Opublikowano 5 marca 201411 l Właśnie stacjonarny najbardziej mi pasuję .Chciałbym dość nisko w tym roku zejść z poziomem tkanki tłuszczowej a nie mam już gdzie upchnąć aerobów więc chciałbym je wykonywać na czczo bezpośrednio po wstaniu z łóżka.No nic poczekam do wypłaty i dołożę na jakiś porządny rowerek .
Opublikowano 5 marca 201411 l @szarku - nie taniej kupic sredniej klasy gorala z amorami jak 4 lata to słabo i rzadko go eksploatujesz Wiosna/lato jest w uzyciu.
Opublikowano 7 kwietnia 201410 l Kurier dziś przyniósł ławeczkę z aukcji: http://allegro.pl/lawka-laweczka-lamana-do-cwiczen-regulowana-ns-04-i4076684047.html Mój zapał ostygł zaraz po otwarciu, po pół godzinnej walce z tym chińskim bublem jako tako udało mi się go złożyć by nie bujał się w każdą stronę (pyerdolony), no i gdy się położyłem, strasznie zaczął mnie kręgosłup rwać "na dole" czułem sie strasznie, rwało brzuch do góry, dupa na dole.. myślałem, że jest ławka jest za wysoko ustawiona, ale niżej się juz jej nie da. Niestety, ale na bank mam lordozę i konieczna będzie wizyta u specjalisty. Jak to sie ma z ćwiczaeniami? ktoś z Was mial podobny problem?
Opublikowano 7 kwietnia 201410 l Ja mialem tak jak cwiczylem rzadko, za bardzo sie szarpalem i ogolnie jakis miesiac temu tak mialem. Krzyz tak bolal, ze czulem zawroty glowy i brak wladzy w nogach, z poczatku tak sie przestraszylem, ze az przysiadalem bo sie balem, ze zemdleje, lol. Teraz szanuje plecy.
Opublikowano 7 kwietnia 201410 l Obczaj ten filmik, pamiętaj o oderwaniu lędźwi od ławki, spróbuj nie szarpać tułowiem, a przede wszystkim niech ktoś, kto zna technikę, popatrzy jak ćwiczysz i zwróci ci uwagę na błędy, które popełniasz. No i zmniejsz ciężar.
Opublikowano 7 kwietnia 201410 l Może jeszcze wyjaśnie - ćwiczę w domu, parę miesięcy, czsaem jeżdze na rowerze, ale większośc dnia spędzam przed kompem - studia + projektowanie graficzne = 8 -10+ godzin na siedzaco teraz dopieor zamówiłem ławeczkę, by poćwiczyc z hantlami itp, więc nawet nie zacząłem na serio.. jutro idę do fizjoterapeuty i poprosze o ćiwczenia na kręgosłup, inaczej nie da rady chyba.
Opublikowano 14 kwietnia 201410 l No i dupa, mam lordozę lędźwiową, pani terapeutka zadala mi ćwiczenia do domu oraz nakazała zmienić pewne nawyki, takie jak wstawanie z pozycji siedzącej i schylanie, nic ciekawego. Niestety ćwiczenia w opadzie kazała wyeliminować pomki co i z tego powodu jest mi strasznie smutno - wiosłowanie hantlem to jedno z moich ulubionych ćwiczeń ;/ czy ktoś z Was miał podobny problem? Poki co będę chodził na terapie itd, mam nadzieje, ze szybko sie z tego w miarę wykaraskam, by powrócić do 100% siłki ;/
Opublikowano 14 kwietnia 201410 l Niektorym nie jest pisana silownia, ja jakbym mial jakies dolegliwosci ze strony plecow powaznie bym sie zastanowil nad swoja przyszloscia z ciezarami - cale zycie przed toba, niekoniecznie bedziesz mister olimpia.
Opublikowano 14 kwietnia 201410 l Ojejku kolego nie smuc sie. Jeszcze nie wszystko przesadzone. Poprobuj, ogarnij na spokojnie nie przemeczajac kregoslupa po rehabilitacji i zobaczysz, jak nie bedzie szlo to odpusc sobie a za iles tam lat jak twoje plecy beda dalej w dobrej formie sam sobie przyznasz racje, ze porzucenie pieknego wygladu na rzecz zdrowia bylo dobrym posunieciem. Smutek i rozterki to sprawa przejsciowa, liczy sie to, czy decyzje przyniosa ci wstyd czy chwale na starosc. Tak ja to przynajmniej widze. Wiecej pozytywnych wibracji e-kolego.
Opublikowano 14 kwietnia 201410 l Lordoza przykra ale mam kilka osób na siłce,które z nią ćwiczą.Na plecy możesz robić ściągania drążka,prostowniki na maszynie(uginanie tułowia w opadzie) i wiosłowanie na maszynie.
Opublikowano 16 kwietnia 201410 l to ja sie wpyerdole i przypyerdole tylko, że lordoze (i kifoze) mają wszyscy i to jest normalne i dopiero POGŁĘBIONA lordoza/kifoza może oznaczać schorzenie. nazewnictwo, jakby ktoś nie wiedział
Opublikowano 17 kwietnia 201410 l Tak lordoza lędźwiowa i kifoza piersiowa,są to naturalne krzywizny,ja pisałem o pogłębionej.
Opublikowano 22 kwietnia 201410 l sharku kurtyzano co mam zrobić aby mieć taki brzuch. trochę się w(pipi)iam bo dolna część brzucha spadła pięknie, ale brzuch na wysokości żołądka jest okrąglutki i nie mogę go zgubić. wg mojego planu jeszcze 12 tygodni (3 miechy) i wrócę do 3-ch serii 100 pompek pod rząd. ale ćwiczenie tego brzucha to jest ch,ujoza straszna. nienawidzę tego.
Opublikowano 22 kwietnia 201410 l Masz jakiś system do tych pompek , czy po prosto cyklicznie podnosisz ilość powtórzeń?
Opublikowano 22 kwietnia 201410 l waldus, jak chcesz zgubic tłuszcz to pozostaje ci tylko liczenie kcal i jechanie na deficycie no i aktywnosc fizyczna żeby przyspieszyc metabolizm, rzecz jasna Edytowane 22 kwietnia 201410 l przez maciucha
Opublikowano 22 kwietnia 201410 l sharku kurtyzano co mam zrobić aby mieć taki brzuch. trochę się w(pipi)iam bo dolna część brzucha spadła pięknie, ale brzuch na wysokości żołądka jest okrąglutki i nie mogę go zgubić. wg mojego planu jeszcze 12 tygodni (3 miechy) i wrócę do 3-ch serii 100 pompek pod rząd. ale ćwiczenie tego brzucha to jest ch,ujoza straszna. nienawidzę tego. Wątpię czy pompkami uzyskasz zamierzony efekt,musisz trochę obciąć złe kalorie i pobiegać.
Opublikowano 22 kwietnia 201410 l nie kumam tego liczenia kalorii. nawet nie wiem jak zacząć. są widzę jakieś planery, ale chyba ładnie kogoś (pipi)nęło, że ja będę jeść 5 regularnych posiłków dziennie i to jeszcze wyselekcjonowanych XD przykład, moje ostatnie 4 dni przed świętami, uchylam rąbek z mojego życia: wtorek: wstaję o 4:30, o 5:00 jestem już w aucie i jadę 3 godziny na budowę. w aucie herbata z termosu, kanapka. Wjeżdżam na teren zakładu, dostaję się na budowę, przyjeżdża dźwig do rozładunku oczywiście (pipi)a nie ten co trzeba. walka, milion telefonów, do tego wali zimnem i deszczem, koło 12.00 udało się wyładować dłużycę z rurociągów, jest 12.00 (mija 5 godzin bez posiłku), jem szybko kanapkę bo już boli brzuch i idę do biura budowy ustalić kto za to zapłaci (do najbliższej restauracji 5km). Wychodzę o 16.00, wsiadam w auto i mam 3h jazdy do domu. po drodze do wyboru: hotdog na stacji, mcdonalds, randomowy zajazd gdzie dzi,wki witają w drzwiach. jem big mac menu środa: jadę do autem do ASO na 08.00. Na miejscu okazuje się, że auto nie gotowe, czekam do 15.00 Po drodze pracuję w poczekalni na lapku i jem snickersa z automatu, popijam colą bo tylko taki automat mają na serwisie. potem jadę do biura coś nadrobić, powrót do domu o 19.00 WPYERDALAM GIGANT KOLACJĘ BO ZWARIUJĘ Z GŁODU czwartek: wstaję o 5.30 i jadę w trasę przez Wrocław do Poznania. Na miejscu budowa, jem coś przed wjazdem, bo w środku nie wolno jeść (inspektor BHP). Godzina 09.30 jem na miejscu kanapkę i wchodzę. Po 6 godzinach wychodzę głodny jak s(pipi)ersyn i jem co popadnie w jakimś tam przydrożnym barze bo już chcę do domu. po drodzę jest korek na A4 więc jem na stacji hotdoga i dojeżdżam do domu na 23.00. idę spać wielki piątek: jestem w biurze, udaję, że poprzednich dni nie było, jem fit XD @Litwin, no zabieram się z powrotem za bieganie, zobaczymy co z tego będzie Masz jakiś system do tych pompek , czy po prosto cyklicznie podnosisz ilość powtórzeń? pompki ćwiczę od lat, zwiększają moją masę mięśniową i przez to brzuch wydaje się być mniejszy kiedyś robiłem je rano i wieczorem. Dziś mam 30 lat i tak się już nie da, bo ręce nie wytrzymują tempa (w zasadzie stawy). Ćwiczę codziennie wieczorem różne ćwiczenia, głównie robię 5 serii pompek, z czego układ mam mniej więcej taki: pierwsza seria liczba pompek: X druga seria liczba pompek: X + 30-50% trzecia seria: tyle co pierwsza czwarta seria: tyle co pierwsza piąta seria: tyle co w drugiej plus na dobicie abym umarł co pewien czas robię sobie przerwę dnia i jadę ile zrobię max w serii. i tak dzień w dzień. jak widzicie na siłownię przy moim stylu zycia nie ma szans, ćwiczę koło 22.00 w domu, pompy, brzuchy, mam ciężarki a jak starcza sił to staram się robić podciągania różnego rodzaju i rozciągać się pod kątem biegania. różnica już jest, dolne partie brzucha pięknie spadają, boczne się powoli rysują tylko (pipi)a ten żołądek je,bany jak boiler. (a waga jest ok, 91kg przy 191cm wzrostu, nie chcę chudnąć) Edytowane 22 kwietnia 201410 l przez waldusthecyc
Opublikowano 22 kwietnia 201410 l Może jesteś wzdęty od nie regularnych posiłków i zapychania się,gdy już masz czas na jedzenie?Normalnie mógłbym ci i zapotrzebowanie i dietę rozpisać,tylko i tak wiem ze się jej 3mać nie będziesz i tego nie docenisz,jako mój BF-owy wróg
Opublikowano 22 kwietnia 201410 l eno folksdojczu nie bądź taki wejże coś pomóż. od biedy mogę brać coś ze sobą na wyjazd. te kalkulatory to działają tak, że najpierw mam sam spisywać co jem i to kalorycznie wycenić czy też mam tam sobie powybierać te produkty i potem trzymać się ich jedzenia? jak jest lepiej?
Opublikowano 22 kwietnia 201410 l zmien tryb pracy dzięki Milan. Litwin, już nie trzeba, Milan mi poradził.
Opublikowano 22 kwietnia 201410 l xDDD mogę Ci to rozpisać Edytowane 22 kwietnia 201410 l przez _Milan_
Opublikowano 22 kwietnia 201410 l Najpierw wyliczymy ogólną ilość kcal jaką potrzebujesz,powiedzmy bazę: 24* twoja waga*współczynnik aktywności,gdzie: 1,1-siedzcy tryb pracy,mały wysiłek fizyczny,rzadkie treningi 1,5-trening 5 razy w tygodniu,praca fizyczna Musisz wyszukać swój współczynnik,wiem że to na oko,ale to baza od której będziemy coś układać,a po 2 tygodniach będziemy korygować.Od tego wyniki odejmujesz 300 kcal,bo chcesz chudnąć,zdrowo traci się 0,5 kg-1 kg tygodniowo.Rzadko stosuję tą metodę,częściej po prostu zamieniam posiłki z wysoko przetworzonych na mało,kaloria nie jest równa kalorii i często taka zamiana skutkuje redukcją fatu.
Opublikowano 22 kwietnia 201410 l eno folksdojczu nie bądź taki wejże coś pomóż. od biedy mogę brać coś ze sobą na wyjazd. te kalkulatory to działają tak, że najpierw mam sam spisywać co jem i to kalorycznie wycenić czy też mam tam sobie powybierać te produkty i potem trzymać się ich jedzenia? jak jest lepiej? Kalkulatory kalkulatorami, ale pierwsze co to musisz wiedziec jakie jest twoje zapotrzebowanie kalorii na dzien. To bedzie dopiero podstawa do reszty wyliczen. Looknij na to, rozjasni ci sytuacje. http://egotuj.pl/diety/kalkulator-zapotrzebowanie-kaloryczne.html Jak juz znasz swoje liczby, wtedy mozesz liczyc.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.