Opublikowano 31 maja 200915 l Screamers 2: The Hunting dawno nie widziałam tak zuego sequel'a oglądanie kolejnych minut filmu wprawia oglądającego w zażenowanie im dalej tym gorzej, opera mydlana i wszystko na temat z całości fajny jest tylko tytuł bo fabuły tu po prostu nie ma, a obraz cofa o kilka dekad wstecz 3/10 Edytowane 31 maja 200915 l przez ogicool
Opublikowano 31 maja 200915 l Eternal Sunshine of the Spotless Mind ujmujące kino, drama Scifi, lubię, ot.
Opublikowano 31 maja 200915 l The Sweetest Thing - pare fajnych gagow a tak nuda. Kolezankom sie podobal.
Opublikowano 31 maja 200915 l Dokładnie 6 lat temu oglądałem Vanilla Sky. Dziwny splot wydarzeń a sam film to jedna z tych perełek które uwielbiam.
Opublikowano 31 maja 200915 l Piątek 13go z 1980- hardkor xD Niewiadomo o co kamana, gra aktorska jak na teatrzyku szkolnym w podstawówce. Ogólnie polecam xD
Opublikowano 31 maja 200915 l The God Who Wasn't There - zamiast ciekawego dokumentu poruszającego tematy wiary - durna propaganda bez polotu 5/10 The Network (1976) - świetny film pokazujący co robią media z jednostką i z ogółem społeczeństwa. 8/10
Opublikowano 1 czerwca 200915 l Into the Wild mega syf, nudny w chnj. Wojna polsko-ruska kolejne rozczarowanie, niech polacy przestaną krecic filmy, ogniem i mieczem bardziej mi sie podobalo. <_<
Opublikowano 1 czerwca 200915 l Into the Wild - rewelka, pomimo długiego czasu trwania nie nudziłem się nawet przez chwilę. Film bardzo życiowy, zmuszający do refleksji - 9/10. Dragon Ball: Evolution - walki jak w Dead or Alive, słabiutkie efekty, żenująca gra aktorska, fabuła masakrycznie głupia (tak to już jest jak się robi kinówke na podst. mangi). Ta kupa powinna nigdy nie powstać - 5/10. X-Men Origins: Wolverine - nawet niezły film akcji. Momentami przesadnie ugrzeczniony, miejscami zbyt przegadany, ale ogólnie efekciarski i odprężający- 7-/10. Yes Man - dawno już nie widziałem naprawdę porządnej komedii z Jimem Carreyem...i raczej już nie zobaczę. Co jednak nie znaczy, że "Jestem na TAK" jest filmem słabym. Jim pomimo wieku wciąż świetnie radzi sobie jako komik, nadal bawi i fajnie wykrzywia ryja. Na Yes Man można się trochę pośmiać, wyluzować - 7+/10. Wristcutters: A Love Story - podobnie jak Into the Wild obraz życiowy i zmuszający do refleksji, i tak samo podobnie jak w Into the Wild motywem przewodnim jest podróż. Świat przedstawiony w filmie zasługuje na uznanie. Tytuł nieco nietrafiony, bo z romansem ma niewiele wspólnego (przynajmniej przez większość czasu) - 8+/10.
Opublikowano 1 czerwca 200915 l Into the Wild mega syf, nudny w chnj. Czy to Ty pisałeś kilka stron wcześniej o Hostelach dając im notę 8 i 9 ? Aha.
Opublikowano 1 czerwca 200915 l O w mordę, przyznaję, takiego zonka jeszcze nie zaliczyłem I sorry za offtop. EDIT: A nie, raz napisałem, że Dimmu Borgir to death, więc nie jest tak źle. Edytowane 1 czerwca 200915 l przez Masorz
Opublikowano 1 czerwca 200915 l Trainspotting - dla fanów "dramato-komedii o narkomanach" chyba najlepszy film, z masakrującym OST. 8+/10 Edytowane 1 czerwca 200915 l przez Wiolku
Opublikowano 3 czerwca 200915 l Pianista, Curious Case Of Benjamin Button i Symetria. Wszystkie polecam. Az dziw mnie bierze, ze taki gniot jak Slumdog dostal taki poklask na gali rozdania Oscarow. Tym bardziej, ze No Country For Old Men jak i poprzednie najlepsze Oscarowe filmy byly swietne.
Opublikowano 3 czerwca 200915 l Sunshine - aż mnie dziwi, że ten film zbiera takie średnie oceny, genialna muzyka ( Murphy jak zawsze w formie ), wizualnie daje rade ( słonko wygląda obłędnie :] ), aktorzy na poziomie, jest klimatycznie. Jedyne co mi się nie podobało to ten pojedynek na końcu, nie pasuje do całości, zupełnie niepotrzebny moim zdaniem.
Opublikowano 3 czerwca 200915 l czy ja wiem czy takie srednie oceny zbiera? 7.3 na imdb to naprawde dobry wynik oczywiscie, zgadzam sie z Twoja opinia o filmie, nawet jeszcze wiekszy nacisk przyloze na to, ze zdjecia i muzyka sa genialne uwielbiam scene ogladania Merkurego na tle slonca
Opublikowano 3 czerwca 200915 l 7,3 to trochę za niska nota, jak dla mnie to mocna 8 byłaby jak najbardziej ok, tym bardziej że dawno nie było tak dobrego filmu s-f, ale z drugiej strony to tylko ocena więc nie należy się tym zawsze sugerować, jedni ten film pokochają inni oleją ciepłym moczem. Widoki są cudne, aż chciałbym zobaczyć to co oni ale na żywo :] Edytowane 3 czerwca 200915 l przez Wojthas
Opublikowano 4 czerwca 200915 l Taken - nie polecam. Chyba, ze ktos lubi historie o rambo mather fuckerach ktorzy rozprawiaja sie z armia zloczyncow, zadzierajac zarazem z cala paryska/francuska policja. Dla fanow Transporter.
Opublikowano 4 czerwca 200915 l Piątek 13go z 1980- hardkor xD Niewiadomo o co kamana, gra aktorska jak na teatrzyku szkolnym w podstawówce. Ogólnie polecam xD a kolejne czesci jeszcze lepsze, remake to wlasnie czesci 1-3, serie lubie wiec 9/10 dla remaku bo wesoly jest the eye - po 30 minutach wylaczylem, dawno takiego (pipi) nie widzialem
Opublikowano 5 czerwca 200915 l Echelon Conspiracy- wypisz wymaluj zrzynka albo niesamowity zbieg okoliczności przy pisaniu scenariusza z filmem Eagle Eye. Ogólnie dobry ale gorszy od "protoplasty". Duchy moich byłych ;p- byłem zmuszony iśc na to do kina z laską. Nie takie złe jak na romantyczną komedię z Mc Mateuszem i madafaka wyrywaczem, podstarzałym Douglasem. Fired Up- komedyjka dla nastolatków o kolesiach hurtowo wyrywających laski na obozie dla czirliderek. Ani to śmieszne, ani żałosne. Ot do zlukania jak już nic innego nie pozostanie
Opublikowano 6 czerwca 200915 l Harold and Kumar Go to White Castle: Świetny film Serio się zaskoczyłem, a wizja Kumara z życiem z Marychą mogę oglądać tysiąc razy ;] 8/10.
Opublikowano 6 czerwca 200915 l Friday 13th 2008 ale bida Czego spodziewałem sie po nowym Piątku? Cycków, efektownych morderstw z gore, lesnego klimatu, trochę napięcia, a co otrzymałem? Brak klimatu, zero napiecia, marne efekty, marne gore, morderstwa kompletnie bez polotu. Jedynie do czego nie mozna sie przyczepic to do cykow bo te sa pierwsza klasa Pierwsze lepsze morderstwo z piatku z 1980r z charakteryzacja Saviniego miażdżą wszystkie z najnowszego. Jak mozna bylo ten element az tak zaniedbac? Bez jaj. Ani jednego fajnego zabójstwa? W slaszerze? Po za tym schemat goni schemat a dluzyzny sa wrecz nieprzyzwoite. Oczekiwalem fajnego, krwawego filmu, poniewaz Nispel wraz z Bayem maja na koncie bardzo przyzwoity rimejk TCM ale to co dostalem to dosc ciezki malo smieszny zart. 4/10
Opublikowano 7 czerwca 200915 l Dorwałem w końcu Into the Wild. Az mi szkoda ze zignorowałem ten film kiedy puszczali go w kinie. Co jest w nim fajnego? Właśnie to, że jest taki leniwy, bez pośpiechu. Odemnie 9/10. Pomimo to, film nie dla każdego co widać po opiniach
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.