Opublikowano 19 lutego 201411 l Wstałem dziś o 7, na śniadanie zjadłem bułke żytnią z serkiem wiejskim i dżemem, a do tego 30g nerkowców i popiłem kawą. Gdzieś o 8 pojechałem do kumpla zrobic trening (pierwszy od 7 dni bo w zeszłym tygodniu miałem ledwo czas zęby umyc). Po 4 seriach przysiadów, 3 MC na prostych i 1 serii wykroków zrobiło mi się strasznie niedobrze i myślałem że zwymiotuje i odjade. Jakoś sie ogarnąłem jak usiadłem przy otwartym oknie. Lepiej zrobiło mi się po jakiś 40 minutach, wtedy zjadłem przygotowany wcześniej posiłek potreningowy (makaron i spaghetti ze zmielonej piersi z indyka) i jakoś wróciłem do siebie. Zastanawiam sie jednak co mnie dzisiaj tak skosiło? Za małe śniadanie? Orzechy przed treningiem? Wczesna pora (zazywczaj cwicze po południu)? Za mało snu (spie ostatnio po ~5/6h)? Co to jest bułka żytnia dla chłopa 190. Maciek ogarnij sie chłopie. Ja zjadam przed treningiem torbe ryżu i kuraka a po treningu ostatnio myślałem że do domu nie dojade
Opublikowano 19 lutego 201411 l no ja wciąż nie zawsze potrafie znalezc kompromis między dobrym posiłkiem, a brakiem ociężałości i ospałości na treningu za tydzień zjem w środe większe śniadanie i zobacze jak organizm zareaguje na ten sam trening o tej 8 rano
Opublikowano 19 lutego 201411 l Jezeli po zjedzeniu posilku bogatego w weglowodany lapie cie spanie, znuzenie a morda ci sie nie zamyka to najpewniej masz slaba tolerancje na insuline. Nie bede ci tu cwaniakowal co i jak, ale sprobuj przeczytac ponizsze materialy. Jest szansa ze lepiej zrozumiesz co sie dzieje z toba i jak temu zapobiegac. No i ogolnie przed treningiem proste cukry to slaby pomysl. Insulina ci skoczy, dostep do glukozy sie obnizy a twoj trening skonczy sie jak sie skonczyl. Kawa za to ok. Pomaga lepiej tolerowac insuline. http://www.janus.net.pl/przemiana%20materii.htm http://www.dietametaboliczna.com/dietaplan.html http://www.kulturystyka.org.pl/modules/news/article.php?storyid=298
Opublikowano 19 lutego 201411 l No jak przychodze do domu koło 15 to nie jestem specjalnie zmęczony i śpiący, ale wystarczy że zjem obiad i moge spac jak dziecko 3 godziny. Artykuły w wolnej chwili z pewnością przeczytam, dzięki .
Opublikowano 19 lutego 201411 l A ja myślę że za mały odstęp między jedzeniem,szczególnie że dorzuciłeś orzechy a treningiem,w którym jest silny nacisk na żołądek(tłocznia brzuszna) i dlatego źle ci się zrobiło.Organizm trawił,więcej krwi trafiło do żołądka a ty zacząłeś tyrać nogi.
Opublikowano 19 lutego 201411 l Wszystko się dziś nałożyło i wyszło jak wyszło. Na przyszłosc będę pamiętał .
Opublikowano 20 lutego 201411 l A ja myślę że za mały odstęp między jedzeniem,szczególnie że dorzuciłeś orzechy a treningiem,w którym jest silny nacisk na żołądek(tłocznia brzuszna) i dlatego źle ci się zrobiło.Organizm trawił,więcej krwi trafiło do żołądka a ty zacząłeś tyrać nogi.G Godzina przed treningiem dla ekto to nie jest za krótki czas
Opublikowano 20 lutego 201411 l Gadaliśmy ostatnio o naszych siłkach,to daję fotkę z dzisiaj z mojej"mordowni" http://oi58.tinypic.com/3460xle.jpg a ja myslalem ze moja mordownia w starej kotlowni na kamiennej gorze to byl niezly burdel ;d gdzie to jest? Edytowane 20 lutego 201411 l przez Guernica
Opublikowano 20 lutego 201411 l Ja w ogole nie ide wczesniej niz 90-120 min po jedzeniu na trening. Tu nie chodzi o uczucie glodu a raczej o fakt ze po co w czasie treningu ktory jest bardzo wymagajacy, moj organizm ma rozdzielac energie dodatkowo na trawienie? A przez dwie godziny jak nie zjem, to nie umre z glodu co nie. Poza tym, wydaje mi sie ze taka lekkosc jest bardziej chyba przyjazna niz uczucie przepelnienia, sytosci czy co tam ktoczuje. No ale to juz kazdego z osobno broszka.
Opublikowano 20 lutego 201411 l Gadaliśmy ostatnio o naszych siłkach,to daję fotkę z dzisiaj z mojej"mordowni" http://oi58.tinypic.com/3460xle.jpg a ja myslalem ze moja mordownia w starej kotlowni na kamiennej gorze to byl niezly burdel ;d gdzie to jest? W Orłowie.
Opublikowano 28 lutego 201411 l Zaczynam cwiczyc z ciezarami, ale oprocz wiedzy ziomkow, chcialbym zaczerpnac porady forumka. Do dyspozycji mam: laweczke, modlitewnik, drazek szeroki, gryfy (prosty, lamany i olimpijski), hantle, stojaki do dipsow i sztangi. Za jakis czas zrobimy wyciag i brame, wiec bedzie zayebiscie. Co do planu treningowego to myslalem nad tym, co robi Jaczes (http://www.psxextreme.info/topic/97440-super-saiyan-trening-by-jaczes/), bo plan ten zaklada zwiekszanie ciezaru na kazdym treningu i dzieki temu kazdy trening powinien byc coraz bardziej motywujacy. Jednak nie wiem, czy dam rade za kazdym razem dodawac kilogramow, bo od listopada zrobilem moze z 10 treningow i sila poleciala mocno w dol. Jakies rady jak zaczac, zeby bylo dobrze?
Opublikowano 28 lutego 201411 l Trening Jaczesa jest dla osób, które wyglądają, jak ze spartacusa, więc chyba trochę za trudny dla Ciebie Trening Jaczesa jest dla osób, które wyglądają, jak ze spartacusa, więc chyba trochę za trudny dla Ciebie
Opublikowano 28 lutego 201411 l Czytałem, że po zrobieniu tatuażu nie można się przemęczać, ćwiczyć itd. przed dwa tygodnia. Pytanie do "wytatuowanych", jak oni robili? Ja robię ręce, więc troche lipka. Myślałem, że tak tydzień (do wstępnego zagojenia i zejścia opuchlizny) odpuszczę, a później trochę lżejsze treningi porobię.
Opublikowano 28 lutego 201411 l Karmowski w swojej ostatniej serii na YT robił dziarę na łapie przez kilka odcinków i nie odpuszczał z tego powodu treningów (o ile dobrze pamiętam to mówił, że można cwiczyc jeśli miejsce z tatuażem jest dobrze nawilżone, natłuszczone itd.) Edytowane 28 lutego 201411 l przez maciucha
Opublikowano 28 lutego 201411 l sam nie wiem, jak dla mnei za duze ryzyko, spieprzy sie cos to bedzie problem ;]
Opublikowano 1 marca 201411 l Ja zrobilem 10 dni przerwy, nie ma wybacz. Nie zaryzykowalbym z(pipi)anej dziarki bo nie umialem odpuscic kilka dni.
Opublikowano 2 marca 201411 l Nie lubię słuchać jak zawodowi koksownicy gadają ze nie ma przetrenowania,tak się składa ze jestem stoczniowcem i się z nim nei zgadzam. Edytowane 2 marca 201411 l przez Litwin81
Opublikowano 2 marca 201411 l Zycia poza silownia nie ma i mi o prawidlowej regeneracji i przetrenowaniu bedzie gadac. Nie slucham go od czasu jak zaczal sie trzymac z warszawskim kleksem.
Opublikowano 3 marca 201411 l Ja pracując w stoczni miałem siły ćwiczyć tylko w sobotę i niedzielę,do pracy na 4:30 wstawałem,więc jadłem o tej godzinie,później dopiero o 10:00,jak tu mówić o równym odżywianiu?Wracałem z roboty to jadłem o 15:00 i spałem do 18=19 bo siły nie miałem po tym kołchozie,więc niech on mi takich głupot nie gada.A praca górnika mimo iż ciężka to inna,miałem znajomego górnika i mówił że jak mu jest ciepło to się może do gaci rozebrać,a ja 30 stopni na dworze i w masce,goglach,hełmie,nie palnych ciuchach i skórzanych rękawicach po łokcie.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.