duzym ekranie w 3D po czym wychodzili na szare ulice z wymieszanymi spalinami ze sniegiem a nie w kuchni na 20 calowym tv na polsacie zmywajac naczynia. mogliby to oglądać nawet na telebimie w strefie kibica, nic to nie zmienia w jakości filmu Narcos (sezon 1) - kcem sezon drugi. 9+/10.
Opublikowano 25 lutego 20169 l Ale ludzie ogladali w kinie na duzym ekranie w 3D po czym wychodzili na szare ulice z wymieszanymi spalinami ze sniegiem a nie w kuchni na 20 calowym tv na polsacie zmywajac naczynia. mogliby to oglądać nawet na telebimie w strefie kibica, nic to nie zmienia w jakości filmu Tutaj chyba glupote palnąleś, oczywiscie scenariusz czy gra aktorska nie będzie lepsza w kinie, ale to co jest siłą tego filmu będzie zupełnie inaczej odbierane w kinie i w 3D.
Opublikowano 26 lutego 20169 l Trochę beka, że zwykły film akcji z dużą dozą beki robi taką furrorę. Mało komu się nie podoba, a często ludzie oceniają bardzo wysoko, w tym również ja. Jedyną negatywna ocena, jaką słyszałem to od mojej dziewczyny koleżanki. Powiedziała, że słaby, nie wiadomo, czy to na serio i w ogóle nie wiadomo o co chodzi...
Opublikowano 26 lutego 20169 l Bo zrobili rzecz nie mieszczącą się wcześniej w głowach decydentów z dużych wytwórni - dali wolną rękę i wysłuchali fanów. Może to nauczy niektórych na przyszłość, że nie ma się co wtrącać jak coś dobrze hula. No ale to w końcu podstawa każdej korpo - kłody pod nogi i ucinanie inicjatyw.
Opublikowano 27 lutego 20169 l World War Z Ostatnio leciało w TV to postanowiłem nadrobić zaległości, bo to dość głośny tytuł był. Początek maksymalnie amerykański, że aż momentami byłem zażenowany. Mamy tam wszystko: dziewczynki krzyczące "Daddy I want to go home!!", sceny w których dzielny Brad Pitt ratuje ludzi, ucieczki przed zombie... Właśnie - zombie. Jedne z gorszych zombie jakie widziałem w filmach. Zbyt szybkie, śmiesznie wyglądające, nie budzące w ogóle strachu moim zdaniem. Potem akcja zaskakująco zwalnia i jest sporo gadania, co było ciekawym zabiegiem bo myślałem że całość pójdzie do końca w amerykański film akcji. Kiedyś czytałem że to film trochę podobny do The Last of Us ale zawiodłem się pod tym względem, dla mnie prawie nie ma podobieństwa. Było parę scen które mi się nie podobały: jak np. zombie skaczące przez ten mur - to ma budzić grozę? Oni wyglądali jak mrówki, lol. Jeszcze ta nieszczęsna scena z pepsi, beka fhui. Oprócz tego w filmie praktycznie nie ma krwi, co też rozczarowało Dla mnie naciągane 6/10. Nie żebym się jakoś nudził specjalnie podczas oglądania, no ale nastawiłem się na coś może nie lepszego, ale po prostu innego. Tu było trochę zbyt cukierkowo momentami. Jako film akcji może daje radę, ale na pewno nie jako horror. A największym minusem jest dla mnie wykonanie samych zombie.
Opublikowano 27 lutego 20169 l Rzeczy, które robisz w Denver będąc martwym Święty Barnabo, jeden z najgorszych filmów jakie zdarzyło mi się oglądać. Fabuła sztampowa i przewidywalna do bólu. Pseudo głębokie dialogi, z których nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać. Zabrane 2 godziny z życia, które dłużyły się niemiłosiernie, to jedna z gorszych inwestycji w ostatnim czasie. Jedyny plus to młoda Gabrielle Anwar, reszta do piachu.
Opublikowano 27 lutego 20169 l Mi się bardzo podobał, może kwestia celowego oglądania z polskim lektorem też zrobiła swoje, ale jednak.
Opublikowano 27 lutego 20169 l Też oglądałem z polskim lektorem. Z początku się nawet zaśmiałem kilka razy, ale od połowy nie mogłem wytrzymać intelektualnej płycizny całości. i ta scena w której Święty Jimmy decyduje sie na zapłodnienie tej ćpunki, ku.rwa co za bezsens i obrzydliwa klisza Może to dlatego, że kilka dni wcześniej oglądałem Kasyno, które jest sztosem nie z tej ziemi. Edytowane 27 lutego 20169 l przez maciucha
Opublikowano 27 lutego 20169 l Ja doskonale wiem jakiego rodzaju jest to film, ale oglądałem z przyjemnością. Bardzo fajne role mieli Lloyd, Garcia, Walken i oczywiście ten koleś co grał "Respiratora" Lubię takie kino, to są właśnie te 'urocze' amerykańskie filmy gangsterskie klasy b z lat 90 tych.
Opublikowano 27 lutego 20169 l No troche wpakowałem się nie więdząc w co. Na HBO GO pisało: komedia, kryminał, a dostałem melodramat o zabarwieniu kryminalnym z elementami komedii.
Opublikowano 27 lutego 20169 l Oglądałem ostatnio parę filmów, ale nie chce mi się pisać o nich to tylko ocenki: I Origins [2014] - 7+/10 La Vie D'Adele [2013] - 8+/10 In Bruges [2008] - 8+/10 The Dark Knight [2008] - odświeżenie po latach, ciągle 9/10 Dear Zachary: A letter to a son about his father [2008] - bez oceny, ale polecam jak lubicie dokumenty o tragediach rodzinnych. Upstream Color [2013] - dobra, napiszę tylko tyle: dawno mi film tak mózgownicy nie rozjebał. Jest przy tym absolutnie przepiękny. Tylko pod żadnym pozorem nie czytajcie o czym jest. 10/10 (chyba pierwsza dycha od czasów Oldboya).
Opublikowano 28 lutego 20169 l właśnie obejrzałem Upstream Color i muszę się zgodzić z Masorzem. Polecam
Opublikowano 28 lutego 20169 l Room (2015) - kandydat na oskara w tym roku. Scenariusz może nie jest zbyt odkrywczy, ale wykonanie stoi na najwyższym poziomie. To jak zagrał ten dzieciak jest niemożliwe. Jest świetny i na dobrą sprawę niesie swoją grą cały film. NIE-PRAW-DO-PO-DO-BY występ człowieka, który ma 10 lat. Warto obejrzeć choćby z uwagi na tą kreację.
Opublikowano 28 lutego 20169 l Marsjanin -głupie jak but, szkoda czasu 4/10 ziemia obiecana -w końcu nadrobiłem, świetne zrealizowany, zdecydowanie zasłużenie określany często jako jeden z najlepszych polskich filmów 8/10 Pokój - wooow, to się nazywa wartościowe kino, genialny film 9.5/10
Opublikowano 29 lutego 20169 l ja polecam skandynawskie kino, mianowicie dramat Reprise jest to bodaj najlepszy film jaki chyba oglądałem w życiu. Świetnie nakręcony, doskonała gra aktorska
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.