Opublikowano 6 grudnia 201113 l Jasna sprawa. Trening - 45-60 min Przygotowanie jedzenia na caly dzien max 30 minut. Konsumpcja posilku - 12-15 minut. Dluzej ludzie w trakcie pracy spedzaja na fajku + zarciu obiadu niz ja jem swoje 2-3 posilki. Normalnie tragedia. Ja rozumiem, ze niektorzy jedza 40 minut obiad i spedzaja na silce po 3 godziny dziennie, ale raz, ze to glupota, a dwa - jak slusznie zauwazyles - strata czasu. Co do tego, ze "trzeba cwiczyc chyba ze 3 razy dziennie, zeby chcialo sie jesc 6 posilkow" to bzdura. Te posilki nie sa duze (2 x mniejsze niz polski obiad), a metabolizm po kilku dniach nakreca sie tak, ze po 2 h od posilku umierasz z glodu i burczy Ci w brzuchu. Edytowane 6 grudnia 201113 l przez Czez
Opublikowano 7 grudnia 201113 l No ale co racja to racja, nie w każdym miejscu pracy możesz sobie o losowej, pasującej Ci godzinie wyciągnąć z plecaka pudło z żarciem i szamać, pół godziny przerwy po 4 h pracy i nara.
Opublikowano 7 grudnia 201113 l Jasna sprawa. Trening - 45-60 min Przygotowanie jedzenia na caly dzien max 30 minut. Konsumpcja posilku - 12-15 minut. Dluzej ludzie w trakcie pracy spedzaja na fajku + zarciu obiadu niz ja jem swoje 2-3 posilki. Normalnie tragedia. Ja rozumiem, ze niektorzy jedza 40 minut obiad i spedzaja na silce po 3 godziny dziennie, ale raz, ze to glupota, a dwa - jak slusznie zauwazyles - strata czasu. Co do tego, ze "trzeba cwiczyc chyba ze 3 razy dziennie, zeby chcialo sie jesc 6 posilkow" to bzdura. Te posilki nie sa duze (2 x mniejsze niz polski obiad), a metabolizm po kilku dniach nakreca sie tak, ze po 2 h od posilku umierasz z glodu i burczy Ci w brzuchu. Poza tym w ogóle dieta powinna się składać z więcej niż trzech posiłków. Jakoś się dziwnie utarło, że jest śniadanie, obiad i kolacja i tak już zostało. W przypadku kiedy nie ma się czasu na zjedzenie, tak jak kotlet zauważył, jest opcja suplementacji i temu właśnie ona służy, a nie jak się powszechnie uważa: "po tych koksach mnie roz*ierdoli". Goni szef? Powiedz, że idziesz do wc, wsyp do szejkera trochę białka, czy czego tam brakuje w diecie i wypij. Tak to właśnie działa. Oczyście wszystko trzeba robić z głową i nie, chemia nie jest w stanie zastąpić pożywienia naturalnego, jednak jeżeli nie ma innej opcji... *bro tip mode on* uważajcie jak szybko wypijacie sporządzony "posiłek", bo może się zdarzyć, że wylądujecie w kiblu na dłużej z, mówiąc łagodnie, biegunką. *bro tip mode off* Przygotowanie jedzenia na caly dzien max 30 minut. Mi zabiera to trochę dłużej, ale generalnie do wpakowania trzech worków ryżu/kaszy/ porcji makaronu nie potrzeba 2 godzin. W tym czasie kiedy się gotują idę się szykować, czyli wiadomo: poranna toaleta, szybki prysznic, pakowanie rzeczy, ubieranie się, itd. Wszystko trzeba robić z głową, czyli tak, aby sobie samemu nie komplikować i odpowiednio wygospodarować ten czas. To jest właśnie sens ćwiczenia, a ćwiczyłem ponad 5 lat, później dłuższa pauza i kompletnie zgłupiałem. Jedzenie było niesystematyczne, sam nie wiedziałem co ze sobą za bardzo zrobić... jednym słowem tragedia, ale spokojnie, już jest wszystko ok. Edytowane 7 grudnia 201113 l przez famas_kg
Opublikowano 7 grudnia 201113 l Współczuje wam pracy, jeżeli musicie pytać się szefa o jakieś pozwolenie czy też aby wypić białko trzeba udać się do kibla. Na szczęście ja tego problemu nie mam. A co do suplów, raczej nie zbudujesz takiej jakości mięśni na białku z proszka niż na mięsiwie. Nie mówię, że suple to wyrzucenie kasy w błoto, ale ja nie wyobrażam sobie wybicia białka/gainera zamiast zjedzenia posiłku, ale lepsze to niż głodowanie.
Opublikowano 7 grudnia 201113 l Dokładnie. Wszystko zależy od ludzi, z którymi się pracuje. Wiesz, są takie sytuacje, że musisz siedzieć w miejscu pracy i nie możesz się ruszyć za bardzo. Wtedy różne już wymówki, czy to toaleta, czy coś innego. Tak czy siak jest jak powiedziałeś, a o czym wspominałem, suplementacja nie zastąpi nigdy normalnego jedzenia, ale nie należy zapominać, iż właśnie suplementacja jest dodatkiem i nie powinna stanowić podstawy w diecie
Opublikowano 10 grudnia 201113 l Słuchajcie mam pewien problem. Od tygodnia mam dziwną kontuzję w okolicach obojczyka. Mam to chyba od treningu klatki i tricepsów. Początkowo myślałem, że po prostu naciągnąłem sobie jakiś mięsień w okolicach barku. Niedawno dopiero spostrzegłem, że gdy naciskam na obojczyk w okolicach mostka, to mały ból promieniuje do okolicy barku. Gdy nic nie robię to nic nie czuję, dopiero jak podnoszę rękę, robię wymachy, albo coś podnoszę to czuję ten ból. Nie jest silny, ale przeszywający. Ktoś wie co to może być? Najpierw pomyślałem, że może pękła mi kość od zbyt dużych ciężarów, ale podejrzewam że pęknięta kość bolałaby bardziej i cały czas. Wizyta u lekarza chyba jest wskazana, ale może miał ktoś coś podobnego.
Opublikowano 10 grudnia 201113 l Musialbys byc chyba 90letnia staruszka z osteoporoza, zeby Ci w ten sposob kosc pekla. Smaruj jakas mascia, a jak nie przestanie to mozesz isc do lekarza.
Opublikowano 10 grudnia 201113 l Mi to bardziej przypomina kontuzję stawu barkowego, dość często spotykana w towarzystwie wad postawy. Ja miałem kiedyś podobnie od szwedek, bardzo nisko zjeżdżałem, teraz jest spoko. Ja z kolei mam inny problem. W zeszłym tygodniu siłowaliśmy się z chłopakami na rękę w robocie (a raczej po robocie). Budowlanka - tak że była zacięta konkurencja. To fajnie, że położyłem wszystkich na lewą, z tylko jednym przegrałem na prawą. Wszystko wydawało się okej i udałem się na siłownię (5 minut piechotą z miejsca pracy - też fajnie). Ale jazda zaczęła się w trakcie treningu, po każdej skończonej serii niemiłosiernie łupało mnie w okolicy łokcia (prawa ręka), ból rozchodził się po przedramieniu i w kulminacyjnym momencie dochodził do dłoni powodując drętwienie palców. Staw raczej w porządku, coś czuję, że mocno ponaciągałem ścięgna. Jutro skoczę do apteki po jakiś żel i opaskę na łokieć i nadgarstek. Do nowego roku raczej zrezygnuje z treningów, potem się zobaczy.
Opublikowano 11 grudnia 201113 l Dlatego nigdy nie siluje sie na reke - jak padnie nadgarstek, to koniec.
Opublikowano 13 grudnia 201113 l Może mi ktoś polecić jakieś rozsądne forum o tematyce kulturystycznej? Może być zarówno polskie jak i obcojęzyczne.
Opublikowano 13 grudnia 201113 l Zapodajcie jakiś dobry trening na mięśnie brzucha (ale nie a6w) + jedno, dwa ćwiczenia na mięśnie skośne brzucha ABS 2 dobre? I jak robic te skrety tulowia ( na miesnie skosne)? z jakim obiciazeniem
Opublikowano 13 grudnia 201113 l ABS2 dobre na początek.Mi pomogło.Do tego russian twist na skośne + jakieś inne jeszcze z obciążeniem i będzie ok.
Opublikowano 17 grudnia 201113 l a na zrzucenie brzuszka mozna dac zamiast biegania (aura nie sprzyja) cwiczenia na orbitreku? poce sie jak swinia na tym wiec chyba ok
Opublikowano 18 grudnia 201113 l Pot to w większości woda nie tłuszcz, nia ma wiele wspólnego z chudnięciem.
Opublikowano 18 grudnia 201113 l Dobry dziennik dietetyczny, zna ktoś? Bo ten z sfd w nowej wersji coś źle działa.
Opublikowano 27 grudnia 201113 l Jak robie pompki, lub to czuje jak cos mi sie 'przestawia' w prawej dloni. Jest to strasznie dziwne uczucie, tak, jakbym zostal porazony pradem. Od razu musze przerwac cwiczenie, bo pozniej w dloni mam uczucie zdretwienia. Dodam, ze kiedys tego nie mialem - dopiero po ponad miesiecznej przerwie i powrocie do treningow zaczelo sie to u mnie pojawiac. Mial tak ktos?
Opublikowano 28 grudnia 201113 l Zrob sobie przerwe, a potem zmien ustawienie dloni na poreczach (bo to raczej w 90% od pompek na poreczach, a nie od tych zwyklych - tez mialem cos takiego). Grube rekawiczki tez sie przydadza.
Opublikowano 28 grudnia 201113 l Pompki robilem na hantlach, pewnie dlatego. Dzieki edit: o wlasnie co do pompek - lepiej robic na otwartych dloniach, czy na dwoch kostkach? Edytowane 28 grudnia 201113 l przez Qvstra
Opublikowano 29 grudnia 201113 l Na otwartych bardziej odczuwam nacisk na nadgarstki, zdrowiej chyba na kostkach, ale trochę ciężej.
Opublikowano 29 grudnia 201113 l dodatkowo możesz jeszcze robić klaskanie podczas pompek jak De Niro w Taksówkarzu 8)
Opublikowano 25 stycznia 201213 l Z tego co wiem przy nie odpowiedniej diecie używając spalacza można spalić też mięśnie. Przy mojej diecie: 1 posiłek : płatki owsiane 2 posiłek : czarne pieczywo z mięsem 3 posiłek : mięso ryż 4 posiłek: tuńczyk ryż 5 posiłek : mięso Czy przy takiej diecie jest zagrożenie że spale mięśnie? Spalacz posiadam scorch ale mam zamiar używać go tylko przed treningiem i odpuścić sobie rano.Mam zamiar zrzucić do wakacji z 5 kg.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.