Opublikowano 29 kwietnia 200915 l Na kolacje pucha tunczyka to jedna z najlepszych opcji. Przepisow na to znajdziesz multum. + kilka kromek chleba do tego, ale nie za wiele, no i warzywka. Majonez... Ja bym nie bral. Bo mi syfy na mordzie wyskakuja od tego, ale jak masz spalac, to spalisz . BTW makrela wedzona tez jest dobra i masakrycznie obfita w omega 3. Znow dodam, ze masz jesc duzo i bardzo syto, przy tym warzywnie i zdrowo, ale nie tlusto! Podstawa to weglowodany zlozone i bialko + zdrowe tluszcze. Budzet na zarcie wzrosnie. Miesiac za pasem, a wiec ja znow laduje kase w miske . P.S. Latem mamy najwiekszy poziom hormonow, wiec to najbardziej sprzyjajacy pakowaniu okres, choc co juz bardziej przypakowani to sie rzezbia .
Opublikowano 29 kwietnia 200915 l Na kolacje pucha tunczyka to jedna z najlepszych opcji. Nigdy tego nie jadlem i strasznie ch/ujowe w smaku, z czym mozna jesc zeby to jakos smakowalo?
Opublikowano 29 kwietnia 200915 l Z klamerka na nosie Sprobuj moze uzyc jakis przypraw.Na pocieszenie ja tej ryby tez nie toleruje.
Opublikowano 29 kwietnia 200915 l Na kolacje pucha tunczyka to jedna z najlepszych opcji. Nigdy tego nie jadlem i strasznie ch/ujowe w smaku, z czym mozna jesc zeby to jakos smakowalo? Z keczupem ;]. Nie no, troche majonezu mozesz dodac - jak mowilem, nie powinno Ci zaszkodzic. Ja robie taki sosik - musztarda, oliwa z oliwek, sok z cytryny, czasem czosnek i suszony koperek. Miazdzacy dressing do np. lososia wedzonego tez, no ale my tu nie o tym. Zrob tego porcje (tak z 30ml na oko), zmiel to z tunczykiem na paste, wsiepaj pomidorka, ogorka i papryke i zasuwaj z chlebem.
Opublikowano 29 kwietnia 200915 l Psychonaut w poprzednim zyciu byles kucharzem? no spam: Zakupilem ostatnio kaszy i ryzu pudeleczek troche, chce wyprzec ziemniaki z dan i zastapic je wlasnie tym. Niezawsze to pewnie sie udawać bedzie, ale mysle, ze to dobry zmiennik Edytowane 29 kwietnia 200915 l przez banny
Opublikowano 29 kwietnia 200915 l Nie, bylem profesjonalnym afganskim kulturysta A tu jest dieta pro, ale zwazcie na to jakie 'pozywne' czyli wysokobialkowe produkty ten koles wcina Food Prep Like most people involved in natural bodybuilding, I have a full-time job. Bodybuilding is merely a hobby, and preparing 9 meals for each day is not something I have time to do every night. So, during contest prep, I make all of my meals for the week during the weekend. Here is a week's worth of food on my contest diet. Except for a big jug of whey protein and a large container of oatmeal, this is basically everything I will eat in a given week.
Opublikowano 30 kwietnia 200915 l masa żarcia i rzeczywiscie lepiej robic zapas na jakis czas niż codziennie cos gotowac, przynajmniej wiekszosc rzeczy. Tak robilem i z czasem stało sie to ostro wku.rwiające.
Opublikowano 4 maja 200915 l No wlasnie a co z osobami, ktore maja szybka przemiane materii? Ja jestem jedna z takich osob. Wiekszosc opcji jaka jest tu opisywana: tona bialka i dwie tony weglowodanow 5razy dziennie jest ok, to dobry przepis i zawsze beda po tym jakies efekty, jak nie na silce, to na kiblu. Ze trzy lata temu, wzialem sie ostro za jedzenie, wciagalem doslownie wszystko, po trzech miechach przytylem... 4kg. Smiac sie, czy plakac? Fakt efekt bylo widac, i bylem z niego zadowolony, bylo widac tylko dlatego, bo jestem szczuply. Problem zaczyna sie w momencie: ILE MOZNA? Zarlem od samego rana, co 2h, wieczorem bylem tak nafaszerowany, ze kladlem sie z bolem brzucha. Chociaz urozmaicalem sobie jedzenie jak tylko moglem, po piatym miesiacu nie moglem juz na nie patrzec. Doslownie. Pytanie co z takimi osobami? Co lepsze, a zarazem co lepiej wyjdzie na zdrowie: odzywy, czy normale jedzenie? Edytowane 4 maja 200915 l przez bad-garfield
Opublikowano 4 maja 200915 l Imo najlepszy jest zloty srodek.Ile dasz rady dostarczyc jedzeniem organizmowi to to zrob.Reszte jak sa braki lub chcemy nadwyzke to mysle ze 2-3 szejki na dzien nikogo nie zabija.
Opublikowano 4 maja 200915 l Ja tez mam taka przemiane materii. Waze teraz 60 kg przy wzroscie 178. Jak chodzilem na silke, maksymalna waga wynosila 67, potem wciaz 65 a teraz spadla do rownych 6 dych. musze przytyc
Opublikowano 4 maja 200915 l No wlasnie a co z osobami, ktore maja szybka przemiane materii? Ja jestem jedna z takich osob. Wiekszosc opcji jaka jest tu opisywana: tona bialka i dwie tony weglowodanow 5razy dziennie jest ok, to dobry przepis i zawsze beda po tym jakies efekty, jak nie na silce, to na kiblu. Ze trzy lata temu, wzialem sie ostro za jedzenie, wciagalem doslownie wszystko, po trzech miechach przytylem... 4kg. Smiac sie, czy plakac? Fakt efekt bylo widac, i bylem z niego zadowolony, bylo widac tylko dlatego, bo jestem szczuply. Problem zaczyna sie w momencie: ILE MOZNA? Zarlem od samego rana, co 2h, wieczorem bylem tak nafaszerowany, ze kladlem sie z bolem brzucha. Chociaz urozmaicalem sobie jedzenie jak tylko moglem, po piatym miesiacu nie moglem juz na nie patrzec. Doslownie. Pytanie co z takimi osobami? Co lepsze, a zarazem co lepiej wyjdzie na zdrowie: odzywy, czy normale jedzenie? A treningi? Ektomorficy, czyli chudzielce tacy jak ja i Hubi maja taka wlasnie przemiane materii. Nie znaczy to, ze z tej materii nic nie zostaje, tylko jest ona szybko przetwarzana, czyli teoretycznie organizm powinien budowac mase bardzo szybko. Po 3 miechach przytyles 4 kilo? To pomnoz to sobie przez 4, co daje rok i masz 16 kilo miecha! Malo? o_O To ja od sierpnia zeszlego roku zrobilem 7 kilo i jestem z siebie dumny :]. Choc nie sklamie az tak dobrej miski nie trzymalem. Cwicze dalej . Klasc sie z bolem brzucha to juz przesada, lepiej juz zjadac 3 posilki + gainery (tylko tez wysokobialkowe!). BTW - Mass XXL ma za malo urwa bialka . Jak zaczalem dosypywac do tego belta niedawno proteiny sojowe, to znow poszla masa i sila, a tak byla juz lipa.
Opublikowano 4 maja 200915 l Tak tylko te 4 kg, uzyskalem w jaki sposob? To naprawde byla meczarnia i nie wyobrazam sobie, zebym mial sie tak odzywiac przez caly rok.
Opublikowano 7 maja 200915 l Wzeraj bialko. Ja jem duzo i do tego gainery i slabo tyje. Najgorzej jest jak sie czlowiek zapije raz dobrze, to potem przez tydzien nie w formie :F.
Opublikowano 9 maja 200915 l może by założyc temat w którym by sie wpisywało najbliższe i te bardziej ciekawe imprezy/walki?
Opublikowano 9 maja 200915 l Zrobione, nie ma za co http://www.psxextreme.info/Newsy-t69514.html Edytowane 9 maja 200915 l przez Hubi.
Opublikowano 18 maja 200915 l głupi mam problem *_* jak przezwyciezyc pokuse wpieprzenia czegos slodkiego? piwa, alkoholu, wszytskiego innego umiem odmowic, ale jak zobacze w domu czekolade i ja otworze, to po chwili cala zjadam i mam pozniej wyrzuty
Opublikowano 18 maja 200915 l Autor głupi mam problem *_* jak przezwyciezyc pokuse wpieprzenia czegos slodkiego? piwa, alkoholu, wszytskiego innego umiem odmowic, ale jak zobacze w domu czekolade i ja otworze, to po chwili cala zjadam i mam pozniej wyrzuty Nie kupuj czekolady :potter:
Opublikowano 18 maja 200915 l głupi mam problem *_* jak przezwyciezyc pokuse wpieprzenia czegos slodkiego? piwa, alkoholu, wszytskiego innego umiem odmowic, ale jak zobacze w domu czekolade i ja otworze, to po chwili cala zjadam i mam pozniej wyrzuty gadasz jak moja laska po prostu nie kupuj a jak mama kupi to zagryź makrelą albo platkami owsianymi i Ci przejdzie:P Edytowane 18 maja 200915 l przez Plugawy
Opublikowano 18 maja 200915 l Banny, z tego co wiem to nie cierpisz na łatwe nabieranie wagi, więc co to za problem ? Kulturystą przed zawodami nie jesteś. Ważne, żeby te produkty nie były zastępnikami, no i oczywiście było tego tylko trochę w ciągu dnia (kilka kostek czekolady, parę cukierków czy paczka czipsów w weekend nie zaszkodzi). Ja jem raczej sporo słodyczy (ale nie w sensie "czekolada, paczka cukierków, paczka czipsów dziennie"), ale nie tuż przed posiłkiem, treningiem czy na głodnego. Oczywiście takie wnioski nie są tolerowane przez znawców tematu, ale trzeba pogodzić normalne życie z ćwiczeniami . No ale wnioskuję, że jesz słodycze od zawsze, a opony nie masz, wyglądasz jak wyglądasz.
Opublikowano 19 maja 200915 l Banny, gdybyś dostatecznie dużo potu wylał na trenie, to 2-3 dni po nim nawet nie pomyślałbyś o niczym słodkim.
Opublikowano 19 maja 200915 l Panowie, jak zregenerować swoją skręconą kostkę w 100%? "wykurowałem" ją już jakiś czas temu, normalnie wszystko jest OK, ale podczas gry w piłkę przy gwałtownych zwrotach itd. znów zaczyna doskwierać
Opublikowano 19 maja 200915 l Masz stabilizator stawo skokowego z neoprenu? Mógłbyś to mocniej ścisnąć i grać do upadłego... ja tak robiłem jak trenowałem tkd za smarka, do tej pory na prawej nodze noszę stabilizator, bo by mnie połamało ;P
Opublikowano 20 maja 200915 l Nie posiadam takowego ale oprócz tego chyba są jakieś magiczne sposoby przywrócenia kostki do pierwotnej dyspozycji? Może ćwiczyć to jakoś rano i wieczorem? Okład z młodych piersi? A może po prostu za tłusty jestem
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.