Skocz do zawartości

Featured Replies

Opublikowano
1 godzinę temu, maciucha napisał:

całkiem spoko się robi te treningi z gumami oporowymi, dobre spompowanie mięśni, ale niestety na następny dzień brak tego bólu w dobrze podniszczonych mięśniach :| 

Dokładnie. Na każdym treningu wskazane jest dużo żelaza, ew żeliwa. Gum nie ruszam, chyba że bez cukru.

  • Odpowiedzi 5,4 tys.
  • Wyświetleń 326,8 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • TheAceOfSpades
    TheAceOfSpades

    Poszło 200 kg w martwym ciągu (sumo + klasyk), plan na ten rok wykonany   

  • Mimo wczorajszej ciężkiej klaty i tricka zdecydowałem się zrobić dzisiaj martwy(na nowej siłce nie ma odpowiedniego miejsca na martwy),poszło nieźle jak na tak krótką regenerację :)Waga 84 kg.  

  • Daję ten filmik z cyców,niestety nie jest do końca bo tam zszedłem na goły gryf i się zeszmaciłem  

Opublikowano

No niestety nie da się ukryć, inny rodzaj "zniszczenia" mięśnia, w większej perspektywie nie przynoszący oczekiwanych (przynajmniej przeze mnie) rezultatów. Fajnie jest się napompowanym zaraz po ćwiczeniach, ale masy mięśniowej w ten sposób ciężko dorzucić. 

Opublikowano

Na gumach to się raczej wzmacnia mięśnie i ścięgna, buduje dynamikę siły. Szczególnie przydatne pod przygotowanie do sportów takich jak koszykówka.

Opublikowano

wychodzi na to że po tej całej kwarantannie będę doskonałym materiałem co najmniej do euroligi :rayos: 

Opublikowano

No ja kupiłem gumy oporowe i nie powiem biceps triceps dziś fajnie spompowałem ,  godzinka treningu i człowiek lepiej się czuje ale dalej to nie to co się w tym sporcie uwielbia. Najbardziej obawia mnie fakt że w Holandii z doby na dobe jest coraz gorzej i już są wzrosty prawie o 1000 zachorowań w ciągu doby co może oznaczać że wszystko się przeciągnie. Boje się też brać drążka oporowego bo przy mojej wadze ~100kg bałbym się że coś urwe i jakoś niepewny sprzęt to mi się wydaje. Myślałem też by hantle 2x20kg dokupić ale ludzie wyczuli okazje i ceny są astronomiczne(gość z pracy sprzedał ławke , 2 hantle ,sztange i 90kg za 250euro )

Opublikowano

Mnie juz nosiło w domu, fajna pogoda to wyszedłem w plener

EgY6rIU.jpg

Godzinę temu, SpacierShark123 napisał:

Boje się też brać drążka oporowego bo przy mojej wadze ~100kg bałbym się że coś urwe i jakoś niepewny sprzęt to mi się wydaje. Myślałem też by hantle 2x20kg dokupić ale ludzie wyczuli okazje i ceny są astronomiczne(gość z pracy sprzedał ławke , 2 hantle ,sztange i 90kg za 250euro )

sa takie drazki, gdzie jeszcze musisz kołki przywiercic z obu stron, duzo bezpieczniejsza opcja. Ewentualnie dwa haki w sufit i kółka gimnastyczne, duzo wiecej rzeczy mozna na nich robic niz na drazku

Edytowane przez Shen

Opublikowano

no ciekawe jak długo te haki tam posiedzą przy wygibasach 100 kilowego konia

Opublikowano

Kumpel wazy 90 i daje rade w domu. 100 tez powinny utrzymac.

Opublikowano
2 godziny temu, maciucha napisał:

no ciekawe jak długo te haki tam posiedzą przy wygibasach 100 kilowego konia

 

ROTFL na dobrze dobranych i wkręconych kołkach do żelbetowego sufitu może się 200 kg chłop wieszać spokojnie. 

Opublikowano

Gdzie ja teraz będę ćwiczył :(

Opublikowano

Jak tam spartanie? Recepty na prozac powykupywane? Stany depresyjne spowodowane spadkami pozaleczane?

Opublikowano
Godzinę temu, kanabis napisał:

Jak tam spartanie? Recepty na prozac powykupywane? Stany depresyjne spowodowane spadkami pozaleczane?

Jak to jak ? Od samego czytania tipów na forumku forma się robi . Na co komu siłownie ?:nosacz3:

Opublikowano
3 godziny temu, kanabis napisał:

Jak tam spartanie? Recepty na prozac powykupywane? Stany depresyjne spowodowane spadkami pozaleczane?

Wczoraj rower 4h bo była piekna pogoda, dzis chcialem isc na drążki ale snieg pada, wiec cos poswiruje w domu.

Tylko z dieta ciezka, czlowiek sie nudzi to wpierdala

Opublikowano

4h? Grubo to chyba ze stowke zes trzasnal

Opublikowano

Okolo 60, ale sobie zrobilem dluzszy przystanek, zeby pochillowac nad woda. No i to byl pierwszy rower w tym roku, slabo z wydolnoscia.20200328_141724.jpg20200328_135234.jpg

Opublikowano

60 km na szosie to pierdnięcie, ale mtb, szerokiej oponie to już trzeba się nakręcić.

Opublikowano

Jako że teraz panuje corona virus i siedzenie na zasiłku przynajmniej 1-2 miesiące postanowiłem codziennie rano wskakiwać na crossa i śmigać sobie te godzinke po lesie(mam 5 minut do lasu) i naprawdę duży szacun dla ludzi którzy bawią się w kolarzówki. Jazda asfaltem nie powoduje u mnie takiej adrenaliny jak wąskie leśne drogi , uwielbiam sobie podobnie jak Shen znaleźć jakiś punkt w lesie i te kilka minut posiedzieć nad strumykiem tym bardziej że teraz człowiek jest odcięty i masa ludzi wychodzi na spacery tylko z psem.

Opublikowano

No nie wiem , przy zjazdach gdzie jade ponad 50kmh i wystarczyloby jakies machniecie, kot czy inna przeciwnosc losu i bym mogl sie wyje,bac na ryj  przy takiej predkosci u mnie wywoluje nie maly wyrzut adrenaliny :/

Opublikowano

Dla mnie rower to rekreacja bardziej niz trening, wlasnie lubie sobie za miasto wyjechac, ta trasa z fotki jest fajna, przez rezerwat przyrody i mokradła.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.