Opublikowano 8 lipca 20159 l Ostatnio czyli jakoś od października 2014roku ćwiczę sobie w domu na kupionej ławeczce, mam tam jakieś hantle, sztangę łamaną i prostą. Co prawda to nie dużo, ciężar też był wystarczający, ale ostatnio powiedziałem sobie STOP. Czas wybrać się na jakąś dietkę, bo co prawda jakieś tam efekty widać, ale przez nadwagę nie są w pełni zadowalające (186/95-98kg). I właśnie tutaj mam dwa pytania. By wybrać się na dietkę to trzeba jednak zrobić jakieś podstawowe badania i właśnie co polecacie by wykonać nie licząc podstawy krwii oraz badanie cukru i tarczycy? Drugie pytanie jest następujące. Lepiej iść do zwykłego dietetyka i ogarnąć rozpiskę czy może do "trenera siłacza" jakieś lepszej lokalnej siłowni? Edytowane 8 lipca 20159 l przez Daniel_reyes
Opublikowano 9 lipca 20159 l Nie , zeby miec dietke nie trzeba robić badań trzeba miec chęć i silna wole na początku. Co do drugiego pytania, ostatnio jest jakas moda na dietetyków którzy radza nie jesc ziemniaków bo są niezdrowe. Takze niepolecam. Raczej poczytałbym podstawy, co to sa białka, wegle proste i złożone i tłuszcze. Potem wyliczyć nasze zapotrzebowanie mniej wiecej i ułożyć pod to posiłki. A potem obserwowac nasz organizm i dodawać/ucinac kalorie. Taniej ci wyjdzie niz dietetyk a pewnie i lepiej. Pamietam jak była darmowa wizyta u nas u dietetyków gdzie mozna było zmierzyc body fat. Była taka młoda ci.pka która mówiła mi wszystko co 90% spartakusów juz wie i troche sie peszyła jak ja poprawiałem. Widocznie przyzwyczajona do grubasów bez wiedzy któym to moze mówić co chce a oni z podziwem notują na tabletach. Co do izotoników polecam leszki free Serio
Opublikowano 9 lipca 20159 l Jak pisze kanabis nie podbijaj bo nie wiadomo na kogo trafisz. Zobacz sobie przykładowe diety i ułóż sobie podobną pod własne zapotrzebowanie.
Opublikowano 10 lipca 20159 l Gdzieś wyczytałam, że ćwiczenia dają efekt [czyli spalanie tłuszczu itp.] dopiero po 40 minutach? A ja ostatnio przez te upały np. ćwiczyłam , 250 brzuszków i tyle, codziennie. Czy to wtedy nic mi nie daje? o.O
Opublikowano 10 lipca 20159 l Na brzuch to jest dieta, bieganie, aeroby. Po co wzmacniasz same miesnie?
Opublikowano 10 lipca 20159 l Gdzieś wyczytałam, że ćwiczenia dają efekt [czyli spalanie tłuszczu itp.] dopiero po 40 minutach? A ja ostatnio przez te upały np. ćwiczyłam , 250 brzuszków i tyle, codziennie. Czy to wtedy nic mi nie daje? o.ODo 30 min spalasz GŁÓWNIE (ale nie tylko) węgle a po tym czasie większość to tłuszcz.
Opublikowano 10 lipca 20159 l Na brzuch to jest dieta, bieganie, aeroby. Po co wzmacniasz same miesnie? Na brzuch to ja polecam ciężary , dzięki temu mimo wyższego poziomu tkanki ten mięsień dalej jest ładnie widoczny.
Opublikowano 10 lipca 20159 l koBik- ale ja prowadzę zdrowy tryb życia. do zgubienia po ciąży mam jeszcze jakieś 4 kg, ale nie popadam w paranoje i nie stosuję diet-cud. a staram się ćwiczyć codziennie wszystkie partie ciała. pytam tylko, czy takie brzuszki wtedy coś dają, czy o kant dupy roztrzaskać takie krótkie ćwiczenia. a wyjątkowo w te upały mi się nie chciało ruszać tyłka. xD
Opublikowano 10 lipca 20159 l Do spalania tłuszczu w Twoim przypadku to głównie aeroby a nie brzuszki. Na basen w upal jak znalazł
Opublikowano 10 lipca 20159 l Jak pisze kanabis nie podbijaj bo nie wiadomo na kogo trafisz. Zobacz sobie przykładowe diety i ułóż sobie podobną pod własne zapotrzebowanie. Mysle, ze nie jest trudno znalezc dobrego dietetyka. Mamy np. internet. Moj kumpel zrzucil na samej diecie 25 kg fatu w niecaly rok, wlasnie trzymajac sie scisle rozpiski dietetyka. To tak samo jest z treningiem - ludzie sie wstydza isc na silownie i cwicza samotnie albo z kolegami "ekspertami" we wlasnych silowniach w suternerach/na strychach robiac takie (pipi)a akrobacje, ze az bola kosci od samego patrzenia. Prawilnie przypominam, ze szarku123 dopiero co pytal czy moze wpyerdolic 5000kcal cukierkow robiac elegancka mase miesniowa. Takze lepiej idz do specjalisty. Do trenera tez, niech ci pokaze jak sie cwiczy poprawnie, bo na pewno odbiega to daleko od tego co robisz jesli nigdy nie ogladal twoich treningow zaden spec. A najlepiej do trenera, ktory jest tez dietetykiem, co nie powinno byc problemem w duzym miescie.
Opublikowano 11 lipca 20159 l koBik- ale ja prowadzę zdrowy tryb życia. do zgubienia po ciąży mam jeszcze jakieś 4 kg, ale nie popadam w paranoje i nie stosuję diet-cud. a staram się ćwiczyć codziennie wszystkie partie ciała. pytam tylko, czy takie brzuszki wtedy coś dają, czy o kant dupy roztrzaskać takie krótkie ćwiczenia. a wyjątkowo w te upały mi się nie chciało ruszać tyłka. xD Nie ma niestety miejscowego spalania tłuszczu(no może poza hormonem wzrostu ) także robienie brzuszków wpłynie na ich wzmocnienie,ale słabo na redukcję tkanki tłuszczowej w tym rejonie.Tłuszcz schodzi kompleksowo z całego ciała a na końcu z wrażliwych rejonów-dół klaty,dół brzucha,uda i tyłek.
Opublikowano 11 lipca 20159 l Jak pisze kanabis nie podbijaj bo nie wiadomo na kogo trafisz. Zobacz sobie przykładowe diety i ułóż sobie podobną pod własne zapotrzebowanie. Mysle, ze nie jest trudno znalezc dobrego dietetyka. Mamy np. internet. Moj kumpel zrzucil na samej diecie 25 kg fatu w niecaly rok, wlasnie trzymajac sie scisle rozpiski dietetyka. To tak samo jest z treningiem - ludzie sie wstydza isc na silownie i cwicza samotnie albo z kolegami "ekspertami" we wlasnych silowniach w suternerach/na strychach robiac takie (pipi)a akrobacje, ze az bola kosci od samego patrzenia. Prawilnie przypominam, ze szarku123 dopiero co pytal czy moze wpyerdolic 5000kcal cukierkow robiac elegancka mase miesniowa. Takze lepiej idz do specjalisty. Do trenera tez, niech ci pokaze jak sie cwiczy poprawnie, bo na pewno odbiega to daleko od tego co robisz jesli nigdy nie ogladal twoich treningow zaden spec. A najlepiej do trenera, ktory jest tez dietetykiem, co nie powinno byc problemem w duzym miescie. Nie wiem jak w innych tematach na forum ale tutaj zauważyłem że często przekręcasz fakty lub też nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.Nigdzie nie napisałem o takim zabiegu a zastanawia mnie fakt że ludzie z for o tematyce kulturystycznej potrafią robić cheat meal w postaci posiłku opartego o 5000 kcal ze słodyczy i nie odkłada im się to w tkankę tłuszczową w takim stopniu jak człowiek może sobie wyobrazić. Wracając do problemu Daniel_reyes , chyba nie sądzisz że do zrzucenia tkanki tłuszczowej jest potrzebny dietetyk... Fajnie twój kumpel zbił 25kg fatu w niecały rok z pomocą dietetyka a ja znam ludzi , zresztą warto śledzić nawet wątki niektórych na forach by zobaczyć że robią to samo bez dietetyka. Po prostu ktoś nie chce się nauczyć podstaw bo nie ma na to czasu lub też chęci idzie do dietetyka u którego na pewno są co jakiś czas konieczne obowiązkowe wizyty by sprawdzić rezultaty i dalej przekształcać dietę co liczy się z kosztami. Zrobi jak chce ale dalej uważam że wystarczy przeczytać jakiś porządny artykuł o diecie nie musi się zagłębiać nawet w temat czy też jakiekolwiek badania a sam ułoży sobie dietę , która pomoże mu osiągnąć cel. Trenera bym natomiast polecił jeżeli miałbyś problem z wykonywaniem ćwiczeń , podczas kończenia kursu zauważyłem że wiele ludzi(nawet kursanci co niektórzy ) nie znają podstaw wykonywania ćwiczeń i odpowiedniego angażowania mięśni.
Opublikowano 11 lipca 20159 l No w sumie masz racje, ludzie na koksach moga pewnie o(pipi)ac 5000 kcal cheat meala everyday.
Opublikowano 11 lipca 20159 l No tak bo 99% forum kulturystycznych ładuje towar w kosmicznych dawkach i świecą po nocach . Po za tym od kiedy będąc na bombie można wpjerdalać po 5000kcal codziennie. Chyba twoja wiedza trochę kuleje.
Opublikowano 11 lipca 20159 l kumpel jest pewny, że to 25 kg fatu (uogólniając) ? bo na ogół dietetycy zarzucają takie diety, żeby ludzie po prostu chudneli, czyli szybki efekt - schudłem, jest fajnie, a poleciało w huy mięsa i wody. zwłaszcza babki po kuracjach u dietetyków robią się suche jak wiór. co do trenerów na siłach.....bardzo różnie z nimi bywa. często mają spoko teorie, ale jak to się kolokwialnie mówi - nie znają się na robocie. w przypadku techniki trzymają się schematów z atlasów zapominając, że ludzie są różni i każdy musi odnaleźć "swoją technikę". to jest ten rodzaj pracy z klientem, który wymaga poznania go i zrozumienia. prosty przykład - wysuwanie kolan poza linię stóp przy siadach. serio, są ludzie, którzy traktują to jak żelazną regułę, bez względu na proporcje długości tułowia do nóg i uda do podudzia. inny przykład, już mniej prosty, to wznosy hantli bokiem wzdłuż tułowia ( naramienne boczny akton) - tu naprawdę każdy musi znaleźć swoją. mnie na przykład nie leży zupełnie typowo atlasowa metoda z rotacją dłoni/hantli do wewnątrz, bo przez moją specyfikę stawu barkowego walczę z dyskomfortem, zamiast czerpać rezultaty. cwicza samotnie albo z kolegami "ekspertami" we wlasnych silowniach w suternerach/na strychach robiac takie (pipi)a akrobacje, ze az bola kosci od samego patrzenia tak się bawiłem za małolata z ziomkami w garażowej siłce. internet był jeszcze świeży, więc sami eksperymentowaliśmi z techniką, wymienialismy uwagi itd, oczywiście bez jakiś debilnych akcji, matołami nie byliśmy, jakis zarys techniki znaliśmy. potem doszła wiedza książkowa i weryfikacja, ale to, czego nauczyliśmy się sami, poznając nasze reakcje, to nasze. podczas kończenia kursu zauważyłem że wiele ludzi(nawet kursanci co niektórzy ) nie znają podstaw wykonywania ćwiczeń i odpowiedniego angażowania mięśni w mojej grupie było nas 3-4 kumających czacze, reszta to amatorzy kwaśnych jabłek. my pytaliśmy, dyskutowaliśmy, chetni do demonstracji, oni tylko notowali słowo w słowo jak jakieś studenciaki pyerdolone. były nawet ludki z awuefu, co z siłką mieli tyle wspólnego co z samochodami drogimi, czyli nic. pewnie część z nich została trenerami, niestety
Opublikowano 11 lipca 20159 l Wszyscy trzymają się zasady kolano i stopa a nikt nawet nie wie skąd jest
Opublikowano 11 lipca 20159 l To samo tyczy się rozstawu stóp , który uczono nas by był na szerokość bioder i pod żadnym względem nie powinniśmy przesuwać palców do zewnątrz. Dziewczyny nie miały problemu z takim przysiadem ale żaden chłop nie był w stanie tak wąsko zrobić siad do 90 stopni.
Opublikowano 14 lipca 20159 l Da rade jesc i cwiczyc w taki sposob zeby ominac wpierdalanie po 4k kalorii, a potem cisnac redukcje? Mam 191cm/73kg takze teoretycznie waga lekka, nogi i klate mam w miare ok(25cm wiecej w obwodzie klaty niz pasa), ale ramiona i rece dosc chude. Nie zalezy mi na ciele kulturysty tylko zeby sie troche zwiekszyc objetosciowo w zdrowy sposob. Jak sie da to kiedy jesc i co, kiedy cwiczyc i co, bo jestem zielony calkiem. Edytowane 14 lipca 20159 l przez Copper
Opublikowano 14 lipca 20159 l Jak ważysz tyle przy takim wzroście to raczej nie masz problemu z odkładaniem się tłuszczu, co? Podejrzewam, że wręcz ciężko Ci nabrać masy i masz szybki metabolizm, więc dieta wysokokaloryczna byłaby dla Ciebie ok.
Opublikowano 14 lipca 20159 l Mam taki problem, ze wszystko mi idzie w bebech jak zaczynam wiecej jesc, dlatego chcialbym ominac przybieranie masy, bo pozniej bede musial strasznie zapierdalac zeby spalic tluszcz z bebecha.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.