Skocz do zawartości

Featured Replies

Opublikowano

Coś słabo u Ciebie z odpornością, najpierw te zatrucie, teraz angina.

 

@Maciucha

 

Nie palisz papierosow? Mialem tak jak jaralem, 4-6razy w roku gardlo/oskrzela, nie jaram 3 lata i zachorowalnosc spadla do raz, maks dwa.

  • Odpowiedzi 5,4 tys.
  • Wyświetleń 326,8 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • TheAceOfSpades
    TheAceOfSpades

    Poszło 200 kg w martwym ciągu (sumo + klasyk), plan na ten rok wykonany   

  • Mimo wczorajszej ciężkiej klaty i tricka zdecydowałem się zrobić dzisiaj martwy(na nowej siłce nie ma odpowiedniego miejsca na martwy),poszło nieźle jak na tak krótką regenerację :)Waga 84 kg.  

  • Daję ten filmik z cyców,niestety nie jest do końca bo tam zszedłem na goły gryf i się zeszmaciłem  

Opublikowano

Ja tez duzo cwicze.

Ostatnio nadupczam "grapplera" autorstwa wodyna i przy wiekszych ciezarach prawie spawam :F

Opublikowano

 

Coś słabo u Ciebie z odpornością, najpierw te zatrucie, teraz angina.

 

@Maciucha

 

Nie palisz papierosow? Mialem tak jak jaralem, 4-6razy w roku gardlo/oskrzela, nie jaram 3 lata i zachorowalnosc spadla do raz, maks dwa.

 

sam w życiu nie spaliłem nawet jednej fajki, za to rodzice od zawsze kopcili i to dosc sporo

Opublikowano

nie chcialbym stracic masy wypracowanej teraz. skromnie,bo skromnie, ale jak na mnie to i tak dobrze - nigdy wczesniej nie wazylem 73 : p 

dlatego do grania chcialbym cos dolozyc tak, aby nie spasc z wagi. 

 

zawsze jak grywalem to bylem patyczakiem, 66-68 maks. 

a i tez z kondycja nie jest dobrze, wiec boje sie, ze od wybiegania moge schudnac szybko ;/

 

zazywam bialeczko, moge jeszcze cos dokupic.

 

kup sobie jakieś bcaa

Opublikowano

Litwin, a jesli bede dalej trzymal miche + bialko + bcaa i izotoniki, to nie schudne tak? ;p czy cos jeszcze? bo nie dam rady chyba 3x fbw jak teraz + jeszcze kosz.

Opublikowano

Schudniesz jak będziesz miał ujemny bilans kaloryczny a jesli będziesz chodził na tego kosza to na logike zwiększysz swój wydatek energetyczny a co za tym idzie będziesz musiał więcej jeść żeby trzymac stałą wagę. A bcaa pomoże ci chronić mięśnie przed spadkami. Choć na moje oko troche za bardzo sie przejmujesz bo chyba nie bedziesz ganiał niewiadomo ile dziennie za tą piłką

Opublikowano

Mi opona rosnie jak przekraczam 2500 kcal i 200g wegli dziennie. Zazdroszcze mlodzienczej energii,

Opublikowano

Litwin, a jesli bede dalej trzymal miche + bialko + bcaa i izotoniki, to nie schudne tak? ;p czy cos jeszcze? bo nie dam rady chyba 3x fbw jak teraz + jeszcze kosz.

Jakbyś 3mał michę na 100% to ci żadne suple nie potrzebne,natomiast mało kto ma tak dopiętą dietę,nawet kulturyści mają odstępstwa.Izotonik nawodni,ale też cukry zawarte w nim działają antykatabolicznie,organizm się żywi nimi a nie mięśniami,także jak ja bym miał wybierać to brałbym carbo i robił sobie z niego izotonika.

Opublikowano

Red, w grudniu pod koniec masówki jadłem koło 4000kcal i 400g węgli dziennie i przez miesiąc nic nie przytyłem :D

Opublikowano

wez nie gadaj, zjechalem z 97 do 86cm w pasie i jak na weekend do tesciow jade, to mam znowu ok 93. Jakbym jadl 4000 kcal to bym zamienil sie w roziego.

 

Geny kurfa.

 

Moje optimum to 100/140/120 TWB zebym sie nie spasl.

Edytowane przez _Red_

Opublikowano

No i zapewne powoli Ci zwalnia metabolizm, hormony tak nie szaleją jak u nastolatka, więc wszystko ciężej przychodzi :)

Opublikowano

A może po prostu jest bardziej endo a maciucha bardziej ekto?

 

Ja waże 85kg i do robienia masy potrzeba mi 3000 kcal. Jedząc już 3500 podlewa mnie jak wieprza.

Braciak cioteczny jest własnie bardziej ekto i nie dośc że wpier.dala za 2 to jeszcze mógłby żrec kebaba dziennie i go mocno nie podleje

Opublikowano

Slabej jakosci wegle = piwo i slodycze. Jestem tylko czlowiekiem:( chociaz kocham podnosic ciezary, mimo ze Kazub sie ze mnie zbija.

Opublikowano

Też jestem endo,ale trzymam węgle krótko to jako tako brzuch wygląda.

Opublikowano

 

Jeszcze nigdy mnie nie zamroczyło na siłowni ale często nawet między seriami latają mi przed oczami białe kropki.

 

nie obraź się........albo sie obraź, jak chcesz, ale to by znaczyło, że słabo dajesz 

 

 

 

Ehe, dawaj dalej "mocno" jeszcze pare lat, a potem idz do okulisty xD

Opublikowano

nie rozumiem

 

że ciśnienie rośnie i zaszkodzi na oczy ? nie chodziło mi przecież o to, żeby cisnąć ciężary na każdym treningu jak ciężarowiec

Edytowane przez Kazub

Opublikowano

Ale dzisiaj się rozczarowałem,cisnąłem 130 na klatę,lewa ręka zablokowana a prawa na 3/4 prosta i chyba się rozluźniłem i spadło :/ Za tydzień musi pójść,na pełnym skupieniu.

Opublikowano

ale rozgrzewasz się przed tymi maxami ? to znaczy wiesz, jakieś szybkie kardio i dynamiczne rozciąganie do podniesienia temperatury, z 15 ruchów samą sztangą, pare minut odpoczynku i kocentracji na wyrównanie, potem piramida na 2-3 ruchy (od 50 do 100 powiedzmy) no i 130

 

chyba że podchodzisz na koniec treningu, ale to byłoby głupie co nie 

Edytowane przez Kazub

Opublikowano

Na start sauna na podczerwień,później ogólna rozgrzewka stawów,pajacyk,po tym klatka,barki i triceps i piramida w górę co 20 kg,na 2-3 ruchy,tylko przeskoczyłem ze 100 na 130.Wczoraj sie chyba rozkojarzyłem,będąc szczęśliwym że to już targnąłem ;)

Opublikowano

no powiem Wam, że organizm przyklęknął trochę przez parę dni, wczoraj był pierwszy dzień, kiedy było w miarę ok. 

 

Widać nie mam już 22 lat - staram się biegać 3 razy w tygodniu około 30 minut tempem 6min/km

Do tego kończę trzeci tydzień 6 Weidera i robię około 150~200 pompek dziennie i czuję zmęczenie. Nie chodzi o ból mięśni, bo to znam, chodzi o to, że zasypiam o 22, o to, że ciężko się wstaje o tej 6 rano i o to, że potrzebuję już więcej czasu na regenerację.

 

Do tego jeszcze obciąłem kalorie do 2500 dziennie.

 

Wydawało mi się to wszystko niczym - co to jest, trochę pobiegać, wieczorem pompeczki i brzuszeczki, potem kakaoko i kapcioszki i relax, myślałem, że spokojnie dopyerdolę do tego przerzucanie żelaza, tymczasem lekki zonk. Organizm jest już po pierwszym szoku, liczę, że teraz będzie tylko lepiej. 

Edytowane przez waldusthecyc

Opublikowano

Myslalem, ze nigdy nie dam rady isc na silownie rano, ale z racji wieczornych planow sie zmusilem na 7:30. Powiem, ze rewelacja. Sila byla mimo lekkiego sniadania, prysznic orzezwil. Zobaczymy kiedy w robocie zasne.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.