Opublikowano 20 stycznia 20178 l 160 w martwym, wyciskanie na skosie 2x 90kg. Nie chce na redu wchodzic tak fajnie idzie :/ Wczoraj 100 w martwym sumo i mimo, że w sumie miałem dobrą technikę, to lędźwie tak napier.dalają, że sobie odpuszczam go na jakiś czas xD. A wyciskanie na skosie 5x 90kg. Beka z tych dysproporcji.
Opublikowano 23 stycznia 20178 l 162,5kg w martwym, przed redukcja jeszcze zaatakuje 170. (pipi) gdyby sie 200 udalo za rok, to moge konczyc z silownia. Edytowane 23 stycznia 20178 l przez Shen
Opublikowano 23 stycznia 20178 l Albo jestem taki slaby w martwym albo ty dobry :/ Nie wyciskaez stowki jeszcze na klate a w mc wyniki mamy podobne
Opublikowano 23 stycznia 20178 l w martwym najwiekszy progres, ogolnie plecy chyba nienajgorzej mi ida. Klatka i barki juz gorzej. 90 na skosie poszlo, dzis chcialem 100 na plaskiej sprobowac, ale jak na zlosc nie bylo z rana nikogo zeby mnie asekurowac.
Opublikowano 23 stycznia 20178 l U mnie na odwrot na skosie je.bne 110, na barki 85. Ale mc mniej wiecej tyle co ty, co nie jest jakims zlym wynikiem ale dysproporcja duza. A o przysiadach to nawet nie bede mowil. Dziwne bo czworki i dwojki mam dobrze rozwalone. Obstawiam ze wychodzi niecwiczenie lydek :/ Dobra bede sie trzymal wersji jednak ze po prostu ci to lepiej idzie ;) Choc niby plecow zlych nie mam bo i podciaganie z 15kg podwieszonymi wychodzi, i wioslowania. Takze raczej napewno lydy mnie oslabiaja
Opublikowano 23 stycznia 20178 l Siady mam teraz w rozpisce po wyciskaniu na barki, martwym i skosie na klate, to tez cudow nie ma. Chyba dziewczyna Litwina dzis miala wiecej na sztandze przy siadach
Opublikowano 23 stycznia 20178 l No niestety ja dziś o 6:30 bo z panną na treningu byłem.No Ola dziś 70 kg na 4 razy. Edytowane 23 stycznia 20178 l przez Litwin81
Opublikowano 25 stycznia 20178 l Dobra Panowie zakończyłem masę dochodząc do jakiś na oko 20%bf(pozwalałem sobie na wszystko co miałem ochotę plus normalna kaloryka na poziomie 4200-5000 kcal) i spróbuje zbić do tych 8-10% bez aerobów. Jestem ciekaw jak na tym wyjdę , pierwsza redukcja męcząc aeroby 5 razy w tygodniu to była męczarnia . Jestem ciekaw czy w te 5-6 miesięcy uda się fajnie dociąć robiąc zamiast aerobów po prostu intensywniejszy trening .
Opublikowano 30 stycznia 20178 l Chować to się można jak się nic nie robi. Z czasem i 100 pociśniesz.
Opublikowano 31 stycznia 20178 l tak jak mowi krupek, ostatnio znalazlem stare plany treningowe, to zaczynalem od 30kg
Opublikowano 31 stycznia 20178 l Ja od 40. To chyba tylko pokazuje jak spartakus rozni sie od zwyklego smiertelnika ktory nie cwiczy. 40kg gad demet xD
Opublikowano 1 lutego 20178 l Jakie ćwiczenia są spoko, jeśli ktoś jest strasznym warchlakiem i dopiero uderza na siłownię? Mój brat w wieku 32 lat postanowił spróbować i mam mu jutro coś pokazać. Wiadomo, uginanie na bicepsy, jakieś wznosy na barki, przysiady bez obciążenia lub z samą sztangą, pompki,wyciskanie na płaskiej. Co jeszcze można? Co na plecy? Bo przecież nie martwy.
Opublikowano 1 lutego 20178 l No gdzie martwy, do tego trzeba techniki, żeby się nie dojechać już na początku. Chłop ma ręce jak gąbka do mycia naczyń.
Opublikowano 1 lutego 20178 l No gdzie martwy, do tego trzeba techniki, żeby się nie dojechać już na początku. Chłop ma ręce jak gąbka do mycia naczyń. A jak ma nabrać techniki nie wykonując danego ćwiczenia? Niech zacznie od jakiegoś 30kg czy coś.
Opublikowano 1 lutego 20178 l Martwy ciąg to dość trudne ćwiczenie, nie chcę ho zniechęcić od początku, bo on i tak jest dość negatywnie nastawiony do siłki.
Opublikowano 1 lutego 20178 l No to z takim nastawieniem w ogóle niech nawet nie zaczyna. Wiadomo jak to się skończy, a ty stracisz czas.
Opublikowano 1 lutego 20178 l No właśnie chcę mu pokazać, że to może być przyjemne, bo poza bieganie, póki co, nie wychodzi.
Opublikowano 2 lutego 20178 l Niech powyciska na klate , moze poczuje sie mezczyzna i zalapie o co kaman. W sumie wszystkie cwiczenia sa spoko tylko kwestia ciezaru. No oprocz podciagania na drazku , poczatkujacy tego nie lubia. Pewnie dlatego ze sie nie podciagna :/
Opublikowano 2 lutego 20178 l Jak mu się nie chce ćwiczyć, to powiedz mu, że jest je.baną ulaną (pipi)ą i niech sobie wyobrazi, że wasza matka by pewnego dnia powiedziała- 'aaa, pier.dolę, nie idę dzisiaj do roboty, nie będą mieli co żreć przez tydzień.'. Może siebie i ciebie oszuka, że ćwiczy, ale matki nie oszuka!
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.