Opublikowano 19 kwietnia 201410 l Coś słabo u Ciebie z odpornością, najpierw te zatrucie, teraz angina. @Maciucha Nie palisz papierosow? Mialem tak jak jaralem, 4-6razy w roku gardlo/oskrzela, nie jaram 3 lata i zachorowalnosc spadla do raz, maks dwa.
Opublikowano 19 kwietnia 201410 l Ja tez duzo cwicze. Ostatnio nadupczam "grapplera" autorstwa wodyna i przy wiekszych ciezarach prawie spawam :F
Opublikowano 19 kwietnia 201410 l Banny, obczaj sobie to: http://www.gwiazdybasketu.pl/trening-kondycyjno-silowy-kobe-bryanta/
Opublikowano 19 kwietnia 201410 l Coś słabo u Ciebie z odpornością, najpierw te zatrucie, teraz angina. @Maciucha Nie palisz papierosow? Mialem tak jak jaralem, 4-6razy w roku gardlo/oskrzela, nie jaram 3 lata i zachorowalnosc spadla do raz, maks dwa. sam w życiu nie spaliłem nawet jednej fajki, za to rodzice od zawsze kopcili i to dosc sporo
Opublikowano 19 kwietnia 201410 l nie chcialbym stracic masy wypracowanej teraz. skromnie,bo skromnie, ale jak na mnie to i tak dobrze - nigdy wczesniej nie wazylem 73 : p dlatego do grania chcialbym cos dolozyc tak, aby nie spasc z wagi. zawsze jak grywalem to bylem patyczakiem, 66-68 maks. a i tez z kondycja nie jest dobrze, wiec boje sie, ze od wybiegania moge schudnac szybko ;/ zazywam bialeczko, moge jeszcze cos dokupic. kup sobie jakieś bcaa
Opublikowano 19 kwietnia 201410 l Litwin, a jesli bede dalej trzymal miche + bialko + bcaa i izotoniki, to nie schudne tak? ;p czy cos jeszcze? bo nie dam rady chyba 3x fbw jak teraz + jeszcze kosz.
Opublikowano 19 kwietnia 201410 l Schudniesz jak będziesz miał ujemny bilans kaloryczny a jesli będziesz chodził na tego kosza to na logike zwiększysz swój wydatek energetyczny a co za tym idzie będziesz musiał więcej jeść żeby trzymac stałą wagę. A bcaa pomoże ci chronić mięśnie przed spadkami. Choć na moje oko troche za bardzo sie przejmujesz bo chyba nie bedziesz ganiał niewiadomo ile dziennie za tą piłką
Opublikowano 19 kwietnia 201410 l Mi opona rosnie jak przekraczam 2500 kcal i 200g wegli dziennie. Zazdroszcze mlodzienczej energii,
Opublikowano 19 kwietnia 201410 l Litwin, a jesli bede dalej trzymal miche + bialko + bcaa i izotoniki, to nie schudne tak? ;p czy cos jeszcze? bo nie dam rady chyba 3x fbw jak teraz + jeszcze kosz. Jakbyś 3mał michę na 100% to ci żadne suple nie potrzebne,natomiast mało kto ma tak dopiętą dietę,nawet kulturyści mają odstępstwa.Izotonik nawodni,ale też cukry zawarte w nim działają antykatabolicznie,organizm się żywi nimi a nie mięśniami,także jak ja bym miał wybierać to brałbym carbo i robił sobie z niego izotonika.
Opublikowano 19 kwietnia 201410 l Red, w grudniu pod koniec masówki jadłem koło 4000kcal i 400g węgli dziennie i przez miesiąc nic nie przytyłem
Opublikowano 19 kwietnia 201410 l wez nie gadaj, zjechalem z 97 do 86cm w pasie i jak na weekend do tesciow jade, to mam znowu ok 93. Jakbym jadl 4000 kcal to bym zamienil sie w roziego. Geny kurfa. Moje optimum to 100/140/120 TWB zebym sie nie spasl. Edytowane 19 kwietnia 201410 l przez _Red_
Opublikowano 19 kwietnia 201410 l No i zapewne powoli Ci zwalnia metabolizm, hormony tak nie szaleją jak u nastolatka, więc wszystko ciężej przychodzi
Opublikowano 19 kwietnia 201410 l A może po prostu jest bardziej endo a maciucha bardziej ekto? Ja waże 85kg i do robienia masy potrzeba mi 3000 kcal. Jedząc już 3500 podlewa mnie jak wieprza. Braciak cioteczny jest własnie bardziej ekto i nie dośc że wpier.dala za 2 to jeszcze mógłby żrec kebaba dziennie i go mocno nie podleje
Opublikowano 19 kwietnia 201410 l Slabej jakosci wegle = piwo i slodycze. Jestem tylko czlowiekiem:( chociaz kocham podnosic ciezary, mimo ze Kazub sie ze mnie zbija.
Opublikowano 20 kwietnia 201410 l Też jestem endo,ale trzymam węgle krótko to jako tako brzuch wygląda.
Opublikowano 20 kwietnia 201410 l Jeszcze nigdy mnie nie zamroczyło na siłowni ale często nawet między seriami latają mi przed oczami białe kropki. nie obraź się........albo sie obraź, jak chcesz, ale to by znaczyło, że słabo dajesz Ehe, dawaj dalej "mocno" jeszcze pare lat, a potem idz do okulisty xD
Opublikowano 20 kwietnia 201410 l nie rozumiem że ciśnienie rośnie i zaszkodzi na oczy ? nie chodziło mi przecież o to, żeby cisnąć ciężary na każdym treningu jak ciężarowiec Edytowane 20 kwietnia 201410 l przez Kazub
Opublikowano 22 kwietnia 201410 l Ale dzisiaj się rozczarowałem,cisnąłem 130 na klatę,lewa ręka zablokowana a prawa na 3/4 prosta i chyba się rozluźniłem i spadło Za tydzień musi pójść,na pełnym skupieniu.
Opublikowano 22 kwietnia 201410 l ale rozgrzewasz się przed tymi maxami ? to znaczy wiesz, jakieś szybkie kardio i dynamiczne rozciąganie do podniesienia temperatury, z 15 ruchów samą sztangą, pare minut odpoczynku i kocentracji na wyrównanie, potem piramida na 2-3 ruchy (od 50 do 100 powiedzmy) no i 130 chyba że podchodzisz na koniec treningu, ale to byłoby głupie co nie Edytowane 22 kwietnia 201410 l przez Kazub
Opublikowano 23 kwietnia 201410 l Na start sauna na podczerwień,później ogólna rozgrzewka stawów,pajacyk,po tym klatka,barki i triceps i piramida w górę co 20 kg,na 2-3 ruchy,tylko przeskoczyłem ze 100 na 130.Wczoraj sie chyba rozkojarzyłem,będąc szczęśliwym że to już targnąłem
Opublikowano 28 kwietnia 201410 l no powiem Wam, że organizm przyklęknął trochę przez parę dni, wczoraj był pierwszy dzień, kiedy było w miarę ok. Widać nie mam już 22 lat - staram się biegać 3 razy w tygodniu około 30 minut tempem 6min/km Do tego kończę trzeci tydzień 6 Weidera i robię około 150~200 pompek dziennie i czuję zmęczenie. Nie chodzi o ból mięśni, bo to znam, chodzi o to, że zasypiam o 22, o to, że ciężko się wstaje o tej 6 rano i o to, że potrzebuję już więcej czasu na regenerację. Do tego jeszcze obciąłem kalorie do 2500 dziennie. Wydawało mi się to wszystko niczym - co to jest, trochę pobiegać, wieczorem pompeczki i brzuszeczki, potem kakaoko i kapcioszki i relax, myślałem, że spokojnie dopyerdolę do tego przerzucanie żelaza, tymczasem lekki zonk. Organizm jest już po pierwszym szoku, liczę, że teraz będzie tylko lepiej. Edytowane 28 kwietnia 201410 l przez waldusthecyc
Opublikowano 28 kwietnia 201410 l Myslalem, ze nigdy nie dam rady isc na silownie rano, ale z racji wieczornych planow sie zmusilem na 7:30. Powiem, ze rewelacja. Sila byla mimo lekkiego sniadania, prysznic orzezwil. Zobaczymy kiedy w robocie zasne.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.